Spotify ogłosiło podczas swojego Investor Day nowe narzędzie do samodzielnego tworzenia audiobooków z pomocą sztucznej inteligencji. Za silnik głosowy odpowiada ElevenLabs, a cała funkcja ma trafić do autorów w wersji beta już w czerwcu tego roku.
Kluczowe fakty:
- Spotify wprowadza narzędzie do samodzielnego tworzenia audiobooków z wykorzystaniem technologii głosowej ElevenLabs, dostępne w wersji beta od czerwca 2025 roku na zaproszenie i wyłącznie w języku angielskim.
- Autorzy mogą wygenerować audiobooki bez podpisywania umów na wyłączność ze Spotify i publikować je na dowolnych platformach zgodnie z własnymi preferencjami.
- Nowe narzędzie eliminuje dotychczasową barierę kosztową wydawania audiobooków, gdyż autorzy nie muszą już zatrudniać profesjonalnych lektorów ani inwestować w drogie nagrania studyjne.
Na razie mowa o dostępie tylko na zaproszenie i wyłącznie w języku angielskim. Ale jeśli test się powiedzie, rynek może wyglądać zupełnie inaczej niż jeszcze rok temu.
Co tak naprawdę oferuje Spotify for Authors
Nowe narzędzie trafia do platformy Spotify for Authors i pozwala pisarzom samodzielnie wygenerować audiobooka za pomocą technologii głosowej ElevenLabs. Co ważne, Spotify nie wymaga od autorów podpisywania umów na wyłączność. Wygenerowany audiobook można opublikować wszędzie tam, gdzie autor uzna za stosowne.
To nie pierwsza współpraca tych dwóch firm. W 2025 roku Spotify nawiązało partnerstwo z ElevenLabs, umożliwiając autorom przesyłanie audiobooków tworzonych na platformie startupu bezpośrednio do katalogu Spotify. Wcześniej platforma współpracowała też z Google Play Books w zakresie narracji generowanych cyfrowo. Tym razem chodzi jednak o dostęp do nowszych, bardziej ekspresyjnych modeli głosowych.
Głos AI brzmi coraz lepiej. Czy aktorzy głosowi mogą spać spokojnie?
Tu dochodzimy do sedna. ElevenLabs to dziś jeden z liderów syntetycznego głosu, a ich najnowsze modele brzmią w sposób, który jeszcze dwa lata temu wydawał się niemożliwy do osiągnięcia przez maszynę. To właśnie ta jakość przekonała Spotify do zacieśnienia współpracy.
Patrząc na to z perspektywy autora, nowe narzędzie to prawdziwy przełom. Dotychczas wydanie audiobooka wymagało albo budżetu na nagranie z lektorem, albo rezygnacji z tego formatu w ogóle. Teraz granica wejścia właściwie znika. Ale zadajmy sobie uczciwe pytanie: co to oznacza dla setek profesjonalnych lektorów, którzy z tej pracy żyją? Czy Spotify i ElevenLabs tworzą nowe możliwości, czy po prostu zastępują ludzi? I czy słuchacze w ogóle zauważą różnicę, a jeśli tak, to czy będzie im to przeszkadzać? To pytania, na które branża dopiero zaczyna szukać odpowiedzi.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
700 tysięcy tytułów i milion subskrypcji
Spotify intensywnie inwestuje w audiobooki od kilku lat i widać efekty. Platforma zbudowała katalog liczący już 700 tysięcy tytułów, zdobyła ponad milion subskrypcji w ramach planów Audiobook+ i informuje, że jest na kursie do wygenerowania 100 milionów dolarów rocznych powtarzalnych przychodów z tego segmentu. Czas słuchania audiobooków urósł o 60 procent rok do roku, a ponad połowa aktywnych słuchaczy dołączyła do platformy w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy.
To nie są przypadkowe liczby. To efekt przemyślanej strategii, na którą złożyło się kilka ruchów:
- wejście na rynki międzynarodowe i inwestycja w tytuły nieangielskojęzyczne
- włączenie zakupów audiobooków bezpośrednio w aplikacji (po długim sporze z Apple)
- uruchomienie list przebojów audiobooków
- program sprzedaży książek fizycznych w USA i Wielkiej Brytanii
Więcej języków, wyższe limity, plany rodzinne
Równolegle Spotify rozszerza platformę Spotify for Authors o obsługę dziesięciu kolejnych języków, w tym francuskiego, niemieckiego, niderlandzkiego, szwedzkiego, duńskiego, norweskiego, fińskiego, islandzkiego oraz dwóch wariantów: kanadyjskiego francuskiego i latynoamerykańskiego hiszpańskiego. Polskiego na liście jeszcze nie ma, ale kierunek jest wyraźny.
Firma zapowiedziała też rozszerzenie planów Audiobook+ o wyższe limity słuchania, a w przyszłości pojawią się opcje dedykowane studentom i rodzinom. Szczegółów cenowych na razie brak.
AI do odkrywania, nie tylko tworzenia
Spotify idzie dalej. Latem platforma wprowadzi możliwość tworzenia spersonalizowanych playlist audiobooków na podstawie promptów wpisanych w języku naturalnym. Ta sama funkcja działa już dla muzyki i podcastów. Pojawi się też wyszukiwanie audiobooków za pomocą pytań w naturalnym języku, co ma ułatwić odkrywanie tytułów bez konieczności znania konkretnych autorów czy nazw.
AI wchodzi więc do Spotify nie tylko od strony produkcji treści, ale i od strony jej dystrybucji oraz odkrywania. Pytanie, które warto postawić głośno: czy użytkownik, który za rok będzie słuchał audiobooka przeczytanego przez syntetyczny głos, w ogóle będzie o tym wiedział?
