Kancelaria Edelson PC złożyła w kalifornijskim sądzie federalnym 30 nowych pozwów przeciwko OpenAI i Samowi Altmanowi w związku z masakrą w szkole w Tumbler Ridge w Kolumbii Brytyjskiej, w której 10 lutego 2026 roku zginęło osiem osób. Nowe skargi nie ograniczają się do zarzutu zaniedbania: zarzucają firmie pomocnictwo w zamachu i wskazują Chrisa Lehane’a, dyrektora OpenAI do spraw globalnych, jako osobę, która miała nakazać pracownikom odstąpienie od zawiadomienia kanadyjskiej policji.
- Kancelaria Edelson PC złożyła 30 nowych pozwów przeciwko OpenAI i Samowi Altmanowi w californijskim sądzie federalnym, zarzucając firmie nie tylko zaniedbanie, ale pomocnictwo w zamachu – skargi wskazują Chrisa Lehane'a, dyrektora OpenAI do spraw globalnych, jako osobę, która miała nakazać pracownikom odstąpienie od zawiadomienia kanadyjskiej policji.
- Automatyczne systemy OpenAI oznaczyły konto Jesse Van Rootselaar w czerwcu 2025 roku ze względu na aktywność związaną z planowaniem przemocy z użyciem broni, a zespół bezpieczeństwa rekomendował powiadomienie policji, jednak firma zamknęła jedynie konto – nie zawiadamiając służb – osiem miesięcy przed atakiem z 10 lutego 2026 roku, w którym zginęło osiem osób.
- Rząd prowincji Kolumbia Brytyjska zapowiedział własny pozew przeciwko OpenAI i jej decydentom, zatrudniając kancelarie CFM Lawyers z Vancouver oraz Stranch, Jennings & Garvey z USA, i domaga się odszkodowania obejmującego m.in. koszty budowy nowej szkoły; Jay Edelson szacował wcześniej, że łączne roszczenia w sprawach Tumbler Ridge mogą przekroczyć miliard dolarów.
Pozwy złożono w Sądzie Rejonowym dla Północnego Dystryktu Kalifornii. Dołączają one do siedmiu spraw wniesionych w kwietniu przez rodziny ofiar, co daje łącznie 37 roszczeń wobec OpenAI i jej współzałożyciela. Żaden z zarzutów nie został jeszcze zweryfikowany przez sąd, a OpenAI i Sam Altman nie złożyli odpowiedzi na najnowsze pozwy.
Wśród skarżących są nauczyciele, dyrektor szkoły i uczniowie, którzy nie zostali postrzeleni
Nowa grupa powodów to osoby, które przeżyły atak, ale nie odniosły ran postrzałowych. TechCrunch podaje, że wśród nich są nauczyciele, dyrektor szkoły oraz uczniowie przebywający w budynku w trakcie strzelaniny. Podstawą roszczeń jest trauma i zaniedbanie prowadzące do wywołania rozstroju emocjonalnego, a kancelaria domaga się również nakazu sądowego zobowiązującego OpenAI do zmian w sposobie działania firmy.
Jedną z powódek jest Deidre Rushlow, nauczycielka siódmej klasy. Z dokumentów procesowych cytowanych przez Global News wynika, że po pierwszych strzałach zamknęła drzwi klasy i ukryła uczniów pod biurkiem, a napastniczka oddała strzały przez drzwi. Rushlow zdążyła zadzwonić do biblioteki, gdzie zginęła asystentka nauczyciela Shannda Aviugana-Durand oraz część uczniów. Inny pozew złożono w imieniu 13-latka oznaczonego inicjałami A.C., który udawał martwego, aby przeżyć.
Osiem ofiar 10 lutego i 27 rannych
Do ataku doszło 10 lutego 2026 roku. Osiemnastoletnia Jesse Van Rootselaar zabiła najpierw matkę i jedenastoletniego przyrodniego brata w domu w Tumbler Ridge, liczącym około 2,5 tysiąca mieszkańców miasteczku górniczym na północnym wschodzie Kolumbii Brytyjskiej, a następnie weszła do Tumbler Ridge Secondary School i otworzyła ogień. Zginęło pięcioro dzieci w wieku od 11 do 13 lat oraz jedna osoba dorosła pracująca w szkole. Napastniczka odebrała sobie życie na miejscu.
Rząd Kolumbii Brytyjskiej podaje w oficjalnym komunikacie, że atak pochłonął osiem ofiar śmiertelnych i pozostawił 27 osób rannych. To jedna z najkrwawszych strzelanin szkolnych w historii Kanady. Budynek szkoły został wyburzony w sierpniu 2026 roku, a rząd federalny zapowiedział 200 mln dolarów kanadyjskich na budowę nowej placówki i modernizację lokalnego ośrodka zdrowia.
Konto oznaczono w czerwcu 2025 roku, ale policji nie zawiadomiono
Oś sporu prawnego stanowi decyzja podjęta osiem miesięcy przed atakiem. Według pozwu złożonego w kwietniu w imieniu dwunastoletniej Mayi Gebali automatyczne systemy OpenAI oznaczyły konto Van Rootselaar w czerwcu 2025 roku z powodu aktywności związanej z przemocą z użyciem broni i planowaniem takiej przemocy. Zespół bezpieczeństwa ocenił materiał i uznał go za wiarygodne i konkretne zagrożenie wobec realnych osób, po czym rekomendował powiadomienie kanadyjskiej policji.
OpenAI zamknęło konto, ale nie zawiadomiło służb. Van Rootselaar wkrótce założyła drugie konto, o którego istnieniu firma dowiedziała się dopiero po strzelaninie. OpenAI konsekwentnie broni tej decyzji argumentem, że aktywność użytkowniczki nie spełniała wewnętrznego progu bezpośredniego i wiarygodnego ryzyka poważnej szkody fizycznej, który uruchamia kontakt z organami ścigania. Po 10 lutego firma sama przekazała materiały RCMP, a 26 lutego zapowiedziała zaostrzenie procedur zgłaszania do policji i wykrywania użytkowników zakładających konta po banie.
Sam Altman przeprosił mieszkańców Tumbler Ridge w liście opublikowanym w kwietniu, pisząc, że jest głęboko zasmucony brakiem zawiadomienia służb o koncie zablokowanym w czerwcu.
Sprawa Tumbler Ridge stała się dla całej branży testem, którego nikt nie chciał przeprowadzać. Pytanie wracające w każdym kolejnym pozwie brzmi prosto: w którym momencie rozmowa użytkownika z chatbotem przestaje być prywatna i staje się sygnałem, na który dostawca ma obowiązek zareagować.
Argument OpenAI o niespełnionym progu zagrożenia nie jest absurdalny. Systemy moderacyjne oznaczają codziennie ogromne liczby rozmów, a odruchowe zawiadamianie policji o każdej z nich skończyłoby się falą fałszywych alarmów i realnym uderzeniem w prywatność milionów ludzi. Ale zestawienie tej decyzji z listopadowym zamknięciem biura w San Francisco po groźbie wobec pracowników jest dla firmy bardzo niewygodne. Pokazuje, że próg reakcji potrafi się przesuwać zależnie od tego, kto jest zagrożony.
Nie wiem, czy zarzut pomocnictwa przetrwa wstępny etap postępowania. Szczerze wątpię, bo wykazanie zamiaru po stronie spółki technologicznej jest w takich sprawach bardzo trudne. Za to jestem przekonany, że presja pójdzie dokładnie w kierunku, o którym mówił premier Kolumbii Brytyjskiej David Eby: ustawowego progu obowiązkowego zgłaszania. Lepiej, żeby branża sama zaproponowała, jak ten próg ma wyglądać, zanim zrobi to za nią ustawodawca po kolejnej tragedii.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Chris Lehane w centrum nowych zarzutów, OpenAI stanowczo zaprzecza
Najmocniejszym nowym elementem skarg jest wskazanie konkretnej osoby. Powodowie twierdzą, że zespół Intelligence and Investigations, jedyny w OpenAI odpowiedzialny za identyfikowanie użytkowników stwarzających ryzyko przemocy w świecie realnym, podlegał Chrisowi Lehane’owi, a decyzja o niepowiadomieniu policji zapadła w jego pionie i została zaakceptowana przez Sama Altmana. Lehane jest weteranem amerykańskiej polityki i specjalistą od zarządzania kryzysowego, wcześniej pracował dla administracji Billa Clintona oraz w Airbnb.
Skargi opierają ten zarzut na formule „on information and belief”, czyli na przekonaniu opartym na informacjach pośrednich, których powodowie nie potrafią jeszcze udowodnić wprost. Lehane nie został wskazany jako pozwany. Jay Edelson, główny pełnomocnik skarżących, powiedział TechCrunch, że kancelaria nie ujawnia na tym etapie całości materiału dowodowego i opiera się częściowo na strukturze organizacyjnej firmy.
„Nie przedstawiamy na tym etapie wszystkich naszych dowodów” / „We are not laying out all of our evidence at this point” – stwierdził Edelson.
OpenAI odrzuca te twierdzenia. Jason Kwon, dyrektor do spraw strategii nadzorujący zespół ludzkich weryfikatorów i dział prawny, oświadczył, że przypisywanie Lehane’owi udziału w pierwotnej decyzji jest nieprawdziwe, a jego zespoły śledcze nie podlegają temu pionowi.
„Absolutnie nieprawdą jest twierdzenie, że Chris Lehane był w to zaangażowany” / „It is absolutely false to say Chris Lehane was involved” – powiedział Kwon.
Kwon dodał również, że nie mija dzień, w którym nie myślałby o tym, co wydarzyło się w Tumbler Ridge, i podkreślił, że w najtrudniejszych przypadkach ostateczna ocena należy do ludzi, a nie do automatów.
Skarżący porównują reakcję OpenAI do zamknięcia własnego biura po groźbie
Nowe pozwy próbują rozbroić dwie linie obrony firmy: brak bezpośredniości zagrożenia oraz ochronę prywatności użytkownika. Powodowie przywołują incydent z listopada 2025 roku, kiedy OpenAI zamknęło swoje biuro w San Francisco po groźbie ze strony aktywisty.
Wśród elementów, na które powołują się skargi, są między innymi:
- brak sygnałów aktywnego zagrożenia w momencie zamknięcia biura, co według powodów oznacza, że firma nie czekała na spełnienie kryterium bezpośredniości
- rozesłanie pracownikom nazwiska i zdjęcia podejrzanego
- powiadomienie policji w San Francisco
- zestawienie tej reakcji z brakiem jakiegokolwiek kontaktu z kanadyjskimi służbami w sprawie oznaczonego konta
- ocena, że OpenAI dokonuje wyboru między zyskiem a bezpieczeństwem w momencie przygotowań do wejścia na giełdę
TechCrunch zwraca uwagę, że zarzut pomocnictwa wymaga wykazania zamiaru po stronie OpenAI i prawdopodobnie zostanie zaatakowany wnioskiem o oddalenie już na wstępnym etapie. To ocena redakcji technologicznej, nie rozstrzygnięcie sądu.
Były pracownik OpenAI: potrzebne są ustawowe obowiązki zgłaszania
Krytyka płynie także od osoby, która pracowała w firmie przy identyfikowaniu zagrożeń. Tim Marple, były pracownik pionu OpenAI odpowiedzialnego za wykrywanie zagrożeń, obecnie współdyrektor organizacji non profit Maiden Labs zajmującej się ryzykami sztucznej inteligencji, powiedział NPR, że nie był zaskoczony brakiem kontaktu z policją. Marple nie jest związany z żadnym z pozwów.
„Jedyne, co potrafię dostrzec w ich zachowaniu, to niekompetencja i chciwość” / „the only things I can see characterizing their behavior are incompetence and greed” – ocenił Marple w rozmowie z NPR.
Jego zdaniem zapobieganie podobnym zdarzeniom wymaga regulacji, w tym ustawowych obowiązków zgłaszania. Podobnego rozwiązania domagał się premier Kolumbii Brytyjskiej David Eby, który w rozmowie z Altmanem wnioskował o wspólne wystąpienie do rządu federalnego Kanady o ustanowienie minimalnego, ogólnokrajowego progu obowiązku zgłaszania dla wszystkich firm rozwijających AI.
Kolumbia Brytyjska przygotowuje własny pozew, niezależny od rodzin
Prowincja idzie do sądu osobno. Prokurator generalna Kolumbii Brytyjskiej Niki Sharma poinformowała 7 lipca 2026 roku, że rząd prowincji zatrudnił prawników w Kolumbii Brytyjskiej i w Kalifornii, aby pociągnąć OpenAI i jej decydentów do odpowiedzialności za brak powiadomienia organów ścigania. Prowincja wskazała kancelarie CFM Lawyers z Vancouver oraz Stranch, Jennings & Garvey z USA i zapowiedziała dochodzenie odszkodowania obejmującego między innymi koszty budowy nowej szkoły.
„Wydarzenia z 10 lutego na zawsze pozostaną mrocznym rozdziałem” / „The events of Feb. 10 will forever remain a dark chapter” – powiedziała Sharma na konferencji prasowej.
Sharma odwołała się do historii procesów prowincji przeciwko koncernom tytoniowym i producentom opioidów. Z ugody z branżą tytoniową Kolumbia Brytyjska ma otrzymać około 3,7 mld dolarów kanadyjskich w ciągu 18 lat. Śledztwo RCMP w sprawie strzelaniny wciąż trwa, a ponieważ nie dojdzie do procesu karnego, koroner zapowiedział własne dochodzenie.
Unijne przepisy nie mówią jasno, kiedy chatbot ma zawiadomić policję
Sprawa Tumbler Ridge dotyka luki, która w Unii Europejskiej pozostaje nierozstrzygnięta. Artykuł 18 aktu o usługach cyfrowych (DSA) zobowiązuje dostawców usług hostingowych do niezwłocznego powiadomienia organów ścigania lub organów sądowych, gdy poweźmie wiedzę o informacjach wskazujących na podejrzenie przestępstwa zagrażającego życiu lub bezpieczeństwu osób. Przepis obowiązuje wszystkich dostawców usług hostingowych od 17 lutego 2024 roku. Otwarte pozostaje jednak pytanie, czy i w jakim zakresie obejmuje on konwersacyjne usługi AI, które nie są klasyczną platformą hostingową.
Komisja Europejska sama uznała ten przepis za wymagający doprecyzowania. 18 listopada 2025 roku uruchomiła ukierunkowane konsultacje dotyczące stosowania artykułu 18 DSA, w tym katalogu przestępstw objętych zakresem przepisu oraz zakresu informacji przekazywanych organom. Konsultacje prowadzono w ramach Europejskiej Rady ds. Usług Cyfrowych, a informację o nich opublikował również polski UKE.
AI Act tej luki nie zamyka. Artykuł 73 rozporządzenia 2024/1689 nakłada obowiązek zgłaszania poważnych incydentów, ale dotyczy dostawców systemów AI wysokiego ryzyka, a zgłoszenie trafia do organów nadzoru rynku, nie na policję. Ogólnego chatbota nie klasyfikuje się automatycznie jako systemu wysokiego ryzyka, więc ta ścieżka w sytuacji takiej jak w Tumbler Ridge po prostu się nie uruchamia. To moja ocena stanu prawnego, nie stanowisko żadnego z regulatorów.
Polskie prawo zna obowiązek denuncjacji, ale nie dla dostawców AI
W Polsce artykuł 240 § 1 kodeksu karnego nakłada obowiązek niezwłocznego zawiadomienia organu ścigania na każdego, kto ma wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu, usiłowaniu lub dokonaniu jednego z najcięższych przestępstw, w tym zabójstwa z artykułu 148 i przestępstw o charakterze terrorystycznym. Za niedopełnienie tego obowiązku grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Przepis adresowany jest jednak do osób fizycznych, a nie do zagranicznej spółki prowadzącej usługę online, więc scenariusz z Tumbler Ridge nie mapuje się na niego wprost.
Krajowy nadzór dopiero się układa. Ustawa o systemach sztucznej inteligencji, podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego 24 lipca 2026 roku i ogłoszona w Dzienniku Ustaw 27 lipca, weszła w życie 11 sierpnia 2026 roku i tworzy Komisję Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji. Przewodniczący KRiBSI ma zostać powołany w ciągu dwóch miesięcy od wejścia ustawy w życie, a pełny skład Komisji w ciągu trzech. Osobno przebiega wdrożenie DSA: nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, wyznaczającą Prezesa UKE na koordynatora do spraw usług cyfrowych, Sejm uchwalił 31 lipca 2026 roku, a 6 sierpnia z poprawką przyjął ją Senat. Wcześniejszą wersję tych przepisów prezydent zawetował w styczniu 2026 roku.
Dla polskich firm wdrażających asystentów opartych na dużych modelach językowych praktyczny wniosek jest taki, że pytanie o procedurę reakcji na rozmowę zapowiadającą przemoc trzeba rozstrzygnąć samodzielnie, w regulaminie i w procedurach wewnętrznych, bo przepisy nie dają dziś jednoznacznej odpowiedzi.
Proces toczy się w cieniu przygotowań OpenAI do debiutu giełdowego
Skala sporów prawnych wokół OpenAI rośnie równolegle z przygotowaniami spółki do wejścia na giełdę. NPR podaje, że przed najnowszą falą skarg w sądach federalnych i stanowych złożono ponad 30 pozwów przeciwko OpenAI i innym firmom AI w sprawach dotyczących samobójstw, masowych strzelanin oraz kryzysów zdrowia psychicznego. W czerwcu 2026 roku stan Floryda pozwał OpenAI i Altmana za brak ostrzeżenia użytkowników o ryzyku związanym z ChatGPT, co było pierwszym pozwem stanowym wobec firmy. Prokurator generalna Florydy prowadzi też odrębne śledztwo karne dotyczące strzelaniny na Florida State University z kwietnia 2025 roku.
W tym samym czasie OpenAI potwierdziło w czerwcu 2026 roku poufne złożenie projektu formularza S-1 w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, co jest formalnym krokiem poprzedzającym pierwszą ofertę publiczną. Spółka nie ujawniła terminu ani warunków oferty. Kanadyjskie media cytują pozwy, w których skarżący zarzucają OpenAI wybór zysku kosztem życia dzieci z Tumbler Ridge właśnie w kontekście przygotowań do debiutu. Jay Edelson zapowiadał w kwietniu, że roszczenia w sprawach Tumbler Ridge mogą przekroczyć miliard dolarów.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym relacji TechCrunch z 2 września 2026 roku zawierającej treść nowych skarg i oświadczenia stron, materiałów NPR oraz oficjalnego komunikatu rządu Kolumbii Brytyjskiej z 7 lipca 2026 roku. Kontekst polskich przepisów oparto między innymi na relacji CyberDefence24 z przebiegu prac nad ustawą wdrażającą DSA.
Do weryfikacji faktów wykorzystano również doniesienia New York Post, CBC News, Global News, Al Jazeera i Benzinga oraz wcześniejsze ustalenia Wall Street Journal dotyczące alertów zgłaszanych wewnątrz OpenAI.
Cytaty Jaya Edelsona, Jasona Kwona, Niki Sharmy i Tima Marple’a zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Wypowiedź Tima Marple’a pochodzi z relacji NPR z 29 kwietnia 2026 roku.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu regulacyjnego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji w sprawie pozwów przeciwko OpenAI po strzelaninie w Tumbler Ridge.
