Polski startup DFIRST AI wylądował właśnie w Shoper App Store, udostępniając kilkudziesięciu tysiącom właścicieli sklepów internetowych coś, na co do tej pory mogli sobie pozwolić tylko więksi gracze: w pełni zautomatyzowany dział kreatywny osadzony bezpośrednio w panelu sklepu. Zdjęcia produktowe, wideo na Reels i TikTok, opisy, banery – wszystko generowane w kilkanaście sekund, bez fotografa, studia i agencji.
Kluczowe fakty:
- DFIRST AI zadebiutował w Shoper App Store, oferując kilkudziesięciu tysiącom polskich właścicieli sklepów internetowych automatyczne generowanie zdjęć produktowych, wideo na Reels i TikTok oraz opisów w kilkanaście sekund.
- Aplikacja wykorzystuje ponad 70 modeli AI od głównych dostawców technologicznych (OpenAI, Anthropic, Google, ElevenLabs) i kosztuje od 149 zł za 2000 kredytów, co jest znacznie taniej niż tradycyjne sesje zdjęciowe rozpoczynające się od kilku tysięcy złotych.
- Shoper obsługuje ponad 20 tysięcy aktywnych merchantów w Polsce i właśnie wdraża nowe szablony graficzne Storefront, co tworzy synergię z narzędziem DFIRST AI do wypełniania sklepów treścią.
Problem, który zna każdy merchant
Kto prowadzi sklep online w segmencie mody, urody czy home & decor, dobrze zna ten rachunek. Sesja zdjęciowa nowej kolekcji, postprodukcja, montaż rolek na social media, opisy produktów zoptymalizowane pod konwersję, zestaw kreacji kampanijnych. Tygodnie roboty i kilka tysięcy złotych wydanych na jeden cykl produktowy – który klient oczekuje co miesiąc.
Tymczasem algorytmy nagradzają nowość. Karty produktowe konkurują o uwagę w ułamku sekundy. Kupujący decyduje, czy zostaje, zanim jeszcze zdąży przeczytać cenę. Wizualność przestała być ozdobnikiem – stała się kluczowym czynnikiem konwersji.
Małe i średnie sklepy są tu w trudnej sytuacji: albo skalują koszty produkcji treści nieproporcjonalnie do marży, albo robią zdjęcia telefonem i oddają sprzedaż konkurencji z porządną sesją. Trzeciej drogi do tej pory nie było.
Co robi DFIRST AI i jak to działa
Aplikacja dostępna w Shoper App Store stawia na prostotę od strony użytkownika, choć pod spodem ukrywa niemały stos technologiczny. Działa w oparciu o ponad 70 modeli AI od największych dostawców: OpenAI, Anthropic, Google, ElevenLabs, Kling, Ideogram, Flux i Luma. Merchant nie widzi żadnego z nich – po prostu wgrywa zdjęcie produktu i otrzymuje gotowe materiały:
- packshot z tłem dopasowanym do estetyki marki,
- wideo produktowe przycięte pod formaty Reels i TikTok,
- opis na kartę produktu z myślą o konwersji,
- komplet kreacji reklamowych: post, Stories, baner.
Czas realizacji: kilkanaście sekund. Aplikacja działa w trybie agenta AI – sama dobiera modele i generuje odpowiednie instrukcje, więc nie trzeba znać żadnej technologii ani umieć pisać promptów.
Ile to kosztuje i co zmienia w kalkulacji
Cena startowa to 149 zł za 2000 kredytów. Dla porównania, pojedyncza sesja zdjęciowa u zewnętrznego fotografa zaczyna się zazwyczaj od kilku tysięcy złotych netto – i to jeszcze bez postprodukcji, opisów ani kreacji kampanijnych.
Narzędzia AI w e-commerce brzmią przekonująco – i pod wieloma względami naprawdę są. DFIRST AI rozwiązuje realny problem małych merchantów, którzy do tej pory odpadali w wyścigu wizualnym z większymi graczami. Niski próg wejścia i automatyzacja całego procesu produkcji treści to faktyczna zmiana reguł gry. Mam jednak otwarte pytanie: co z jakością i tożsamością marki w dłuższej perspektywie? Gdy tysiące sklepów korzysta z tych samych modeli i podobnych promptów, ryzykujemy homogenizacją wizualną polskiego e-commerce. Czy algorytm naprawdę zastąpi art directora, który rozumie, czym dana marka chce się wyróżnić? Tego nie wiemy jeszcze. Warto obserwować, bo stawka jest wysoka.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Shoper jako platforma dystrybucji AI
Wejście do Shoper App Store nie jest przypadkowe. Shoper obsługuje ponad 20 tysięcy aktywnych merchantów w Polsce. To jeden z największych ekosystemów e-commerce w kraju i naturalny kanał dotarcia do właśnie tej grupy, której DFIRST AI jest adresowany.
Jak podkreśla Rafał Tromczyński, CEO DFIRST AI: „Zbudowaliśmy DFIRST AI z myślą o właścicielach sklepów, którzy nie mają budżetu na fotografa, studio i copywritera, a jednocześnie konkurują o tego samego klienta, co marki z pełnym backofficem kreatywnym. Integracja z Shoperem to dla nas naturalny krok – chcemy, żeby polski merchant miał własny zespół kreatywny wewnątrz panelu sklepu, dostępny w jednym kliknięciu.”
Timing nie jest przypadkowy również z innego powodu. Shoper właśnie wdraża nowe szablony graficzne oparte na technologii Storefront. Merchant dostaje więc w jednym momencie dwie rzeczy: nowoczesny wygląd sklepu i narzędzie, które ten wygląd wypełni treścią.
Wyrównanie szans czy nowa przepaść?
Tromczyński wprost mówi o wyrównaniu szans między małymi sklepami a dużymi graczami. I trudno zaprzeczyć – dostęp do profesjonalnej jakości kreacji za 149 zł to coś, o czym kilka lat temu nikt nie śnił.
Pytanie, które warto zadać, brzmi inaczej: co zrobią duzi gracze? Ci, którzy mają już budżety na sesje i agencje, też sięgną po AI – i znowu wyjdą przed szereg, tyle że szybciej i taniej niż dotąd. Wyścig się nie kończy, zmienia się tylko jego tempo.
To, co DFIRST AI robi dla polskiego e-commerce, to dobry sygnał: AI przestaje być demonstracją technologii na konferencjach, a zaczyna być konkretną funkcją kupowaną za konkretne pieniądze z mierzalnym zwrotem. W Polsce. W złotówkach.
