W piątek 12 czerwca 2026 roku, o 17:21 czasu wschodniego, do prezesa Anthropic Dario Amodeia dotarł list od sekretarza handlu USA Howarda Lutnicka. Do kolacji w Europie modele Claude Fable 5 i Mythos 5 przestały działać dla każdego użytkownika spoza USA. Nie dla wybranych krajów. Nie dla określonych branż. Dla wszystkich — łącznie z nieamerykańskimi pracownikami samego Anthropic.
Kluczowe fakty:
- 12 czerwca 2026 roku Anthropic otrzymało dyrektywę kontroli eksportu od sekretarza handlu USA Howarda Lutnicka, dając firmie 90 minut na decyzję. W rezultacie modele Claude Fable 5 i Mythos 5 zostały zablokowane dla wszystkich użytkowników spoza USA – zaledwie cztery dni po ich premierze.
- Impuls do wydania dyrektywy wyszedł od Andy'ego Jassy'ego, prezesa Amazona, który zgłosił urzędnikom administracji odkrycie badaczy bezpieczeństwa Amazona – znaleźli oni metodę skłonienia modelu Fable 5 do udzielania informacji przydatnych przy przeprowadzaniu cyberataków.
- Modele zostały opracowane w ramach tajnego programu Project Glasswing; Fable 5 był opisywany jako jeden z najlepszych modeli na niemal wszystkich testowanych wskaźnikach, szczególnie w inżynierii oprogramowania i badaniach naukowych, natomiast Mythos 5 pozostawał zarezerwowany dla wybranych partnerów i biologów.
To nie była awaria. To był wyłącznik.
Cztery dni od premiery do blokady
9 czerwca Anthropic udostępnił publicznie Claude Fable 5 i Mythos 5, najnowszą generację modeli rozwijanych od kwietnia w ramach tajnego programu Project Glasswing. Fable 5 był opisywany jako model klasy Mythos przystosowany do szerokiego użytku — najlepszy lub jeden z najlepszych na niemal wszystkich testowanych wskaźnikach, ze szczególną mocą w inżynierii oprogramowania, badaniach naukowych i pracy autonomicznej. Mythos 5, wersja bez dodatkowych ograniczeń, pozostawała zarezerwowana dla partnerów Glasswing i wybranych biologów.
Cztery dni później obydwa modele zniknęły.
Anthropic otrzymało dyrektywę o kontroli eksportu bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia. Firma miała 90 minut na decyzję. Ponieważ nie jest w stanie w czasie rzeczywistym odfiltrować użytkowników według obywatelstwa na poziomie API, wyłączyła oba modele dla wszystkich — Amerykanów i nie-Amerykanów. Amazon Web Services, na którym modele działają, potwierdził odcięcie dostępu we wszystkich regionach i dla wszystkich klientów.
Kto nacisnął spust
Tu zaczyna się najciekawsza część tej historii. Według doniesień Wall Street Journal, The Information i Reutersa, impuls do działania wyszedł od Andy’ego Jassy’ego, prezesa Amazona. Badacze bezpieczeństwa Amazona odkryli metodę skłonienia Fable 5 do udzielania informacji przydatnych przy przeprowadzaniu cyberataków. Jassy osobiście zgłosił to sekretarzowi skarbu Scottowi Bessentowi i innym urzędnikom administracji.
Amazon jest jednym z największych inwestorów Anthropic, który zobowiązał się do wydania 100 miliardów dolarów na usługi chmurowe AWS. Teraz to właśnie Amazon — jako inwestor, główny dostawca infrastruktury i jednocześnie podmiot zgłaszający zagrożenie — uruchomił łańcuch zdarzeń prowadzący do globalnego wyłączenia produktu, w który zainwestował miliardy. Dyskomfort tej sytuacji nie uszedł uwadze komentatorów.
Samej Anthropic dano możliwość dobrowolnego wycofania modelu lub naprawy luki. Dario Amodei odmówił, argumentując, że znaleziony jailbreak dotyczy wąskich, wcześniej znanych podatności i nie różni się od tego, co potrafią robić inne publicznie dostępne modele, w tym GPT-5.5 od OpenAI. Firma napisała wprost: „Nie zgadzamy się, że znalezienie wąskiego potencjalnego jailbreaka powinno być powodem wycofania komercyjnego modelu rozmieszczonego wśród setek milionów użytkowników.” Ale pismo z Departamentu Handlu już było w drodze.
Komentarz redaktora naczelnego AIPORT.pl, Piotra Wolniewicza:
Ta historia ma co najmniej trzy warstwy i każda z nich jest niepokojąca na swój sposób. Pierwsza: techniczny pretekst. Administracja Trumpa powołała się na jailbreak, który sam Anthropic, a za nim niezależni eksperci ds. cyberbezpieczeństwa, opisują jako wąski i nieuniwersalny. To rodzi pytanie, czy mamy do czynienia z autentyczną troską o bezpieczeństwo, czy z instrumentalnym użyciem przepisów eksportowych w sporze politycznym z firmą, która odmówiła wsparcia dla autonomicznej broni i masowej inwigilacji. Druga warstwa: rola Amazona. Inwestor, który włożył miliardy w Anthropic i czerpie z tego korzyści jako dostawca infrastruktury, zgłasza rządowi zagrożenie płynące z produktu swojej spółki portfelowej. Można to interpretować jako odpowiedzialność korporacyjną — można też jako konflikt interesów o poważnych konsekwencjach. Trzecia warstwa, i ta najbardziej systemowa: cały reszta świata właśnie przekonała się, że korzystanie z zagranicznej infrastruktury AI oznacza korzystanie z niej na łasce cudzego rządu. Europa, Kanada, Japonia, Indie — wszystkie te miejsca zobaczyły, jak wygląda uzależnienie od technologii, której wyłącznik jest w Waszyngtonie. I to jest lekcja, która pozostanie niezależnie od tego, jak szybko Fable 5 wróci do sieci.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Reakcja: od Europy po Ottawę
Poza Stanami Zjednoczonymi dyskusja o jailbreaku zakończyła się niemal natychmiast. Zaczęła się inna rozmowa: o tym, czemu naprawdę równoznaczne jest uzależnienie od obcych modeli AI.
Komisja Europejska potwierdziła, że analizuje skutki zdarzenia. Rzecznik Thomas Regnier powiedział, że nowa generacja zaawansowanych modeli AI przynosi realne korzyści, w tym dla cyberobronności, ale rodzi poważne obawy o bezpieczeństwo, a środki zaradcze „nie powinny być dyskryminacyjne wobec partnerów.” To dyplomatyczny język. Europejscy politycy mówili prościej.
Fińska europosłanka Aura Salla powiedziała wprost, że Europa „nie może kontynuować rozwijania swojego potencjału technicznego, opierając się na dostępie, który obcy rząd może odciąć z dnia na dzień.” Czas nie był przypadkowy: Komisja Europejska opublikowała swój Pakiet Suwerenności Technologicznej — zawierający m.in. Cloud and AI Development Act — zaledwie dziewięć dni przed zamknięciem modeli.
Kanada dołączyła do chóru przez premiera Marka Carneya, który przemawiał w Irlandii przed szczytem G7. Powiedział rzecz prostą:
„The situation we’re in collectively right now with Mythos and Fable is something that can happen with overreliance on certain models. Nobody’s done anything wrong in this situation, but we will have done something wrong if we just accept this, don’t take the lesson, don’t build out and diversify.”
„Sytuacja, w której zbiorowo znaleźliśmy się teraz z Mythos i Fable, może się zdarzyć przy nadmiernym uzależnieniu od określonych modeli. Nikt nie zrobił nic złego w tej sytuacji, ale zrobimy coś złego, jeśli po prostu to zaakceptujemy, nie wyciągniemy lekcji i nie rozbudujemy możliwości oraz nie zdywersyfikujemy się.”
W Wielkiej Brytanii minister ds. AI Kanishka Narayan stwierdził, że zdarzenie powinno skłonić kraj do głębszych inwestycji we własny sektor AI.
Tło: firma zbyt niebezpieczna dla wszystkich
Kontekst polityczny tego sporu sięga miesięcy wstecz. Anthropic odmówił zgody na masowe użycie swoich modeli przez Pentagon — konkretnie na autonomiczne systemy broni i masową inwigilację. Wywołało to furię szefa Pentagonu Pete’a Hegsetha. Prezydent Trump wydał zarządzenie zakazujące wszystkim agencjom federalnym korzystania z technologii Anthropic, a Hegseth oficjalnie oznaczył firmę jako „zagrożenie dla łańcucha dostaw w obszarze bezpieczeństwa narodowego” — etykietkę zwykle rezerwowaną dla chińskich podmiotów takich jak Huawei.
Anthropic odpowiedział pozwem, ostrzegając, że decyzja może narazić firmę na utratę „setek milionów dolarów” przychodów. Paradoks jest oczywisty:
- Ta sama firma jest uznawana za zbyt niebezpieczną dla własnego rządu USA (zakaz w agencjach federalnych)
- I jednocześnie zbyt niebezpieczną dla reszty świata (zakaz eksportu najlepszych modeli)
- A w tle toczy się batalia sądowa z administracją, podczas gdy firma składa poufny wniosek o wejście na giełdę
Dean Ball, ekspert ds. polityki AI z doświadczeniem w administracji Trumpa, nazwał zarządzenie eksportowe „po prostu karykaturalnym,” wskazując, że administracja gotowa eksportować zaawansowane chipy AI do Chin teraz chce zakazać Brytyjczykom i innym dostępu do modeli Anthropic.
Co dalej
Droga do przywrócenia dostępu prowadzi przez Biuro Przemysłu i Bezpieczeństwa Departamentu Handlu. Firmy chcące korzystać z Fable 5 lub Mythos 5 będą musiały uzyskać indywidualne licencje eksportowe. Za naruszenia grożą sankcje cywilne.
David Sacks ujął rządowe stanowisko prosto, pisząc na X:
„The ball is in Anthropic’s court.”
„Piłka jest po stronie Anthropic.”
I’ve had a number of conversations with folks inside and outside government about the current situation with Anthropic, and here is what I believe to be true:
— As we know, Anthropic publicly released its Mythos class models earlier this week under the commercial name Fable.…
— David Sacks (@DavidSacks) June 13, 2026
Naprawić lukę, przywrócić dostęp. Tyle teorii. W praktyce całe zdarzenie — niezależnie od tego, jak szybko się rozwiąże — zadało pytanie, na które żaden regulamin produktu ani umowa o usługi nie dają odpowiedzi: kto naprawdę trzyma przełącznik dla technologii, na której zbudowałeś swoje procesy? Dla firm i rządów, które w ciągu ostatnich dwóch lat wpięły modele klasy frontier w swoje systemy, odpowiedź okazała się nieoczekiwana.
Waszyngtonu nie zapytały. Waszyngtonu nie raczyły zapytać.
