Akcje IBM spadły we wtorek o ponad 20 procent, ścierając z wyceny spółki dziesiątki miliardów dolarów. Powód jest prosty: klienci przenoszą pieniądze z oprogramowania na serwery i pamięć potrzebne do budowy infrastruktury AI.
Kluczowe fakty:
- Akcje IBM spadły we wtorek o ponad 20 procent po opublikowaniu wstępnych wyników za drugi kwartał 2026 roku, w których przychody wyniosły 17,2 miliarda dolarów – poniżej oczekiwań analityków na poziomie 17,86 miliarda dolarów.
- Segment infrastruktury IBM, obejmujący mainframe'y IBM Z, odnotował spadek przychodów o 7 procent, a prezes Arvind Krishna wskazał, że klienci w ostatnich tygodniach czerwca przesuwali budżety w stronę serwerów i pamięci masowej na potrzeby infrastruktury AI.
- Analityk UBS David Vogt szacuje, że przychody z oprogramowania Transaction Processing, odpowiadającego za blisko 30 procent segmentu software IBM, spadły rok do roku o kilkanaście procent.
To był najgorszy dzień dla IBM od dziesięcioleci. W liście do inwestorów opublikowanym we wtorek prezes Arvind Krishna napisał wprost, że firma nie nadążyła za tempem przesunięcia wydatków korporacyjnych z oprogramowania na infrastrukturę centrów danych. Rynek zareagował natychmiast i brutalnie.
Co dokładnie zawiodło
IBM podało wstępne wyniki za drugi kwartał 2026 roku jeszcze przed planowaną datą pełnej publikacji, która przypada na 22 lipca. Przychody sięgnęły 17,2 miliarda dolarów, czyli mniej niż oczekiwane przez analityków 17,86 miliarda dolarów. Zysk operacyjny (non-GAAP) wyniósł 2,93 dolara na akcję wobec prognozowanych 3,02 dolara, a wynik liczony według standardu GAAP spadł do 2,27 dolara, czyli o 2 procent rok do roku.
Największym problemem okazał się segment infrastruktury, który obejmuje flagowe mainframe’y IBM Z. Krishna tłumaczył to w liście do akcjonariuszy dość szczegółowo. Firma zakładała, że po bardzo mocnym starcie programu z17 przychody z infrastruktury zaczną w tym kwartale spadać w tempie niskich jednocyfrowych procent. Rzeczywistość okazała się gorsza.
„Ostatnie tygodnie czerwca pokazały, że klienci przesuwają kwartałowe budżety inwestycyjne w stronę serwerów, pamięci masowej i pamięci operacyjnej, żeby zabezpieczyć sobie dostęp do infrastruktury w warunkach ograniczonej podaży, zanim wejdą w życie zapowiadane podwyżki cen” napisał Krishna do akcjonariuszy.
Segment infrastruktury spadł ostatecznie o 7 procent, głównie za sprawą słabszej sprzedaży mainframe’ów Z i powiązanego z nimi oprogramowania transakcyjnego. Analityk UBS David Vogt szacuje, że przychody z oprogramowania Transaction Processing, odpowiadającego za blisko 30 procent segmentu software IBM, spadły rok do roku o kilkanaście procent.
Nie chodzi tylko o kaprys rynku. Mainframe’y IBM Z to systemy, przez które przechodzi większość transakcji kartą, sprawdzeń salda czy operacji bankomatowych w globalnym systemie finansowym. Nowy model z17 był reklamowany jako maszyna zdolna wykryć próbę oszustwa w czasie rzeczywistym, bez przesyłania danych klienta poza serwer.
Efekt domina na giełdzie
Reakcja rynku była natychmiastowa i wykroczyła daleko poza samą spółkę. Akcje IBM traciły w handlu przedsesyjnym momentami ponad 21 procent, co starło z wyceny spółki blisko 60 miliardów dolarów względem poniedziałkowego zamknięcia. Po otwarciu rynku przecena pogłębiła się jeszcze bardziej.
Fala spadków objęła cały sektor oprogramowania. Microsoft, ServiceNow, Salesforce i Intuit traciły między 3 a 5 procent, a fundusz iShares Expanded Tech-Software Sector ETF, w którym IBM jest jedną ze spółek, spadł o ponad 4 procent. Powód niepokoju inwestorów Reuters ujął wprost: to najwyraźniejszy jak dotąd sygnał tego, jak boom na AI odbija się na kondycji branży software’owej.
Prezenterka Fox Business Maria Bartiromo skomentowała to bez ogródek, nazywając sytuację wstrząsem dla całego sektora technologicznego.
„Największym ciężarem dla indeksu Dow Industrials jest dziś rano IBM. To najgorszy dzień, jaki kiedykolwiek widzieliśmy dla tej spółki” / „The biggest drag on the Dow Industrials this morning is IBM. This is the worst day so far that we’ve ever seen for IBM” powiedziała Bartiromo, dodając, że nieoczekiwane ostrzeżenie wywołało wstrząs w sektorze technologicznym, ciągnąc w dół spółki software’owe: ServiceNow, Salesforce i Microsoft.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl: Ten spadek trzeba czytać na dwóch poziomach naraz. Z jednej strony to typowa historia jednej spółki, która się pomyliła w prognozach i zapłaciła za to na giełdzie w ciągu jednego poranka. IBM sam przyznaje, że nie zareagował wystarczająco szybko na zmianę priorytetów klientów, a część dużych kontraktów po prostu nie domknęła się w terminie. Z drugiej strony to coś więcej niż wpadka jednej firmy. Jeśli przedsiębiorstwa faktycznie przesuwają budżety z licencji na oprogramowanie w stronę serwerów, pamięci i mocy obliczeniowej pod AI, to sygnał dotyczy każdej spółki software’owej, nie tylko IBM. Pytanie, czy to chwilowy skok popytu na sprzęt przed podwyżkami cen, czy trwała zmiana priorytetów w budżetach IT, zostaje otwarte. Odpowiedź poznamy dopiero przy kolejnych wynikach kwartalnych konkurencji.
Nie wszystko było złe
Warto dodać, że nie każdy fragment raportu IBM był zły. Przychody Red Hat urosły o 11 procent, a segment Distributed Infrastructure zwiększył się o 37 procent, co samo IBM określiło jako najlepszy wynik w historii tego segmentu. Wolne przepływy pieniężne od początku roku sięgnęły 4,8 miliarda dolarów.
Firma próbowała też odwrócić uwagę inwestorów od słabych wyników pozytywnymi ogłoszeniami. Tego samego dnia IBM przedstawił inicjatywę Lightwell, wartą 5 miliardów dolarów projekt wspierany przez ponad 20 tysięcy inżynierów, mający pomóc organizacjom łatać luki bezpieczeństwa w oprogramowaniu open source. Wczesnymi klientami platformy, dostępnej od 8 lipca, są między innymi Bank of America, Goldman Sachs, JPMorgan Chase i Visa. Do tego doszła zapowiedź ponad 10 miliardów dolarów inwestycji w budowę pierwszego wielkoskalowego komputera kwantowego do 2029 roku, wspierana listem intencyjnym z amerykańskim Departamentem Handlu.
Problem w tym, że te inicjatywy, w tym rozwijane partnerstwo z OpenAI, są wciąż na wczesnym etapie i nie są w stanie realnie zrównoważyć słabości w podstawowym biznesie software’owym i infrastrukturalnym IBM.
Krishna sam przyznał, że część winy leży po stronie firmy:
„W ostatnich tygodniach czerwca zaobserwowaliśmy przesunięcie kwartałowych wydatków inwestycyjnych klientów w stronę serwerów, pamięci masowej i pamięci operacyjnej” / „In the last few weeks of June, we saw clients shift their quarterly capex spend toward servers, storage, and memory purchases to secure supply-constrained infrastructure ahead of expected price increases” napisał Krishna, dodając, że choć firma spodziewała się pewnego wpływu ograniczeń w łańcuchu dostaw, nie doceniła skali przesunięcia wydatków kapitałowych.
Co to oznacza dla polskich firm
Mainframe’y IBM od lat stanowią kręgosłup infrastruktury największych polskich instytucji finansowych. PKO Bank Polski, największy bank w kraju, od ponad dekady opiera swoje systemy transakcyjne na serwerach klasy IBM zEnterprise. To nie odosobniony przypadek. Polski rynek pracy IT wciąż notuje regularne oferty dla specjalistów od utrzymania środowisk z/OS, CICS i kolejek MQ, co pokazuje, jak głęboko systemy tej klasy są zakorzenione w polskim sektorze bankowym i ubezpieczeniowym.
Dla polskich instytucji finansowych korzystających z rozwiązań IBM sam spadek kursu akcji nie ma bezpośredniego przełożenia na działanie ich systemów. Ważniejsze jest pytanie w tle, czy globalny trend przesuwania budżetów IT z oprogramowania w stronę twardej infrastruktury pod AI dotrze też do lokalnych działów IT. Polskie banki i duże przedsiębiorstwa planujące inwestycje w infrastrukturę AI mogą stanąć przed tym samym dylematem co klienci IBM na Zachodzie: czy najpierw kupować moc obliczeniową, zanim ceny serwerów i pamięci pójdą w górę, czy trzymać się zaplanowanych wcześniej budżetów na modernizację oprogramowania.
Kilka rzeczy wartych obserwacji w najbliższych tygodniach:
- Pełne wyniki finansowe IBM za drugi kwartał, zaplanowane na 22 lipca, powinny pokazać, czy zjawisko opisane przez Krishnę ma charakter przejściowy, czy trwały
- Reakcje innych dużych dostawców oprogramowania korporacyjnego (Microsoft, Salesforce, ServiceNow) przy własnych raportach kwartalnych zweryfikują, czy to problem specyficzny dla IBM
- Ceny serwerów, pamięci i komponentów pod infrastrukturę AI, które według Krishny mają dalej rosnąć z powodu ograniczonej podaży
Dlaczego to ważniejsze niż zwykły raport kwartalny
Sedno sprawy nie leży w tym, że jedna spółka technologiczna zanotowała słabszy kwartał. Leży w tym, co ten kwartał mówi o priorytetach wydatkowych firm na całym świecie w środku boomu na sztuczną inteligencję.
Przez ostatnie dwa lata narracja rynkowa brzmiała mniej więcej tak: AI napędza popyt zarówno na infrastrukturę (chipy, serwery, centra danych), jak i na oprogramowanie (narzędzia, agenty, platformy korporacyjne). IBM pokazał we wtorek, że te dwa strumienie wydatków mogą się ze sobą kłócić o ten sam budżet. Skoro firma musi wybrać między zakupem serwera pod AI teraz, zanim podrożeje, a odnowieniem licencji na oprogramowanie transakcyjne, wybiera serwer.
To nie jest jeszcze dowód na to, że sektor software’owy ma problem strukturalny. Ale to pierwszy twardy sygnał liczbowy, a nie tylko spekulacja analityków, że presja cenowa na infrastrukturę AI realnie przesuwa priorytety budżetowe klientów korporacyjnych. Inwestorzy zapłacili za tę niepewność w ciągu jednego poranka.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiału prasowego opublikowanego przez Fox Business z dnia 14.07.2026, listu do akcjonariuszy IBM załączonego do raportu 8-K w SEC oraz depeszy agencji Reuters cytowanej przez MarketScreener. Dodatkowo wykorzystano materiały Constellation Research, BeInCrypto, StreetInsider oraz FX Leaders. Cytaty Arvinda Krishny i Marii Bartiromo zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany po publikacji pełnych wyników finansowych IBM zaplanowanej na 22 lipca 2026 roku.
