Brytyjski Home Office podpisał kontrakt na wdrożenie sztucznej inteligencji do oceny wieku osób ubiegających się o azyl. Technologia ma analizować zdjęcia twarzy i w ciągu kilku sekund rozstrzygnąć, czy przed oficerem imigracyjnym stoi nieletni, czy dorosły. Decyzja wywołała falę sprzeciwu ze strony ponad stu organizacji działających na rzecz praw dzieci uchodźczych.
Kluczowe fakty:
- Brytyjski Home Office podpisał kontrakt o wartości 322 000 funtów na trzy lata z firmą Akhter Computers Limited, która podzleca usługi biometryczne niemieckiej firmie Cognitec. Technologia Facial Age Estimation (FAE) ma wspomagać ocenę wieku osób ubiegających się o azyl na podstawie analizy zdjęć twarzy.
- W roku kończącym się w marcu 2026 przeprowadzono ponad 6400 wstępnych ocen wieku, z czego 43% zakwalifikowano jako dorosłych, jednak 326 osób wstępnie uznanych za dorosłych okazało się dziećmi.
- Własna dokumentacja Home Office przyznaje, że skuteczność systemu może się różnić w zależności od pochodzenia etnicznego, odcienia skóry, płci i jakości zdjęcia, a badania NIST wykazały wyższe wskaźniki błędów dla twarzy kobiet.
Co dokładnie kupił rząd?
Kontrakt o wartości 322 000 funtów (ok. 433 000 dolarów) obowiązuje przez trzy lata, od 1 czerwca 2026 roku. Głównym wykonawcą jest brytyjska firma Akhter Computers Limited z siedzibą w Harlow, która podzleca właściwe usługi biometryczne niemieckiej firmie Cognitec – specjaliście od rozpoznawania twarzy.
Technologia Facial Age Estimation (FAE) ma wspierać oficerów imigracyjnych przy podejmowaniu wstępnych decyzji, czy osoby bez dokumentów tożsamości powinny być traktowane jak dzieci, czy dorośli. Home Office zapewnia, że AI będzie wyłącznie narzędziem pomocniczym, a ostateczna decyzja zawsze pozostanie w rękach człowieka.
Skala problemu jest realna: w roku kończącym się w marcu 2026 przeprowadzono ponad 6400 wstępnych ocen wieku, z czego 43% zakwalifikowano jako dorosłych. Jednocześnie dane Home Office ujawniają drugą stronę medalu: 326 osób wstępnie ocenionych jako dorośli okazało się dziećmi.
Cognitec i kontrowersje wokół bias
Technologia nie trafia na rynek bez historii. Własna dokumentacja Home Office przyznaje, że „istnieją dowody z danych testowych, iż skuteczność FAE może się różnić w zależności od pochodzenia etnicznego, odcienia skóry, płci, miejsca urodzenia i jakości zdjęcia wejściowego”. NIST wykazał, że wskaźniki błędów były prawie zawsze wyższe dla twarzy kobiet, choć nie zbadano dlaczego.
Innymi słowy: system może być mniej dokładny właśnie dla grup, dla których dokładność jest najbardziej potrzebna.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl:
Rozumiem logikę stojącą za tym projektem. Jeśli 43% osób deklarujących się jako nieletnie okazuje się dorosłymi, a jednocześnie setki dzieci są błędnie klasyfikowane jako dorośli, to system ewidentnie nie działa dobrze. AI jako narzędzie pomocnicze, które może skrócić czas decyzji i ograniczyć subiektywizm, brzmi sensownie na papierze.
Ale jest jedno „ale”, które mnie niepokoi. Rozpoznawanie wieku z twarzy to technologia, która w warunkach laboratoryjnych daje wyniki akceptowalne, natomiast przed nią staje teraz wyjątkowo trudne zadanie: ocena dzieci, które przeżyły traumę, często niedożywionych, wyczerpanych tygodniami w drodze. To nie są twarze z treningowych datasetów zebranych w komfortowych warunkach.
Dodajmy do tego potwierdzone przez samych twórców systemu różnice w dokładności w zależności od płci i pochodzenia etnicznego. Pytanie, które warto zadać sobie wprost: czy automatyzacja błędnej decyzji jest lepsza od błędnej decyzji podjętej przez człowieka? Moim zdaniem nie. I dlatego kluczowe będzie to, czy „narzędzie pomocnicze” z biegiem czasu stanie się de facto wyrokiem.
Koalicja NGO bije na alarm
Organizacje działające na rzecz dzieci uchodźczych zebrały się w koalicji ponad stu podmiotów i opublikowały raport „Benchmarks and Borders”. Ich zastrzeżenia można zebrać w kilku punktach:
- Trauma, niedożywienie i wyczerpanie po długiej podróży mogą drastycznie zmieniać wygląd dziecka, czyniąc ocenę twarzy zawodną
- AI powieli te same błędy co człowiek, tyle że szybciej i na większą skalę
- Zła jakość zdjęć wykonywanych na granicy dodatkowo obniży dokładność systemu
- Istnieje realne ryzyko, że błędne decyzje zostaną po prostu zautomatyzowane
Kamena Dorling, współprzewodnicząca Refugee and Migrant Children’s Consortium, stwierdziła wprost: „The government’s proposals are deeply concerning. AI cannot account for the factors that can significantly affect a young person’s appearance after fleeing conflict and persecution and undertaking dangerous journeys, including trauma, malnutrition, and exhaustion” / „Propozycje rządu budzą głęboki niepokój. AI nie jest w stanie uwzględnić czynników, które mogą znacząco wpływać na wygląd młodej osoby po ucieczce przed konfliktem i prześladowaniem oraz po odbyciu niebezpiecznych podróży, w tym traumy, niedożywienia i wyczerpania”.
British Association of Social Workers przestrzega przed „technologicznymi skrótami” i podkreśla, że pracownicy socjalni prowadzą całościową ocenę uwzględniającą historię życia i kontekst – coś, czego żaden algorytm nie zastąpi.
Narracja polityczna kontra twarde liczby
Rząd opublikował na LinkedIn post chwaląc się „najnowocześniejszą technologią AI do ograniczenia fałszywych roszczeń niepełnoletnich i zwiększenia liczby deportacji”. Jeden rząd, dwa komunikaty: jeden techniczny i wyważony, drugi stricte polityczny.
Minister Alex Norris ogłosił: „For too long, adult migrants making false age claims have exploited the system and diverted vital support away from children at risk” / „Zbyt długo dorośli migranci składający fałszywe oświadczenia o wieku wykorzystywali system, odciągając kluczowe wsparcie od dzieci zagrożonych”.
Human Rights Watch określiło cały projekt jako „cruel and unconscionable” („okrutny i niemoralny”), argumentując, że szacowanie wieku z twarzy jest niesprawdzone w warunkach uchodźczych.
Co dalej?
Próbna wersja systemu ma być testowana w Dover Western Jet Foil jeszcze w tym roku, a pełne wdrożenie zaplanowano na połowę 2027 roku. Do tego czasu Akhter Computers i Cognitec mają dopracować technologię i przeprowadzić testy na zróżnicowanych zestawach danych.
Koalicja organizacji pozarządowych nie wnosi o całkowite zablokowanie projektu – jej raport nie wyklucza użycia AI, ale domaga się twardych gwarancji: prawa do obecności zaufanej osoby dorosłej podczas procedury, dostępu do pomocy prawnej i możliwości zaskarżenia decyzji. Pytanie, czy rząd te postulaty uwzględni, pozostaje na razie bez odpowiedzi.
