Pięć z ośmiu wskaźników bańki giełdowej monitorowanych przez londyńską firmę analityczną Capital Economics osiągnęło skrajne poziomy, co według jej analityków oznacza, że boom na akcjach spółek związanych ze sztuczną inteligencją wchodzi w ostatnią fazę. James Reilly, starszy ekonomista rynkowy Capital Economics, w nocie z czwartku 10 września 2026 roku prognozuje jednocześnie wzrost indeksu S&P 500 do 8250 punktów na koniec tego roku i spadek do 6500 punktów na koniec 2027 roku.
- Capital Economics monitoruje osiem wskaźników bańki giełdowej i pięć z nich – wyceny akcji amerykańskich, oczekiwania co do zysków spółek z S&P 500, koncentracja indeksu, emisja akcji oraz zagraniczne zaangażowanie w akcje amerykańskie – osiągnęło skrajne poziomy; starszy ekonomista James Reilly ocenia, że dane są „spójne z bańką w późnej fazie".
- Capital Economics prognozuje wzrost indeksu S&P 500 do 8250 punktów na koniec 2026 roku, a następnie spadek do 6500 punktów na koniec 2027 roku, co oznaczałoby cofnięcie o około 21 proc. względem prognozy szczytowej.
- Polscy inwestorzy indywidualni mieli na koniec czerwca 2026 roku 19,6 mld zł ulokowane w ETF-ach – o 52 proc. więcej niż pół roku wcześniej – a wśród największych produktów w ich portfelach znalazły się trzy fundusze odwzorowujące S&P 500 oraz fundusz śledzący Nasdaq-100, co bezpośrednio wystawia ich oszczędności na koncentrację opisywaną przez Capital Economics.
Pięć wskaźników na skrajnych poziomach, trzy jeszcze nie
Capital Economics śledzi osiem wskaźników, które historycznie towarzyszyły szczytom rynkowym. Pięć z nich znajduje się dziś na poziomach spójnych ze zbliżającym się szczytem hossy:
- wyceny akcji amerykańskich,
- oczekiwania co do zysków spółek z indeksu S&P 500,
- koncentracja indeksu, czyli udział największych spółek w S&P 500,
- emisja akcji, czyli skala pozyskiwania kapitału przez spółki na rynku publicznym,
- zagraniczne zaangażowanie w akcje amerykańskie.
Trzy pozostałe wskaźniki, czyli kondycja fundamentów przedsiębiorstw, zmienność rynkowa i poziom lewarowania, nie osiągnęły poziomów alarmowych.
Reilly formułuje wniosek ostrożnie, ale jednoznacznie.
„Dane wyglądają spójnie z bańką w późnej fazie” / „the data look consistent with a late-stage bubble”
W innym fragmencie tej samej noty, cytowanym przez CNBC, ekonomista Capital Economics pisze: „Większość wskaźników sugeruje, że boom na akcjach AI zbliża się do końca” / „Most indicators suggest the AI equity boom is nearing an end”.
S&P 500 to indeks 500 największych spółek notowanych na amerykańskich giełdach. Rekordowe zamknięcie na poziomie 7798,99 punktu zanotował 13 sierpnia 2026 roku. W czwartek 10 września indeks znajdował się 2,7 proc. poniżej tego poziomu, a w piątek 11 września zamknął się na 7656,98 punktu po wzroście o 0,86 proc. Mimo wrześniowej zadyszki indeks zyskuje w 2026 roku ponad 10 proc. i jest na drodze do czwartego z rzędu roku dwucyfrowych wzrostów.
Prognozy zysków sięgnęły poziomów z czasów bańki dotcomowej
Największym ostrzeżeniem w zestawie Capital Economics nie są same wyceny, tylko oczekiwania wobec przyszłych zysków. Konsensus prognoz zysku na akcję dla spółek z S&P 500 na najbliższe dwanaście miesięcy znajduje się na poziomach odpowiadających szczytowi bańki internetowej z przełomu 1999 i 2000 roku, a prognozy długoterminowego tempa wzrostu zysków są według Reilly’ego rekordowo wysokie.
Różnica wobec wcześniejszych epizodów jest taka, że tych prognoz nie da się wytłumaczyć odbiciem po wcześniejszym załamaniu wyników. Rynek po prostu zakłada, że zyski będą rosnąć w tempie, którego wcześniej nie widziano poza szczytami baniek.
Wyceny wyglądają na pierwszy rzut oka mniej dramatycznie. Wskaźnik cena do prognozowanego zysku dla S&P 500 wynosi obecnie około 21, wobec około 23 na szczycie z końca 2025 roku. Amerykańskie mnożniki spadły też względem innych rynków. Reilly przypomina jednak, że identyczne zachowanie rynku amerykańskiego, czyli słabsze wyniki względem zagranicy, obserwowano w latach 1999-2000, tuż przed pęknięciem bańki dotcomowej. Cofnięcie się wycen samo w sobie nie dowodzi więc, że bańki nie ma.
Dodatkowym zmartwieniem jest to, gdzie te oczekiwane zyski są skoncentrowane. Zdecydowana większość spodziewanego wzrostu przypada na sektor technologiczny, co oznacza, że każde rozczarowanie wynikami kilku firm uderzy w cały indeks.
Nvidia i Apple odpowiadały ostatnio za ponad 7 proc. indeksu S&P 500 każda
Koncentracja amerykańskiego indeksu jest według Capital Economics alarmująca, a wagi największych spółek, wszystkich powiązanych z technologią, znajdują się na skrajnych poziomach. Nvidia i Apple odpowiadały ostatnio za ponad 7 proc. wartości S&P 500 każda, a Microsoft za ponad 5 proc. Trzy spółki dają razem ponad jedną piątą indeksu, który w teorii ma reprezentować przekrój amerykańskiej gospodarki.
Dla inwestora, który kupuje fundusz odwzorowujący S&P 500 w przekonaniu, że dywersyfikuje portfel, to informacja o bardzo praktycznym znaczeniu. Kilkanaście procent kapitału trafia wtedy do trzech firm, których wyceny opierają się na tym samym założeniu o przyszłych przychodach z AI.
Emisje akcji rosną, a na giełdę szykują się OpenAI i Anthropic
Kolejnym sygnałem jest emisja akcji. Saldo netto emisji na rynku amerykańskim przeszło na plus, a historycznie fale nowych ofert publicznych i sprzedaży udziałów zbiegały się ze szczytami rynku. Reilly wskazuje ten wskaźnik jako szczególnie znaczący, bo kolejna duża fala dopiero nadchodzi.
OpenAI i Anthropic, dwie największe firmy budujące modele językowe, złożyły w czerwcu 2026 roku poufne prospekty emisyjne w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Anthropic celuje w debiut jesienią tego roku. Sarah Friar, dyrektor finansowa OpenAI, powiedziała pracownikom w sierpniu, że jej firma stanie się spółką publiczną w 2027 roku lub wcześniej, i dodała, że nie widzi problemu w tym, że Anthropic może wejść na giełdę pierwszy.
Skala tych ofert nie ma precedensu wśród firm technologicznych. Anthropic pozyskiwał kapitał w maju 2026 roku przy wycenie 965 mld dolarów, a OpenAI wyceniano na 852 mld dolarów. OpenAI podało inwestorom przychody za drugi kwartał 2026 roku na poziomie 6,7 mld dolarów, o 18 proc. wyższe niż kwartał wcześniej, a Anthropic poinformował, że jego zannualizowane przychody sięgnęły na koniec lipca 65 mld dolarów.
Ostatnim z pięciu wskaźników jest zagraniczne zaangażowanie w akcje amerykańskie, które według Capital Economics osiągnęło rekordowy poziom. Podobny napływ kapitału spoza USA poprzedzał wcześniejsze szczyty rynkowe.
Zestaw ostrzeżeń Capital Economics jest solidny, ale zwracam uwagę na coś, co w tej historii bywa pomijane. Ta sama firma, która mówi o bańce w późnej fazie, radzi jednocześnie zostać na rynku jeszcze przez rok i liczy na kolejne 8 proc. wzrostu. To uczciwa, choć niekomfortowa diagnoza: rozpoznanie bańki nie mówi nam, kiedy ona pęknie, a większość pieniędzy w takich cyklach zarabia się i traci w ostatniej fazie.
Widzę też realną różnicę wobec 2000 roku. Wtedy indeksy ciągnęły spółki bez przychodów. Dziś Nvidia, Microsoft i Apple zarabiają naprawdę, a Anthropic i OpenAI pokazują przychody rosnące w tempie, jakiego branża oprogramowania nie widziała. Problem nie polega na tym, że zysków nie ma. Polega na tym, że rynek wycenił już zyski, których jeszcze nie ma, i zrobił to w kilku spółkach naraz.
Dlatego najbardziej interesuje mnie nie sam wskaźnik wycen, tylko koncentracja. Jeśli jedna firma odpowiada za ponad 7 proc. najważniejszego indeksu świata, to ryzyko technologiczne przestało być ryzykiem branżowym i stało się ryzykiem systemowym. Pytanie, na które nikt nie zna odpowiedzi, brzmi: co się stanie z wycenami, jeśli zapowiadany zwrot z inwestycji w centra danych pojawi się dwa lata później, niż zakłada konsensus?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Capital Economics prognozuje 8250 punktów na koniec 2026 roku i 6500 rok później
Prognoza Capital Economics zakłada, że rynek najpierw jeszcze urośnie, a dopiero potem gwałtownie się cofnie.
| Moment | Poziom S&P 500 | Zmiana |
|---|---|---|
| Zamknięcie 11.09.2026 | 7656,98 pkt | rekord z 13.08.2026 wynosi 7798,99 pkt |
| Prognoza na koniec 2026 | 8250 pkt | około 7,7 proc. powyżej zamknięcia z 11.09 |
| Prognoza na koniec 2027 | 6500 pkt | około 21 proc. poniżej prognozy na koniec 2026 |
Capital Economics od połowy 2023 roku należy do bardziej optymistycznych ośrodków analitycznych wobec amerykańskiego rynku akcji, a jego prognozy na koniec 2026 roku konsekwentnie przewyższały konsensus. Firma równolegle utrzymywała jednak stanowisko, że wzrosty napędzane przez AI mają charakter bańki, która ostatecznie pęknie.
Otoczenie makroekonomiczne tej diagnozy nie ułatwia. Sierpniowa inflacja bazowa w USA wyniosła 3,4 proc., ceny ropy utrzymują się w okolicach 100 dolarów za baryłkę po serii uderzeń między USA a Iranem w Zatoce Perskiej, a rynek wycenia podwyżkę stóp procentowych przez Rezerwę Federalną na najbliższym posiedzeniu. Wyższe stopy procentowe to dokładnie ten czynnik, który Capital Economics od lat wskazuje jako mechanizm przekłucia bańki.
Polscy inwestorzy trzymają w ETF-ach 19,6 mld zł i coraz częściej stawiają na indeksy z USA
Polski rynek funduszy ETF, czyli funduszy notowanych na giełdzie, rośnie w tempie, które sprawia, że amerykańska korekta miałaby u nas realne przełożenie. Według raportu Analiz Online z lipca 2026 roku polscy inwestorzy indywidualni mieli na koniec czerwca 2026 roku 19,6 mld zł ulokowane w ETF-ach i innych produktach notowanych na giełdzie, wobec 12,84 mld zł na koniec 2025 roku. To wzrost o 52 proc. w pół roku.
W pierwszym półroczu 2026 roku napływy netto sięgnęły 4,6 mld zł, czyli więcej niż w całym 2025 roku, gdy wyniosły 4,2 mld zł. W samym drugim kwartale 90 proc. nowego kapitału, czyli 1,86 mld zł, trafiło do funduszy akcyjnych.
Ekspozycja na amerykańskie spółki technologiczne jest w tych portfelach wyraźna. W dziesiątce największych ETF-ów w portfelach polskich inwestorów na koniec czerwca 2026 roku znalazły się trzy fundusze odwzorowujące indeks S&P 500, w tym iShares Core S&P 500 UCITS ETF z aktywami 1,18 mld zł, oraz fundusz śledzący indeks Nasdaq-100 z aktywami 0,55 mld zł. Wśród produktów z największymi napływami drugiego kwartału był też VanEck Semiconductor UCITS ETF, inwestujący w producentów półprzewodników.
Pozostała część rynku opiera się na funduszach globalnych, takich jak Vanguard FTSE All-World UCITS ETF i iShares MSCI ACWI UCITS ETF, które również zawierają amerykańskie spółki technologiczne w proporcji wynikającej z ich wag w indeksach światowych. Innymi słowy: nawet polski inwestor, który świadomie unika stawiania na pojedyncze spółki AI, ma dziś w portfelu koncentrację, o której pisze Capital Economics.
Trzeba przy tym pamiętać o skali. Cały polski rynek ETF-ów wart 19,6 mld zł to około 5 mld dolarów, czyli ułamek kapitalizacji jednej średniej spółki z S&P 500. Korekta na Wall Street nie zagrozi polskiemu systemowi finansowemu. Uderzy natomiast w oszczędności emerytalne rosnącej grupy Polaków, bo według badania „ETF w portfelu 2026” 81 proc. badanych kupuje ETF-y przez rachunki IKE lub IKZE, a medianowy horyzont inwestycyjny wynosi 25 lat.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz noty analitycznej Capital Economics autorstwa Jamesa Reilly’ego z 10 września 2026 roku, cytowanej przez Barron’s oraz CNBC. Nota Capital Economics nie jest dostępna publicznie, dlatego jej treść przytaczam wyłącznie w zakresie potwierdzonym przez oba te źródła.
Dane o polskim rynku ETF pochodzą z raportu Analizy Online, „Aktywa Polaków w ETF-ach”, II kw. 2026 z lipca 2026 roku, przygotowanego na podstawie danych siedmiu polskich domów maklerskich, TFI oraz KDPW, przy udziale Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Notowania S&P 500 zweryfikowano na podstawie danych Yahoo Finance i Trading Economics. Informacje o planach giełdowych OpenAI i Anthropic pochodzą z doniesień CNBC i Forbesa.
Cytaty Jamesa Reilly’ego, starszego ekonomisty rynkowego Capital Economics, zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji na temat wskaźników bańki na rynku akcji spółek AI oraz debiutów giełdowych OpenAI i Anthropic.
