mBank i Visa przeprowadziły pierwszą w Polsce transakcję zakupową zainicjowaną przez agenta AI działającego w imieniu posiadacza karty. Zakup odbył się w prawdziwym sklepie internetowym, w ramach europejskiego programu Visa Agentic Ready.
Kluczowe fakty:
- mBank i Visa zrealizowały pierwszą w Polsce transakcję zakupową zainicjowaną przez agenta AI w prawdziwym sklepie internetowym, w ramach europejskiego programu Visa Agentic Ready.
- Agent AI samodzielnie wyszukał produkt, porównał oferty i zainicjował płatność kartą mBanku, działając w granicach zasad wcześniej ustalonych przez posiadacza karty.
- Transakcja spełniała europejskie wymogi silnego uwierzytelniania klienta (SCA) dzięki zastosowaniu Visa Payment Passkeys oraz standardowych mechanizmów bezpieczeństwa, takich jak tokenizacja i monitoring nadużyć w czasie rzeczywistym.
Piszę o tym nie dlatego że to rewolucja z dnia na dzień. Piszę dlatego że to pierwszy namacalny dowód na coś, o czym branża płatnicza mówi od miesięcy: agent AI może dziś złożyć zamówienie i zapłacić kartą, a cała istniejąca infrastruktura bankowa to obsłuży bez przebudowy od podstaw.
Co dokładnie się wydarzyło
Transakcja została zrealizowana w działającym sklepie internetowym, z użyciem prawdziwej infrastruktury płatniczej mBanku i sieci Visa. Nie był to test na sztucznym środowisku. Agent AI wyszukał produkt, porównał oferty i zainicjował płatność kartą wydaną przez mBank, działając w granicach zasad wcześniej ustalonych przez posiadacza karty.
Za bezpieczeństwem transakcji stoją mechanizmy, które od lat obsługują zwykłe płatności cyfrowe: tokenizacja, weryfikacja tożsamości i monitoring nadużyć w czasie rzeczywistym. Dodatkowo wykorzystano Visa Payment Passkeys, żeby spełnić europejskie wymogi silnego uwierzytelniania klienta, czyli SCA. To istotny szczegół, bo pokazuje, że transakcja mieści się w ramach obowiązujących regulacji płatniczych, a nie omija ich furtką.
– Oczekiwania konsumentów szybko się zmieniają, dlatego chcemy jeszcze lepiej zrozumieć, jak rozwijać nowe sposoby na płacenie, tak by były zarówno innowacyjne, budziły zaufanie, a przede wszystkim były bezpieczne – powiedziała Jagoda Wierzbicka, dyrektorka departamentu płatności i kart w mBanku. – Współpraca z Visa w ramach programu Agentic Ready pozwala nam uczestniczyć w kolejnym etapie rozwoju handlu, w którym agenci AI mogą inicjować transakcje w imieniu posiadaczy kart, korzystając z infrastruktury, która już dziś zapewnia skalę, bezpieczeństwo i kontrolę.
Mateusz Oleksy, dyrektor generalny Visa w Polsce, mówi wprost, że agenci udowodnili już zdolność do działania w realnym świecie.
– Agenci AI udowodnili, że mogą inicjować transakcje w prawdziwym świecie. Naszą rolą w tym procesie jest zapewnić, że zakupy z użyciem agentów AI pozostają bezpieczne, przejrzyste i godne zaufania konsumentów – powiedział Mateusz Oleksy. – Łącząc wydawców kart, sprzedawców i systemy AI za pośrednictwem naszej sieci, umożliwiamy rozwój kolejnego etapu handlu, opierając go na istniejącej infrastrukturze i zabezpieczeniach.
Visa Agentic Ready: co to za program
Visa Agentic Ready to globalny program przygotowujący banki wydające karty na obsługę płatności inicjowanych przez agentów AI. Program wystartował najpierw w Europie, w tym w Wielkiej Brytanii, i w pierwszej fazie skupia się na gotowości wydawców kart, dając im ustrukturyzowaną ścieżkę testowania i walidacji transakcji inicjowanych przez agentów. Do wczesnych uczestników programu w Europie należą między innymi Commerzbank, Revolut, HSBC UK, Nexi Group, DZ Bank, Bank Leumi, Nationwide i Barclays.
Program rozwija się szybko. Visa rozszerzyła Agentic Ready na klientów w Azji i Pacyfiku oraz Ameryce Łacińskiej, po tym jak inicjatywa wystartowała najpierw z bankami w Europie. W samej Wielkiej Brytanii i Europie program jest już aktywny z ponad dwudziestoma partnerami, a firma planuje wdrożenie u ponad 85 partnerów w Azji, Pacyfiku i Ameryce Łacińskiej. W maju program dotarł również do regionu CEMEA, obejmującego między innymi Europę Środkowo-Wschodnią.
To nie jedyny gracz na rynku. Mastercard rozwija równolegle własne rozwiązanie o nazwie Agent Pay i już przetestowało je w Polsce. W maju Mastercard ogłosił pierwsze w kraju uwierzytelnione transakcje z udziałem agenta AI, we współpracy z mBankiem, Bankiem Pekao i UniCredit. Transakcja odbyła się na platformie Priceless.com, a obsługę procesu zapewnił operator PayOS. Tomasz Motyl, CIO w UniCredit NV/SA, zwrócił wtedy uwagę na kwestię, która wraca w każdej rozmowie o handlu agentowym.
– Kluczowego znaczenia nabierają rozwiązania umożliwiające jednoznaczną weryfikację zgody użytkownika, precyzyjne określenie uprawnień agenta oraz pełną transparentność każdej transakcji. Partnerstwo z Mastercard otwiera przed nami możliwość aktywnego współtworzenia bezpiecznego ekosystemu agentic commerce i budowania usług odpowiadających na ewoluujące potrzeby naszych klientów – mówił Tomasz Motyl.
Widzę w tym powtarzający się schemat. Obaj giganci płatniczy testują w Polsce niemal równocześnie, z tymi samymi bankami po drugiej stronie stołu. To sygnał, że polski rynek kart, mimo że mniejszy niż zachodnioeuropejski, jest traktowany jako poligon doświadczalny, a nie rynek drugiej kategorii.
Dlaczego banki w ogóle na to poszły
Sprawdziłem dane rynkowe stojące za tą decyzją i tłumaczą one sporo. Według badania Visa CEE Travel and Payment Intentions Study 2026, przeprowadzonego wśród ośmiu krajów regionu (Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Węgry, Polska, Rumunia, Słowenia i Słowacja), liczba osób korzystających ze sztucznej inteligencji przy organizacji podróży wzrosła w ciągu roku ponad sześciokrotnie. Prawie co piąty polski turysta używa AI regularnie, a niemal co trzeci robi to okazjonalnie. Ponad połowa, dokładnie 55 procent, badanych z Polski deklaruje pełne zaufanie do powierzenia wybranych zadań agentowi AI przy planowaniu podróży.
To nie jest niszowe zainteresowanie garstki entuzjastów technologii. To skala, która zmusza banki do reakcji, bo klienci i tak zaczną korzystać z asystentów AI przy zakupach, niezależnie od tego czy infrastruktura płatnicza będzie na to gotowa.
Handel agentowy przestaje być teorią, a to zmienia reguły gry szybciej niż regulacje nadążają je pisać. Z jednej strony trudno nie docenić wygody: agent, który porówna oferty i dopilnuje najlepszej ceny, oszczędza czas i często pieniądze. Z drugiej strony wciąż nie mamy jasnej odpowiedzi na pytanie, kto odpowiada, gdy agent kupi coś błędnie, zostanie oszukany przez fałszywy sklep albo przekroczy uprawnienia, które konsument mu nadał. Banki mówią o zaufaniu i kontroli, ale to konsument ostatecznie ponosi ryzyko finansowe pierwszy, zanim jakikolwiek spór zostanie rozstrzygnięty. Zanim zaczniemy traktować zakupy z agentem jako coś oczywistego, warto zapytać nie tylko czy to działa technicznie, ale czy wiemy, co się dzieje, kiedy nie zadziała.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Kto odpowiada, gdy agent się pomyli
To pytanie nie jest retoryczne. Sprawdziłem, jak wygląda sytuacja prawna wokół handlu agentowego w Europie, i obraz jest daleki od uporządkowanego. Gdy agent AI pośredniczy między kupującym a sprzedawcą, klasyczne założenia prawa konsumenckiego się rozpadają, a odpowiedzialność może spaść na konsumenta, dostawcę AI, sprzedawcę albo platformę, która pośredniczyła w transakcji. Sam unijny AI Act, mimo że to najambitniejsza regulacja AI na świecie, powstał przed pojawieniem się tej technologii i nie zawiera przepisów odnoszących się wprost do autonomicznych agentów zakupowych.
W Europie nakładają się na siebie różne ramy prawne, ale żadna nie daje pełnej odpowiedzi. AI Act klasyfikuje wiele systemów agentowych jako systemy wysokiego ryzyka, jeśli wpływają na decyzje finansowe lub przetwarzają dane wrażliwe, co nakłada obowiązki dokumentacyjne i wymóg nadzoru ludzkiego, ale nie precyzuje, czy kontrola człowieka musi być realizowana w czasie rzeczywistym w momencie zakupu. Dyrektywa PSD3, spodziewana od 2026 roku, ma formalizować delegowaną inicjację płatności i ujednolicić odpowiedzialność za transakcje inicjowane przez AI, ale szczegóły są wciąż negocjowane.
Płatniczy giganci próbują wypełnić tę lukę własnymi standardami, zanim zrobią to regulatorzy. Mastercard razem z Google opracował system o nazwie Verifiable Intent, łączący tożsamość użytkownika, jego zgodę i faktyczne działania agenta w jeden zapis, do którego mogą sięgnąć wszystkie strony sporu. Visa poszła podobną drogą, tworząc Trusted Agent Protocol we współpracy z Cloudflare, który pozwala sprzedawcom weryfikować, czy dany agent AI ma faktyczne uprawnienia do działania w imieniu konkretnego użytkownika.
To rozwiązania sensowne, ale warto pamiętać, że to firmy prywatne piszą reguły gry w miejscu, gdzie powinien być ustawodawca.
Co to oznacza dla polskich firm i konsumentów
Polska nie jest tu biernym obserwatorem. Wręcz przeciwnie, patrząc na tempo pilotaży Visa i Mastercard w ostatnich tygodniach, mBank, Bank Pekao i UniCredit testują handel agentowy równolegle z rynkami zachodnioeuropejskimi, a nie kilka lat później, jak to bywało z wcześniejszymi innowacjami płatniczymi.
Dla polskich firm e-commerce oznacza to kilka konkretnych kwestii:
- Sklepy internetowe powinny już dziś sprawdzać, czy ich platformy transakcyjne są zgodne z protokołami weryfikacji agentów, takimi jak Trusted Agent Protocol czy Verifiable Intent, bo to od tego zależy, czy agent AI w ogóle „zobaczy” ich ofertę
- Dział prawny i compliance powinien śledzić rozwój PSD3 i krajowej implementacji AI Act, bo to one określą, kto ponosi odpowiedzialność przy błędnych transakcjach agentowych
- Warto już teraz przemyśleć politykę reklamacyjną i chargeback pod kątem sytuacji, w której zamówienie złożył nie klient, tylko oprogramowanie działające w jego imieniu
Dla konsumentów kluczowe pozostaje pytanie o kontrolę. Banki podkreślają, że agent działa w granicach ustalonych wcześniej przez posiadacza karty, ale mechanizmy egzekwowania tych granic wciąż się kształtują. W Polsce nie mamy jeszcze osobnej regulacji dotyczącej handlu agentowego, a Komisja Nadzoru Finansowego dopiero zaczyna przyglądać się temu zjawisku w ramach szerszego nadzoru nad usługami płatniczymi.
Zakupy z agentem AI przestały być eksperymentem laboratoryjnym. Są już w prawdziwych sklepach, z prawdziwymi pieniędzmi polskich klientów. Pytanie, czy przepisy nadążą za tempem wdrożeń, pozostaje otwarte.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz komunikatu prasowego mBank z dnia 02.07.2026, a także dodatkowych źródeł branżowych: Visa Newsroom, FinTech Futures, Yahoo Finance, European Business Magazine, PRNews.pl. Cytaty Jagody Wierzbickiej i Mateusza Oleksego pochodzą bezpośrednio z komunikatu mBanku, cytat Tomasza Motyla zweryfikowano z materiałem XYZ.pl. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu regulacyjnego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o rozwoju handlu agentowego w Polsce i Europie.
