Meta zgodziła się zapłacić amerykańskim stanom do 17,1 miliarda dolarów i przebudować Instagrama oraz Facebooka pod kątem użytkowników poniżej osiemnastego roku życia. To największa ugoda w sprawie ochrony konsumentów w historii amerykańskich prokuratur stanowych poza rozliczeniami z koncernami tytoniowymi z lat dziewięćdziesiątych.
- Meta zgodziła się zapłacić amerykańskim stanom do 17,1 miliarda dolarów oraz wprowadzić zmiany na Instagramie i Facebooku dotyczące ochrony użytkowników poniżej 18. roku życia. Jest to największa ugoda w historii amerykańskich prokuratur stanowych w sprawach ochrony konsumentów, poza ugodami z koncernami tytoniowymi z lat 90.
- Negocjacje trwały siedem miesięcy i przyspieszyły dopiero po tym, jak Meta utraciła ostatnią linię obrony prawnej. Kluczowe spotkanie odbyło się 6 sierpnia w Nashville, sześć dni przed planowanym procesem.
- Warunki ugody osobiście zaakceptował Mark Zuckerberg, a po stronie Mety negocjacjami kierował C.J. Mahoney – szef pionu prawnego, zatrudniony w firmie w styczniu 2026 roku, wcześniej radca generalny Microsoftu.
Sprawa nie skończyła się wyrokiem. Skończyła się negocjacją, która trwała siedem miesięcy i przyspieszyła dopiero wtedy, gdy Meta straciła ostatnią linię obrony prawnej.
Bajgle w Nashville, sześć dni przed procesem
6 sierpnia C.J. Mahoney, szef pionu prawnego Mety, przyleciał do Nashville na spotkanie z prawnikami kilkunastu stanów. Miejsce było nietypowe jak na rozmowę o miliardach: biuro w stylu art déco na terenie kapitolu stanu Tennessee, bajgle i kawa. Mahoney przedstawił warunki, które osobiście zaakceptował Mark Zuckerberg. Meta miała zapłacić do 19 miliardów dolarów i zmienić swoje platformy tak, by ograniczyć szkody wśród nastolatków. Część kwoty pozostawała jednak warunkowa, uzależniona od przystąpienia wszystkich stanów do porozumienia oraz od tego, czy inne firmy społecznościowe pójdą tą samą drogą.
Mahoney trafił do Mety w styczniu 2026 roku. Wcześniej był radcą generalnym Microsoftu, a w 2020 roku, jako zastępca przedstawiciela USA do spraw handlu, prowadził negocjacje umowy handlowej z Kanadą i Meksykiem. Zatrudniono go między innymi po to, żeby wynegocjował wyjście z tej sprawy. Kilka dni po objęciu stanowiska zadzwonił do Phila Weisera, prokuratora generalnego Kolorado, i Jonathana Skrmettiego z Tennessee, którzy prowadzili rozmowy w imieniu koalicji stanów.
Rozmowy grzęzły miesiącami. Meta nie chciała zgodzić się na część zmian produktowych, a dla prokuratorów stanowych to był warunek bez dyskusji. Skrmetti ujął to zwięźle: „Wnieśliśmy te pozwy, bo chcieliśmy chronić dzieci i chcieliśmy zreformować platformy” / „We brought these suits because we wanted to protect kids and we wanted to reform the platforms”.
Co realnie zmieni się w Instagramie i Facebooku
Pieniądze są nagłówkiem, ale to zapisy produktowe zdecydują, czy ugoda cokolwiek zmieni. Meta zgodziła się między innymi na:
- wyłączenie nieskończonego przewijania dla kont nastolatków
- dwugodzinny dzienny limit korzystania z Instagrama i Facebooka
- blokadę korzystania z aplikacji między północą a szóstą rano
- wyciszenie powiadomień w godzinach lekcyjnych, od ósmej do piętnastej
- ograniczenie funkcji nastawionych na porównywanie się z innymi, w tym filtrów upiększających i widocznych liczników polubień
Prokuratura generalna New Jersey opisała ten pakiet jako zmianę sposobu, w jaki cała branża projektuje produkty dla młodych użytkowników. Zgoda sądu przyszła szybko: sędzia Yvonne Gonzalez Rogers z sądu federalnego dla Północnego Dystryktu Kalifornii zatwierdziła porozumienie kilka godzin po jego złożeniu.
Kwota, która rośnie warunkowo
Tu zaczynają się schody z liczbami, bo różne prokuratury podają różne wartości i każda z nich jest po swojemu prawdziwa.
- Prokuratura generalna Connecticut podaje, że Meta zapłaci stanom 12,19 miliarda dolarów rozłożone na dziesięć lat. Do 17,1 miliarda kwota urośnie tylko wtedy, gdy TikTok, YouTube i Snapchat zgodzą się na porównywalne zobowiązania.
- Według CNBC sama ugoda w sprawie bezpieczeństwa dzieci opiewa na maksymalnie 16,7 miliarda dolarów, a różnicę do 17,1 miliarda tworzy ponad 459 milionów związanych z odrębną sprawą Cambridge Analytica z 2018 roku.
- Kalifornia może otrzymać od 1,5 do 2,1 miliarda dolarów, New Jersey co najmniej 525 milionów.
- Teksas zawarł osobne porozumienie na około miliard dolarów. Nowy Meksyk nie przystąpił, bo swoją sprawę już wygrał, a sąd nakazał Mecie wpłacić 567 milionów dolarów do funduszu naprawczego.
Podpisu odmówiły trzy stany: Teksas, Floryda i Nowy Meksyk. Porozumienie objęło 47 stanów, Dystrykt Kolumbii i kilka terytoriów. Biuro prokuratora generalnego Kalifornii mówi o rozstrzygnięciu spraw i roszczeń 51 jurysdykcji.
Patrzę na tę ugodę z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony to pierwszy przypadek, w którym firma technologiczna godzi się nie tylko zapłacić, ale też rozmontować konkretne mechanizmy produktowe, które sama przez lata optymalizowała. Dwugodzinny limit, cisza nocna, wyciszone powiadomienia w szkole. To są rzeczy mierzalne, a nie deklaracje o odpowiedzialnym projektowaniu.
Z drugiej strony pytam, kto to wszystko sprawdzi. Meta zbudowała reputację firmy, która ogłasza narzędzia ochronne i nie mierzy potem, ilu nastolatków faktycznie z nich korzysta. Podczas procesu w Oakland padły zarzuty dokładnie tego rodzaju. Ugoda przewiduje mechanizmy audytu, ale ich skuteczność poznamy dopiero za rok albo dwa.
Uderza mnie jeszcze jedno. Meta uzależniła większą część płatności od tego, czy konkurencja przyjmie takie same reguły. Rozumiem tę logikę biznesowo, bo nikt nie chce zostać sam z limitem czasowym, gdy obok działa aplikacja bez limitu. Ale to oznacza, że najbardziej wymierna część kary zależy dziś od decyzji TikToka, YouTube’a i Snapchata, a nie od Mety. Ugoda ochrony dzieci stała się w tym punkcie narzędziem nacisku na rywali.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Dlaczego tarcza z paragrafu 230 przestała działać
Przez lata Meta wygrywała takie sprawy dwoma argumentami: paragrafem 230 ustawy Communications Decency Act z 1996 roku, który chroni platformy przed odpowiedzialnością za treści publikowane przez użytkowników, oraz Pierwszą Poprawką. Od 2022 roku powodowie zmienili strategię. Zamiast atakować treści, zaczęli atakować konstrukcję produktu, powołując się na przepisy o ochronie konsumentów.
Ta zmiana zadziałała. W procesie, który ruszył pod koniec stycznia w sądzie hrabstwa Los Angeles, sędzia Carolyn B. Kuhl uznała, że sprawa dotyczy odpowiedzialności za produkt, a nie wolności słowa. Pięć tygodni rozprawy było dla Mety dotkliwe. Zuckerberg po raz pierwszy zeznawał przed ławą przysięgłych w sprawie bezpieczeństwa dzieci, pytany o obecność milionów użytkowników poniżej wieku dopuszczonego regulaminem. W dokumentach wewnętrznych przedstawionych jako dowody pracownicy Mety porównywali własną pracę do handlu narkotykami.
W marcu, w odstępie dwóch dni, Meta przegrała dwie sprawy. 22 lipca spróbowała jeszcze zablokować całą falę pozwów, wnosząc do Sądu Apelacyjnego dziewiątego okręgu o ich oddalenie na podstawie paragrafu 230. 10 sierpnia sąd orzekł przeciwko firmie i wtedy negocjacje ruszyły z dnia na dzień. Stany rozmawiały z prawnikami Mety codziennie, w Nashville i przez wideo.
Rob Bonta, prokurator generalny Kalifornii, podsumował to na konferencji prasowej: „Paragraf 230 i Pierwsza Poprawka nie są nieprzeniknionymi tarczami chroniącymi Metę przed odpowiedzialnością” / „Section 230 and the First Amendment are not impenetrable shields to holding Meta accountable”.
Bruksela prowadzi swoją własną sprawę
Amerykańska ugoda nie zamyka problemów Mety po tej stronie Atlantyku, a chronologia obu postępowań jest zaskakująco zbieżna. Komisja Europejska wszczęła postępowanie wobec Mety w ramach aktu o usługach cyfrowych 16 maja 2024 roku. 29 kwietnia 2026 roku przyjęła wstępne ustalenia, zgodnie z którymi Instagram i Facebook nie identyfikują i nie usuwają skutecznie użytkowników poniżej trzynastego roku życia, a oceny ryzyka przygotowywane przez firmę są niewiarygodne. W lipcu doszły wstępne ustalenia dotyczące samego projektu aplikacji: nieskończonego przewijania, autoodtwarzania i powiadomień.
Stawka jest porównywalna z amerykańską. Kara za naruszenie DSA może sięgnąć 6 procent światowego rocznego obrotu, co przy przychodach Mety oznacza kwotę rzędu kilkunastu miliardów dolarów. Różnica polega na tym, że Komisja może wymusić zmiany w architekturze produktu na całym rynku unijnym, bez negocjowania z pięćdziesięcioma prokuraturami naraz.
Polska ma w tej sprawie własny kalendarz
Dwugodzinny limit i cisza nocna dotyczą na razie użytkowników w Stanach Zjednoczonych. Polski nastolatek nie zobaczy ich jutro rano. Ale skala zjawiska, które ugoda próbuje ograniczyć, jest u nas dobrze udokumentowana. Z badania NASK „Nastolatki 3.0″, zrealizowanego jesienią 2022 roku, wynika, że polska młodzież spędza w internecie średnio 5 godzin i 36 minut dziennie, wobec 3 godzin i 40 minut w 2014 roku. 16,2 procent badanych przyznaje, że nie wytrzyma bez mediów społecznościowych dłużej niż godzinę, a 25,6 procent ma trudność z myśleniem o czymkolwiek innym. We wcześniejszej edycji jedna trzecia nastolatków wykazywała symptomy problematycznego korzystania z sieci.
Równolegle rusza polska legislacja. 2 czerwca 2026 roku Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych w internecie. Dostawcy takich serwisów będą musieli stosować mechanizm weryfikacji wieku, przy czym samo oświadczenie użytkownika przestaje wystarczać. Domeny, które się nie dostosują, trafią do rejestru prowadzonego przez prezesa UKE. Wicepremier Krzysztof Gawkowski uzasadniał to prostym porównaniem: jeżeli w świecie rzeczywistym nie wpuszczamy dzieci do sklepu z treściami dla dorosłych, to nie możemy udawać, że w internecie problem nie istnieje. Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski zapowiedział uruchomienie anonimowej weryfikacji wieku, opartej na Europejskim Portfelu Tożsamości Cyfrowej, do końca 2026 roku.
Prawnicy komentujący projekt na łamach Gazety Prawnej zwracają uwagę na coś, co warto mieć na oku: przepisy pisane pod strony pornograficzne mogą przy nieostrych kryteriach objąć również platformy społecznościowe, na których takie treści bywają publikowane. Polska nie ma natomiast ustawy odpowiadającej australijskiemu zakazowi korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej szesnastu lat, który wszedł w życie w 2025 roku i zaczyna być kopiowany w kolejnych krajach.
Co dalej
Mahoney w oświadczeniu po podpisaniu ugody zastrzegł, że jej powodzenie zależy od tego, czy pozostałe platformy pójdą tą samą drogą. To zdanie warto czytać jako zapowiedź kolejnych negocjacji, a nie jako podsumowanie.
Meta ma przed sobą tysiące pozwów wniesionych przez nastolatków, rodziny i okręgi szkolne. Najbliższy duży proces o odszkodowanie zaplanowano na październik w sądzie hrabstwa Los Angeles. Firma zapowiada, że jest przekonana o wygranej. Trudno mi jednak nie zauważyć, że dokładnie ten sam argument padał przed procesem w Los Angeles w styczniu i przed rozstrzygnięciem sądu apelacyjnego w sierpniu.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiałów źródłowych, w tym oficjalnego komunikatu Prokuratury Generalnej stanu New Jersey z 26.08.2026 oraz relacji The New York Times z 29.08.2026. Dane finansowe zweryfikowano dodatkowo z komunikatami prokuratur generalnych Connecticut i Kalifornii oraz relacjami CNBC, CNN i NPR. Kontekst regulacyjny Unii Europejskiej pochodzi z komunikatów Komisji Europejskiej dotyczących postępowania wobec Meta Platforms w ramach aktu o usługach cyfrowych, kontekst polski z materiałów Ministerstwa Cyfryzacji, raportu NASK „Nastolatki 3.0″ oraz analiz Gazety Prawnej. Cytaty Jonathana Skrmettiego i Roba Bonty zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę rozwoju sprawy, w tym decyzji TikToka, YouTube’a i Snapchata w sprawie analogicznych zobowiązań oraz rozstrzygnięć Komisji Europejskiej.
