Fundusz Vinci z grupy Banku Gospodarstwa Krajowego został pierwszym polskim inwestorem instytucjonalnym w ElevenLabs. Za 11 mln dolarów, czyli ponad 42 mln złotych, BGK kupił udział w firmie wycenianej dziś na 11 miliardów dolarów i dołączył do grona inwestorów takich jak Andreessen Horowitz, Sequoia czy BlackRock.
Kluczowe fakty:
- Fundusz Vinci z grupy Banku Gospodarstwa Krajowego zainwestował 11 mln dolarów (ponad 42 mln zł) w ElevenLabs, stając się pierwszym polskim inwestorem instytucjonalnym w tej firmie wycenianej na 11 miliardów dolarów.
- W ramach współpracy BGK z ElevenLabs powstaje inicjatywa AI Lab Poland – hub technologiczny mający wspierać startupy AI, budować ścieżki kariery dla polskich talentów oraz łączyć inwestorów z naukowcami i twórcami technologii.
- ElevenLabs otwiera w Warszawie centrum badań i rozwoju, które ma być główną siedzibą firmy w Unii Europejskiej – w ciągu roku planowane jest zatrudnienie około 30 specjalistów, z perspektywą wzrostu do 100 osób.
Inwestycja weszła w skład rozszerzonej rundy serii D ElevenLabs. Ale pieniądze to tu tylko pretekst. To, co naprawdę interesuje obie strony, to to, co ma się wydarzyć w Polsce.
AI Lab Poland, czyli co konkretnie powstanie
W ramach współpracy BGK z ElevenLabs powołana zostaje inicjatywa AI Lab Poland, nowoczesny hub technologiczny, który ma uczynić z Polski jeden z ważniejszych punktów na mapie rozwoju sztucznej inteligencji.
Co to oznacza w praktyce? Kilka rzeczy naraz:
- Centrum dla startupów rozwijających AI, które dostaną dostęp do wiedzy, ekspertów i finansowania
- Budowanie ścieżek kariery dla polskich talentów, od etapu studenckiego po pracę w globalnych firmach technologicznych
- Organizacja wydarzeń łączących polskich i zagranicznych inwestorów z naukowcami i twórcami technologii
- Wsparcie polskich spółek AI o globalnym potencjale
ElevenLabs otwiera też w Warszawie centrum badań i rozwoju, do którego planuje w ciągu roku zatrudnić około 30 specjalistów, z perspektywą wzrostu do 100 osób. Polskie biuro będzie główną siedzibą firmy w Unii Europejskiej.
Co mówi ElevenLabs i rząd
Mati Staniszewski, współzałożyciel ElevenLabs, na konferencji w Warszawie nie krył entuzjazmu. „Razem chcemy stworzyć miejsce, które będzie łączyć naukowców, przedsiębiorców i twórców technologii pracujących nad kolejną generacją rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji. Chcemy wykorzystać energię i ambicję, których doświadczyliśmy podczas ElevenLabs Warsaw Summit i sprawić, by kolejne przełomowe technologie powstawały właśnie w Polsce” / „We want to create a place that will bring together scientists, entrepreneurs and technology creators working on the next generation of AI-based solutions. We want to harness the energy and ambition we experienced at the ElevenLabs Warsaw Summit and make sure the next breakthrough technologies are built right here in Poland.”
Minister finansów Andrzej Domański zaznaczył, że za inwestycją stoi coś więcej niż transakcja: chodzi o sygnał, że polskie państwo jest zainteresowane wspieraniem Polaków, polskich firm i firm inwestujących w kraju. „Chcemy prawdziwego ekosystemu AI, żeby to była nasza przewaga konkurencyjna w globalnym wyścigu” – powiedział minister.
Domański sięgnął też po liczby. Niemal co dziesiąty pracownik w Polsce to naukowiec lub inżynier, a pod względem liczby studentów kierunków informatycznych nasz kraj zajmuje czwarte miejsce w całej Unii Europejskiej.
Perspektywa redakcji
Inwestycja BGK w ElevenLabs to ciekawy ruch, ale trzeba zachować rozsądek przy ocenie tego, co z niej realnie wyniknie. 11 mln dolarów to przy 11-miliardowej wycenie ElevenLabs ledwie 0,1 proc. udziałów. Nie ma tu mowy o prawdziwym wpływie właścicielskim czy strategicznym kierowaniu spółką. Pytanie brzmi: ile z tej deklarowanej współpracy przełoży się na rzeczywiste zobowiązania, a ile pozostanie na poziomie PR-owego gestu przy okazji dobrej historii? AI Lab Poland brzmi obiecująco, ale podobnych inicjatyw w Polsce nie brakowało. Ważne będzie to, czy za tym pójdą konkretne kryteria sukcesu, transparentne raportowanie i faktyczne wsparcie dla startupów, a nie kolejna ładna strona internetowa i logo na konferencyjnym roll-upie. Z drugiej strony, sam sygnał polityczny ma wartość. Polska ma realne zasoby inżynieryjne, a pokazanie, że państwowy kapitał jest gotowy inwestować obok Sequoia i a16z, to coś, co może przyciągnąć prywatnych inwestorów szybciej niż jakiekolwiek regulacje.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Kim dziś jest ElevenLabs
Dla tych, którzy firmę kojarzą wyłącznie z klonowaniem głosu, warto przypomnieć, jak bardzo spółka urosła. ElevenLabs założyli w 2022 roku Mati Staniszewski i Piotr Dąbkowski. Jako pierwsi na świecie przełamali barierę syntezy mowy na poziomie ludzkim, tworząc głos generowany przez AI nieodróżnialny od naturalnego.
W pierwszym kwartale 2026 roku roczne przychody powtarzalne spółki przekroczyły barierę 500 milionów dolarów. Dla porównania, na koniec 2025 roku wskaźnik ten wynosił 350 milionów dolarów, co oznacza wzrost o blisko 43 proc. w zaledwie cztery miesiące.
Z rozwiązań firmy korzystają m.in. Deutsche Telekom, Square, Revolut, Deliveroo oraz administracja publiczna Ukrainy, w zastosowaniach od obsługi klienta po komunikację obywatelską.
Firma celuje w debiut giełdowy. Założyciel Mati Staniszewski otwarcie zapowiada przygotowania do IPO.
Vinci i większy plan BGK
Dla funduszu Vinci inwestycja w ElevenLabs to kolejny krok w budowaniu portfela obok takich spółek jak kosmiczny startup Iceye. Vinci zarządza dwoma funduszami, Private Equity oraz Venture Capital, o łącznej wartości 1,1 mld zł i koncentruje się na podmiotach z Polski, które celują w pozycję globalnych liderów.
Łączna wartość inwestycji, które mają zostać uruchomione w ramach AI Lab Poland w ciągu najbliższych kilku lat, może sięgnąć pół miliarda złotych. To już inna skala niż sama transakcja wejścia do spółki.
Staniszewski na konferencji powiedział coś, co część mediów przeoczyła: zapytany o wizję sukcesu za dekadę odpowiedział bez wahania, że liczy na firmy warte ponad 100 mld dolarów. Nie jedną. Firmy, w liczbie mnogiej. Zobaczymy.
