Michael Burry rozszerzył swoje krótkie pozycje na rynku technologicznym o Caterpillara, Teslę i Applied Materials. Inwestor znany z przewidzenia kryzysu z 2008 roku ogłosił to w powtórce wpisu na Substacku, nazywając ostatnią falę wzrostów na Wall Street „początkiem końca”.
Kluczowe fakty:
- Michael Burry, znany z przewidzenia kryzysu finansowego z 2008 roku, rozszerzył swoje krótkie pozycje o Caterpillara, Teslę i Applied Materials, określając ostatnią falę wzrostów na Wall Street „początkiem końca".
- Caterpillar odnotował wzrost o 86 procent w pierwszym półroczu 2026 roku, stając się jedną z najlepiej radzących sobie spółek w indeksie S&P 500 – głównie dzięki popytowi na sprzęt budowlany wykorzystywany przy budowie centrów danych i fabryk chipów.
- Burry rozbudował także pozycję na ETF-ie iShares Semiconductor (SOXX), przesuwając termin wygaśnięcia opcji put z stycznia na marzec 2027 i podnosząc ceny wykonania do poziomu powyżej 400 dolarów.
Caterpillar w krótkiej sprzedaży to ruch, który sam Burry określił jako zaskakujący nawet dla siebie. Producent maszyn budowlanych nigdy wcześniej nie znalazł się w jego portfelu pozycji spadkowych, a według niego przez lata przynosił mu zyski właśnie na długich pozycjach. Tym razem coś się zmieniło.
Caterpillar, czyli kto zarabia na wykopywaniu dziury pod centrum danych
Burry otworzył pozycję w Caterpillarze przy kursie 1060,98 dolara. Spółka zamknęła pierwsze półrocze 2026 roku ze wzrostem o 86 procent, co uczyniło ją jedną z najlepiej radzących sobie firm w indeksie S&P 500. Powód entuzjazmu inwestorów jest prosty: sprzęt budowlany Caterpillara wykorzystywany jest przy budowie centrów danych i hubów produkcji chipów, więc spółka stała się pośrednim beneficjentem gorączki AI mimo tego, że sama nie produkuje ani chipów, ani modeli językowych.
„Caterpillar rzucił mi się w oczy. Nigdy nie shortowałem Caterpillara. Zawsze świetnie mi się sprawdzał na długiej pozycji” napisał Burry w swoim wpisie na Substacku z 30 czerwca. Dołączył wykres pokazujący, że wskaźnik cena do sprzedaży spółki osiągnął najwyższy poziom od co najmniej trzech dekad, w tym samym momencie, gdy akcje notowały historyczne szczyty.
Obok Caterpillara na liście nowych krótkich pozycji Burry’ego znalazły się Nvidia (przy kursie 198,09 dolara), Applied Materials (729,40 dolara) oraz Tesla (416,22 dolara). Do tego doszła rozbudowa istniejącej pozycji na ETF-ie iShares Semiconductor, notowanym pod tickerem SOXX. Inwestor przesunął termin wygaśnięcia opcji put z stycznia na marzec 2027 i podniósł ceny wykonania z przedziału 320 do 350 dolarów do poziomu powyżej 400 dolarów.
Indeks półprzewodników jak w roku 2000
Sednem argumentacji Burry’ego jest zachowanie Philadelphia Semiconductor Index, który śledzi kondycję największych firm chipowych na świecie. Indeks notuje się około 65 procent powyżej swojej 200-dniowej średniej kroczącej. Taki poziom odchylenia wystąpił wcześniej tylko raz, podczas bańki internetowej w roku 2000.
Sprawdziłem, że wskaźnik cena do sprzedaży dla całego indeksu przekracza 16x nawet po wyłączeniu z obliczeń samej Nvidii, co sugeruje, że przewartościowanie nie dotyczy wyłącznie lidera rynku, ale ma charakter szerszy. Burry nazwał SOXX „skoncentrowanym przewartościowaniem w formie indeksu” i ocenił, że korekta jest nieunikniona, pytanie brzmi jedynie kiedy nastąpi.
Bezpośrednim katalizatorem najnowszej fali wzrostów, którą Burry komentował w swoim wpisie, były zapowiedzi ogromnych wydatków technologicznych z Korei Południowej. „Bezpośrednią przyczyną dzisiejszego rajdu są duże wydatki ogłoszone przez Koreę. Cóż, ja widzę w tym początek końca. To już tylko kwestia czasu” napisał inwestor.
Michael Burry ma na koncie jedną z najsłynniejszych trafnych prognoz w historii rynków finansowych, więc trudno zbywać jego ostrzeżenia wzruszeniem ramion. Jednocześnie warto pamiętać, że jego wcześniejsze zakłady przeciwko Nvidii i Palantirowi, ujawnione w listopadzie, jak na razie nie przynoszą mu racji. Akcje Nvidii notowane są około 5 procent niżej niż w dniu ogłoszenia tamtej pozycji, ale Palantir mimo krótkiej sprzedaży Burry’ego stracił już około 40 procent, więc bilans nie jest jednoznaczny. Rynek półprzewodników rzeczywiście wykazuje cechy skrajnego przegrzania, ale ta sama gorączka trwa już od kilku lat i regularnie przeżywa gwałtowne korekty bez trwałego załamania. Pytanie, które zadaję sobie, patrząc na te dane, nie brzmi czy bańka istnieje, tylko czy ktokolwiek jest w stanie precyzyjnie określić moment jej pęknięcia. Historia pokazuje, że przedwczesne obstawianie końca hossy bywa równie kosztowne co ignorowanie sygnałów ostrzegawczych.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Tesla i przemysłowy wątek zakładów Burry’ego
Krótką pozycję na Tesli Burry otworzył po tym, jak akcje spółki Elona Muska skoczyły we wtorek o około 10 procent. Poprzednia sesja zamknęła się dla Tesli kursem 379,71 dolara, co oznacza, że inwestor wykorzystał odbicie kursu do wejścia w pozycję, zamiast obstawiać dalszy spadek. „Cieszę się, że wrócił do tego poziomu” skomentował krótko. Tesla mimo tygodniowego wzrostu o 11 procent traci od początku roku około 4 procent, a rynek wciąż niepokoi się słabnącym popytem na pojazdy elektryczne i opóźnieniami we wdrażaniu usług autonomicznej jazdy.
Zakłady przeciwko Applied Materials, dostawcy sprzętu do produkcji chipów, zbiegły się w czasie z decyzją Cantor Fitzgerald o podniesieniu ceny docelowej dla spółki z 650 do 850 dolarów, przy podtrzymaniu rekomendacji kupna. Rozbieżność między optymizmem części analityków a pesymizmem Burry’ego dobrze pokazuje, jak spolaryzowany stał się obecnie rynek wokół tematu AI.
Szerszy obraz: rynek dzieli się na dwa obozy
Ostrzeżenia Burry’ego nie są odosobnione, choć nie brakuje też głosów przeciwnych. Bank of America publikuje własny wskaźnik ryzyka bańki, który dla sektora półprzewodników notowanego pod symbolem PHLX osiągnął poziom 0,91 w skali od zera do jednego, gdzie jeden oznacza skrajne ryzyko. Dla szerszego indeksu technologicznego wskaźnik wynosi 0,82, a dla Nasdaq 100 to 0,69.
Z drugiej strony Goldman Sachs argumentuje, że wzrosty cen akcji dużych firm z sektora AI mają pokrycie w rzeczywistym wzroście zysków, a wskaźniki cena do zysku pozostają wyraźnie niższe niż w czasach bańki internetowej. Podobnie Morgan Stanley określił obawy o bańkę jako przedwczesne. W czerwcu doszło już do gwałtownej wyprzedaży na rynku chipów, gdy słabsze niż oczekiwano prognozy Broadcomu wywołały spadek wartości sektora o ponad bilion dolarów w jednej sesji, po czym rynek w dużej mierze odrobił straty.
- Philadelphia Semiconductor Index notowany około 65 procent powyżej 200-dniowej średniej, poziom niewidziany od roku 2000
- Wskaźnik ryzyka bańki Bank of America dla sektora PHLX na poziomie 0,91 w skali do jednego
- Caterpillar zyskał 86 procent w pierwszym półroczu 2026, mimo że nie produkuje żadnej technologii AI
Co to oznacza dla polskiej perspektywy inwestycyjnej?
Warszawska giełda nie ma bezpośredniej ekspozycji na spółki pokroju Nvidii czy Caterpillara, ale echa tej debaty docierają i tutaj. Zarządzający funduszami z VIG/C-Quadrat TFI zwracali uwagę, że GPW brakuje szerokiej reprezentacji spółek technologicznych związanych z AI w indeksie WIG, co z jednej strony chroni polski rynek przed bezpośrednim uderzeniem w razie korekty na Wall Street, z drugiej ogranicza możliwość skorzystania na hossie, która trwa już od kilku lat.
Polscy inwestorzy indywidualni mają ekspozycję na temat AI głównie pośrednio, przez fundusze ETF notowane za granicą oraz rachunki maklerskie z dostępem do rynku amerykańskiego. Ankiety wśród zarządzających funduszami pokazywały wcześniej, że ponad połowa z nich uznaje aktywa związane z AI za bliskie granicy bańki spekulacyjnej, a sztuczna inteligencja regularnie pojawia się na szczycie listy największych ryzyk skrajnych, obok inflacji i geopolityki. Dla polskiego czytelnika oznacza to jedno: jeśli faktycznie dojdzie do gwałtownej korekty na amerykańskim rynku półprzewodników, jej skutki odczujemy przez globalny sentyment inwestorski i osłabienie napływu kapitału na rynki wschodzące, a nie przez bezpośrednie straty na GPW.
Dla firm technologicznych działających w Polsce i planujących inwestycje w infrastrukturę AI korekta na rynku amerykańskim mogłaby oznaczać także spadek cen sprzętu i usług chmurowych, jeśli globalny popyt na moce obliczeniowe faktycznie okaże się przeszacowany. To scenariusz, który warto mieć w tyle głowy przy planowaniu wieloletnich kontraktów na infrastrukturę AI.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiałów, w tym artykułu CNBC z dnia 30.06.2026, a także TipRanks, Blockonomi, Let’s Data Science oraz danych o wskaźniku ryzyka bańki Bank of America opublikowanych przez Yahoo Finance. Cytaty Michaela Burry’ego zostały zweryfikowane z jego oryginalnym wpisem na Substacku oraz cytującymi go materiałami anglojęzycznymi. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o pozycjach inwestycyjnych Michaela Burry’ego i rozwoju sytuacji na rynku półprzewodników.
