Centrum Projektów Polska Cyfrowa otworzyło nabór na budowę centralnego portalu polskiej piaskownicy AI, a jedynym podmiotem, który może w nim złożyć wniosek, jest Ministerstwo Cyfryzacji. Budżet wynosi 35 mln zł, wnioski przyjmowane są do 30 września.
Kluczowe fakty:
- Centrum Projektów Polska Cyfrowa otworzyło nabór na budowę centralnego portalu polskiej piaskownicy AI z budżetem 35 mln zł – jedynym uprawnionym wnioskodawcą jest Ministerstwo Cyfryzacji, a wnioski przyjmowane są do 30 września 2025 roku.
- Portal będzie obsługiwał dwie ścieżki testowania: regulacyjną – skierowaną do przedsiębiorców i administracji rozwijających systemy AI wysokiego ryzyka w kontekście AI Act – oraz technologiczną, przeznaczoną wyłącznie dla administracji publicznej i samorządów.
- Dofinansowanie pokrywa 100% kosztów kwalifikowanych, z czego 79,71% pochodzi z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, a 20,29% z budżetu państwa.
Nabór ruszył 7 sierpnia jako jedenasty w ramach działania 2.1 „Wysoka jakość i dostępność e-usług publicznych” programu Fundusze Europejskie na Rozwój Cyfrowy. Resort cyfryzacji rozesłał komunikat w poniedziałek 10 sierpnia. Formalnie to postępowanie niekonkurencyjne, więc mówimy o przesunięciu pieniędzy z jednej kieszeni publicznej do drugiej, a nie o przetargu, w którym rywalizują firmy. Dofinansowanie sięga stu procent kosztów kwalifikowanych, z czego 79,71 procent pochodzi z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, a 20,29 procent z budżetu państwa.
Dwie ścieżki, dwie różne grupy odbiorców
Portal ma obsługiwać dwa równoległe tryby testowania i to rozróżnienie jest ważniejsze, niż się na pierwszy rzut oka wydaje.
Ścieżka regulacyjna trafi do przedsiębiorców oraz administracji rządowej i samorządowej rozwijających systemy sztucznej inteligencji, szczególnie te wysokiego ryzyka. Uczestnicy dostaną wsparcie ekspertów i sprawdzą, czy ich rozwiązania odpowiadają wymaganiom AI Act.
Ścieżka technologiczna jest zarezerwowana dla administracji publicznej i samorządów. Ma pozwolić urzędom testować narzędzia AI bez ryzyka dla systemów produkcyjnych i bez kupowania własnej infrastruktury obliczeniowej. Administracja dostanie dostęp do środowiska opartego na polskich fabrykach AI, do krajowych modeli językowych i do gotowych komponentów: chatbotów, asystentów, rozwiązań OCR wytworzonych w innych projektach publicznych.
System ma prowadzić cały proces od zgłoszenia projektu, przez ocenę i monitorowanie testów, aż po sprawozdania wymagane przez Komisję Europejską. W praktyce więc zamawiany jest system informatyczny do obsługi procedury, a nie sama procedura.
Sześć instytucji i podział ról
Projekt realizuje Ministerstwo Cyfryzacji, ale partnerów jest pięciu i każdy odpowiada za inny fragment:
- Ministerstwo Rozwoju i Technologii przeprowadzi konsultacje ze startupami i sektorem MŚP oraz wskaże obszary gospodarki, w których piaskownice mają największy sens
- Urząd Ochrony Danych Osobowych zapewni wsparcie w zakresie ochrony danych, w tym privacy by design, pseudonimizacji i anonimizacji
- NASK odpowie za rozwój samej piaskownicy regulacyjnej oraz część badawczą, łącznie z zaleceniami dla rynku
- Akademickie Centrum Komputerowe Cyfronet AGH udostępni moc obliczeniową
- Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe, działające przy Instytucie Chemii Bioorganicznej PAN, zapewni drugi filar zaplecza technicznego
Do tego dochodzą działania edukacyjne: przewodniki, materiały informacyjne, webinary i szkolenia. Sądząc po badaniach, o których piszę niżej, to akurat nie jest dodatek, tylko warunek, żeby ktokolwiek z piaskownicy skorzystał.
Kibicuję temu projektowi, ale mam z nim jeden problem i nie chodzi o pieniądze. Piaskownica regulacyjna to przede wszystkim ramy prawne i relacja z regulatorem, a nie portal internetowy. Tymczasem organu, który ma nią zarządzać, czyli Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, jeszcze nie ma. Przewodniczący ma zostać powołany w październiku, cała komisja w listopadzie. Budujemy więc interfejs do instytucji, która dopiero powstanie, i robimy to w momencie, gdy unijny termin właśnie przesunięto o rok.
Można na to spojrzeć łagodniej: skoro Bruksela dała dodatkowy rok, lepiej wykorzystać go na przygotowanie infrastruktury niż na kolejne konsultacje. Pytanie brzmi, czy 35 mln zł na system informatyczny nie wyprzedza rozstrzygnięć merytorycznych, których wciąż nie znamy. Ile projektów jednocześnie obsłuży pierwsza polska piaskownica? Ile potrwa jedna tura testów? Kto konkretnie po stronie KRiBSI będzie rozmawiał z przedsiębiorcą rozwijającym system scoringowy albo diagnostyczny?
Będę uważnie patrzył na to, czy jesienią pojawią się odpowiedzi. Bo portal bez ludzi po drugiej stronie to droga zakładka na ai.gov.pl.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Czego piaskownica nie załatwi
Tu warto ostudzić entuzjazm, bo wokół piaskownic narosło sporo nieporozumień. Udział w niej zwalnia z trzech konkretnych obowiązków przewidzianych ustawą o systemach sztucznej inteligencji: systemu zarządzania jakością, dokumentacji zgodności i rejestrowania zdarzeń. Nic więcej.
„Piaskownica nie zawiesza stosowania innych przepisów, takich jak RODO, prawo bankowe, ustawa o wyrobach medycznych. Nie jest certyfikatem zgodności ani dopuszczeniem produktu do obrotu” – podkreśla Anna Olszewska, partnerka w kancelarii Peak Legal, cytowana przez Prawo.pl. Producent wyrobu medycznego z modułem AI nadal podlega MDR i IVDR, a instytucja finansowa nadzorowi KNF.
Beata Dyrda z kancelarii SZiP Legal zwraca uwagę na drugą stronę medalu: „Uczestnictwo w takiej piaskownicy nie zwalnia z obowiązku naprawienia wszelkich szkód wyrządzonych osobom trzecim w wyniku doświadczeń prowadzonych na systemach AI”. Jedyne twarde ułatwienie to brak kar administracyjnych z AI Act w trakcie testów, pod warunkiem realizowania uzgodnionego planu.
Dla mikro, małych i średnich firm udział ma być bezpłatny. Pozostałe zapłacą nie więcej niż czterokrotność minimalnego wynagrodzenia.
Rok obsuwy podarowany przez Brukselę
Pierwotnie każde państwo członkowskie miało uruchomić co najmniej jedną krajową piaskownicę do 2 sierpnia 2026 roku. Ten termin minął tydzień temu i Polska go nie dotrzymała, podobnie jak wcześniejszego terminu powołania organu nadzoru rynku, który upłynął w sierpniu 2025 roku.
Ratunkiem okazało się rozporządzenie 2026/1744, czyli Digital Omnibus on AI, które weszło w życie 27 lipca 2026 roku i zmieniło artykuł 57 ustęp 1 AI Act. Nowa data graniczna to 2 sierpnia 2027 roku. Przy okazji przesunięto obowiązki dla systemów wysokiego ryzyka z załącznika III na 2 grudnia 2027 roku, a dla systemów wbudowanych w produkty regulowane na 2 sierpnia 2028 roku. Obowiązki przejrzystości z artykułu 50, w tym oznaczanie treści generowanych przez AI, ruszyły zgodnie z planem 2 sierpnia tego roku.
Podstawę prawną po stronie krajowej dała ustawa o systemach sztucznej inteligencji, podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego 24 lipca. Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski zapowiadał wtedy, że piaskownica powstanie w ciągu trzech, czterech miesięcy i że resort pominie etap pilotażu.
Firmy sięgają po AI szybciej, niż uczą się przepisów
Skala potrzeby jest realna. Z lipcowego „Szybkiego Monitoringu” NBP wynika, że w drugim kwartale 2026 roku narzędzia sztucznej inteligencji stosowało 42 procent polskich firm, wobec 14 procent pod koniec 2024 roku. Wśród dużych przedsiębiorstw odsetek sięga 59 procent, wśród średnich 43 procent, a wśród małych i mikro 28 procent. Jednocześnie 35 procent badanych firm w ogóle nie rozpoczęło analiz nad wykorzystaniem AI.
Gorzej wygląda świadomość regulacyjna. W raporcie „Piaskownice regulacyjne w obszarze AI”, przygotowanym w kwietniu przez Centralny Ośrodek Informatyki dla Ministerstwa Cyfryzacji na próbie 229 firm, 45 procent respondentów nigdy nie słyszało o piaskownicy regulacyjnej, a kolejne 38 procent znało wyłącznie nazwę. O AI Act słyszało 86 procent, ale wiedza była pobieżna i pochodziła głównie z mediów społecznościowych, przede wszystkim z LinkedIna. Najbardziej otwarte na udział deklarowały firmy z sektora MŚP, 55 procent badanych.
I to jest właściwa miara sukcesu tego projektu. Nie liczba wdrożonych modułów portalu, tylko liczba firm, które we wrześniu 2027 roku będą wiedziały, że coś takiego istnieje, i uznają, że warto tam wejść. Polska ma szansę uruchomić jedną z pierwszych piaskownic AI w Unii. Szkoda byłoby zbudować ją dla pustej sali.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz źródeł pierwotnych, w tym komunikatu Centrum Projektów Polska Cyfrowa z dnia 07.08.2026 o otwarciu naboru FERC.02.01-IP.01-011/26, komunikatu Ministerstwa Cyfryzacji o zmianach w AI Act od 2 sierpnia 2026 roku oraz analizy Prawo.pl z 10.06.2026, z której pochodzą wypowiedzi mec. Anny Olszewskiej i mec. Beaty Dyrdy. Wykorzystano również dane z „Szybkiego Monitoringu” NBP, raportu Centralnego Ośrodka Informatyki „Piaskownice regulacyjne w obszarze AI” z kwietnia 2026 roku, depeszę PAP oraz materiały ITwiz, Bankier.pl, CyberDefence24 i Krajowej Izby Radców Prawnych dotyczące rozporządzenia 2026/1744. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę postępów prac nad polską piaskownicą AI i powołaniem KRiBSI.
