Apple pokazał we wtorek 25 sierpnia nowego Mac Studio z układami M5 Max i M5 Ultra, opierając całą narrację premiery na jednym wątku: uruchamianiu dużych modeli językowych bez wysyłania czegokolwiek do chmury. Najmocniejsza wersja dostaje 512 GB pamięci zunifikowanej i przepustowość 1,2 TB/s, a w polskim sklepie ceny zaczynają się od 12 499 zł i dochodzą do 91 999 zł.
Kluczowe fakty:
- Nowy Mac Studio z układem M5 Ultra oferuje do 512 GB pamięci zunifikowanej z przepustowością 1,2 TB/s oraz architekturę quad-die, czyli pierwszą w historii Apple Silicon konstrukcję złożoną z czterech kości krzemu.
- Wydajność obliczeniowa AI w wersji z M5 Ultra jest 4,3 raza wyższa niż w M3 Ultra i aż 9,8 raza wyższa niż w M1 Ultra, a układ obsługuje 33 równoległe strumienie wideo 8K ProRes 422 przy 30 klatkach na sekundę.
- Przedsprzedaż ruszyła 25 sierpnia w 30 krajach i regionach, ceny w Polsce zaczynają się od 12 499 zł i sięgają 91 999 zł, a pierwsze dostawy zaplanowano na 22 września – konfiguracja z 512 GB pamięci pojawi się dopiero pod koniec października.
Przedsprzedaż ruszyła od razu, w 30 krajach i regionach. Pierwsze sztuki mają trafić do klientów 22 września, przy czym konfiguracja z 512 GB pamięci pojawi się dopiero pod koniec października. Obudowa się nie zmieniła, zmieniło się wszystko w środku.
Pierwszy układ Apple złożony z czterech kości krzemu
M5 Ultra powstaje przez połączenie dwóch układów M5 Max, z których każdy sam w sobie jest konstrukcją dwukostkową. Efekt to pierwsza w historii Apple Silicon architektura quad-die. Nowa generacja UltraFusion podnosi przepustowość między kośćmi powyżej 4,4 TB/s przy ponad sześciokrotnie wyższej gęstości połączenia, dzięki czemu cztery kawałki krzemu system widzi jako jeden procesor.
W liczbach wygląda to tak:
- do 36 rdzeni CPU (12 rdzeni super i 24 wydajnościowe), o 1,3 raza wyższa wydajność wielowątkowa niż w M3 Ultra
- do 80 rdzeni GPU z akceleratorami neuronowymi w każdym rdzeniu, po raz pierwszy w układzie z serii Ultra
- do 4,3 raza wyższa szczytowa wydajność obliczeń AI wobec M3 Ultra i 9,8 raza wyższa wobec M1 Ultra
- 1,2 TB/s przepustowości pamięci zunifikowanej, o połowę więcej niż poprzednio
- podwojona wobec M5 Max liczba bloków kodowania i dekodowania wideo, co przekłada się na 33 równoległe strumienie 8K ProRes 422 przy 30 klatkach na sekundę
Słabszy wariant, czyli Mac Studio z M5 Max, ma 18 rdzeni CPU, do 40 rdzeni GPU, do 128 GB pamięci i 614 GB/s przepustowości. Apple podaje dla niego 3,9 raza szybsze przetwarzanie zapytań w LM Studio niż w modelu z M4 Max i 10,7 raza szybsze niż w wersji z M1 Max. Wszystkie te pomiary pochodzą z testów wewnętrznych producenta, więc do momentu pojawienia się niezależnych benchmarków traktuję je jako deklarację, nie jako fakt.
Pamięć zamiast tokenów, czyli o co naprawdę toczy się gra
Apple sprzedaje ten komputer jako maszynę do lokalnej inferencji i robi to dosyć bezczelnie, bo mówi wprost o tym, czego użytkownicy chmurowych API nie znoszą najbardziej: liczeniu tokenów i rosnących rachunkach. 512 GB szybkiej, spójnej pamięci pozwala załadować w całości modele otwartowagowe, które na typowej stacji roboczej trzeba dzielić na kawałki albo mocno kwantyzować.
Do tego dochodzi coś, czego w poprzedniej generacji nie było w takiej formie. Kilka Mac Studio można spiąć przez Thunderbolt 5 z obsługą RDMA, tworząc wspólną pulę pamięci. Klaster czterech maszyn ma dawać do trzech razy szybszą inferencję niż pojedyncza jednostka.
Po stronie oprogramowania Apple dokłada Core AI, nowy szkielet programistyczny do budowania, uruchamiania i wdrażania modeli na Apple Silicon, obok istniejącego już MLX. Johny Srouji, szef działu sprzętowego Apple, ujął to w komunikacie prasowym tak: „Mac Studio wprowadza nową erę komputerów stacjonarnych” / „Mac Studio ushers in a new era of desktop computing”.
Jest jednak druga strona tego równania i nie widać jej w materiałach prasowych. Ekosystem uczenia maszynowego wciąż stoi na CUDA. Serwery inferencyjne, biblioteki do dostrajania modeli, większość kodu badawczego z GitHuba zakłada karty NVIDII. Apple wygrywa gigabajtami na dolara i ciszą na biurku, przegrywa liczbą tokenów na sekundę i dojrzałością narzędzi. Kto twierdzi inaczej, sprzedaje coś.
Sześć portów Thunderbolt i osiem monitorów
Reszta specyfikacji układa się w profil maszyny dla studiów postprodukcyjnych. Nośnik SSD ma nową architekturę i dwukrotnie wyższe prędkości odczytu oraz zapisu, co przy ładowaniu wielosetgigabajtowego modelu przestaje być detalem. Thunderbolt 5 daje 120 Gb/s, a komputer obsługuje do sześciu takich portów. Układ N1 projektu Apple wprowadza do Mac Studio Wi-Fi 7 i Bluetooth 6.
Pojawia się też genlock przez USB-C, czyli precyzyjna synchronizacja obrazu z kamerą, w tym z iPhone’em 17 Pro. Monitorów można podłączyć osiem, albo cztery Studio Display XDR w pełnej rozdzielczości 5K przy 120 Hz.
Apple przez lata sprzedawał Maca Studio jako komputer dla montażystów i grafików. Ta premiera to jawna zmiana adresata: teraz to sprzęt dla ludzi, którzy chcą trzymać model językowy pod biurkiem, a nie na cudzym serwerze. Rozumiem tę logikę i uważam, że jest zdrowa. Prywatność danych przestaje być kwestią zaufania do regulaminu dostawcy, a staje się kwestią tego, gdzie fizycznie stoi maszyna.
Mam jednak dwie wątpliwości. Pierwsza dotyczy ceny. Bazowa polska konfiguracja z M5 Ultra kosztuje 27 999 zł, a to wciąż nie jest pełny układ ani sensowna ilość pamięci do pracy z dużymi modelami. Realna maszyna do lokalnej inferencji to wydatek rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych i trzeba mieć uczciwie policzone, ile miesięcy rachunków za API to zastępuje.
Druga dotyczy oprogramowania. Core AI brzmi obiecująco, ale Apple ma bogatą historię ogłaszania szkieletów programistycznych, które potem żyją własnym, powolnym życiem. Zapytam prosto: ilu polskich zespołów przeniesie realny proces produkcyjny na macOS, skoro całe zaplecze open source zakłada CUDA? Sprawdzimy to za rok.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Polskie ceny i haczyk w konfiguracji bazowej
Amerykański cennik zaczyna się od 2499 dolarów za wersję z M5 Max i 5499 dolarów za M5 Ultra, z cenami edukacyjnymi odpowiednio 2299 i 5099 dolarów. W Polsce przekłada się to na 12 499 zł za wariant z M5 Max i 27 999 zł za ten z M5 Ultra. Najbogatsza dostępna dziś konfiguracja to 91 999 zł.
Tu trzeba czytać uważnie. Za 27 999 zł nie dostaje się układu z nagłówków. Bazowa wersja z M5 Ultra ma 30 rdzeni CPU, 64 rdzenie GPU, 96 GB pamięci i dysk 1 TB. Pełne 36 rdzeni CPU i 80 rdzeni GPU wymaga dopłaty, podobnie jak pamięć powyżej podstawowej. A pamięć jest przecież jedynym powodem, dla którego ktoś kupuje ten komputer do pracy z modelami.
Kryzys pamięci, którego Apple nie wywołał, ale za który płacimy
Podwyżki nie biorą się z chciwości Cupertino, tylko z sytuacji na rynku pamięci. J.P. Morgan Global Research szacuje, że ceny DRAM wzrosną o ponad 400 procent od początku 2024 roku do końca 2026. IDC prognozuje, że podaż DRAM urośnie w tym roku o zaledwie 16 procent rok do roku, znacznie poniżej historycznych norm, bo Samsung, SK Hynix i Micron przerzucili moce produkcyjne na pamięć HBM dla akceleratorów AI.
Skutek widać w całej branży. Producenci komputerów podnoszą ceny o kilkanaście do dwudziestu kilku procent, a udział pamięci w koszcie podzespołów peceta wzrósł z kilkunastu do ponad dwudziestu procent. SK Hynix zapowiedział, że popyt będzie przewyższał jego możliwości produkcyjne jeszcze po 2030 roku. Apple wycofał zresztą opcję 512 GB z poprzedniej generacji Maca Studio w marcu i wraca do niej dopiero teraz, z opóźnieniem do końca października.
Innymi słowy: sztuczna inteligencja podnosi cenę sprzętu, na którym chcemy uruchamiać sztuczną inteligencję. Ładna pętla.
Czy polska kancelaria albo szpital kupi sobie taki komputer
Argument o prywatności trafia u nas w konkretny problem. Z raportu redakcji AIPORT.pl „Polska firma w erze AI 2026″ wynika, że 45,4 procent badanych korzysta z narzędzi AI poza wiedzą pracodawcy. Kiedy pracownik wkleja dane klienta do zewnętrznego czatu, powstaje realna ekspozycja na gruncie RODO i umów z kontrahentami.
Maszyna, która mieści cały model w pamięci i nie wysyła zapytań na zewnątrz, rozwiązuje ten problem u źródła. Dla kancelarii prawnej pracującej na aktach, dla firmy audytorskiej, dla podmiotu medycznego przetwarzającego dokumentację, dla zespołu badawczego związanego umową o poufności to jest argument mierzalny w kosztach zgodności, nie w wygodzie.
Rachunek trzeba jednak zrobić trzeźwo. Sensowna konfiguracja do pracy z dużym modelem to w polskich realiach wydatek porównywalny z rocznym kosztem etatu specjalisty. Do tego dochodzi problem, o którym mało kto mówi na etapie zakupu: modele otwartowagowe działające po polsku wciąż ustępują jakością komercyjnym systemom chmurowym, a lokalna infrastruktura nie aktualizuje się sama. Nie każda firma, która ma powód, żeby przetwarzać dane u siebie, ma jednocześnie kompetencje, żeby taką maszynę utrzymać.
Dla mniejszych zespołów sensowniejszą ścieżką pozostają rozwiązania pośrednie: anonimizacja danych przed wysłaniem do modelu, umowy powierzenia z dostawcami przetwarzającymi dane w Unii Europejskiej albo mniejsze modele uruchamiane na tańszym sprzęcie. Mac Studio z M5 Ultra to narzędzie dla tych, którzy policzyli i wiedzą, że go potrzebują.
Środowisko i macOS 27
Apple podaje, że nowy Mac Studio powstaje w 35 procentach z materiałów pochodzących z recyklingu, w tym ze stuprocentowo wtórnego aluminium w obudowie i wtórnych metali ziem rzadkich we wszystkich magnesach. Produkcja ma korzystać w 40 procentach z energii odnawialnej w całym łańcuchu dostaw.
Komputer trafi do klientów z systemem macOS 27, zapowiadanym pod nazwą Golden Gate. Nowa Siri AI ma sięgać do kontekstu z wiadomości, poczty i zdjęć oraz działać z poziomu Spotlight i menu kontekstowych. Siri AI startuje jednak w wersji testowej i tylko po angielsku, a rozszerzanie na inne języki Apple zapowiada dopiero na później. Polski użytkownik dostanie więc na start sprzęt, a nie pełny zestaw funkcji.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiałów prasowych Apple, w tym komunikatu Apple Newsroom o nowym Mac Studio z dnia 25.08.2026 oraz komunikatu Apple Newsroom o układach M6 i M5 Ultra z tej samej daty. Dane o sytuacji na rynku pamięci pochodzą z analiz J.P. Morgan Global Research oraz IDC i TrendForce. Polskie ceny zweryfikowano na podstawie zestawienia serwisu Spider’s Web oraz oferty polskiego sklepu Apple. Wypowiedź Johny’ego Srouji, szefa działu sprzętowego Apple, została zweryfikowana z oryginalnym anglojęzycznym komunikatem prasowym. Wyniki wydajnościowe pochodzą z testów przeprowadzonych przez Apple w lipcu i sierpniu 2026 roku na jednostkach przedprodukcyjnych. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się niezależnych testów wydajności nowego Mac Studio w zastosowaniach związanych z lokalną inferencją modeli językowych.
