Ponad 5,08 mln stanowisk w Polsce, czyli 30,3 proc. wszystkich miejsc pracy, jest podatnych na automatyzację lub przekształcenie zadań przez generatywną sztuczną inteligencję. Najbardziej narażoną grupą są pracownicy biurowi, wśród których 71,6 proc. wykonuje zadania możliwe do zautomatyzowania, a 47,2 proc. znajduje się w grupie najwyższego ryzyka.
- Według raportu NASK i Międzynarodowej Organizacji Pracy ponad 5,08 mln stanowisk w Polsce (30,3 proc. wszystkich miejsc pracy) jest podatnych na automatyzację przez generatywną AI, a najbardziej narażeni są pracownicy biurowi – 71,6 proc. z nich wykonuje zadania możliwe do zautomatyzowania.
- W momencie badania (grudzień 2024 r.) tylko 9,4 proc. polskich pracowników deklarowało, że narzędzia GenAI zostały już wdrożone w ich miejscu pracy, a 44,5 proc. twierdziło, że pracodawca w ogóle nie planuje korzystania z tych technologii.
- Ekspozycja na GenAI jest silnie nierówna płciowo: w grupie wiekowej 15–24 lata w zawodach zagrożonych automatyzacją pracuje 39,1 proc. kobiet wobec 22,7 proc. mężczyzn, a dysproporcja utrzymuje się we wszystkich grupach wiekowych.
Te liczby pochodzą z raportu „Generatywna sztuczna inteligencja a polski rynek pracy”, przygotowanego przez NASK (Naukową i Akademicką Sieć Komputerową, państwowy instytut badawczy podległy Ministerstwu Cyfryzacji) wspólnie z Międzynarodową Organizacją Pracy. Wracają teraz do debaty publicznej przy okazji komentarzy ekspertów rynku pracy o tym, jak rozpoznać, że własne stanowisko zmienia zakres obowiązków pod wpływem AI.
Indeks NASK i ILO powstał na 29 753 zadaniach z polskiej klasyfikacji zawodów
Podstawą szacunków nie jest sondaż o nastrojach, tylko rozbiór zawodu na pojedyncze czynności. Autorzy wzięli polską klasyfikację zawodów, która zawiera ponad 2500 pozycji i 29 753 zadania, wylosowali z niej reprezentatywną próbę i zebrali 52 558 ocen podatności na automatyzację dla 2861 zadań. Oceny pochodziły od 1640 pracujących osób z każdej z głównych grup zawodowych według klasyfikacji ISCO-08, a następnie były porównywane z opiniami międzynarodowych ekspertów w kilku rundach dyskusji metodą delficką.
Efektem jest Global Index of Occupational Exposure, nazywany też indeksem ILO-NASK. Wersja międzynarodowa została opublikowana 20 maja 2025 roku jako ILO Working Paper 140, a polską odsłonę raportu zaprezentowano 26 czerwca 2025 roku w siedzibie Polskiej Agencji Prasowej. Narzędzie jest publicznie dostępne pod adresem nask.pl/indeks i pozwala sprawdzić profil podatności konkretnego stanowiska.
Z polskich danych wynika, że ponad 800 tys. osób, czyli 4,9 proc. zatrudnionych, pracuje w zawodach o najwyższej podatności na GenAI. To grupa, w której sztuczna inteligencja mogłaby teoretycznie przejąć większość zadań, a nie tylko ich część.
Podobnym tropem poszła Kalifornia, która uruchomiła publiczny licznik miejsc pracy traconych na rzecz AI. Opisywaliśmy pierwsze wyniki tego systemu i nie pokazały one fali masowych zwolnień, lecz presję skoncentrowaną na wybranych grupach zawodowych.
Natalia Garbacz z Personnel Service: podatność na technologię nie jest wyrokiem dla zawodu
Ekspertka rynku pracy z agencji zatrudnienia Personnel Service odczytuje dane NASK jako opis zmiany zakresu obowiązków, a nie zapowiedź likwidacji stanowisk.
„To najważniejsze rozróżnienie. Podatność na technologię nie jest wyrokiem dla zawodu. Mówi raczej, że sposób wykonywania pracy może się zmienić” – powiedziała „Faktowi” Natalia Garbacz.
Garbacz wskazała przy tym na zjawisko określane skrótem FOBO (od angielskiego fear of becoming obsolete), czyli lęk przed tym, że posiadane umiejętności przestaną być komukolwiek potrzebne. Pojęcie krąży po rynku HR od kilku lat i pojawia się w globalnym badaniu Hays „Tech Talent Explorer”, z którego wynika, że tylko połowa specjalistów IT czuje się przygotowana na zmiany technologiczne.
Ostrożność w interpretacji podzielają autorzy raportu. „Nie oznacza to jednak, że te zawody znikną. Po prostu pojawią się nowe zadania, których AI nie wykona” – mówił podczas premiery Filip Konopczyński, dyrektor Biura Badań i Analiz w NASK i współautor opracowania.
Kobiety i pracownicy w wieku 15-24 lata są narażeni bardziej niż reszta rynku
Rozkład podatności na GenAI nie jest równy i najmocniej uderza w miejsca pracy zdominowane przez kobiety. W przedziale wiekowym 15-24 lata 39,1 proc. kobiet pracuje w zawodach, które mogą zostać zmienione przez automatyzację, wobec 22,7 proc. mężczyzn w tym samym wieku. Dysproporcja utrzymuje się we wszystkich grupach wiekowych.
Ta sama grupa wiekowa najbardziej obawia się wpływu AI na własne zatrudnienie. Jedna czwarta najmłodszych badanych przewiduje, że będzie musiała się przebranżowić. Wraz z wiekiem świadomość wpływu GenAI na własną pracę maleje, co niekoniecznie oznacza, że maleje samo ryzyko.
Międzynarodowe dane układają się podobnie. W indeksie ILO 4,7 proc. zatrudnionych kobiet na świecie pracuje w zawodach o najwyższej ekspozycji wobec 2,4 proc. mężczyzn, a w krajach o wysokich dochodach różnica rośnie do 9,6 proc. wobec 3,5 proc.
Liczba 71,6 proc. brzmi jak wyrok na całe piętro biurowca i właśnie dlatego trzeba ją czytać uważnie. Indeks NASK mierzy zadania, nie ludzi. Sekretarka, księgowa i specjalistka od obsługi klienta wykonują dziesiątki czynności dziennie, z czego model językowy realnie ogarnia dziś kilkanaście. Problem w tym, że akurat te kilkanaście zwykle zajmuje najwięcej czasu.
Mam jednak wątpliwość, której raport nie rozwiewa. Badanie mierzy potencjał techniczny, a nie decyzje pracodawców, a to dwie zupełnie różne rzeczy. Firma może mieć technologię i jej nie wdrożyć, może wdrożyć i nikogo nie zwolnić, może też wdrożyć wybiórczo i po cichu przestać rekrutować juniorów. Ostatni wariant jest moim zdaniem najbardziej prawdopodobny i najtrudniejszy do zmierzenia, bo nie zostawia śladu w statystykach zwolnień. Zostawia go dopiero po kilku latach, w postaci pokolenia, które nie miało gdzie zdobyć pierwszego doświadczenia.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Tylko 9,4 proc. pracowników mówiło o wdrożonych narzędziach GenAI w swojej firmie
Rozpowszechnienie technologii na polskim rynku pracy pozostawało w momencie badania niskie, co osłabia najbardziej dramatyczne scenariusze. Stan na grudzień 2024 roku wyglądał tak:
- 9,4 proc. respondentów deklarowało, że w ich miejscu pracy narzędzia GenAI zostały już wdrożone,
- 19 proc. mówiło o planach wdrożenia,
- 44,5 proc. twierdziło, że pracodawca nie planuje korzystania z GenAI,
- 27,2 proc. nie miało wiedzy na ten temat,
- 63 proc. pracujących nie potrafiło powiedzieć, jak GenAI wpłynie na ich pozycję na rynku pracy.
Dwie trzecie badanych nie umiało nawet ocenić, czy rozwój generatywnej AI jest dla nich zjawiskiem pozytywnym czy negatywnym. Wśród konkretnych obaw najczęściej padał spadek zarobków w branży (41,3 proc.) i redukcja zatrudnienia z powodu automatyzacji zadań (29,3 proc.).
Nowsze dane pokazują, że firmy przyspieszyły. Z dziewiątej edycji „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service, opartej na styczniowym badaniu wśród 329 przedsiębiorstw, wynika, że 35 proc. firm wdraża lub planuje wdrożyć rozwiązania oparte na AI, a 38 proc. zamierza zainwestować w przekwalifikowanie pracowników, których zadania przejmie automatyzacja. W tym samym czasie 51 proc. firm nie planuje żadnych zmian w poziomie zatrudnienia, a rekrutacje zapowiada 18 proc.
Z kolei „Barometr rynku pracy 2026” Gi Group Holding, przygotowany przez agencję SW Research na próbie ponad 500 pracodawców i pracowników, pokazuje, że 42 proc. pracodawców uważa, że automatyzacja i narzędzia AI przyspieszyły procesy w firmie, 33 proc. wiąże je z ograniczeniem kosztów operacyjnych, a 27 proc. przyznaje, że technologia zmieniła organizację pracy lub zakres obowiązków.
Polska ma wyższą ekspozycję na GenAI niż średnia światowa
Na tle globalnych szacunków ILO polski rynek pracy wypada powyżej przeciętnej. Na świecie w zawodach o jakiejkolwiek ekspozycji na GenAI pracuje jeden na czterech zatrudnionych, czyli około 25 proc., a w najwyższej kategorii ryzyka znajduje się 3,3 proc. globalnego zatrudnienia. W krajach o wysokich dochodach ekspozycja sięga 34 proc., w krajach o niskich dochodach 11 proc.
Polskie 30,3 proc. i 4,9 proc. mieszczą się między tymi wartościami, bliżej gospodarek wysokorozwiniętych. Nic w tym zaskakującego, bo ekspozycja rośnie razem z udziałem pracy biurowej i cyfrowej w strukturze zatrudnienia. Autorzy indeksu podkreślają, że przekształcenie zawodów, a nie ich zastąpienie, pozostaje najbardziej prawdopodobnym efektem, ponieważ większość stanowisk składa się z zadań wymagających udziału człowieka.
Raport ILO odnotowuje jeszcze jedną zmianę względem edycji z 2023 roku. Rosnąca ekspozycja objęła zawody silnie scyfryzowane, w tym role związane z mediami, oprogramowaniem i finansami. Najwyższą podatność zachowały jednak zawody biurowe, z operatorami wprowadzania danych, maszynistkami i pracownikami księgowości na czele.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym raportu badawczego „Generatywna sztuczna inteligencja a polski rynek pracy” NASK i Międzynarodowej Organizacji Pracy, zaprezentowanego 26 czerwca 2025 roku, oraz ILO Working Paper 140 „Generative AI and Jobs: A Refined Global Index of Occupational Exposure” z 20 maja 2025 roku. Dane rynkowe pochodzą z dziewiątej edycji „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service oraz z „Barometru rynku pracy 2026” Gi Group Holding.
Wypowiedź Natalii Garbacz, ekspertki rynku pracy z Personnel Service, pochodzi z materiału dziennika „Fakt” z 3 września 2026 roku. Wypowiedzi Filipa Konopczyńskiego zostały zweryfikowane z relacją NASK z premiery raportu.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych danych o wpływie generatywnej AI na polski rynek pracy.
