Pięć dni oczekiwania na wynik panelu genetycznego to w onkologii czas, który może zaważyć na wyborze terapii. Polska spółka Proacta twierdzi, że dzięki modelom AI skróciła ten proces do około trzech godzin. Historia nie kończy się jednak na jednym wdrożeniu, bo za deklaracją stoi szerszy problem polskiej ochrony zdrowia: góra danych medycznych, których nikt nie potrafi sensownie odczytać.
Kluczowe fakty:
- Polska spółka Proacta twierdzi, że dzięki modelom AI skróciła czas oczekiwania na wynik panelu genetycznego z pięciu dni do około trzech godzin.
- Znaczna część danych medycznych w Polsce pozostaje bezużyteczna dla algorytmów, ponieważ przechowywana jest w plikach PDF lub innych nieustrukturyzowanych formatach.
- Polskie laboratoria stosują własne, niejednolite kodowania badań, co uniemożliwia automatyczne zestawianie wyników – rozwiązaniem ma być wdrożenie międzynarodowego standardu LOINC, przypisującego unikalne kody numeryczne do konkretnych testów.
Prezes spółki Paweł Ciesielka mówił o tym wprost w rozmowie ze Strefą Biznesu. Pierwszy etap cyfryzacji, czyli przeniesienie dokumentacji do postaci elektronicznej, uznaje za w zasadzie zakończony. Problem leży gdzie indziej.
Dane są, ale nikt ich nie czyta
Internetowe Konto Pacjenta działa, systemy zabezpieczają informacje, a mimo to znaczna część danych pozostaje bezużyteczna. Powód jest banalny: leżą w plikach PDF albo formatach, których żaden algorytm nie przetworzy automatycznie.
Ciesielka nazwał to wprost problemem struktury, nie problemem ilości danych. Zapisane nieustrukturyzowanie wyniki badań są dla systemu informatycznego tym samym, czym dla człowieka strona w nieznanym języku. Da się ją przeczytać literka po literce, ale nic z tego nie wynika.
Do tego dochodzi drugi kłopot, może nawet poważniejszy: brak wspólnego języka między laboratoriami.
- Każde laboratorium w Polsce stosuje własne kodowanie badań
- Nawet ustrukturyzowany wynik nie gwarantuje jednoznaczności, jeśli nie wiadomo, jakiego dokładnie parametru dotyczy
- Rozwiązaniem ma być standard LOINC, czyli międzynarodowy system ustandaryzowanych kodów dla wyników badań laboratoryjnych i obserwacji klinicznych
LOINC (Logical Observation Identifiers, Names and Codes) przypisuje unikalny kod numeryczny do konkretnego testu, na przykład poziomu glukozy czy morfologii krwi. Bez tego typu ujednolicenia dwa laboratoria mogą opisać ten sam parametr na dwa różne sposoby, a algorytm nie ma szans tego zestawić.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl: Trzy godziny zamiast pięciu dni brzmi efektownie i pewnie jest prawdą w konkretnym, opisanym projekcie. Zanim jednak ogłosimy rewolucję, warto zadać pytanie o metodologię: ile przypadków objęło porównanie, jak wyglądała selekcja panelu genetycznego i czy skrócenie czasu nie odbyło się kosztem dodatkowej weryfikacji przez lekarza na późniejszym etapie. Certyfikacja jako wyrób medyczny to sygnał, że spółka bierze odpowiedzialność za jakość rozwiązania, ale to wciąż mała firma z NewConnect, a nie duży, ugruntowany dostawca systemów szpitalnych. Kibicuję pomysłowi na ustandaryzowanie danych medycznych, bo to prawdziwe wąskie gardło polskiej ochrony zdrowia. Pytanie, czy rynek i regulator nadążą za tempem, w jakim takie spółki chcą skalować swoje rozwiązania.
Onkologia, genetyka i dokumentacja szpitalna
Proacta rozwija kilka produktów jednocześnie. Platforma Dbam o siebie Smart Lab, certyfikowany wyrób medyczny, analizuje wyniki badań laboratoryjnych i dane z urządzeń telemedycznych, generując spersonalizowane raporty zdrowotne. Spółka podaje, że w ramach dotychczasowych projektów i pilotaży przeanalizowała ponad 6 tysięcy kompletów danych laboratoryjnych oraz ponad 2 miliony rekordów danych medycznych.
Drugim filarem jest Digital Breast Cancer Unit (DBCU), platforma wspierająca diagnostykę i leczenie raka piersi poprzez integrację danych medycznych, wytycznych klinicznych i modeli predykcyjnych. W kwietniu 2026 roku Proacta zawarła z Medinet Systemy Informatyczne umowę na wdrożenie DBCU w Opolskim Centrum Onkologii im. prof. Tadeusza Koszarowskiego. Wartość kontraktu wyniosła 553,5 tysiąca złotych, a termin realizacji wyznaczono na 30 maja 2026 roku.
To pierwsze komercyjne wdrożenie tej platformy. Wiceprezes Maciej Grzywacki określił je jako przełomowy moment i pierwszy krok w kierunku szerokiej komercjalizacji rozwiązania, otwierający drogę do wdrożeń w kolejnych ośrodkach onkologicznych.
Najnowszy kierunek to dokumentacja medyczna generowana z pomocą AI. W czerwcu 2026 roku Proacta podpisała list intencyjny z Uniwersyteckim Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Współpraca ma objąć pilotażowe wdrożenie narzędzia wspierającego porządkowanie danych klinicznych oraz przygotowywanie epikryz i kart informacyjnych leczenia szpitalnego.
Rynek zareagował szybciej niż szpitale
Sam rynek kapitałowy zareagował na te zapowiedzi błyskawicznie. Notowana na NewConnect spółka odnotowała w pierwszym kwartale 2026 roku przychody netto ze sprzedaży na poziomie ponad 6,1 miliona złotych, co oznacza wzrost o około 450 procent rok do roku. EBITDA wzrosła z 14 tysięcy złotych do ponad 2,4 miliona złotych, a zysk netto sięgnął 1,8 miliona złotych wobec straty w analogicznym okresie roku poprzedniego.
Kurs akcji Proacty (PAC) odpowiedział na te wyniki i na komunikat o wdrożeniu w Opolu gwałtownymi wzrostami, sięgającymi w pewnym momencie ponad 140 procent w skali miesiąca. To skala reakcji typowa dla małych spółek technologicznych na NewConnect, gdzie pojedynczy kontrakt potrafi przesunąć wycenę o dziesiątki procent, więc warto traktować takie ruchy z ostrożnością właściwą temu segmentowi rynku.
Co to oznacza dla polskich firm i placówek medycznych?
Dla polskiego sektora zdrowia to sygnał, że pole do zagospodarowania jest ogromne, a bariera wejścia dla lokalnych firm wcale nie jest tak wysoka, jak mogłoby się wydawać patrząc na globalnych graczy z Doliny Krzemowej.
Kontekst regulacyjny zaczyna się układać na korzyść takich projektów. Rozporządzenie o Europejskiej Przestrzeni Danych Zdrowotnych (EHDS) weszło w życie w marcu 2025 roku, a państwa członkowskie przeszły w okres przejściowy dostosowania prawa krajowego. Kluczowe elementy regulacji, w tym wymiana danych pierwotnych między krajami UE i zasady wtórnego wykorzystania danych, zaczną obowiązywać od marca 2029 roku, natomiast Komisja Europejska ma przyjąć akty wykonawcze doprecyzowujące szczegóły techniczne do marca 2027 roku.
Dla firm takich jak Proacta oznacza to jedno: kto już teraz buduje systemy oparte na ustandaryzowanych, interoperacyjnych danych, ten będzie gotowy na wymogi unijne zanim staną się obowiązkowe. Systemy elektronicznej dokumentacji medycznej będą musiały spełniać wymagania interoperacyjności określone w załączniku do rozporządzenia EHDS, dotyczące zarówno wyrobów medycznych, jak i systemów AI wysokiego ryzyka w rozumieniu unijnego aktu o sztucznej inteligencji.
Krajowym kontekstem jest też uporczywy problem, o którym mówił Ciesielka: rozjazd między liczbą wykonanych badań profilaktycznych a liczbą pacjentów, którzy faktycznie trafiają z wynikiem do lekarza. Program Profilaktyka 40 Plus, w którym z badań skorzystały miliony Polaków, pokazał to boleśnie: samo wykonanie badania niczego nie gwarantuje, jeśli nikt nie domknie ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej.
Ambicje większe niż jeden szpital
Zarząd Proacty nie kryje, że Opole to punkt startowy, a nie cel sam w sobie. Spółka deklaruje rozmowy z kolejnymi ośrodkami onkologicznymi w Polsce i nie wyklucza ekspansji zagranicznej, argumentując, że potrzeba uporządkowania ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej w onkologii ma charakter uniwersalny.
Brzmi to ambitnie, ale trzeba pamiętać o skali. Proacta to wciąż niewielka spółka giełdowa, działająca w sektorze, gdzie certyfikacja wyrobu medycznego bywa procesem liczonym w latach, a koszty utrzymania specjalistów od AI i bioinformatyki rosną szybciej niż przychody wielu konkurentów. Jeden udany kontrakt szpitalny nie zmienia jeszcze reguł gry na całym rynku, ale pokazuje kierunek, w którym ten rynek najprawdopodobniej podąży.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz wywiadu z prezesem Proacta S.A. Pawłem Ciesielką opublikowanego przez Strefę Biznesu z dnia 03.07.2026, a także danych finansowych i komunikatów spółki cytowanych przez Strefę Inwestorów, Comparic.pl oraz BiznesRadar.pl. Informacje o rozporządzeniu EHDS zweryfikowano z materiałem Komisji Europejskiej dostępnym na health.ec.europa.eu oraz analizą EY Polska. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o wdrożeniach AI w polskiej ochronie zdrowia.
