W czwartek Cloudflare ogłosiło jedno z największych cięć w swojej historii. Ponad 1100 osób straci pracę, a firma wprost mówi, że powodem jest przejście na model operacyjny oparty na agentycznej sztucznej inteligencji.
Kluczowe fakty:
- Cloudflare zwolniło ponad 1100 pracowników, co stanowi jedną piątą zatrudnionych, uzasadniając to przejściem na model operacyjny oparty na agentycznej sztucznej inteligencji.
- Wewnętrzne użycie narzędzi AI w firmie wzrosło o ponad 600% w ciągu ostatnich trzech miesięcy, z tysiącami sesji agentów AI uruchamianych codziennie przez pracowników różnych działów.
- W kwietniu 2026 roku branża technologiczna straciła niemal 40 000 miejsc pracy, a coraz więcej firm podaje AI jako uzasadnienie dla masowych zwolnień mimo osiągania lepszych niż oczekiwano wyników finansowych.
Informacja trafiła do pracowników w formie memo podpisanego przez dwójkę założycieli: CEO Matthew Prince’a i Michelle Zatlyn. Zbieżność z ogłoszeniem wyników za pierwszy kwartał 2026 roku była celowa – wyniki pobiły oczekiwania Wall Street, a mimo to akcje firmy runęły po godzinach o ponad 14–18% w zależności od źródła. Rynek ewidentnie nie wiedział, jak interpretować sytuację, w której firma zarabia lepiej niż się spodziewano, a jednocześnie rezygnuje z jednej piątej zatrudnionych.
Nie cięcia kosztów, lecz przebudowa struktury
Cloudflare w swoim komunikacie wyraźnie odcina się od interpretacji, że to klasyczna redukcja kosztów. Memo jest zaskakująco szczere:
„We are writing to let you know directly that we’ve made the decision to reduce Cloudflare’s workforce by more than 1,100 employees globally. The way we work at Cloudflare has fundamentally changed.” / „Piszemy, aby poinformować was bezpośrednio, że podjęliśmy decyzję o redukcji globalnych zatrudnionych w Cloudflare o ponad 1100 osób. Sposób, w jaki pracujemy w Cloudflare, uległ fundamentalnej zmianie.”
Firma twierdzi, że jej wewnętrzne użycie narzędzi AI wzrosło o ponad 600% w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Każdego dnia pracownicy – od inżynierów, przez HR, po finanse i marketing – uruchamiają tysiące sesji agentów AI. Zdaniem kierownictwa to wymusiło gruntowne przeprojektowanie struktury organizacyjnej.
Rynek pracy w branży tech – kolejny sygnał alarmowy
To nie jest odosobniony przypadek. W samym kwietniu 2026 roku branża technologiczna straciła niemal 40 000 miejsc pracy. Wcześniej podobne uzasadnienia podawał Coinbase – również wskazując na AI jako powód rezygnacji z tradycyjnych struktur zarządczych.
Wzorzec jest coraz wyraźniejszy:
- firma ogłasza lepsze niż oczekiwano wyniki finansowe,
- jednocześnie informuje o masowych zwolnieniach,
- jako uzasadnienie podaje wzrost efektywności dzięki AI.
Widzę w tym coraz wyraźniejszy schemat, który mnie niepokoi. Firmy osiągają rekordowe wyniki, a przy okazji redukują zatrudnienie – i robią to w imieniu „przyszłości”. Z jednej strony trudno im odmówić racji: jeśli AI rzeczywiście zwiększa produktywność o setki procent, to zmiany strukturalne są nieuchronne. Z drugiej strony – warto zapytać, co dzieje się z ludźmi, których kompetencje były realną wartością firmy jeszcze rok temu. Czy agentyczna AI jest rewolucją porównywalną z elektryfikacją przemysłu, po której powstawały nowe miejsca pracy? Czy może tym razem jest inaczej? Na razie obserwujemy tylko pierwszą fazę transformacji i zbyt wcześnie na jednoznaczne oceny.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Co dostaną odchodzący pracownicy
Cloudflare zadbało o to, żeby warunki rozstania były lepsze niż branżowy standard. Firma zaoferowała:
- wypłatę pełnego wynagrodzenia podstawowego do końca 2026 roku,
- kontynuację ubezpieczenia zdrowotnego w USA do końca roku,
- naliczanie opcji na akcje do 15 sierpnia 2026 roku,
- rezygnację z jednorocznych klifów dla osób, które ich nie osiągnęły – i proporcjonalne naliczenie udziałów.
W memo czytamy: „Today’s actions are not a cost-cutting exercise or an assessment of individuals’ performance; they are about Cloudflare defining how a world-class, high-growth company operates and creates value in the agentic AI era.” / „Dzisiejsze działania nie są ćwiczeniem z cięcia kosztów ani oceną wyników poszczególnych osób; chodzi o to, by Cloudflare zdefiniowało sposób, w jaki firma klasy światowej o wysokim wzroście działa i tworzy wartość w erze agentycznej AI.”
„Agentic-first” – nowa mantra Doliny Krzemowej
Matthew Prince powiedział podczas rozmowy z analitykami wprost: „This wasn’t an easy decision, but it’s the right decision.” / „To nie była łatwa decyzja, ale to właściwa decyzja.” Opisał trwającą transformację jako przejście na model „agentic AI-first” – zakładający, że mniejsze zespoły, wspomagane agentami AI, są w stanie realizować zadania, które wcześniej wymagały znacznie większego zaangażowania ludzi.
Cloudflare zaczynało jako firma „cloud-native”, co pozwoliło jej wyprzedzić starsze organizacje obciążone przestarzałymi systemami. Teraz kierownictwo twierdzi, że nie może sobie pozwolić na podobne uśpienie – tym razem wobec fali agentycznej AI.
Czy ta narracja to szczera strategiczna konieczność, czy też wygodna otoczka dla decyzji podyktowanej presją inwestorów? Odpowiedź pewnie leży gdzieś pośrodku. Ale jedno jest pewne: model „zatrudnij dużo, potem zredukuj z AI jako alibi” staje się nową normą w branży technologicznej.
