Meta po cichu wypuściła aplikację Pocket, w której zamiast pisać kod, po prostu opisujesz słowami, jaką grę chcesz mieć. Firma Marka Zuckerberga nie ogłosiła premiery oficjalnie, ale ślad zostawiła w Google Play i App Store, a odkrył go deweloper śledzący nowości w sklepach z aplikacjami.
Kluczowe fakty:
- Meta cicho opublikowała aplikację Pocket w Google Play i App Store 29 czerwca, bez oficjalnego ogłoszenia. Jej istnienie odkrył reverse engineer Alessandro Paluzzi, który 2 lipca opublikował zrzut ekranu na platformie X.
- Aplikacja umożliwia tworzenie interaktywnych „gadżetów" poprzez opisanie ich słowami w formie promptu – bez pisania kodu. Wygenerowane projekty reagują na dotyk, nachylenie telefonu, odtwarzają dźwięki i mogą korzystać z kamery oraz galerii zdjęć.
- Pocket posiada strukturę przypominającą TikToka – zawiera przewijany kanał z pracami innych użytkowników, profile twórców, playlisty tematyczne oraz opcję remiksu cudzych gadżetów.
Pocket pojawiła się w sklepach 29 czerwca, choć przez kilka dni nikt tego nie zauważył. Dopiero 2 lipca reverse engineer Alessandro Paluzzi opublikował na X zrzut ekranu z opisem aplikacji, po czym temat podchwyciły kolejne redakcje, w tym TechCrunch. Sam Paluzzi napisał krótko:
„Meta pracuje nad nową aplikacją o nazwie Pocket. Nowa platforma kreatywna do tworzenia i udostępniania gadżetów” / „Meta is working on a new app called Pocket. A new creative platform to make and share gizmos”
#Meta is working on a new app called Pocket 👀
ℹ️ A new creative platform to make and share gizmos. pic.twitter.com/zFjMU5jj1U
— Alessandro Paluzzi (@alex193a) July 2, 2026
Czym właściwie jest gadżet w Pocket
W aplikacji nie ma gier w klasycznym rozumieniu. Są za to „gizmos”, w polskim opisie sklepowym tłumaczone jako gadżety. Wpisujesz zdanie w stylu „zrób grę, w której kwiatek jest pędzlem”, a system generuje interaktywną scenę, którą od razu można dotykać, przechylać telefonem albo pokazywać jej kamerę. Meta podaje to jako oficjalny przykład promptu w opisie aplikacji.
Zakres możliwości jest szerszy niż prosta animacja. Gadżety reagują na dotyk i nachylenie telefonu, odtwarzają dźwięki i muzykę, mogą sięgać po zdjęcia z galerii, a bardziej złożone projekty potrafią analizować to, co kamera widzi w otoczeniu użytkownika. Po wygenerowaniu pierwszej wersji dochodzi edycja: zmiana kolorów, poprawki zachowania, dodanie tekstu.
Konstrukcja aplikacji przypomina bardziej TikToka niż sklep z grami:
- przewijany kanał z gadżetami innych użytkowników, z lajkami i komentarzami
- profile twórców zbierające ich prace jak portfolio
- playlisty tematyczne (w materiałach Mety widać kategorie Drawing, Photo, Games, 3D Worlds)
- opcja remiksu, czyli decyzja twórcy, czy inni mogą przerobić jego gadżet
Nazwa pakietu aplikacji na Androidzie brzmi wciąż com.facebook.gizmo, co samo w sobie zdradza pochodzenie projektu.
Skąd Meta wzięła tę technologię
Historia zaczyna się w marcu 2025 roku, kiedy Business Insider ustalił, że Meta przejęła zespół startupu Atma Sciences, twórców aplikacji Gizmo na iOS. Firma dostała niewyłączną licencję na technologię startupu, a zespół trafił do Meta Superintelligence Labs, jednostki odpowiedzialnej między innymi za model Muse Spark. Sam Gizmo zdążył zbudować 635 tysięcy instalacji na iOS i Androidzie łącznie, z 98-procentowym pozytywnym odbiorem według danych Appfigures. To dość, żeby Meta uznała format za wart powtórzenia na własnych warunkach.
Pocket wygląda jak logiczne rozwinięcie tego, co Meta robi z generatywną AI od dobrych kilkunastu miesięcy: najpierw obrazy, potem wideo w aplikacji Vibes, teraz interaktywne mini-gry. Ciekawi mnie jednak co innego niż sama technologia. Meta wprost pisze w Centrum Pomocy, że interakcje z gadżetami posłużą do trenowania jej modeli AI. To standardowa praktyka w branży, ale warto mieć świadomość, że każda wygenerowana gierka to też dane treningowe wracające do Mety. Pytanie, które mnie nurtuje, brzmi: czy z kanału pełnego przypadkowych, niskiej jakości gadżetów da się zbudować coś, co ludzie będą chcieli przewijać codziennie, czy to raczej ciekawostka na tydzień. Zobaczymy, czy Meta w ogóle zdecyduje się na pełny start, bo na razie testuje wodę bez rozgłosu.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Dostępność wciąż w powijakach
Mimo widocznego wpisu w sklepach, pobranie aplikacji graniczy z cudem. Dziennikarze The Verge w USA widzieli komunikat, że aplikacja nie jest dostępna w ich kraju, a Centrum Pomocy Meta ogranicza się do lakonicznego stwierdzenia, że Pocket „nie jest jeszcze dostępny wszędzie” i że część funkcji może nie działać w danym regionie. Firma nie odpowiedziała na prośby o komentarz żadnej z redakcji, które próbowały się z nią skontaktować. Taki scenariusz sugeruje, że Pocket wciąż jest w fazie wczesnych testów, a nie gotowym produktem czekającym na premierę marketingową.
Konkurencja nie śpi
Format prompt-do-gry ma już swojego rywala z realną trakcją. Sekai, startup założony w 2024 roku przez Lucky’ego Zhanga, ogłosił na początku czerwca rundę Series A w wysokości 20 milionów dolarów, prowadzoną przez Khosla Ventures i Connect Ventures, co podniosło łączne finansowanie spółki do około 30 milionów dolarów. Użytkownicy Sekai stworzyli już ponad 15 milionów mini-aplikacji, z tempem 200 tysięcy nowych dziennie, a średni czas spędzany w aplikacji przekracza godzinę na dzień. Zhang w rozmowie z Axios opisał to zjawisko bez ogródek:
„Nie nazywasz żadnej treści, którą tworzysz, AI slopem. To pomaga ci zrealizować twoje pomysły” / „You don’t call any of the content you create AI slop. It’s helping you to fulfill your ideas”
Nad podobnym pomysłem pracuje też TikTok, co pokazuje, że cała branża dostrzega w generowanych na żywo mini-aplikacjach potencjalny następca krótkich filmów jako format wciągający użytkowników na dłużej.
Co to oznacza dla polskiego czytelnika
Vibe coding jako trend już dawno przestał być ciekawostką z Doliny Krzemowej. Z danych Y Combinator wynika, że w edycji zimowej 2025 aż jedna czwarta startupów miała bazy kodu wygenerowane przez AI w 95 procentach, a polskie firmy consultingowe i software house’y coraz częściej oferują budowę MVP właśnie w tym modelu. Dla polskich twórców treści i marketerów Pocket może oznaczać nowe, tanie narzędzie do budowania prostych interaktywnych kampanii bez angażowania działu IT, podobnie jak robią to dziś „citizen developerzy” tworzący własne mikronarzędzia w Excelu czy no-code.
Jest jednak i druga strona medalu, o której polskie firmy powinny pamiętać przed wdrożeniem podobnych narzędzi u siebie. Badanie CodeRabbit z końca 2025 roku na próbie 470 pull requestów wykazało, że kod współtworzony przez AI zawierał około 1,7 raza więcej poważnych błędów niż kod pisany wyłącznie przez ludzi, z podwyższonym ryzykiem błędnej konfiguracji i luk bezpieczeństwa. To sygnał, że entuzjazm dla promptowania aplikacji warto równoważyć standardową kontrolą jakości, zwłaszcza gdy produkt trafia do klientów, a nie zostaje wewnętrzną zabawką.
Wielka gra o uwagę użytkownika
Batalia o to, kto zbuduje najwygodniejszą platformę do generowania mini-doświadczeń, wpisuje się w szerszy problem branży: chatboty przyciągnęły miliony ludzi do generatywnej AI, ale utrzymanie ich zaangażowania na dłużej wymaga czegoś więcej niż okienka do rozmowy. Gry, tworzenie i dzielenie się efektami to aktywności, do których ludzie wracają regularnie, i to właśnie tam Meta, Sekai czy TikTok szukają dziś przewagi.
Nie wiadomo, czy Pocket doczeka się pełnej, ogłoszonej premiery, czy zostanie po cichu wygaszony jak wiele wcześniejszych eksperymentów Mety. Warto też obserwować, czy firma połączy Pocket z istniejącą aplikacją Gizmo, czy będzie utrzymywać oba byty równolegle.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz źródeł zagranicznych, w tym artykułu TechCrunch z 2 lipca 2026 roku, materiałów The Verge, Dataconomy, Technology.org oraz Axios na temat finansowania Sekai. Dane o startupach wykorzystujących vibe coding pochodzą z analizy Y Combinator cytowanej przez Kompan.pl, a dane o jakości kodu AI z badania CodeRabbit cytowanego na Wikipedii. Cytaty Alessandro Paluzziego i Lucky’ego Zhanga zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o oficjalnej premierze Pocket.
