Cztery dni po debiucie giełdowym uznanym za największe IPO w historii rynku, SpaceX ogłosiło przejęcie Cursor. Cena: 60 miliardów dolarów w akcjach własnych firmy.
Kluczowe fakty:
- SpaceX ogłosiło przejęcie Cursor – narzędzia do pisania kodu wspomaganego AI, stworzonego przez startup Anysphere – za 60 miliardów dolarów w akcjach własnych firmy, cztery dni po debiucie giełdowym SpaceX.
- Cursor odnotował wzrost rocznego przychodu z 100 milionów dolarów na początku 2025 roku do 2 miliardów dolarów w lutym 2026 roku, a narzędzie jest wykorzystywane przez 67% spółek z listy Fortune 500.
- Przejęcie nastąpiło po wcześniejszym połączeniu SpaceX z firmą xAI odpowiedzialną za chatbota Grok, co czyni SpaceX jednocześnie firmą rakietową, operatorem sieci Starlink i graczem na rynku modeli językowych oraz narzędzi dla deweloperów.
To nie jest przypadkowy zakup. To deklaracja, że Elon Musk nie zamierza patrzeć, jak Anthropic i OpenAI budują rynek narzędzi AI dla programistów bez niego.
Czym właściwie jest Cursor?
Cursor to narzędzie do pisania kodu wspomagane sztuczną inteligencją, stworzone przez firmę Anysphere z San Francisco. Startup założono w 2022 roku, a jego wzrost był od początku spektakularny. Na początku 2025 roku Cursor miał 100 milionów dolarów rocznego przychodu. W lutym 2026 ten wynik wynosił już 2 miliardy dolarów, co analitycy określają jako najszybszy wzrost przychodu w historii oprogramowania dla firm.
Programiści używają go do pisania, poprawiania i testowania kodu za pomocą naturalnego języka. Narzędzie zbudowano jako rozgałęzienie open-source’owego edytora VS Code od Microsoft. Przez długi czas jego przewagą była właśnie elastyczność: użytkownicy mogli sami wybierać, czy zapytania trafiają do modeli Anthropic, OpenAI, czy własnego modelu Cursor o nazwie Composer.
Według danych firmy, Cursor jest używany w 67% spółek z listy Fortune 500, obsługując ponad 50 tysięcy klientów korporacyjnych. Klientela europejska obejmuje m.in. British Airways, BP, Nokia i Sanofi. Liczby robią wrażenie, ale za chwilę wrócimy do tego, co za kulisami nieco komplikuje ten obraz.
Musk zbiera AI w jeden konglomerat
Żeby zrozumieć, po co SpaceX płaci 60 miliardów za narzędzie do kodowania, trzeba cofnąć się o kilka miesięcy. Na początku 2026 roku SpaceX połączyło się z xAI, firmą AI Muska odpowiedzialną za chatbota Grok. W efekcie SpaceX stało się hybrydą: firma rakietowa, operator sieci satelitarnej Starlink i jednocześnie gracz na rynku modeli językowych. Brakującym elementem były narzędzia dla deweloperów.
Już w kwietniu SpaceX zabezpieczyło opcję: albo kupuje Cursor za 60 miliardów dolarów, albo płaci 10 miliardów za węższe partnerstwo i dostęp do mocy obliczeniowej centrum danych Colossus w Memphis. We wtorek 16 czerwca zdecydowano: kupujemy.
Zgodnie ze złożonym dokumentem regulacyjnym, spółka zależna SpaceX pod nazwą X67 Inc. połączy się z Anysphere, a Cursor stanie się w pełni kontrolowaną spółką zależną. Zamknięcie transakcji planowane jest na trzeci kwartał 2026 roku, pod warunkiem zgody regulatorów.
Przejęcie Cursor to bardzo sprytny ruch, ale też ryzykowny. SpaceX kupuje narzędzie, które swoją pozycję zbudowało właśnie na neutralności modeli, czyli możliwości wyboru Claude od Anthropic czy GPT od OpenAI. Jeśli po przejęciu zaczną forsować Groka kosztem innych opcji, mogą stracić dokładnie tych klientów, po których sięgają. Pytanie brzmi: czy Musk będzie miał wystarczająco dużo cierpliwości, żeby budować zaufanie stopniowo, czy postawi na szybkie zintegrowanie z xAI i zaakceptuje krótkoterminowe odpływy użytkowników? Historia podpowiada jedno, a rozsądek biznesowy drugie.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Giełda powiedziała tak
Rynek zareagował entuzjastycznie. Po ogłoszeniu przejęcia akcje SpaceX wzrosły o około 16%, a wycena spółki przekroczyła 2,7 biliona dolarów, co na chwilę plasuje ją powyżej Amazona. W momencie ogłoszenia akcje SpaceX były notowane nieco poniżej 200 dolarów w handlu przedsesyjnym, o ponad 4% wyżej niż przy zamknięciu poniedziałkowej sesji i o mniej więcej 50% powyżej ceny IPO wynoszącej 135 dolarów.
Samo IPO SpaceX, które miało miejsce 12 czerwca, uznawane jest za największe w historii giełdy. Przejęcie za 60 miliardów w akcjach to zatem pierwsze duże posunięcie firmy jako spółki publicznej, zaledwie cztery dni po debiucie. Śmiały sygnał dla akcjonariuszy: kapitał z IPO nie pójdzie na spłatę długów ani kolejne rakiety. Pójdzie na AI.
Moc obliczeniowa zamiast gotówki
Dlaczego Cursor w ogóle zdecydował się na tę transakcję? Odpowiedź jest prosta. Startup miał problem z mocą obliczeniową, co hamowało rozwój własnych modeli. Centrum danych Colossus w Memphis dysponuje ponad 230 tysiącami procesorów GPU. To zasób, którego Cursor samodzielnie nigdy by nie zbudował, a który w praktyce decyduje o tym, jak szybko można trenować i ulepszać modele AI.
Jedno z dostępnych źródeł informuje, że runda finansowania na 2 miliardy dolarów, którą Cursor rozważał, nie wystarczyłaby nawet na osiągnięcie progu rentowności. SpaceX pojawiło się więc w odpowiednim momencie, a oferta 60 miliardów przy ostatniej wycenie startupowej na poziomie 50 miliardów stanowiła 20-procentową premię.
Cień nad sukcesem: tracony rynek i odchodzące talenty
Tu kończy się część prasowo-komunikatowa, a zaczyna nieco bardziej złożona rzeczywistość. Dane firmy Ramp, analizującej wydatki korporacyjne, pokazują, że udział Cursor w rynku narzędzi AI dla programistów spadł z 41% w czerwcu 2025 roku do około 26% w maju 2026. Tymczasem Anthropic przejął już kontrolę nad mniej więcej połową tej kategorii.
Rynek rośnie, więc bezwzględne liczby Cursor’a wciąż wyglądają nieźle. Ale kierunek jest jasny. Konkurencja nie stała w miejscu:
- GitHub Copilot utrzymuje około 42% rynku płatnych narzędzi AI dla deweloperów, z 4,7 miliona subskrybentów
- Anthropic Claude Code agresywnie rośnie w segmencie korporacyjnym
- Amazon Q i JetBrains AI systematycznie zjadają kolejne procenty udziałów
Do tego dochodzi kwestia ludzi. Jak dokumentował TechCrunch, wszyscy 11 współzałożycieli xAI odeszło z firmy do końca marca 2026 roku. W kontekście przejęcia przez SpaceX pojawia się naturalne pytanie: co z zespołem Cursor?
Dylemat: Grok czy Claude?
Jeden aspekt przejęcia jest szczególnie ciekawy z punktu widzenia dynamiki rynku. Dywizja Grok w ramach xAI straciła 6,35 miliarda dolarów w 2025 roku. Każde zapytanie kierowane z Cursor do modeli Anthropic lub OpenAI to przychód, który nie trafia do SpaceX.
Logika finansowa jest oczywista: SpaceX będzie chciało, żeby Cursor działał na Groku. Ale czy użytkownicy na to pozwolą? Wiele zespołów korporacyjnych wybrało Cursor właśnie dlatego, że mogli kierować kod przez Claude od Anthropic, który ma bardziej ugruntowaną reputację w zakresie prywatności.
SpaceX ma też zawarte kontrakty z Anthropic i Google na wynajem mocy centrum danych o wartości łącznie około 26 miliardów dolarów rocznie. Oba porozumienia zawierają 90-dniowe klauzule wypowiedzenia, co oznacza, że SpaceX może szybko odzyskać tę moc obliczeniową, jeśli własny dział oprogramowania tego będzie wymagał.
Umowa o fuzji zawiera 10 miliardów dolarów ogólnej kary za zerwanie transakcji oraz osobno 4 miliardy dolarów kary z tytułu zablokowania przez regulatorów. Sam fakt, że ta ostatnia klauzula znalazła się w umowie, sugeruje, że prawnicy SpaceX traktują ryzyko antytrustowe poważnie.
Co to oznacza dla rynku
Rynek narzędzi AI dla programistów był wyceniany na około 12,8 miliarda dolarów w 2026 roku i według prognoz ma osiągnąć 30 miliardów do 2032 roku. Przy takich stawkach rozumiem, dlaczego Musk nie chciał zostać outsiderem.
Warto też spojrzeć na to z perspektywy Anthropic i OpenAI. Obie firmy były dotychczas dostawcami modeli dla Cursor. Po tym przejęciu stają się bezpośrednimi konkurentami pod jednym dachem. I to nie byle jakimi: Anthropic kontroluje ponad 70% wydatków wśród firm, które świeżo przyjęły narzędzia AI.
Wyścig o dominację w AI nabiera właśnie nowego kształtu. Nie tylko modele, nie tylko dane, nie tylko infrastruktura. Teraz chodzi też o to, kto ma narzędzia, których programiści używają każdego dnia. I kto płaci za te modele w tle.
