John Deere udostępnił JD, asystenta sztucznej inteligencji wbudowanego w platformę Operations Center, który odpowiada na pytania zadawane zwykłym językiem i opiera się wyłącznie na danych z pól, maszyn i operacji konkretnego gospodarstwa. Program wczesnego dostępu ruszył 1 września 2026 roku podczas Farm Progress Show w Boone w stanie Iowa, a pełna dostępność ma nastąpić jeszcze w tym roku.
- John Deere uruchomił 1 września 2026 roku program wczesnego dostępu do asystenta AI o nazwie JD, wbudowanego w platformę Operations Center, który odpowiada na pytania w języku naturalnym wyłącznie na podstawie danych z pól, maszyn i operacji konkretnego gospodarstwa.
- Platforma Operations Center, na której działa JD, obejmuje ponad 520 mln akrów (około 210 mln hektarów) aktywnie dokumentowanych, blisko 1,2 mln podłączonych maszyn i ponad 450 tys. unikalnych użytkowników miesięcznie.
- Program wczesnego dostępu do JD obejmuje wyłącznie klientów z rynku amerykańskiego – Deere nie podał harmonogramu wprowadzenia asystenta w Europie, a z Ogólnopolskiego Badania Farmera z jesieni 2025 roku wynika, że 36,2 proc. polskich gospodarstw nie korzysta z żadnych technologii precyzyjnych.
Nazwa jest prosta do bólu. Asystent nazywa się JD, tak samo jak skrót marki, i pojawi się jako ikona w prawym górnym rogu Operations Center, czyli chmurowej platformy, na której amerykański producent maszyn od lat gromadzi dane z ciągników, opryskiwaczy i kombajnów.
JD odpowiada na pytania o paliwo, obsadę i termin żniw
Deere pokazał JD jako narzędzie do zadawania konkretnych pytań o własne gospodarstwo, a nie do udzielania ogólnych porad agronomicznych. Firma podała przykłady zapytań, które asystent obsługuje na danych zgromadzonych na koncie użytkownika:
- porównanie zużycia paliwa przy uprawie roli z trzema poprzednimi latami,
- sprawdzenie równomierności wysiewu na polu i jej wpływu na plon,
- wskazanie, który operator opryskiwacza pokrywa najwięcej hektarów na godzinę,
- wyznaczenie optymalnego terminu zbioru na podstawie danych z poprzednich sezonów.
Jahmy Hindman, dyrektor ds. technologii w John Deere, opisał zmianę w kategoriach samego sposobu pracy z danymi.
„JD zmienia całe doświadczenie: zamiast przedzierać się przez morze danych, po prostu zadajesz pytanie” / „JD changes the experience from navigating through a sea of data to simply asking it a question.”
Deanna Kovar, prezes Worldwide Ag and Turf Division w John Deere, zwróciła uwagę na to, że pojedyncze zapytanie niewiele daje.
„Wartość nie bierze się z pierwszego pytania, które zadajesz JD, tylko z pytań uzupełniających i z całej rozmowy” / „The value doesn’t come from the first question you ask JD, but it’s from the follow up questions and the conversation.”
Trzy warstwy, kilka modeli językowych i firmowa konstytucja asystenta
Jackson Baca, group product marketing manager w John Deere, opisał JD jako układ trzech warstw: interfejsu, warstwy asystenta orkiestrującej odpowiedzi oraz warstwy wiedzy zbudowanej na polach, maszynach i historii operacji danego klienta. Baca nie ujawnił, które duże modele językowe napędzają asystenta, ale zaznaczył, że system korzysta z kilku modeli i różnych agentów przypisanych do odrębnych zadań, a Deere może je wymieniać.
Firma podała, że działanie asystenta reguluje formalna „konstytucja” obejmująca prawdziwość i jasność odpowiedzi, kontrolę człowieka, bezpieczeństwo, profesjonalizm i zaufanie. Na starcie JD będzie działał w Operations Center Web, Operations Center Mobile i Equipment Mobile, a docelowo trafi na wyświetlacz kabinowy G5. Baca dodał, że asystenta można podłączyć do dowolnego modelu maszyn John Deere, a Kovar zapowiedziała, że narzędzie będzie bezpłatne dla klientów firmy.
Na razie JD dostarcza wnioski. W planach jest asystent działający w imieniu rolnika, budujący plany pracy i wysyłający je bezpośrednio do operatorów w polu. Deere zapowiada też rozszerzenie narzędzia poza produkcję roślinną, na segmenty turf, budowlany, drogowy i leśny.
520 mln akrów i 450 tysięcy użytkowników miesięcznie
Skala platformy, na której stanął JD, jest liczona w setkach milionów akrów. Podczas konferencji wynikowej za trzeci kwartał roku obrotowego 2026, którą Deere przeprowadził 20 sierpnia 2026 roku, Kovar podała, że Operations Center obejmuje ponad 520 mln akrów aktywnie dokumentowanych, czyli około 210 mln hektarów, oraz blisko 1,2 mln podłączonych maszyn. Liczba akrów określanych przez firmę jako intensywnie wykorzystywane cyfrowo przekroczyła 190 mln i rosła w tempie dwucyfrowym. Z narzędzi Deere’a korzysta ponad 450 tys. unikalnych użytkowników miesięcznie.
Na tej samej konferencji Kovar zapowiedziała, że firma zbuduje na tym fundamencie funkcje oparte na sztucznej inteligencji. Trzy tygodnie później zapowiedź zamieniła się w produkt.
Kontekst finansowy jest mniej entuzjastyczny. Segment Production & Precision Agriculture, czyli największa część biznesu Deere’a, zanotował w trzecim kwartale spadek sprzedaży o 6 proc., do 3,998 mld dolarów, a marża operacyjna obniżyła się do 13,2 proc. Cyfrowa część oferty rośnie w momencie, w którym sprzedaż samych maszyn hamuje.
Uruchomienie JD to moment, w którym zaczyna się prawdziwy test relacji między producentem maszyn a rolnikiem. Deere przez kilkanaście lat zbierał telemetrię z pól i maszyn, a teraz oddaje narzędzie, które tę telemetrię wreszcie tłumaczy na język decyzji. To realna wartość i nie zamierzam jej pomniejszać, bo dane leżące bezużytecznie w chmurze nikomu nie pomagają.
Widzę tu jednak dwie sprawy, które trzeba rozdzielić. Pierwsza to jakość odpowiedzi. Asystent, który podpowiada termin zbioru na pięciuset hektarach, działa w warunkach, gdzie pomyłka kosztuje realne pieniądze, a Deere sam przyznaje, że JD wchodzi w fazę wczesnego dostępu właśnie po to, żeby zebrać uwagi o jego działaniu. Druga to uzależnienie. Im lepiej asystent rozumie moje gospodarstwo, tym trudniej mi z niego zrezygnować przy zmianie marki ciągnika.
Deklaracja Deere’a o tym, że rolnik kontroluje swoje dane, brzmi dobrze i jest krokiem we właściwą stronę. Ale to zobowiązanie dobrowolne, a nie prawo. W Europie mamy tu sytuację odwrotną i moim zdaniem zdrowszą: obowiązek dostępu do danych z maszyny wynika z rozporządzenia, nie z dobrej woli producenta.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Farmer Data Commitment: dziesięć punktów o tym, czyje są dane z pola
Premierę JD Deere połączył z ogłoszeniem Farmer Data Commitment, dziesięciopunktowego zobowiązania dotyczącego wykorzystania danych z gospodarstw. Dokument przedstawił Than Hartsock, wiceprezes ds. modernizacji maszyn i szef nowo utworzonej jednostki AI Data Accelerator.
Zobowiązanie mówi, że rolnicy kontrolują swoje dane, że Deere ich nie sprzedaje, że dane są wykorzystywane wyłącznie w sposób opisany w umowach oraz że dealerzy i podłączeni partnerzy muszą prowadzić przejrzyste praktyki w tym zakresie. Firma deklaruje też, że rolnik może w każdej chwili wyłączyć udostępnianie danych i że dane z gospodarstw nigdy nie służą do handlu towarami rolnymi ani do spekulacji.
Hartsock przedstawił asystenta i zobowiązanie jako dwie części jednej strategii.
„Razem definiują one podejście Deere’a do danych rolników” / „Together, they define how Deere approaches farmers’ data.”
Kovar dodała, że użytkownik może wybierać, które podmioty trzecie mają dostęp do jego danych, przeglądać istniejące połączenia, zmieniać uprawnienia i zatrzymać przepływ informacji.
Polski rolnik JD na razie nie zobaczy, a Data Act i tak zmienia zasady gry
Program wczesnego dostępu do JD obejmuje wyłącznie klientów z rynku amerykańskiego, którzy podczas Farm Progress Show mogli zapisać się na listę oczekujących. Deere nie podał harmonogramu wprowadzenia asystenta w Europie. Sama platforma Operations Center działa natomiast w Polsce, jest bezpłatna i obsługuje również maszyny innych marek.
Prawne tło jest tu zupełnie inne niż w Stanach Zjednoczonych. Od 12 września 2025 roku w Unii Europejskiej stosuje się rozporządzenie 2023/2854, czyli Data Act, które daje użytkownikowi produktu skomunikowanego prawo dostępu do generowanych przez niego danych w formacie ustrukturyzowanym i nadającym się do odczytu maszynowego, a także prawo zlecenia przekazania tych danych wybranemu podmiotowi trzeciemu. Ciągnik z modemem, opryskiwacz z terminalem i stacja pogodowa mieszczą się w tej definicji. Projekt polskiej ustawy wykonawczej przewiduje, że organem właściwym w sprawach Data Act będzie Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, z możliwością nakładania administracyjnych kar pieniężnych.
Pozostaje pytanie, ilu polskich rolników w ogóle ma dane, o które można zapytać asystenta. Z Ogólnopolskiego Badania Farmera zrealizowanego jesienią 2025 roku wynika, że 36,2 proc. gospodarstw nie korzysta z żadnych technologii precyzyjnych. Badania Polskiej Fundacji Przemysłu Kosmicznego przytoczone w raporcie John Deere Polska pokazują, że 34 proc. polskich rolników wie, czym jest rolnictwo precyzyjne, a aktywnie korzysta z niego co trzeci z tej grupy. Wśród użytkowników ocena jest jednak wysoka: 90 proc. uznaje takie rozwiązania za opłacalne, a 75 proc. rolników, którzy jeszcze ich nie wdrożyli, deklaruje chęć poznania tematu.
Asystent AI odpowiadający na pytania o dane z pola ma sens dopiero wtedy, gdy te dane są kompletne i zbierane przez kilka sezonów. W polskich warunkach to na razie domena kilku procent gospodarstw, głównie największych. Data Act może ten obraz zmienić szybciej niż premiery kolejnych narzędzi, bo otwiera drogę niezależnym dostawcom analityki, którzy nie muszą być producentami maszyn.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiałów źródłowych, w tym relacji Successful Farming z dnia 01.09.2026, obszernej relacji z wydarzenia Deere’a opublikowanej przez Mobile World Live oraz zapisu konferencji wynikowej Deere & Company za trzeci kwartał roku obrotowego 2026 z dnia 20.08.2026. Dane finansowe zweryfikowano z komunikatem Deere & Company złożonym w SEC jako załącznik do formularza 8-K z 20.08.2026. Dodatkowo wykorzystano materiał Brownfield Ag News z wypowiedzią Kevina Seidla, dyrektora ds. zarządzania produktem w dziale rozwiązań cyfrowych John Deere.
Polski kontekst rynkowy oparto na wynikach Ogólnopolskiego Badania Farmera z jesieni 2025 roku opublikowanych przez farmer.pl, na danych Polskiej Fundacji Przemysłu Kosmicznego przytoczonych w raporcie John Deere Polska „Oszczędności w rolnictwie precyzyjnym” oraz na treści rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/2854.
Cytaty Jahmy’ego Hindmana, Deanny Kovar i Thana Hartsocka zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o dostępności asystenta JD poza rynkiem amerykańskim.
