Google udostępnił w Gemini Enterprise rozliczenie za faktyczne zużycie, bez abonamentu za użytkownika i bez zobowiązania na start. To pierwszy raz, kiedy największy dostawca chmury próbuje rozmontować model, na którym Microsoft i Anthropic zbudowały sprzedaż firmowej sztucznej inteligencji.
- Google wprowadził w Gemini Enterprise model rozliczenia pay-as-you-go – bez abonamentu za użytkownika i bez opłaty wstępnej, płatność obejmuje wyłącznie faktycznie zużyte tokeny i moc obliczeniową po standardowych stawkach API.
- Nowy program Flexible Savings Plans oferuje 10% zniżki na tokeny przy rocznym zobowiązaniu i 20% przy trzyletnim, bez progu minimalnego ani górnego limitu wydatków.
- Google udostępnił administratorom twarde limity budżetowe w konsoli Google Cloud z alertami przy 50, 80 i 100% budżetu oraz mechanizmem wykrywania anomalii wskazującym trzy pozycje cennika odpowiedzialne za wzrost rachunku.
Ogłoszenie padło w środę 26 sierpnia 2026 roku na blogu Google Cloud, a dzień później sprawę podchwyciła telewizja biznesowa. MacKenzie Sigalos omawiała ją w programie „Squawk on the Street” na antenie CNBC, stawiając tezę, że Google celowo wypomina konkurencji wysokie koszty firmowego AI.
Materiał CNBC: Google takes aim at Anthropic, Microsoft with budget-friendly AI pricing
Cztery zmiany, które Google wprowadził naraz
Wpis podpisali Michael Gerstenhaber, wiceprezes ds. produktu w Gemini Enterprise, oraz Pravir Gupta, wiceprezes Google Business Platform. Ich komunikat rozbija się na cztery elementy:
- Rozliczenie za zużycie (pay-as-you-go) w aplikacji Gemini Enterprise. Brak opłaty wstępnej i brak abonamentu bazowego, płatność wyłącznie za tokeny i moc obliczeniową po standardowych stawkach API. Opcja trafia na razie do wybranych klientów.
- Wspólna pula limitów dla aplikacji biznesowej, środowiska Google Antigravity, Android Studio i własnych agentów. Niewykorzystany przydział jednego zespołu zasila zapotrzebowanie innego. Pula wyczerpuje się w pierwszej kolejności, a administrator decyduje, czy po jej wyczerpaniu praca ma stanąć, czy przejść na stawki konsumpcyjne.
- Flexible Savings Plans: zobowiązanie do miesięcznego poziomu wydatków daje 10 procent zniżki na tokeny przy umowie rocznej i 20 procent przy trzyletniej. Bez progu minimalnego i bez górnego limitu.
- Twarde limity wydatków ustawiane w konsoli rozliczeniowej Google Cloud, z alertami przy 50, 80 i 100 procentach budżetu oraz wykrywaniem anomalii, które wskazuje trzy pozycje cennika najbardziej odpowiedzialne za skok rachunku.
Zapowiedziano też rozliczenie odroczonych zadań. Agent oznaczony jako niepilny poczeka na okno poza szczytem, a firma zapłaci wtedy nawet o połowę mniej za wnioskowanie.
Liczby, które robią różnicę przy małym pilotażu
Google podaje cenę Gemini Enterprise Standard/Plus od 30 dolarów za użytkownika miesięcznie. Przy 25 stanowiskach daje to 750 dolarów, przy stu 3 tysiące, przy pięciuset 15 tysięcy dolarów miesięcznie. Redakcja eWeek policzyła, ile w tych samych scenariuszach kosztowałyby same tokeny modelu Gemini 3.7 Flash.
| Scenariusz | Zużycie miesięczne | Tokeny (do końca 2026) | Tokeny (od 2027) | Abonament Standard/Plus |
|---|---|---|---|---|
| Pilotaż na 25 osób | 25 mln wejściowych, 2,5 mln wyjściowych | około 28 dol. | około 56 dol. | 750 dol. |
| 100 aktywnych użytkowników | 500 mln i 50 mln | około 563 dol. | około 1125 dol. | 3000 dol. |
| 500 intensywnych użytkowników | 5 mld i 500 mln | około 5625 dol. | około 11 250 dol. | 15 000 dol. |
Widać, gdzie leży pułapka. Przy pilotażu różnica jest dwudziestokrotna na korzyść zużycia, przy pięciuset ciężkich użytkownikach topnieje do trzykrotnej i to jeszcze przed uwzględnieniem pamięci, mocy obliczeniowej i przechowywania danych, za które Google też wystawia rachunek. A od 1 stycznia 2027 roku stawki promocyjne wygasają i podwajają się: z 0,825 do 1,65 dolara za milion tokenów wejściowych i z 4,125 do 8,25 dolara za milion wyjściowych poza regionem globalnym, gdzie Google liczy dziesięć procent więcej niż w regionie globalnym.
To trzeba sprawdzić przed podpisaniem czegokolwiek. Firma, która policzy sobie oszczędność na sierpniowym cenniku promocyjnym, dostanie w styczniu rachunek dwa razy wyższy przy tym samym zużyciu.
Google mówi wprost o strachu przed rachunkiem
Ton wpisu jest nietypowy jak na Google Cloud. Zamiast opowiadać o możliwościach modeli, autorzy piszą o ryzyku finansowym i o tym, że dyrektor nie powinien musieć wybierać między swobodą zespołów a kontrolą nad budżetem.
„Twoim celem nie jest ograniczanie wartości, jaką może dać AI” / „Your goal isn’t to restrict the potential value of AI” pisali Gerstenhaber i Gupta, przechodząc następnie do opisu narzędzi nadzoru w konsoli rozliczeniowej.
Przekaz jest czytelny: agent potrafi pracować godzinami i przez cały ten czas wydawać pieniądze. Google przyznaje to jako fakt i sprzedaje hamulec razem z silnikiem.
Obserwuję to od kilku miesięcy i widzę tu ruch obronny przebrany za ofensywę. Google nie obniżył cen. Przesunął ryzyko na klienta i nazwał to elastycznością. Przy pilotażu na dwadzieścia osób to naprawdę korzystne, bo firma nie płaci za puste stanowiska. Przy dwustu osobach, które używają agentów codziennie, różnica robi się kosmetyczna, a niepewność rachunku pozostaje.
Druga rzecz, która mnie niepokoi, to data 1 stycznia 2027. Stawki podwajają się dokładnie wtedy, gdy większość firm będzie już po pilotażu i w środku wdrożenia, czyli w momencie najgorszym do zmiany dostawcy. Nie zarzucam Google złej wiary, ale każdy, kto siada do tej kalkulacji, powinien policzyć ją na cenniku przyszłorocznym, a nie tegorocznym.
Pytanie, które zadałbym dyrektorowi finansowemu: czy twoja organizacja potrafi dziś powiedzieć, ile tokenów zużyła w zeszłym miesiącu i który proces je zużył? Jeśli nie, żaden model rozliczeniowy nie uratuje budżetu. Rozliczenie za zużycie premiuje firmy, które mierzą. Karze te, które ufają.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Dlaczego to boli akurat Microsoft i Anthropic
Microsoft 365 Copilot w wersji dla przedsiębiorstw kosztuje 30 dolarów za użytkownika miesięcznie i wymaga posiadania kwalifikującej się licencji Microsoft 365 pod spodem. Anthropic sprzedaje Claude Team od 25 dolarów za stanowisko, a Claude Enterprise przy umowie rocznej w okolicach 20 dolarów, z tokenami API rozliczanymi osobno przy własnych integracjach. Obie firmy oparły sprzedaż na przewidywalnym abonamencie liczonym od głowy.
Google właśnie zaproponował klientom, żeby przestali płacić od głowy.
Uderzenie jest tym celniejsze, że trafia w znany ból zakupowy. Kupując sto stanowisk, firma płaci za sto niezależnie od tego, czy korzysta z nich dwadzieścia osób, czy dziewięćdziesiąt. Przy narzędziach produktywnościowych da się to obronić. Przy agentach, które jedna komórka odpala w seriach raz na kwartał, a druga nie odpala wcale, obrona jest znacznie trudniejsza.
Ale Google nie zrezygnował z abonamentów. Zostawił oba modele obok siebie i pozwala je mieszać w jednym projekcie. To nie jest rewolucja cenowa, tylko poszerzenie oferty o wariant, którego konkurencja w tej skali nie ma.
Polski rynek dopiero uczy się liczyć tokeny
Tu robi się ciekawie. Z badania EY na blisko pięciuset firmach w Polsce wynika, że 77 procent zamierza w ciągu osiemnastu miesięcy zwiększyć wydatki na sztuczną inteligencję, a jedna trzecia mówi o wzroście znaczącym. Jednocześnie 49 procent przyznaje, że dotychczasowe wdrożenia je rozczarowały, a 17 procent ocenia efekty tak nisko, że dziś by się na nie nie zdecydowało. EY wskazuje na niedoszacowane koszty utrzymania i skalowania jako jedną z przyczyn.
Skala tych budżetów jest przy tym skromna. Z badania PARP i Uniwersytetu Jagiellońskiego, opisanego przez CRN, wynika, że 57 procent polskich przedsiębiorców planuje w 2026 roku przeznaczyć na projekty AI mniej niż 100 tysięcy złotych. Powyżej miliona złotych deklaruje jeden procent. Salesforce z kolei pytał o bariery i obawa przed wysokimi kosztami wraz z brakiem budżetu wskazywana była przez 30 procent badanych.
Dla firmy z takim budżetem różnica między 750 dolarami abonamentu a 28 dolarami za tokeny w pilotażu nie jest szczegółem księgowym. To różnica między testem, który przechodzi przez zarząd, a testem, który nie przechodzi.
Gemini Enterprise ma już w Polsce swoje wdrożenia. Pisałem o tym, kiedy InPost udostępnił platformę swoim pracownikom w ramach rozszerzonej współpracy z Google Cloud. Firm tej wielkości jest u nas kilkanaście. Reszta rynku stoi przed pytaniem, czy w ogóle warto zaczynać, i dla niej właśnie zniknięcie opłaty wstępnej może mieć realne znaczenie.
Z jednym zastrzeżeniem, które powtórzę. Google udostępnia rozliczenie za zużycie organizacjom od dwudziestu stanowisk w górę i na razie wybranym klientom. Mniejsza polska spółka usłyszy najpierw, że musi się skontaktować z działem sprzedaży.
Co zrobić przed decyzją
Podejście, które ma sens niezależnie od dostawcy: przeprowadzić ograniczony pilotaż i mierzyć w nim zużycie tokenów, dobór modeli, pamięć, moc obliczeniową i częstotliwość uruchamiania procesów automatycznych. Nie szacować zapotrzebowania od liczby pracowników, bo to najgorszy możliwy wskaźnik przy agentach. Przetestować limity wydatków i sprawdzić, co dzieje się w firmie, gdy projekt uderzy w sufit budżetowy.
I porównywać pełne rachunki miesięczne, nie ceny za milion tokenów. Bo cena tokena to jedna pozycja z kilku, a rachunek przychodzi za wszystkie.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz źródeł, w tym oficjalnego wpisu Google Cloud FinOps for the AI era: New flexible billing and cost controls for agents z dnia 26.08.2026 autorstwa Michaela Gerstenhabera i Pravira Gupty oraz wyliczeń kosztowych opublikowanych przez eWeek z dnia 27.08.2026. Wątek konkurencyjny wobec Microsoftu i Anthropic omawiała MacKenzie Sigalos w programie „Squawk on the Street” na antenie CNBC. Dane o polskim rynku pochodzą z raportu „Jak polskie firmy wdrażają AI” EY Polska oraz z badania PARP i Uniwersytetu Jagiellońskiego przytoczonego przez CRN Polska i badania Salesforce. Cytat Michaela Gerstenhabera i Pravira Gupty został zweryfikowany z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o cennikach Gemini Enterprise i reakcjach konkurencji.
