Były dyrektor generalny Google, Eric Schmidt, wyszedł na mównicę Uniwersytetu Arizony z przemową o sztucznej inteligencji i przyszłości pracy. Zamiast owacji dostał buczenie. Ceremonia ukończenia studiów z 16 maja 2026 roku przejdzie do historii nie jako jeden z wielu akademickich rytuałów, lecz jako symptom głębszego pęknięcia między technologiczną elitą a pokoleniem, które musi żyć z jej decyzjami.
Kluczowe fakty:
- Eric Schmidt, były dyrektor generalny Google, został wygwizdany przez studentów podczas ceremonii ukończenia studiów na Uniwersytecie Arizony 16 maja 2026 roku, gdy przemawiał o wpływie sztucznej inteligencji na rynek pracy.
- Badania wskazują, że 42% nowych studentów spodziewa się wpływu AI na wybór kariery, a około 10% już zmieniło planowany kierunek studiów z tego powodu, głównie porzucając technologię i informatykę.
- Reakcja studentów była również związana z oskarżeniami o napaść seksualną wobec Schmidta złożonymi przez Michelle Ritter w listopadzie – sprawa została skierowana do arbitrażu w marcu.
Mówił o AI, a sala zaczęła buczeć
Kiedy Schmidt zaczął mówić o wpływie sztucznej inteligencji na rynek pracy, buczenie na sali wyraźnie przybrało na sile. Inne osoby przemawiające tego dnia zbierały oklaski. Schmidt zebrał coś zupełnie innego.
Porównał pojawienie się AI do „technologicznej transformacji”, jaką przyniósł komputer, i właśnie wtedy sala odpowiedziała głośnym niezadowoleniem. Mimo hałasu Schmidt nie uciekł od tematu. Zatrzymał się i zaadresował reakcję bezpośrednio.
„I know what many of you are feeling about that. I can hear you. There is a fear” / „Wiem, co wielu z was teraz czuje. Słyszę was. Jest tam strach” – powiedział, gdy buczenie na chwilę go zagłuszyło.
„There is a fear in your generation that the future has already been written, that the machines are coming, that the jobs are evaporating, that the climate is breaking, that politics are fractured, and that you are inheriting a mess that you did not create” / „W waszym pokoleniu jest strach, że przyszłość została już napisana, że maszyny nadchodzą, że miejsca pracy znikają, że klimat się załamuje, że polityka jest rozbita i że dziedziczycie bałagan, którego sami nie stworzyliście”
Schmidt nie zbagatelizował tych obaw. Nazwał je racjonalnymi.
Przeprosiny bez przeprosin
Zanim Schmidt w ogóle dotknął tematu AI, zaczął od czegoś nieoczekiwanego jak na przemowę gościa specjalnego.
„We thought that we were adding stones to a cathedral of knowledge that humanity had been constructing for centuries, but the world we built turned out to be more complicated than we anticipated” / „Myśleliśmy, że dokładamy kamienie do katedry wiedzy, którą ludzkość budowała przez wieki, ale świat, który zbudowaliśmy, okazał się bardziej skomplikowany, niż się spodziewaliśmy” – powiedział Schmidt, który odszedł z Google w 2011 roku.
„The same tools that connect us also isolate us. The same platforms that gave everyone a voice — degraded the public square” / „Te same narzędzia, które nas łączą, również nas izolują. Te same platformy, które dały każdemu głos, zdegradowały przestrzeń publiczną” – dodał.
To brzmiało jak przyznanie się do błędów. Studenci i tak buczeli.
Pytanie, które pali
Rozumiem tę reakcję. Gdy ktoś, kto współtworzył Google i przez dekady kształtował cyfrowy świat, staje przed absolwentami i mówi „adaptujcie się” – można poczuć coś bliskiego goryczą. Z drugiej strony Schmidt ma rację w jednej kwestii: AI będzie kształtować rynek pracy bez względu na to, czy komuś się to podoba, czy nie. Pytanie tylko, czy absolwenci 2026 roku mają realne narzędzia i przestrzeń, żeby ten proces współkształtować – czy tylko instrukcję obsługi nowego świata napisaną przez tych, którzy zarobili na starym. To jest napięcie, którego żadna przemowa nie rozwiąże.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
„The question is not whether AI will shape the world. It will. The question is whether you will have shaped artificial intelligence” / „Pytanie nie brzmi, czy AI ukształtuje świat. Ukształtuje. Pytanie brzmi, czy wy ukształtujecie sztuczną inteligencję” – powiedział Schmidt, zamykając swój argument.
Część sali nie chciała słuchać.
Nie tylko AI. Też zarzuty osobiste
Buczenie miało więcej niż jeden powód. Kilka lewicowych i feministycznych grup studenckich rozdawało przed ceremonią ulotki z zarzutami wobec Schmidta. Nawoływały do odwrócenia się plecami do mównicy i/lub buczenia, żeby zamanifestować sprzeciw wobec „wystawiania na platformę” osoby oskarżanej o nadużycia.
Michelle Ritter, 32-letnia przedsiębiorczyni technologiczna, złożyła pozew w listopadzie, zarzucając Schmidtowi napaść seksualną na jachcie u wybrzeży Meksyku w 2021 roku oraz inne naruszenia granic. Adwokat Schmidta określił oskarżenia jako „sfabrykowane”. W marcu sędzia skierował sprawę do arbitrażu.
Uczelnia broniła swojego wyboru. Rzecznik Uniwersytetu Arizony powiedział, że Schmidt został zaproszony ze względu na swoje:
- wkład w rozwój technologii i innowacji
- rolę w budowaniu Google jako jednej z najbardziej wpływowych firm technologicznych na świecie
- działalność filantropijną i naukową, w tym partnerstwa wspierające badania na Uniwersytecie Arizony
Jensen Huang kontra Eric Schmidt
Kontrast między przyjęciem Schmidta a tym, jakie spotkało Jensena Huanga z Nvidii, był wyraźny. Huang przemawiał tydzień wcześniej na Carnegie Mellon i przyjął znacznie bardziej optymistyczny ton – przekonywał, że AI stworzy więcej możliwości dla młodych ludzi, którzy będą mogli budować wszystko, czego zapragną.
Dwa przemówienia, dwa różne przyjęcia. Może chodzi o treść. Może o kontekst. A może po prostu o to, kto to mówi i z jakiej pozycji.
Pokolenie wchodzi na rynek pracy z lękiem
Badania pokazują, że 42 procent nowych studentów spodziewa się, że AI wpłynie na ich wybór kariery, a około 10 procent zmieniło już swój planowany kierunek studiów z tego powodu. Wśród kierunków najczęściej porzucanych dominują te z obszaru technologii i informatyki.
Badanie Pew Research Center wykazało, że około połowa Amerykanów czuje się bardziej zaniepokojona niż podekscytowana rosnącą obecnością AI w codziennym życiu. Na sali w Arizonie ten niepokój dostał głos.
Schmidt zakończył przemowę słowami: „The future is not yet finished. It is now your turn to shape it” / „Przyszłość nie jest jeszcze ukończona. Teraz wasza kolej, żeby ją kształtować”
Część sali buczała. Część oklaskiwała. Taka jest właśnie ta przyszłość – mocno podzielona, zanim jeszcze na dobre się zaczęła.
