Wrocław i Politechnika Wrocławska formalnie łączą siły w rozwoju sztucznej inteligencji. Umowa podpisana 8 lipca ma w praktyce oznaczać narzędzia AI dla urzędników i wirtualnego przewodnika dla turystów.
Kluczowe fakty:
- 8 lipca Wrocław i Politechnika Wrocławska podpisały ramowe porozumienie o współpracy w zakresie sztucznej inteligencji. Umowę podpisali wiceprezydent Jakub Mazur oraz rektor uczelni prof. Arkadiusz Wójs.
- Współpraca obejmuje wspólne projekty badawczo-rozwojowe oraz wdrożenia rozwiązań AI w administracji samorządowej, w tym narzędzia wspierające pracę urzędników z dokumentami.
- Zakres techniczny porozumienia obejmuje przetwarzanie języka naturalnego, systemy dialogowe i technologie głosowe, takie jak chatboty i asystenci głosowi, a także planowany wirtualny przewodnik dla turystów.
Piszę o tym z uwagą, bo Wrocław od dawna buduje sobie pozycję jednego z polskich centrów AI, a ten krok wpisuje się w znacznie szerszą układankę. Umowę podpisali wiceprezydent miasta Jakub Mazur oraz rektor Politechniki Wrocławskiej prof. Arkadiusz Wójs. Porozumienie ma charakter ramowy, co oznacza że samo w sobie nie uruchamia jeszcze konkretnych wdrożeń, ale wyznacza kierunek i formalne ramy współpracy na najbliższe lata.
Co konkretnie podpisano
Dokument zakłada wspólne projekty badawczo-rozwojowe, pilotaże i wdrożenia rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji w administracji samorządowej. Rektor Wójs nie krył entuzjazmu.
„Dla obu naszych instytucji jest to ostatnio temat numer jeden. U nas sztuczna inteligencja jest priorytetem badawczym. Mamy największy wydział informatyczny w całej Polsce, ogromną liczbę doktoratów, publikacji na temat sztucznej inteligencji, jak również doświadczenie w prowadzeniu wielkich projektów strategicznych dla państwa w tym obszarze” – powiedział rektor Politechniki Wrocławskiej.
Wiceprezydent Mazur mówił z kolei o wymiernych efektach dla mieszkańców.
„Coraz ambitniejsze cele Politechniki Wrocławskiej napędzają rozwój miasta. W dziedzinie sztucznej inteligencji razem chcemy stworzyć konkretne rozwiązania, które przysłużą się mieszkańcom i którymi będziemy mogli się chwalić szeroko” – dodał wiceprezydent Wrocławia.
Zakres współpracy obejmuje przetwarzanie języka naturalnego, systemy dialogowe i technologie głosowe. Innymi słowy: chatboty, asystenci głosowi i narzędzia do automatyzacji dokumentów, czyli wszystko to, co od dwóch lat testuje się w Polsce na poziomie krajowym.
Co dokładnie ma robić AI
Cel jest dwutorowy. Z jednej strony narzędzia mają wspierać urzędników w pracy z dokumentami, odciążając ich od żmudnej, powtarzalnej pracy administracyjnej. Z drugiej strony turyści odwiedzający Wrocław mają zyskać wirtualnego przewodnika po mieście.
Za merytoryczną stronę projektu odpowiada dr inż. Jan Kocoń z Katedry Sztucznej Inteligencji Politechniki Wrocławskiej, kierownik naukowy projektu PLLuM i lider zespołu badawczego CLARIN-PL. Jego komentarz dobrze pokazuje, skąd bierze się pewność siebie uczelni w tym temacie.
„Zajmujemy się sztuczną inteligencją od ponad 15 lat, czyli możemy powiedzieć, że zaczęliśmy, zanim stało się to modne. Dzięki temu na naszej uczelni powstało bardzo dużo narzędzi i zasobów, które pozwoliły nam teraz bardzo szybko wskoczyć do tego pociągu i usiąść w pierwszym wagonie” – skomentował Kocoń.
Dodał, że jednym z największych osiągnięć jego zespołu jest model językowy PLLuM, który już działa w aplikacji mObywatel.
Ta umowa to w gruncie rzeczy formalizacja czegoś, co i tak już się dzieje. Politechnika Wrocławska od lat rozwija PLLuM, ma superkomputer LEM i kadrę, która realnie pracuje przy dużych projektach państwowych. Wrocław dostaje więc partnera z gotowym zapleczem, nie startuje od zera.
Pytanie, które mnie interesuje, brzmi inaczej: czy z umowy ramowej wyjdzie coś, co realnie odciąży urzędnika za biurkiem, czy skończy się na pilotażu i komunikacie prasowym. Widziałem już w Polsce kilka takich porozumień, które utknęły na etapie deklaracji. Trzymam kciuki, żeby Wrocław był wyjątkiem, bo model współpracy miasto-uczelnia jest sam w sobie sensowny i tani w porównaniu z budową narzędzi od podstaw albo kupowaniem gotowych rozwiązań od dużych firm zagranicznych.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
PLLuM jako fundament projektu
Kluczem do zrozumienia tej umowy jest PLLuM, czyli Polish Large Language Model. To rodzina polskich modeli językowych rozwijana przez konsorcjum naukowe pod kierownictwem NASK PIB, z udziałem Politechniki Wrocławskiej. Model od 31 grudnia działa jako wirtualny asystent w aplikacji mObywatel, gdzie pomaga między innymi w sprawach związanych ze składaniem wniosku o paszport, zastrzeganiem numeru PESEL czy zgłaszaniem sprzedaży samochodu.
Rozwiązanie działa lokalnie, on-premise, co dla instytucji publicznych oznacza pełną kontrolę nad danymi bez zależności od zagranicznych dostawców chmury. To odróżnia PLLuM od komercyjnych chatbotów opartych na modelach zamkniętych i tłumaczy, dlaczego samorządy chętnie po niego sięgają.
Skala projektu jest już mierzalna. Polskie modele PLLuM działają obecnie w urzędach Gdyni i Poznania, a równolegle obsługują miliony użytkowników aplikacji mObywatel, która ma ponad 10 milionów użytkowników. Do rozwoju projektu Ministerstwo Cyfryzacji przeznaczyło dotychczas 14,5 miliona złotych, a kolejna dotacja w wysokości 19 milionów złotych ma sfinansować wdrożenie modelu w administracji przez nowych partnerów.
Co to oznacza dla polskich firm i samorządów
Wrocław nie jest pierwszym miastem, które sięga po AI w administracji, ale skala zaplecza naukowego, jakie ma za sobą w tym przypadku, wyróżnia ten projekt na tle innych samorządowych pilotaży.
Dla firm technologicznych działających w Polsce to sygnał, że model współpracy uczelnia-samorząd może stać się realną alternatywą dla zamówień na gotowe rozwiązania od dużych dostawców chmurowych. Warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy:
- PLLuM jest dostępny na licencjach komercyjnych, co oznacza, że mniejsze samorządy i firmy z ograniczoną infrastrukturą obliczeniową mogą wdrażać go bez budowy własnego modelu od zera
- Wdrożenie lokalne (on-premise) rozwiązuje problem, który regularnie podnoszą urzędy: obawę o transfer danych obywateli poza Polskę
- Wrocław ma już zaplecze w postaci superkomputera LEM oraz Wydziału Informatyki i Telekomunikacji, największego tego typu wydziału w Polsce, kształcącego blisko 5 tysięcy studentów
Miasto stara się też o coś większego niż lokalny chatbot. Wrocław ubiega się o lokalizację jednej z europejskich gigafabryk AI, czyli infrastruktury obliczeniowej opartej na sieci superkomputerów EuroHPC. Ten wątek pokazuje, że umowa z Politechniką to element szerszej strategii pozycjonowania miasta jako krajowego centrum kompetencji AI, nie pojedyncza inicjatywa.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiału źródłowego portalu CrypS. z dnia 11.07.2026, a także oficjalnego komunikatu miasta Wrocław.pl oraz komunikatu Politechniki Wrocławskiej (pwr.edu.pl). Dane dotyczące projektu PLLuM zweryfikowano dodatkowo w materiałach Ministerstwa Cyfryzacji (gov.pl), Bankier.pl oraz dobreprogramy.pl. Cytaty Jakuba Mazura, prof. Arkadiusza Wójsa i dr inż. Jana Koconia zostały zweryfikowane z polskojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o wdrożeniach AI we wrocławskim urzędzie.
