Organizacja Basel Action Network (BAN) szacuje, że do 2030 roku z eksploatacji może być wycofywane od 8,6 do 13,1 mln ton sprzętu elektronicznego rocznie z powodu rozwoju sztucznej inteligencji, czyli 40-60 razy więcej, niż wynikało z dotychczasowych prognoz akademickich. Tak duża różnica wynika głównie z tego, że BAN liczy nie tylko serwery i procesory graficzne, ale całą infrastrukturę centrów danych oraz komputery i telefony, które AI wypycha z rynku przed czasem. Wyniki pochodzą z pierwszej części czteroczęściowej serii raportów „The Coming AI Waste Wave”, zatytułowanej „How Big is the AI Waste Wave?”. Autorem jest Jim Puckett, założyciel BAN, a organizacja opublikowała dokument 16 września 2026 roku.
- Basel Action Network szacuje, że do 2030 roku boom AI może generować od 8,6 do 13,1 mln ton wycofywanego sprzętu elektronicznego rocznie – 40–60 razy więcej niż wynikało z dotychczasowych prognoz, ponieważ BAN liczy nie tylko serwery i GPU, ale całą infrastrukturę centrów danych oraz urządzenia konsumenckie wypychane z rynku przez AI.
- Sama infrastruktura centrów danych ma odpowiadać za około 2,8 mln ton wycofanego sprzętu rocznie w 2030 roku – przy czym BAN wyliczył, że na każdy gigawat zainstalowanej mocy przypada około 70 tys. ton sprzętu, a co roku z eksploatacji schodzi około 14 tys. ton na gigawat.
- Według Global E-Waste Monitor w 2022 roku prawidłowemu recyklingowi poddano zaledwie 22,3 proc. z 62 mln ton wytworzonych elektroodpadów, a żaden z największych operatorów centrów danych – w tym AWS, Azure, Google, Meta ani Oracle – nie opublikował planu zagospodarowania elektroodpadów AI w skali wskazanej przez raport.
BAN to organizacja pozarządowa, która od lat zajmuje się eksportem toksycznych odpadów z krajów bogatych do biedniejszych. Pilnuje stosowania ONZ-owskiej Konwencji bazylejskiej z 1989 roku, która ogranicza handel odpadami niebezpiecznymi między państwami rozwiniętymi a rozwijającymi się.
BAN liczy całe centrum danych, a nie tylko serwery z GPU
Główna teza raportu dotyczy zakresu obliczeń. Według BAN wcześniejsze szacunki elektroodpadów związanych z AI zaniżały skalę, bo skupiały się niemal wyłącznie na serwerach i akceleratorach, które stanowią zaledwie 13 proc. infrastruktury elektromechanicznej centrum danych. Pozostałe 87 proc. to zasilanie, chłodzenie, systemy zasilania awaryjnego i sieć.
Na potrzeby raportu Puckett rozłożył na części referencyjne centrum danych o mocy 100 MW. Łączną masę sprzętu w takim obiekcie BAN oszacował na około 7000 ton. Tabela pokazuje, jak rozkłada się ta masa i jak długo, według raportu, żyje każda kategoria sprzętu:
| Kategoria sprzętu | Udział w masie | Zakładana żywotność | Źródło założenia |
|---|---|---|---|
| Chłodzenie | ok. 35 proc. | 5 lat | szacunek BAN |
| Zasilanie i dystrybucja energii | ok. 34 proc. | 8 lat | szacunek BAN |
| Zasilanie awaryjne (baterie, generatory) | ok. 15 proc. | 5 lat | dane branżowe |
| Akceleratory, serwery, szafy | ok. 13 proc. | 2,5 roku | dane branżowe |
| Sprzęt sieciowy | ok. 3 proc. | 3,5 roku | dane branżowe |
W przeliczeniu na moc daje to około 70 tys. ton sprzętu na każdy gigawat (w przedziale 62-77 tys. ton), a BAN porównał ten wynik z danymi Światowego Forum Ekonomicznego i ze zużyciem miedzi raportowanym przez Microsoft w jego centrum danych w Chicago. Po uwzględnieniu cykli wymiany wychodzi, że co roku z eksploatacji schodzi około 14 tys. ton sprzętu na każdy gigawat zainstalowanej mocy.
Dlaczego tak szybko? Raport wskazuje kilka mechanizmów:
- Doktryna „cattle not pets” (serwery traktowane jak bydło w stadzie, a nie jak domowe zwierzęta) i szybka zmiana generacji GPU skracają życie sprzętu AI do 2,5-5 lat.
- Kompletna szafa NVIDIA GB200 NVL72 waży około 1360 kg, a jej chłodzenie cieczą, płyty obliczeniowe i sieć są montowane razem w fabryce. BAN twierdzi, że przy następnej generacji nie da się wymienić samych układów, więc do wymiany idzie cały zestaw.
- Gdy obiekt przechodzi z gęstości 5-15 kW na szafę do 50-140 kW wymaganych przez AI, dużą część infrastruktury zasilającej trzeba wymontować, bo nie da się jej po prostu podnieść do wyższych parametrów.
Same centra danych to 2,8 mln ton rocznie w 2030 roku, resztę dopisuje „zarażenie AI”
Najwyższa liczba z raportu składa się z dwóch bardzo różnych części i to rozróżnienie ma znaczenie przy czytaniu nagłówków. Według tabeli BAN same centra danych mają w 2030 roku generować 2,8 mln ton wycofanego sprzętu rocznie, a w 2050 roku około 15 mln ton. Właśnie ten rząd wielkości, około 3 mln ton, pojawił się w części polskich publikacji o raporcie.
Resztę BAN przypisuje zjawisku nazwanemu „AI Waste Contagion”, czyli zarażeniem odpadami AI. Chodzi o sprzęt wycofywany poza centrami danych, gdy upowszechnienie AI wymusza szybką wymianę komputerów, telefonów, urządzeń brzegowych i infrastruktury telekomunikacyjnej w domach i firmach. Jako przykłady raport podaje konkretne progi sprzętowe: Copilot+ Microsoftu wymaga jednostki NPU o wydajności 40 bilionów operacji na sekundę i 16 GB RAM, a Apple Intelligence działa dopiero od iPhone’a 15 Pro.
W dłuższej perspektywie BAN przedstawia następujące wyliczenia:
- W 2050 roku świat ma generować łącznie 196-211 mln ton elektroodpadów rocznie, ponad trzy razy więcej niż obecne około 67 mln ton, z czego 31-46 mln ton ma przypadać na samą AI.
- Łącznie w latach 2025-2050 AI ma odpowiadać za 395-617 mln ton wycofanego sprzętu, co wypełniłoby 15-23 mln czterdziestostopowych kontenerów. Ustawione jeden za drugim opasałyby Ziemię mniej więcej sześć razy.
Punktem odniesienia jest prognoza, którą BAN nazywa najczęściej cytowaną. Analityk danych Alex de Vries-Gao w 2026 roku oszacował odpady z serwerów AI na 131-224,8 tys. ton rocznie w 2030 roku, sprawdzając, ile serwerów AI jest w stanie wyprodukować obecny łańcuch dostaw chipów.
Świat prawidłowo przetwarza tylko jedną piątą elektroodpadów
BAN ostrzega przed skalą, ale przede wszystkim przed tym, że nie ma dokąd tych odpadów oddać. Według Global E-Waste Monitor, raportu ONZ, w 2022 roku świat wytworzył 62 mln ton elektroodpadów, a prawidłowo poddano recyklingowi zaledwie 22,3 proc. z nich. Śledztwa BAN wykazały, że duża część tych odpadów nie trafia do recyklingu, tylko do silnie zanieczyszczających zakładów w krajach rozwijających się, często za pośrednictwem firm certyfikowanych jako odpowiedzialni recyklerzy.
„Elektroodpady to już najszybciej rosnący strumień odpadów na planecie” / „Already electronic waste is the fastest-growing waste stream on the planet”, powiedział Jim Puckett, cytowany przez The Guardian. Raport zwraca uwagę, że nie istnieje plan zagospodarowania tego sprzętu, który zwykle zawiera ołów, rtęć, kadm i tzw. wieczne chemikalia, a także cenne metale trudne do odzyskania.
Z toksycznością wiążą się konkretne elementy infrastruktury. Baterie VRLA w instalacji 10 MWh ważą 250-330 ton i składają się głównie z ołowiu i kwasu siarkowego. W starszych systemach chłodzenia są czynniki chłodnicze HFC, a płyny stosowane w dwufazowym chłodzeniu zanurzeniowym, np. wycofana w 2025 roku linia Novec firmy 3M, należą do PFAS.
Tempo budowy ma rosnąć. Między 2026 a 2030 rokiem ma przybyć około 100 GW nowej mocy centrów danych, a same Stany Zjednoczone mają w przygotowaniu 4871 obiektów (821 w budowie i 4050 zapowiedzianych). McKinsey szacuje nakłady na rozbudowę centrów danych w latach 2025-2030 na prawie 7 bln dolarów.
Uważam, że raport BAN robi jedną bardzo pożyteczną rzecz: przestawia rozmowę o śladzie AI z prądu i wody na masę. Każdy, kto widział rozbiórkę starej serwerowni, wie, że GPU to drobny ułamek tego, co wyjeżdża na ciężarówkach. W tym miejscu z BAN się zgadzam.
Najbardziej spektakularna liczba, 40-60 razy więcej niż wcześniejsze szacunki, stoi jednak głównie na „zarażeniu”, czyli na założeniu, ile laptopów i telefonów wymienimy przez AI. Sam BAN przyznaje, że dla tej kategorii danych prawie nie ma. Czytelnik powinien więc trzymać w głowie dwie liczby: około 3 mln ton rocznie z samych centrów danych w 2030 roku, które wynikają z twardszych wyliczeń, i 13 mln ton, które są scenariuszem.
Otwarte pytanie brzmi: kto za to zapłaci? Samorządy, które walczą dziś o nowe centra danych, negocjują przyłącza i podatki. Nie słyszałem, żeby ktokolwiek negocjował, co stanie się z tysiącami ton sprzętu po pięciu latach. I jeszcze jedno: Jim Puckett przyznaje, że pisząc ten raport, korzystał z Claude’a i ChatGPT. AI pomogło policzyć odpady po AI. To nie hipokryzja, raczej dobra ilustracja, jak trudno dziś z tego wyścigu wysiąść.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Analitycy: 70 tys. ton na gigawat jest wiarygodne, wskaźnik 40-60 razy już mniej
Branżowi analitycy uznali ogólny kierunek raportu za trafny, ale zakwestionowali część założeń, co opisał serwis CIO. Frank Dickson, główny analityk Dickson Research, uważa, że wyliczenie 62-77 tys. ton sprzętu na gigawat zostało przeprowadzone dość rzetelnie i nie ma podstaw, żeby je podważać. Nagłówkowy mnożnik ocenia jednak krytycznie: „To najsłabiej uzasadniona część tego raportu” / „It is the least defensible part of this report.”
Zdaniem Dicksona problem pojawia się przy przejściu od masy sprzętu do przyszłej ilości odpadów. Model zakłada 8,8 proc. średniorocznego wzrostu mocy centrów danych przez 26 lat z rzędu i 2,5-letni cykl wymiany akceleratorów, a ten drugi parametr jest przedmiotem aktywnej debaty w branży. W latach 2022-2025 wszyscy najwięksi operatorzy wydłużyli księgowy okres użytkowania serwerów: Microsoft z 4 do 6 lat, Alphabet z 4,5 do 6, Meta do 5,5, a Oracle z 5 do 6 lat. Dickson wnioskuje z tego, że prognozy BAN na 2030 rok są prawdopodobnie zawyżone.
Niezależny konsultant technologiczny Steven Eric Fisher zwraca uwagę, że wycofanie sprzętu z konkretnej instalacji to nie to samo co zamiana go w odpad. Przypomina, że NVIDIA wprowadziła V100 w 2017 roku, a Google Cloud nadal oferuje instancje z tym układem, podobnie jak AWS nadal w 2026 roku udostępnia A100 z 2020 roku. Fisher podkreśla też, że 8-letnia żywotność infrastruktury zasilającej to szacunek BAN, choć sam raport przyznaje, że tradycyjna infrastruktura tego typu działa 15-20 lat.
BAN nie ukrywa tej wrażliwości modelu. W analizie wrażliwości raportu najwięcej zależy od tempa wzrostu mocy: przy 6 proc. rocznie zamiast 8,8 proc. odpady z samych centrów danych w 2050 roku spadają z 15,5 do 7,9 mln ton, a w najbardziej zachowawczym wariancie wszystkich parametrów wynoszą 3,8 mln ton rocznie.
Dla działów IT wniosek jest praktyczny. Nidhi Luthra, doradczyni w Acceligence, uważa, że AI może powodować ekonomiczne starzenie się sprzętu szybciej niż fizyczne, i proponuje, by obok modelu przyrostu mocy firmy prowadziły model cyklu życia sprzętu. Darin Stahl z Info-Tech Research Group sugeruje, żeby przyszłe regulacje wymagały od dużych inwestycji w AI i centra danych jawności w sprawie żywotności sprzętu, baterii, czynników chłodniczych i ponownego użycia.
Polski rynek centrów danych rośnie w tempie, które raport BAN bierze pod lupę
Polska nie buduje gigawatowych kampusów AI, ale to najszybciej rosnący rynek centrów danych w regionie. Według raportu Polish Data Center Association polski rynek w ciągu trzech lat podwoił moc i przekroczył 200 MW, a do 2030 roku może przekroczyć 600 MW. Warszawa odpowiada za około 74 proc. oferowanej mocy.
Na tej podstawie zrobiłem własny, orientacyjny rachunek, przykładając wskaźniki BAN do polskich danych. Przy 70 tys. ton sprzętu na gigawat obecne 200 MW oznacza około 14 tys. ton zainstalowanej infrastruktury. Przy tempie wymiany zakładanym przez BAN (ok. 14 tys. ton rocznie na gigawat) daje to około 2,8 tys. ton wycofywanego sprzętu rocznie, a przy 600 MW około 8,4 tys. ton. Te liczby mają jednak poważne ograniczenie: BAN liczy dla obiektów projektowanych pod AI, a duża część polskiej mocy to klasyczna kolokacja i hosting z dłuższymi cyklami wymiany, więc realny wynik jest prawdopodobnie niższy.
Dla polskich operatorów ważniejsza może być zmiana prawna, którą raport przypomina. Poprawki do Konwencji bazylejskiej obowiązujące od 2025 roku uznają za kontrolowany elektroodpad każde urządzenie lub jego element zawierający obwody elektroniczne. Według BAN mieszany ładunek z demontażu centrum danych trzeba traktować jako kontrolowany, dopóki licencjonowany zakład nie wykaże, że jest inaczej. Obejmuje to zintegrowane jednostki chłodzące i sprzęt zasilający, które w umowach o utylizację bywają dziś traktowane jak zwykły złom.
Kolejne części raportu mają ocenić ponowne użycie i toksyczność sprzętu
Pierwsza część raportu dotyczy wyłącznie ilości odpadów. W drugiej BAN chce policzyć, ile sprzętu da się odzyskać przez ponowne użycie, naprawę i odnowienie. Trzecia ma opisać, jak toksyczne będą nowe odpady, w tym udział PFAS. Czwarta ma zaproponować działania, bo według BAN żaden z największych operatorów, w tym AWS, Azure, Oracle, Google, Alibaba ani Meta, nie opublikował planu zagospodarowania elektroodpadów AI w takiej skali.
„Nie jesteśmy w stanie etycznie zagospodarować nawet elektroodpadów, które produkujemy obecnie” / „We cannot ethically manage the e-waste we produce currently”, stwierdził Puckett w komunikacie BAN. Wezwał firmy technologiczne, żeby już teraz przygotowały budżet, nową infrastrukturę i plan ograniczenia fali odpadów AI.
Ciekawostką jest posłowie raportu. Puckett napisał w nim, że przy pracy korzystał z Claude’a firmy Anthropic jako asystenta, a ChatGPT służył mu jako recenzent. Zastrzegł, że AI nie napisała raportu, ale pomagała w wyszukiwaniu i sprawdzaniu źródeł, krytyce założeń oraz wyłapywaniu błędów.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym raportu Basel Action Network „The Coming AI Waste Wave. Part 1: How Big is the AI Waste Wave?” opublikowanego 16.09.2026 oraz komunikatu BAN (Eurasia Review) i CIO. Do weryfikacji wykorzystano również materiały The Guardian, Resource Recycling i ZielonaGospodarka.pl. Dane o polskim rynku centrów danych pochodzą z raportu Polish Data Center Association omówionego przez WNP.pl. Szacunek odpadów dla Polski to rachunek redakcji AIPORT.pl oparty na wskaźnikach z raportu BAN.
Cytaty Jima Pucketta, założyciela Basel Action Network, oraz Franka Dicksona, głównego analityka Dickson Research, zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę publikacji kolejnych części raportu BAN o elektroodpadach generowanych przez sztuczną inteligencję.
