Netflix ujawnił kwotę 587 milionów dolarów w gotówce za InterPositive, startup AI założony przez Bena Afflecka. Informacja pojawiła się w formularzu 10-Q złożonym do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, miesiące po tym, jak Bloomberg szacował wartość transakcji na nawet 600 milionów dolarów.
Kluczowe fakty:
- Netflix przejął startup AI InterPositive założony przez Bena Afflecka za 587 milionów dolarów w gotówce, co potwierdzono w formularzu 10-Q złożonym do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.
- Do Netfliksa trafił cały szesnastoosobowy zespół InterPositive, a Ben Affleck objął rolę doradcy strategicznego spółki.
- Technologia InterPositive nie generuje filmów od zera – służy do naprawiania istniejącego materiału wideo, pomagając rozwiązywać problemy takie jak brakujące ujęcia, zamiana tła czy nieprawidłowe oświetlenie.
Ile faktycznie kosztował Affleck
Netflix ogłosił przejęcie InterPositive 5 marca, nie podając wtedy warunków finansowych. W najnowszym raporcie kwartalnym firma opisała transakcję wprost: w marcu 2026 roku spółka sfinalizowała przejęcie rozliczone jako połączenie biznesowe o łącznej cenie zakupu wynoszącej około 587 milionów dolarów, w całości w gotówce. Sam InterPositive nie został w dokumencie wymieniony z nazwy, ale data i okoliczności nie pozostawiają wątpliwości, o jaką umowę chodzi.
Wcześniejsze doniesienia Bloomberga mówiły o kwocie sięgającej nawet 600 milionów dolarów, przy czym część wypłaty miała zależeć od osiągnięcia przez spółkę określonych celów wynikowych. Rozbieżność między 587 a 600 milionami tłumaczy to, że pierwsza kwota to suma wypłacona od razu, druga to pułap całkowity łącznie z elementami uzależnionymi od wyników.
InterPositive powstał w 2022 roku i przez lata działał w trybie stealth. Do Netfliksa trafił cały szesnastoosobowy zespół inżynierów, badaczy i twórców, a sam Affleck objął rolę doradcy strategicznego spółki.
Co właściwie robi ta technologia
InterPositive nie generuje filmów od zera. Firma zbudowała własny zbiór danych na kontrolowanym planie zdjęciowym, na którym trenowała swój pierwszy model. Affleck opisywał go jako narzędzie trenowane do rozumienia logiki wizualnej i spójności montażowej przy zachowaniu reguł kinematograficznych w sytuacjach takich jak brakujące ujęcia, zamiana tła czy nieprawidłowe oświetlenie.
Innymi słowy: narzędzie do ratowania materiału, który już powstał, a nie do zastępowania ekipy zdjęciowej. Ma pomagać przy scenach, których inaczej nie dałoby się dokończyć w budżecie albo w czasie, jaki producent miał do dyspozycji.
Przy ogłoszeniu transakcji w marcu Affleck napisał, że czuł odpowiedzialność wobec branży, by chronić siłę ludzkiej kreatywności i osoby za nią stojące. Dodał, że od wynalezienia ruchomego obrazu, przez przejście do cyfry, po motion capture i produkcję wirtualną, technologia zawsze rozwijała się razem z artystami, którzy jej używali.
Kupno InterPositive za ponad pół miliarda dolarów w gotówce to jeden z najwyraźniejszych sygnałów, że Netflix traktuje AI w produkcji nie jako eksperyment, tylko jako element strategii kosztowej na najbliższe lata. Cena zaskakuje, bo firma miała własne zasoby inżynierskie zdolne zbudować podobne narzędzie. Płacenie tak dużej premii za piętnastoosobowy zespół i twarz Afflecka mówi więcej o wartości marketingowej i wiarygodności wśród twórców niż o samej technologii. Pytanie, które mnie interesuje, brzmi inaczej: czy to model biznesowy da się skalować na mniejsze studia bez budżetu Netfliksa, czy zostanie luksusem dostępnym tylko dla największych graczy rynku streamingowego.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Skala wykorzystania AI w Netfliksie
Cena InterPositive wypłynęła przy okazji wyników finansowych za drugi kwartał. Netflix pokazał wtedy przychody na poziomie 12,56 miliarda dolarów, wzrost o 13,4 procent rok do roku, przy zysku netto 3,4 miliarda dolarów. Współdyrektor generalny Ted Sarandos przyznał podczas rozmowy z analitykami, że generatywna sztuczna inteligencja była w tym roku wykorzystana w około 300 tytułach platformy, głównie w postprodukcji.
Sarandos podał konkretne przykłady zastosowań: powiększanie tłumów w scenach batalistycznych, rekonstrukcja historycznych sceneri, poprawki, których bez AI po prostu by nie było, bo produkcje nie miały na nie budżetu ani czasu.
Rynek generatywnej AI w produkcji filmowej rośnie w tempie, które trudno zignorować. Szacunki wartości segmentu różnią się w zależności od metodologii, ale kilka niezależnych analiz rynkowych mówi o wzroście rzędu 20 do 27 procent rocznie w najbliższych latach, z Ameryką Północną jako regionem odpowiadającym za największą część przychodów. Szerszy rynek AI w mediach i rozrywce ma według prognoz sięgnąć 7,8 miliarda dolarów do 2028 roku.
Co to oznacza dla polskiego rynku produkcji
Netflix ma w Polsce coś więcej niż licencję na dystrybucję treści. Firma prowadzi w Warszawie centrum technologiczne, jedyne tego typu poza Stanami Zjednoczonymi, gdzie polscy inżynierowie budują systemy obsługujące widzów na całym świecie. Spółka planuje w tym roku zatrudnić tam dodatkowo około 200 osób.
To oznacza, że narzędzia podobne do tych z InterPositive mogą trafiać do polskich zespołów produkcyjnych szybciej niż w przypadku mniejszych platform bez lokalnej infrastruktury. Polscy twórcy pracujący przy produkcjach Netfliksa, takich jak „1670″ czy nadchodząca „Lalka”, będą stykać się z generatywną AI w postprodukcji niezależnie od tego, czy dana ekipa zdecyduje się jej używać.
Kilka punktów wartych odnotowania dla polskiego rynku:
- Netflix zainwestował w Polsce ponad 3 miliardy złotych od momentu wejścia na rynek, z rosnącym udziałem produkcji lokalnych.
- Polskie studia postprodukcyjne i VFX mogą zacząć rywalizować o kontrakty z podmiotami dysponującymi narzędziami klasy InterPositive, co podnosi poprzeczkę technologiczną w segmencie.
- Branża filmowa w Polsce nie ma jeszcze formalnie ukształtowanych ścieżek kariery dla ról hybrydowych, takich jak specjalista od workflow generatywnego, mimo że stanowiska tego typu pojawiają się już na planach zagranicznych produkcji.
Netflix deklaruje, że decyzje o sposobie użycia AI mają podejmować twórcy, nie algorytmy, i że nowe narzędzia mają uzupełniać, a nie zastępować scenarzystów, reżyserów czy aktorów. To zapewnienie nie jest nowe. Firma powtarza je od czasu kontrowersji wokół dokumentu „Co zrobiła Jennifer”, w którym wykorzystano generowane materiały wizualne, co wywołało dyskusję o granicach etycznych tej technologii w faktycznych produkcjach.
Reakcje branży
Nie wszyscy komentatorzy patrzą na transakcję entuzjastycznie. Część głosów w amerykańskiej prasie branżowej wskazuje, że premia zapłacona za InterPositive wydaje się nieproporcjonalna do wielkości zespołu i etapu rozwoju technologii, sugerując, że Netflix płacił w dużej mierze za twarz i wiarygodność Afflecka wśród środowiska twórczego, a nie wyłącznie za kod.
Rynek zareaguje na to w najbliższych kwartałach, kiedy będzie można ocenić, czy narzędzia InterPositive realnie skróciły czas produkcji tytułów Netfliksa, czy pozostały efektownym elementem prezentacji inwestorskiej.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiałów źródłowych, w tym raportu TechCrunch z 19 lipca 2026 roku, The Hollywood Reporter oraz Deadline. Dane o skali wykorzystania AI w produkcjach Netfliksa i wynikach finansowych spółki pochodzą z oficjalnej prezentacji wyników za drugi kwartał 2026 roku, cytowanej również przez polskie media branżowe, w tym Rzeczpospolitą. Cytaty Bena Afflecka zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o wykorzystaniu narzędzi InterPositive w kolejnych produkcjach Netfliksa.
