Wojciech Zaremba współtworzył OpenAI i stał u początków ChataGPT. Sebastian Kondracki zainicjował polski model językowy Bielik. Obaj urodzili się i dorastali w tym samym mieście na Opolszczyźnie.
Kluczowe fakty:
- Wojciech Zaremba, współzałożyciel OpenAI i jeden z twórców ChatGPT, urodził się w 1988 roku w Kluczborku na Opolszczyźnie. Z tego samego miasta pochodzi Sebastian Kondracki, inicjator polskiego modelu językowego Bielik.
- Zaremba jako nastolatek wygrywał olimpiady z matematyki, informatyki, chemii i fizyki, a doktorat z uczenia maszynowego na New York University obronił w niecałe dwa i pół roku – o połowę szybciej niż zwykle.
- Zaremba w grudniu 2015 roku współzakładał OpenAI wraz z Elonem Muskiem, Samem Altmanem i innymi. Kierował m.in. zespołem robotyki oraz pracował nad projektami GPT, Codex i ChatGPT.
Historię tę opisała Nowa Trybuna Opolska, gdy Kondracki odebrał tytuł Osobowości Roku w kategorii innowacji i nowych technologii. Sam zainteresowany podsumował to zbiegiem okoliczności, który trudno przeoczyć.
„To ciekawe, że zarówno ja, jak i Wojciech Zaremba, jeden z założycieli OpenAI, pochodzą z Kluczborka. To właśnie z naszej gminy wywodzą się osoby współtworzące dziś globalną rewolucję AI” – powiedział Kondracki, cytowany przez lokalny portal.
Zaremba, chłopak z piwnicznego laboratorium
Wojciech Zaremba urodził się w Kluczborku w 1988 roku. Jako nastolatek wygrywał olimpiady z matematyki, informatyki, chemii i fizyki, a w wieku szesnastu lat zbudował sobie laboratorium w piwnicy domu. Trzy lata później reprezentował Polskę na Międzynarodowej Olimpiadzie Matematycznej w Wietnamie i wrócił z niej ze srebrnym medalem.
Studiował matematykę i informatykę na Uniwersytecie Warszawskim oraz na paryskiej École Polytechnique, odbywał staże w NVIDII, Google Brain i Facebook AI Research. Doktorat z uczenia maszynowego obronił na New York University pod okiem Yanna LeCuna, jednego z ojców głębokiego uczenia, w niecałe dwa i pół roku, czyli o połowę szybciej niż zwykle to trwa.
W grudniu 2015 roku znalazł się w gronie osób zakładających OpenAI, obok Elona Muska, Sama Altmana, Grega Brockmana i innych. Początkowo kierował zespołem robotyki, gdzie jego ludzie nauczyli robotyczną dłoń samodzielnie układać kostkę Rubika. Gdy ten zespół rozwiązano w 2020 roku, Zaremba przeszedł do prac nad modelami GPT, projektem Codex, który napędza GitHub Copilot, i ostatecznie nad samym ChatGPT.
W sierpniu 2025 roku odwiedził rodzinny Kluczbork. Spotkanie z nim musiało odbyć się w hali sportowej, bo chętnych do rozmowy o sztucznej inteligencji przyjechało z całej Polski więcej, niż pomieściłaby zwykła sala.
Kondracki i Bielik, model zbudowany bez grantu
Drugi bohater tej historii, Sebastian Kondracki, nie wyjechał z Polski i nie pracuje dla żadnego z gigantów Doliny Krzemowej. Jest współtwórcą fundacji SpeakLeash, znanej też jako Spichlerz, skupiającej ludzi zaangażowanych w rozwój otwartych modeli językowych. Zawodowo pełni funkcję Chief Innovation Officer w firmie Deviniti i kieruje SerwisPrawa.pl, a w 2026 roku Donald Tusk powołał go do Rady Przyszłości, organu doradczego zajmującego się ścieżką rozwoju technologicznego kraju.
Prace nad Bielikiem ruszyły w 2022 roku, a według relacji Kondrackiego impulsem była potrzeba narzędzia lepiej dopasowanego do języka polskiego niż to, co oferują modele trenowane głównie na angielszczyźnie. Trzon zespołu stanowili ludzie związani z Kluczborkiem, projekt rozrósł się z czasem do społeczności liczącej tysiące osób.
Bielik to jeden z niewielu naprawdę udanych przykładów oddolnej, obywatelskiej sztucznej inteligencji w Europie. Zespół bez wielkich pieniędzy, bez korporacyjnego zaplecza, zbudował model, który realnie konkuruje jakością na polskim rynku. To pokazuje coś ważnego: infrastruktura obliczeniowa w postaci superkomputerów Cyfronetu i determinacja garstki entuzjastów potrafią zrobić więcej niż budżet niejednej spółki AI. Pozostaje pytanie o skalowanie. Model open source rozwijany hobbystycznie ma naturalne granice wzrostu, a rynek LLM-ów przyspiesza z miesiąca na miesiąc. Czy Bielik utrzyma tempo, gdy konkurencja, także ta krajowa w postaci rządowego PLLuM-a, dysponuje regularnym finansowaniem publicznym? To pytanie, które sam sobie zadaję, śledząc rozwój obu projektów.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Kluczowym momentem dla projektu była współpraca z Akademickim Centrum Komputerowym Cyfronet AGH, które udostępniło moc obliczeniową superkomputerów Helios i Athena. Bez tego zasobu trening dużego modelu językowego na skalę porównywalną z zagranicznymi rozwiązaniami byłby dla niewielkiego zespołu praktycznie niemożliwy.
- Pierwsza szeroko udostępniona wersja, Bielik-11B-v2, powstawała ponad rok i obejmowała zbieranie, przetwarzanie oraz klasyfikację danych
- W maju 2025 roku na paryskiej konferencji GOSIM AI Spotlight zespół zaprezentował rodzinę Bielik 3.0 w wariantach 1,5 i 4,5 miliarda parametrów oraz Bielik 2.5 z 11 miliardami parametrów
- Model trafił do dziesiątki najbardziej wpływowych projektów open source AI na świecie w konkursie Spotlight AI 2025
- Projekt objęło honorowym patronatem Ministerstwo Cyfryzacji
O Bieliku mówił premier Donald Tusk podczas spotkania z wiceprezesem Microsoftu Bradem Smithem, co samo w sobie pokazuje, że projekt wyszedł poza krąg entuzjastów AI i wszedł do rządowego słownika suwerenności technologicznej.
Co to oznacza dla polskich firm?
Kluczbork jako miejsce urodzenia dwóch twórców AI to ciekawostka, ale za nią stoi coś bardziej konkretnego dla polskiego rynku. Bielik od miesięcy funkcjonuje obok rządowego projektu PLLuM, rozwijanego przez konsorcjum HIVE AI pod kierownictwem NASK na zlecenie Ministerstwa Cyfryzacji. W maju 2026 roku Ministerstwo udostępniło jedenaście nowych modeli PLLuM w rozmiarach od 4 do 70 miliardów parametrów, wytrenowanych na zbiorze około 7 milionów tekstów polskich pochodzących z umów licencyjnych, domeny publicznej i zasobów Creative Commons.
Dla firmy wybierającej model do wdrożenia różnica jest praktyczna. Bielik pozostaje projektem open source, który można uruchomić lokalnie i mieć pełną kontrolę nad danymi bez zależności od zewnętrznego dostawcy. PLLuM to z kolei rozwiązanie hostowane centralnie, z API i wsparciem NASK, obudowane infrastrukturą myślaną pod administrację publiczną, w tym asystenta w aplikacji mObywatel.
Dla instytucji publicznych, kancelarii prawnych czy firm przetwarzających wrażliwe dane klientów oba projekty rozwiązują ten sam problem: modele zagraniczne, trenowane głównie na angielszczyźnie, gorzej radzą sobie z polską fleksją, frazeologią i konwencjami zapisu tytułów czy dokumentów urzędowych. Model, który rozumie polską składnię i nie wysyła zapytań na serwery poza granicami kraju, to dla wielu branż nie luksus, tylko wymóg zgodności.
Dwie drogi do tego samego celu
Zaremba i Kondracki reprezentują dwa skrajnie różne modele budowania AI. Jeden wyjechał, dołączył do najbardziej finansowanej organizacji badawczej na świecie i współtworzył technologię, która zmieniła sposób pracy miliarda ludzi. Drugi został, złożył zespół z wolontariuszy i bez budżetu rządowego zbudował narzędzie skrojone pod jeden konkretny język.
Nie sądzę, żeby to, że obaj pochodzą z tego samego, niewielkiego miasta na Opolszczyźnie, tłumaczyło cokolwiek w sensie przyczynowym. To po prostu dobra ilustracja tego, jak nieprzewidywalnie rozkłada się dziś zdolność do budowania sztucznej inteligencji, i że nie wymaga ona z góry ani Doliny Krzemowej, ani wielkiego miasta.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiału portalu Nasze Miasto Kluczbork z dnia 12.07.2026 oraz danych z Wikipedii (biogram Wojciecha Zaremby), Akademickiego Centrum Komputerowego Cyfronet AGH i portalu Gov.pl Ministerstwa Cyfryzacji. Dodatkowo wykorzystano informacje z serwisów PolandWeekly, The Poland News oraz materiały AGH i SpeakLeash dotyczące historii projektu Bielik. Cytat Sebastiana Kondrackiego zweryfikowano z materiałem źródłowym Nowej Trybuny Opolskiej. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o rozwoju polskich modeli językowych.
