Ekosystem chmurowy NVIDIA rozrósł się do rozmiarów, których jeszcze kilka lat temu nikt nie przewidywał. Podczas konferencji GTC Taipei, trwającej równolegle z targami Computex 2026, firma ogłosiła kolejną falę ekspansji sieci NVIDIA AI Clouds – partnerskiej infrastruktury obliczeniowej zaprojektowanej specjalnie pod kątem trenowania, uruchamiania i skalowania modeli AI nowej generacji.
Kluczowe fakty:
- Podczas konferencji GTC Taipei, odbywającej się równolegle z targami Computex 2026, NVIDIA ogłosiła kolejną falę ekspansji sieci NVIDIA AI Clouds, obejmującej teraz swoim zasięgiem sześć kontynentów.
- Do ekosystemu NVIDIA AI Clouds dołączyły nowe podmioty – afrykańska firma Cassava oraz latynoamerykański operator Claro, a wśród aktywnych partnerów regionalnych działają m.in. Firebird, GMI Cloud, Lambda, Naver Cloud i YTL.
- NVIDIA nie buduje własnych centrów danych, lecz tworzy certyfikowany ekosystem partnerów, którym dostarcza sprzęt, oprogramowanie i wiedzę, odpowiadając tym samym na rosnące wymogi regulacyjne dotyczące suwerenności cyfrowej.
Jensen Huang, założyciel i dyrektor generalny NVIDIA, nie owijał w bawełnę. „Every company and every country needs AI factory infrastructure to turn data into intelligence / Każda firma i każde państwo potrzebuje infrastruktury fabryk AI, aby przetwarzać dane w inteligencję” – powiedział podczas keynote’u. I coraz trudniej z tym polemizować, patrząc na tempo, w jakim rosną zamówienia.
Sześć kontynentów, nowi gracze
Do niedawna NVIDIA AI Clouds obecne były głównie w Ameryce Północnej, Europie i Azji Wschodniej. Teraz ekosystem oficjalnie przekracza kolejne granice geograficzne. Do sieci dołączyła afrykańska firma Cassava oraz latynoamerykański operator Claro, co domknęło zasięg do sześciu kontynentów.
To nie tylko symbol. Za tym stoi konkretna logika biznesowa: dane generowane lokalnie powinny być przetwarzane lokalnie, a regulacje dotyczące suwerenności cyfrowej – szczególnie w Unii Europejskiej i krajach rozwijających się – coraz mocniej wymuszają budowę regionalnej infrastruktury. NVIDIA doskonale to rozumie i zamiast budować własne centra danych, tworzy certyfikowany ekosystem partnerów, którym dostarcza sprzęt, oprogramowanie i know-how.
Wśród aktywnych partnerów regionalnych wymienić można między innymi: Firebird, GMI Cloud, Indosat Ooredoo Hutchison, Lambda, Naver Cloud, Sharon AI, Yotta i YTL. Obsługują oni lokalne inicjatywy AI, sektor finansowy, telekomunikację, ochronę zdrowia i edukację.
CoreWeave i Nebius – dwa filary ekosystemu
Dwa nazwiska powtarzają się najczęściej w kontekście partnerstwa z NVIDIA: CoreWeave i Nebius. Obydwa należą do kategorii tzw. neochmur (neocloud) – wyspecjalizowanych dostawców infrastruktury GPU, którzy nie konkurują bezpośrednio z AWS czy Azure, lecz wypełniają lukę w dostępie do mocy obliczeniowej niezbędnej do trenowania dużych modeli.
CoreWeave osiągnął w pierwszym kwartale 2026 roku przychód na poziomie 2,1 miliarda dolarów, co oznacza wzrost o 112% rok do roku, a backlog zamówień zbliżył się do 100 miliardów dolarów. Wśród klientów CoreWeave znajdziemy między innymi Anthropic – firma korzysta z tej infrastruktury do obsługi swoich modeli frontierowych.
Nebius z kolei odnotował przychody na poziomie 399 milionów dolarów w tym samym kwartale, przy wzroście wynoszącym 684% rok do roku. To imponujące tempo, choć spółka nadal notuje straty operacyjne, inwestując masowo w rozbudowę infrastruktury.
W maju 2026 roku Nebius ogłosił zabezpieczenie do 1,2 GW mocy i gruntów pod nową fabrykę AI w Pensylwanii, a wcześniejsze porozumienie z NVIDIA zakłada wdrożenie ponad 5 GW systemów NVIDIA do 2030 roku.
W kontekście fizycznej AI obie firmy rozszerzają też swoje platformy o integrację z NVIDIA Cosmos 3 – najnowszym modelem fundamentowym do symulacji świata fizycznego – oraz z NVIDIA Isaac Sim, narzędziem do trenowania robotów w środowiskach wirtualnych.
Komentarz Redaktora Naczelnego
Patrząc na te liczby, trudno nie odczuć pewnego rodzaju zawrotu głowy. CoreWeave z backlogiem bliskim 100 miliardów dolarów, Nebius rosnący o kilkaset procent rocznie, NVIDIA chwytająca całe kontynenty w sieć certyfikowanych partnerów – to brzmi jak scenariusz z powieści science-fiction. Tylko że to dzieje się teraz, w czasie rzeczywistym.
Ale warto zadać pytanie: czy ta koncentracja infrastruktury AI wokół jednego dostawcy chipów – bo NVIDIA nadal dominuje bez realnej alternatywy – jest zdrowa dla całego ekosystemu? Firmy budują swoje „fabryki AI” na fundamencie, który w dużej mierze kontroluje jedna korporacja. AMD próbuje nadganiać, Intel traci grunt, a nowe inicjatywy jak Groq czy Cerebras wciąż są niszowe. Na razie NVIDIA wygrała tę rundę. Pytanie, co się stanie, gdy ktoś zakwestionuje tę dominację – albo gdy geopolityka skomplikuje dostęp do chipów, jak już raz widzieliśmy przy eksportowych ograniczeniach USA wobec Chin.
Mam też inne pytanie: kto za to wszystko ostatecznie zapłaci? Setki miliardów dolarów w inwestycjach, zadłużenie CoreWeave sięgające 14 miliardów, Nebius wciąż na minusie – to jest zakład na przyszłość, który musi się kiedyś zwrócić. Agentic AI, fizyczna AI, suwerenne wdrożenia rządowe – to wszystko brzmi jak potencjalne źródła przychodów. Ale rynek nie czeka wiecznie.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Platforma DSX – przepis na fabrykę AI
Jedną z ważniejszych rzeczy ogłoszonych podczas GTC Taipei jest formalna premiera platformy NVIDIA DSX (Data center System eXperience). To coś w rodzaju standaryzowanego zestawu narzędzi, które mają sprawić, żeby budowanie fabryki AI przypominało składanie według sprawdzonej instrukcji, a nie eksperymentowanie od zera.
DSX łączy otwarte biblioteki oprogramowania, interfejsy programistyczne, projekty referencyjne, platformy obliczeniowe NVIDIA oraz technologie partnerów w jedną, zaprojektowaną wspólnie platformę do projektowania, wdrażania i eksploatacji fabryk AI.
Platforma składa się z kilku warstw:
- DSX Sim – symulacja i walidacja infrastruktury przed fizycznym wdrożeniem
- DSX Flex – dynamiczne dostosowywanie obciążeń do warunków sieciowych i energetycznych
- DSX MaxLPS – optymalizacja liczby GPU w ramach stałego budżetu mocy, co ma umożliwiać uruchomienie do 40% więcej jednostek obliczeniowych
- DSX OS – otwarty system operacyjny do zarządzania cyklem życia infrastruktury w skali
Dostawcy usług chmurowych, w tym CoreWeave, Crusoe, IREN i Lambda, wdrożyli już kluczowe komponenty DSX, aby zwiększyć wykorzystanie GPU.
Australijska firma Firmus Technologies – jeden z bardziej interesujących nowych partnerów – oparła na DSX swój moduł HyperCube: chłodzony cieczą, kontenerowy data center zaprojektowany pod szybkie wdrożenia w regionach Indo-Pacyfiku. Firma realizuje „Project Southgate” – sieć fabryk AI rozlokowanych w Tasmanii, Melbourne, Australii Południowej i Nowej Południowej Walii, z naciskiem na odnawialne źródła energii.
Exemplar Cloud – złoty standard
NVIDIA utrzymuje też własny system certyfikacji dla najbardziej zaawansowanych partnerów chmurowych – program Exemplar Cloud. Od jego uruchomienia certyfikat uzyskało sześciu partnerów: CoreWeave, Crusoe, Lambda, Nebius, Vultr i YTL.
Certyfikat oznacza, że dana chmura spełnia rygorystyczne wymogi wydajnościowe, niezawodnościowe i ekonomiczne – przede wszystkim w zakresie kosztu na token (cost per token), który NVIDIA traktuje jako kluczowy wskaźnik opłacalności całej inwestycji.
Dlaczego to ważne dla rynku poza USA
Rozszerzenie ekosystemu na sześć kontynentów to nie jest wyłącznie historia dla inwestorów z Wall Street. Kraje takie jak Polska, które realizują własne projekty suwerennej AI (PLLuM, AI Factory w ramach inicjatywy Komisji Europejskiej), wchodzą dokładnie w tę samą logikę, którą NVIDIA właśnie skodyfikowała w postaci ekosystemu AI Clouds.
Globalny rynek infrastruktury AI wyceniany był na 72 miliardy dolarów w 2025 roku i według prognoz ma przekroczyć 91 miliardów dolarów w bieżącym roku, zmierzając ku 465 miliardom dolarów do 2034 roku.
W tym wyścigu infrastrukturalnym NVIDIA buduje coraz grubsze fosy wokół swojego ekosystemu: sprzęt, oprogramowanie, certyfikacje, programy partnerskie. Kto nie zdecyduje się na własną infrastrukturę w odpowiednim momencie, będzie płacił za dostęp do cudzej – i to na warunkach dyktowanych przez dostawcę.
