Zespół Vesuvius Challenge rozwinął cyfrowo i odczytał od początku do końca zwój PHerc. 1667, zwęglony podczas erupcji Wezuwiusza w 79 roku naszej ery. To pierwszy papirus z Herkulanum przeczytany w całości bez fizycznego otwierania go.
- Zespół Vesuvius Challenge jako pierwszy w historii odczytał w całości zwęglony papirus PHerc. 1667 z Herkulanum bez fizycznego otwierania go – ogłoszenie nastąpiło 25 czerwca 2026 roku w Bibliotece Narodowej w Neapolu.
- Z ocalałego rdzenia zwoju o wysokości około 8 centymetrów odzyskano tekst około 22 kolumn greki rozłożonych na blisko 1,4 metra powierzchni pisarskiej, przepisanych i zweryfikowanych przez papirologów.
- Treść papirusu to traktat etyczny związany ze szkołą stoicką, datowany na II wiek przed naszą erą – ostatnia zachowana kolumna wymienia Arystokreona, siostrzeńca i ucznia filozofa Chryzypa.
Ogłoszenie padło w czwartek 25 czerwca 2026 roku w Bibliotece Narodowej w Neapolu, tej samej instytucji, która od dwóch stuleci przechowuje zwęglone papirusy z Willi Papirusów. Pełny opis wyniku, wraz z obrazem rozwiniętej powierzchni papirusu i nagraniami przekrojów tomograficznych, projekt opublikował na stronie scrollprize.org/firstscroll. Preprint z transkrypcją kolumna po kolumnie trafił równolegle na arXiv.
Osiem centymetrów, które przetrwały trzy próby otwarcia
PHerc. 1667 to resztka większego zwoju. Wcześniejsze próby rozwinięcia go ręcznie, w XIX wieku, potem w 1969 roku i w latach osiemdziesiątych, zniszczyły warstwy zewnętrzne i zostawiły zbity rdzeń o wysokości około 8 centymetrów, przy pierwotnych 19 do 24 centymetrów. Z tego, co ocalało, badacze odzyskali tekst w całości: dolne partie mniej więcej dwudziestu dwóch kolumn greki, rozłożonych na około 1,4 metra powierzchni pisarskiej. Wszystko przepisali i zweryfikowali papirolodzy.
Treść to traktat etyczny. Wskazówki prowadzą do szkoły stoickiej: tekst mówi o naturze człowieka, o popędzie i o moralnym postępie, a ostatnia zachowana kolumna wymienia Arystokreona, siostrzeńca i ucznia Chryzypa. To pozwala umieścić dzieło w kontekście stoickim i datować je na II wiek przed naszą erą. Agencje opisywały ten sam papirus jako najstarszy dotąd wirtualnie rozwinięty zwój z Herkulanum.
Papirus jest uszkodzony, więc odczyty pozostają fragmentaryczne, z lukami tam, gdzie powierzchnia przepadła. Kilka zdań daje się jednak przeczytać po raz pierwszy od dwóch tysięcy lat, w tym fragment o tym, że badając cokolwiek, nie uchwycimy tego, jeśli oddalimy się od samych siebie i od własnej natury.
Trzy zwoje, trzy różne osiągnięcia
Ogłoszenie z Neapolu dotyczyło nie jednego, lecz trzech papirusów:
- PHerc. 1667 (w społeczności projektu znany jako Scroll 4) odczytany od początku do końca, jako pierwszy zwój w historii kolekcji
- PHerc. Paris 4 (Scroll 1), w którym wyższa rozdzielczość obrazowania pokazała atrament bezpośrednio w danych trójwymiarowych, a odczyt pokrył się jeden do jednego z wynikiem nagrodzonym Grand Prix w 2023 roku
- PHerc. 139, w którym udało się odzyskać tytuł i autora: Filodemos, „O bogach, księga VIII”, co oznacza, że historycy nie wiedzieli wcześniej, iż dzieło miało więcej niż jedną księgę
- PHerc. 172, z którego zaprezentowano 70 kolumn tekstu traktatu „O wadach, księga I”, również przypisywanego Filodemosowi
Ten drugi punkt jest dla mnie najciekawszy technicznie. Odczyt z 2023 roku powstał z modelu, który zgadywał obecność atramentu na podstawie subtelnej faktury papirusu. Nowe skany pokazały ten sam atrament wprost, jako materialną warstwę w danych rentgenowskich. Model nie halucynował.
Synchrotron w Grenoble i atrament, którego nie widać
Skany wykonano metodą mikrotomografii rentgenowskiej z kontrastem fazowym na linii BM18 w Europejskim Centrum Promieniowania Synchrotronowego (ESRF) w Grenoble. To jedno z niewielu urządzeń na świecie zdolnych rozdzielić cienkie jak opłatek, ciasno zwinięte warstwy papirusu. Dalej zaczyna się praca obliczeniowa: rekonstrukcja geometrii zwoju, prześledzenie i spłaszczenie powierzchni do postaci czytelnej karty, a na końcu modele uczenia maszynowego wytrenowane do wykrywania atramentu węglowego na zwęglonym papirusie. Oba materiały wyglądają w promieniach rentgena niemal identycznie i to jest sedno problemu.
Federica Nicolardi, główna papirolożka projektu, opisała zmianę bez dyplomatycznych zabezpieczeń.
„Nawet przy najskuteczniejszych dostępnych metodach fizycznego rozwijania zwojów i ich odczytania trzeba je było uszkodzić. Przy wirtualnym rozwijaniu nie musimy już wybierać między zachowaniem a odczytaniem tych niezwykłych zabytków. Możemy zrobić jedno i drugie” / „Even with the most successful methods available … to physically unwrap the scrolls and read them, one had to damage them. But with virtual unwrapping, we are no longer forced to choose between preserving and reading these extraordinary artefacts. We can do both”
Dodała, że tempo prac rośnie lawinowo: w ciągu doby poprzedzającej konferencję zespół rozwinął zwój na całej długości i uzyskał około 140 kolumn nowego tekstu, podczas gdy jeszcze niedawno udawało się odsłonić około 10 procent kolumn.
Brent Seales, profesor informatyki z Uniwersytetu Kentucky i współtwórca metody wirtualnego rozwijania, mówił o skali zaskoczenia.
„Jeszcze rok temu byłoby szaleństwem, gdyby ktokolwiek z nas uwierzył, że cały zwój zostanie odczytany całkowicie nieinwazyjnie, z setkami kolumn tekstu” / „Just a year ago it would have been crazy for any of us to believe that there would be a complete scroll read completely non-invasively with hundreds of columns of text”
Trzymam kciuki za ten projekt od pierwszego odczytanego słowa, ale jedną rzecz chcę powiedzieć głośno. Model wykrywający atrament to klasyfikator probabilistyczny, a nie skaner prawdy. Tam, gdzie powierzchnia papirusu jest zniszczona, sieć nadal zwraca jakąś odpowiedź, a filologia klasyczna nie ma luksusu poprawiania błędu w kolejnej wersji. Dlatego cieszy mnie nie sam odczyt, tylko to, co zespół zrobił obok niego: udostępnił dane, kod i modele, a odczyt z 2023 roku poddał niezależnej weryfikacji lepszymi skanami i sprawdził go jeden do jednego. To jest właściwa kolejność. Najpierw ktoś próbuje obalić twój wynik, potem świętujesz.
Zostaje pytanie, na które nie mam dobrej odpowiedzi. Kto weźmie odpowiedzialność, gdy za dwa lata setki zwojów zostaną odczytane szybciej, niż papirolodzy zdążą je przeczytać? Nauka ma dziś narzędzie, które produkuje tekst szybciej, niż społeczność potrafi go zweryfikować. Herkulanum jest zbyt cenne, żeby uczyć się tego na własnych błędach.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Otwarte dane i 2,14 mln dolarów, które wciąż leżą na stole
Dane tomograficzne, zrekonstruowane powierzchnie i transkrypcje trafiły do sieci na licencji Creative Commons i do archiwum ESRF, a kod projektu jest na GitHubie. Vesuvius Challenge wypłaciło dotąd 1 803 500 dolarów nagród, głównie pojedynczym osobom i małym zespołom. Nowa faza konkursu otwiera pulę 2 140 000 dolarów, w tym Grand Prix o łącznej wartości miliona dolarów za pełne rozwinięcie i odczytanie kolejnego zeskanowanego zwoju, z terminem 25 czerwca 2027 roku. Do tego dochodzą nagrody miesięczne, z gwarantowanymi 20 tysiącami dolarów za najlepsze zgłoszenie. W lipcu komisja oceniła 58 zgłoszeń i rozdzieliła 33 500 dolarów między 13 zespołów i osób.
Finansowanie pochodzi od prywatnych darczyńców. Największe wpłaty to 2 250 000 dolarów od Nata Friedmana, byłego prezesa GitHuba i współzałożyciela projektu, oraz 2 084 000 dolarów od Musk Foundation. Sam Friedman uważa, że sufit techniczny jest wciąż daleko.
„Uważamy, że można radykalnie ulepszyć algorytmy, które mamy, i sądzimy, że stosowane przez nas techniki wykrywania atramentu da się prawdopodobnie mocno rozwinąć” / „We think it is possible to dramatically improve the algorithms that we have … and we think that the ink detection techniques that we’re using could probably be greatly advanced”
Skalę zadania widać w liczbach: zeskanowano dotąd około 45 zwojów i fragmentów, ponad 600 rękopisów pozostaje nieotwartych, a znaczna część willi w Herkulanum nigdy nie została przekopana. Friedman zapowiedział nową fazę konkursu również na swoim profilu, wskazując na nowy algorytm rozwijania oparty na globalnym priorze spiralnym.
Gdzie w tym wszystkim jest Polska
Polska jest krajem członkowskim ESRF od 2004 roku. Dostęp koordynuje Krajowe Konsorcjum jednostek naukowych prowadzone przez Instytut Fizyki PAN, obecnie 21 instytucji, a o czas pomiarowy może starać się każdy naukowiec z afiliacją polskiej instytucji, dwa razy w roku, w terminach na początku marca i we wrześniu. Czas przyznawany jest proporcjonalnie do wkładu kraju do budżetu ośrodka. Mamy też własny synchrotron, SOLARIS przy Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Infrastruktura, na której zeskanowano PHerc. 1667, formalnie stoi więc otworem także przed polskimi zespołami.
Druga droga jest tańsza i nie wymaga niczego poza umiejętnościami. Skany, powierzchnie i modele leżą publicznie, kod jest otwarty, a nagrody wypłacane co miesiąc. Pierwsze słowo z wnętrza zamkniętego zwoju znalazł student, który dołączył do społeczności kilka miesięcy wcześniej, a większość obecnego zespołu badawczego trafiła do projektu jako uczestnicy konkursu. Polska społeczność uczenia maszynowego już raz pokazała, że taki model działa: Bielik powstał w dużej mierze z pracy wolontariuszy skupionych wokół SpeakLeash. Segmentacja papirusu i wykrywanie atramentu to zadania z pogranicza widzenia komputerowego i geometrii obliczeniowej, czyli dokładnie tego, czego uczy się na wydziałach informatyki w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu. Termin Grand Prix mija za dziesięć miesięcy.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiałów źródłowych, w tym oficjalnego ogłoszenia Vesuvius Challenge z dnia 25.06.2026, preprintu „Complete virtual unwrapping and reading of a rolled Herculaneum papyrus” (arXiv) oraz regulaminu otwartych nagród projektu. Wykorzystano również depeszę agencji Reuters z Rzymu oraz relacje Smithsonian Magazine, Discover Magazine i Uniwersytetu Kentucky. Informacje o polskim udziale w ESRF pochodzą z serwisu ESRF-Polska prowadzonego przez Instytut Fizyki PAN. Cytaty Federiki Nicolardi, Brenta Sealesa i Nata Friedmana zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o postępach w odczytywaniu papirusów z Herkulanum.
