Prokuratura federalna dla Południowego Dystryktu Nowego Jorku (SDNY) oskarżyła Jacoba Soalla, Sharona Hazana i Guya Sheetrita o wyłudzenie od firm z całego świata ponad 129 mln dolarów za pomocą podrobionych przez AI głosów i wizerunków prezesów oraz prawników. Według aktu oskarżenia ofiary, w tym szpitale, bank i fundusz inwestycyjny, same przelewały pieniądze na konta kontrolowane przez grupę przekonane, że wykonują polecenie własnego szefa.
- Prokuratura federalna dla Południowego Dystryktu Nowego Jorku oskarżyła Jacoba Soalla, Sharona Hazana i Guya Sheetrita o wyłudzenie ponad 129 mln dolarów od firm na całym świecie za pomocą deepfake'ów głosów i wizerunków prezesów oraz prawników – wszyscy trzej zostali zatrzymani w Europie i oczekują na ekstradycję do USA.
- Schemat był dwuetapowy: najpierw AI podszywała się pod prezesa firmy podczas rozmowy telefonicznej lub wideo, a następnie ten sam fałszywy prezes kierował pracownika do równie fałszywego prawnika z renomowanej kancelarii, który podawał numer konta do przelewu.
- Raport roczny FBI IC3 za 2025 r. po raz pierwszy wyodrębnił przestępstwa z udziałem AI, odnotowując 22 364 zgłoszenia ze stratami przekraczającymi 893 mln dolarów, zaś łączne straty zgłoszone do IC3 wyniosły 20,88 mld dolarów – o 26 proc. więcej niż rok wcześniej.
Akt oskarżenia odtajniono w czwartek 5 listopada 2026 r. Wszyscy trzej zostali zatrzymani w Europie między czerwcem a wrześniem i czekają na ekstradycję do USA. Prokuratura przypomina, że zarzuty to na razie wyłącznie oskarżenia, a oskarżonych obowiązuje domniemanie niewinności.
Fałszywy prezes przekazywał pracownika fałszywemu prawnikowi
Schemat opisany przez SDNY był dwuetapowy. Najpierw ktoś z grupy podszywał się pod prezesa firmy i prosił pracownika, zwykle z działu księgowości, o pomoc przy poufnej transakcji finansowej. Według Associated Press zaczynało się od e-maila, po którym grupa organizowała rozmowę telefoniczną lub wideo. W trakcie tej rozmowy AI naśladowała głos prezesa, a czasem także jego twarz.
Drugi etap miał uwiarygodnić całość. „Prezes” kierował pracownika do prawników z dużych międzynarodowych kancelarii, którzy rzekomo obsługiwali transakcję. W tych prawników również wcielali się członkowie grupy i to „prawnik” ostatecznie podawał numer konta do przelewu.
Jak według prokuratury wyglądał obieg pieniędzy:
- ofiara przelewała pieniądze na konta w USA, Hiszpanii, Portugalii, Grecji, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Singapurze, Austrii, Słowacji lub Chinach,
- środki zamieniano na kryptowaluty, żeby ukryć ich pochodzenie i właściciela,
- kryptowaluty dzielono między oskarżonych i współpracowników.
Jacob Soall miał głównie wcielać się w brytyjskich prawników. Prokuratura twierdzi, że trzymał odręcznie spisany scenariusz zatytułowany „Lawyer Call”, który zawierał między innymi formułki przekonujące pracowników, żeby nie rozmawiali o sprawie z kolegami z firmy. Według AP grupa działała przez ponad półtora roku i wzięła na cel tysiące firm na świecie.
Najwięcej straciła brytyjska firma fintechowa
SDNY wymienia z nazwy branży i lokalizacje sześciu poszkodowanych firm. Same firmy nie zostały ujawnione.
| Poszkodowana firma | Strata (USD) |
|---|---|
| Firma fintechowa z Wielkiej Brytanii | 11 578 474 |
| Producent karmy dla zwierząt z Florydy | 5 242 747 |
| System szpitali z Missouri | 4 829 580 |
| Fundusz inwestycyjny z Massachusetts | 4 639 918 |
| System szpitali z Kalifornii | 2 968 497 |
| Bank z Rhode Island | 2 684 580 |
Te sześć przypadków daje razem około 31,9 mln dolarów. Pozostałe blisko 100 mln dolarów z łącznej kwoty 129 mln przypada więc na ofiary, których prokuratura publicznie nie opisała.
Hazan chwalił się, że jest „numerem jeden na świecie” w praniu pieniędzy
Sharon Hazan i Guy Sheetrit mieli odpowiadać za pranie pieniędzy. Według komunikatu prokuratury Hazan chwalił się, że pierze pieniądze od 1994 r., że w ciągu ostatnich trzech lat wyprał ponad 400 mln dolarów i że wśród zawodowców w tej dziedzinie jest „numerem jeden na całym świecie” / „number one all over the world”. Hazan był już skazany w 2008 r. przez sąd w Południowym Dystrykcie Nowego Jorku za spisek w celu oszustwa bankowego.
Kim są oskarżeni według SDNY:
- Jacob Soall, 41 lat, z Marbelli w Hiszpanii i z Wielkiej Brytanii, pseudonimy „Seba Clarke” i „Rocky Balboa”, zatrzymany w Hiszpanii 17 czerwca 2026 r.,
- Sharon Hazan, 54 lata, z Izraela, pseudonimy m.in. „Superman Cash”, „Impossible Mission” i „Fat Boy”, zatrzymany w Hiszpanii 5 sierpnia 2026 r.,
- Guy Sheetrit, 42 lata, z Izraela i ZEA, zatrzymany w Wielkiej Brytanii 7 września 2026 r.
Każdy z nich usłyszał siedem zarzutów: spisek w celu oszustwa telekomunikacyjnego (wire fraud), oszustwo telekomunikacyjne, dwa zarzuty kwalifikowanej kradzieży tożsamości, spisek w celu prania pieniędzy i dwa zarzuty prania pieniędzy. Większość z nich jest zagrożona karą do 20 lat więzienia, kradzież tożsamości do 2 lat. Łącznie daje to teoretyczne maksimum 104 lat dla każdego oskarżonego. Przy zatrzymaniach pomagały hiszpańska Policía Nacional i brytyjska National Crime Agency.
Prokuratura mówi o „superinteligencji”, FBI o uzbrajaniu nowych technologii
Komunikat SDNY konsekwentnie nie używa określenia „sztuczna inteligencja”. Prokuratura pisze o „super intelligence” (SI), czyli superinteligencji, co jest w tym kontekście dość nietypowym wyborem słów. Prokurator federalny Jamie McDonald powiedział:
„Jak wynika z zarzutów, Jacob Soall, Sharon Hazan i Guy Sheetrit nadużyli przełomowej technologii superinteligencji, żeby podszywać się pod prawdziwe osoby i nakłaniać kadrę kierowniczą firm do przesłania im i ich wspólnikom około 129 mln dolarów” / „As alleged, Jacob Soall, Sharon Hazan, and Guy Sheetrit abused groundbreaking super intelligence technology to impersonate real people and deceive corporate executives into sending them and their co-conspirators approximately $129 million.”
James C. Barnacle Jr., zastępca dyrektora FBI kierujący nowojorskim biurem, zapowiedział szybkie dostosowywanie metod biura do nowych zagrożeń:
„Ponieważ przestępcy coraz częściej obracają nowe technologie w broń, FBI pozostaje zdeterminowane, by szybko dostosowywać swoje możliwości do identyfikowania, ścigania i powstrzymywania tych, którzy chcą szkodzić mieszkańcom Nowego Jorku i działającym tu firmom” / „As criminals continue to weaponize emerging technologies, the FBI remains committed to rapidly adapting our capabilities to identify, investigate, and disrupt those who seek to harm New Yorkers and businesses operating in our communities.”
Najciekawsze w tej sprawie nie jest wcale samo podrabianie głosu. Klonowanie głosu prezesa to dziś usługa, którą da się kupić za grosze. Ciekawy jest drugi krok, czyli fałszywy prawnik z renomowanej kancelarii. Klasyczna rada przy oszustwie „na prezesa” brzmi: sprawdź polecenie u drugiej, niezależnej osoby. Ta grupa tę drugą osobę dostarczała w pakiecie. Pracownik dostawał potwierdzenie od kogoś, kto wyglądał na niezależnego, i miał poczucie, że zrobił wszystko jak należy.
Dlatego nie wierzę, że rozwiązaniem będą wyłącznie narzędzia do wykrywania deepfake’ów. One zawsze będą krok za generatorami. Skuteczniejsza jest nudna procedura: przelew powyżej ustalonego progu wymaga potwierdzenia kanałem, którego nie podał rozmówca, czyli telefonem na numer z firmowej książki, nie z e-maila. Do tego zakaz „poufnych transakcji”, o których nie wolno mówić kolegom. Sama prośba o milczenie powinna włączać alarm.
Zastanawia mnie też słownictwo prokuratury. Nazywanie klonowania głosu „superinteligencją” brzmi jak element komunikacji, nie opis technologii. Otwarte pozostaje pytanie, ile z tych 129 mln dolarów ofiary w ogóle odzyskają, skoro pieniądze szybko trafiały do kryptowalut.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Oszustwa z AI to już osobna kategoria w statystykach FBI
Sprawa Soalla, Hazana i Sheetrita jest jedną z największych znanych publicznie spraw tego typu. Dla porównania brytyjska firma inżynieryjna Arup straciła w 2024 r. około 25 mln dolarów, gdy jej pracownik w Hongkongu wziął udział w wideorozmowie z deepfake’iem dyrektora finansowego. Według serwisu SOFX kwota z nowojorskiego aktu oskarżenia jest mniej więcej pięć razy wyższa.
Raport roczny IC3 (Internet Crime Complaint Center, centrum FBI przyjmujące zgłoszenia o przestępstwach internetowych) za 2025 r. po raz pierwszy wyodrębnił przestępstwa z udziałem AI. FBI odnotowało 22 364 takie zgłoszenia ze stratami przekraczającymi 893 mln dolarów. Oszustwa typu BEC (business email compromise, czyli podszywanie się pod przełożonych lub kontrahentów w korespondencji firmowej) przyniosły w 2025 r. straty rzędu 3,05 mld dolarów i były drugą najbardziej kosztowną kategorią po oszustwach inwestycyjnych. Łączne straty zgłoszone do IC3 wyniosły 20,88 mld dolarów, o 26 proc. więcej niż rok wcześniej.
Polskie firmy mierzą się z tym samym mechanizmem w rekordowej fali oszustw
Schemat opisany przez nowojorską prokuraturę to rozbudowana wersja oszustwa „na prezesa”, znanego również w Polsce. Nie ma informacji, żeby wśród ofiar tej konkretnej grupy były polskie firmy. Skala zjawiska w Polsce rośnie jednak szybko. Według rocznego raportu CERT Polska za 2025 r. zespół zarejestrował 253,24 tys. incydentów zakwalifikowanych jako oszustwa komputerowe. To 97 proc. wszystkich obsłużonych zdarzeń i o 158 proc. więcej niż w 2024 r.
Większość z tych przypadków dotyczy osób prywatnych: fałszywych sklepów, phishingu i oszustw inwestycyjnych z deepfake’ami znanych osób. Dla firm wniosek z nowojorskiej sprawy jest prostszy niż jakakolwiek technologia. Działy księgowości powinny mieć spisaną procedurę weryfikacji pilnych przelewów, a pracownicy wiedzieć, że wolno im oddzwonić do prezesa, nawet jeśli „prezes” właśnie prosił o dyskrecję.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym oficjalnego komunikatu Prokuratury Federalnej dla Południowego Dystryktu Nowego Jorku (U.S. Attorney’s Office, SDNY) z dnia 05.11.2026 oraz Associated Press (ABC News), NBC News. Kontekst rynkowy oparto na raporcie rocznym FBI IC3 za 2025 r., publikacjach CBS News, The Record i SOFX oraz danych CERT Polska omówionych przez Parkiet.
Cytaty Jamiego McDonalda, prokuratora federalnego dla Południowego Dystryktu Nowego Jorku, Jamesa C. Barnacle’a Jr., zastępcy dyrektora FBI kierującego biurem w Nowym Jorku, oraz wypowiedź przypisywana Sharonowi Hazanowi zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji w sprawie ekstradycji i procesu oskarżonych o oszustwa z użyciem deepfake’ów prezesów i prawników.
