Przez dwa tygodnie medialne doniesienia o Mythosie i systemach NSA były powtarzane i wyolbrzymiane niczym w głuchym telefonie. Teraz, gdy pełny obraz jest już bardziej czytelny, widać coś równie niepokojącego: rząd, który sam używa modelu jako oręża obronnego, jednocześnie pozbawił swoje agencje dostępu do niego.
Kluczowe fakty:
- Testy NSA z udziałem modelu Mythos były kontrolowaną operacją red-teamingową – agencje wywiadowcze uruchomiły model przeciwko własnym systemom w celu wykrycia luk, a nie rzeczywistym włamaniem z zewnątrz.
- Senator Mark Warner zacytował słowa generała Joshuy Rudda o tym, że narzędzie znalazło podatności w sklasyfikowanych systemach w ciągu godzin, jednak zdanie to zostało powielone przez media bez kluczowego kontekstu dotyczącego warunków testów.
- Autor oryginalnego artykułu w „The Economiście" przyznał, że jego relacja była myląca i że testy odbywały się przy użyciu Mythosa w połączeniu z innymi narzędziami, w bardzo szczególnych warunkach.
Jak zdanie senatora stało się apokalipsą
Wszystko zaczęło się 11 czerwca podczas posiedzenia Senackiej Komisji Bankowości, Mieszkalnictwa i Spraw Miejskich. Senator Mark Warner, wiceprzewodniczący Komisji Wywiadu, zacytował słowa szefa NSA, generała Joshuy Rudda: „To narzędzie włamało się niemal do wszystkich naszych sklasyfikowanych systemów, nie w tygodnie, lecz w godziny”.
Zdanie to trafiło tydzień później na łamy „The Economist”, skąd rozeszło się po całym świecie technologicznym. Problem w tym, że nie oddawało tego, co faktycznie wydarzyło się podczas testów. Była to kontrolowana operacja red-teamingowa: agencje wywiadowcze uruchomiły Mythosa przeciwko własnym środowiskom, żeby sprawdzić, co znajdzie. Nie było żadnego włamania z zewnątrz, żadne rzeczywiste systemy nie zostały naruszone.
Anonimowy urzędnik rządowy potwierdził Agencji Associated Press, że model w ciągu kilku godzin znalazł luki w krytycznych systemach rządowych, ale nie oznacza to, że w tym samym czasie je wykorzystał. Różnica między wykryciem podatności a jej eksploatacją jest w cyberbezpieczeństwie fundamentalna.
Autor oryginalnego tekstu w „The Economiście” sam przyznał potem, że jego relacja była myląca. Napisał w poście na X, że testy „z pewnością odbywały się przy użyciu Mythosa w połączeniu z innymi narzędziami, w bardzo szczególnych warunkach” i że zacytował senatora Warnera, by zobrazować możliwości modelu, ale błędem było niepodanie odpowiednich zastrzeżeń.
Czym naprawdę jest Project Glasswing
Żeby zrozumieć, co się stało podczas testów NSA, trzeba cofnąć się do kwietnia, kiedy Anthropic uruchomił Project Glasswing. Program powstał, bo firma zaobserwowała w swoim najnowszym modelu zdolności, które jej zdaniem mogą przebudować cały sektor cyberbezpieczeństwa: Claude Mythos Preview potrafi przewyższyć wszystkich poza najlepszymi specjalistami w znajdowaniu i wykorzystywaniu podatności oprogramowania.
Do czasu rozszerzenia Glasswinga Mythos Preview wykrył już ponad 10 tysięcy luk o wysokim lub krytycznym stopniu zagrożenia w najbardziej systemowo istotnym oprogramowaniu na świecie. Wśród nich był 27-letni błąd w OpenBSD i 16-letnia luka w bibliotece FFmpeg. Mythos Preview skonstruował też exploit, który pozwoliłby atakującemu fałszować certyfikaty i prowadzić użytkowników na wyglądające na autentyczne strony banków czy dostawców poczty.
W ramach Glasswinga Anthropic zobowiązał się przekazać do 100 mln dolarów w kredytach na używanie modelu przez partnerów programu oraz 4 mln dolarów w bezpośrednich darowiznach dla organizacji zajmujących się bezpieczeństwem oprogramowania open source. Do pierwszej grupy weszły m.in. Amazon Web Services, Cisco, CrowdStrike, Google, Microsoft, NVIDIA i JPMorganChase. Później dołączyło ok. 150 kolejnych organizacji z ponad 15 krajów, w tym operatorzy infrastruktury energetycznej, wodociągowej i ochrony zdrowia. Program przyjął też europejską agencję ds. cyberbezpieczeństwa ENISA.
Obserwuję ten spór od początku i uderza mnie jedna rzecz: ta sama administracja, która przez miesiące zarzucała Anthropicowi nadmierną ostrożność i wychwalała wagę dominacji USA w AI, teraz zabrała własnym agencjom wywiadowczym dostęp do narzędzia, którego używały do obrony najwrażliwszych systemów. Niezależnie od tego, jak oceniamy polityczną dynamikę wokół Fable 5 i Mythosa 5, pytanie o to, kto naprawdę korzysta z tego zakazu, jest jak najbardziej zasadne. Sojusznicy z grupy Five Eyes zostali zaskoczeni bez ostrzeżenia, Chiny rozwijają własne modele tej klasy, a NSA straciła dostęp do narzędzia, które działało. To trudno nazwać wygraną.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Zakaz, który zaskoczył sojuszników
12 czerwca, dzień po słynnym przesłuchaniu w Senacie, sekretarz handlu Howard Lutnick wysłał list do prezesa Anthropica, Dario Amodeia. Administracja Trumpa, powołując się na względy bezpieczeństwa narodowego, nakazała natychmiastowe zawieszenie dostępu do modeli Fable 5 i Mythos 5 dla wszystkich obcokrajowców, w tym pracowników Anthropica posiadających obce obywatelstwo.
Anthropic zdecydował się wyłączyć oba modele dla wszystkich użytkowników na świecie. W swoim oświadczeniu firma napisała, że rząd poinformował ją o „potencjalnym wąskim, nieuniwersalnym jailbreaku, który sprowadzał się do prośby skierowanej do modelu o przeanalizowanie konkretnego kodu źródłowego i naprawę znalezionych błędów”.
To historyczny precedens regulacyjny: po raz pierwszy Stany Zjednoczone zastosowały kontrolę eksportu bezpośrednio do modelu AI, a nie do sprzętu czy chipów, które go zasilają. Sojusznicy z sojuszu Five Eyes zostali zaskoczeni bez ostrzeżenia; dostęp do modelu utracili bez uprzedzenia pracownicy rządowych agencji, banków i dużych firm.
Skutki decyzji poczuła m.in. NSA. Dostęp NSA do Mythosa wynikał z uczestnictwa agencji w programie Glasswing, więc gdy dyrektywa weszła w życie, czerwone zespoły (red teams) agencji straciły możliwość korzystania z modelu. Administracja pracuje teraz z Anthropicem nad przywróceniem ograniczonego dostępu dla celów związanych z bezpieczeństwem narodowym.
Sektor cyberbezpieczeństwa kontratakuje
Odpowiedź branży była jednoznaczna. Ponad stu ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa i liderów z firm takich jak Adobe i NVIDIA napisało do rządu, że modele Mythos są „całkiem dobre” w wykrywaniu błędów i tworzeniu exploitów, ale „nie są w tym wyjątkowo lepsze” od innych dostępnych narzędzi.
Eksperci przekonywali, że decyzja „zabrała najlepsze narzędzia obrońcom, stworzyła niepewność rynkową i zagroziła pozycji USA w AI, nie uzasadniając tego żadnym realnym ryzykiem”. Podkreślali, że chińskie modele AI są „zaledwie kilka miesięcy za najlepszymi modelami amerykańskimi”.
Sojusz Five Eyes w specjalnym wspólnym oświadczeniu ostrzegł, że modele graniczne (frontier models) mogą radykalnie zmienić krajobraz zagrożeń cybernetycznych w ciągu miesięcy, nie lat. „Oś czasu to nie lata, to miesiące” napisały wspólnie agencje z USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii i Nowej Zelandii.
Warto przypomnieć skalę wyników, o jakie toczy się spór:
- ponad 10 tys. luk wysokiego lub krytycznego zagrożenia wykrytych przez Mythos Preview podczas testów Glasswing
- 23 019 potencjalnych podatności zidentyfikowanych podczas skanowania ponad 1000 projektów open source, z czego ponad 90% potwierdzono jako prawidłowe po niezależnym przeglądzie
- 27-letni błąd w OpenBSD i 16-letnia luka we FFmpeg wykryte przez model
- dostęp przez Glasswing dla ok. 150 organizacji w ponad 15 krajach, w tym agencji rządowych, operatorów infrastruktury krytycznej i firm technologicznych
Co to oznacza dla polskich firm i instytucji
Polska jest częścią NATO i Unii Europejskiej, a ENISA (europejska agencja ds. cyberbezpieczeństwa) dołączyła do Project Glasswing. Polskie instytucje i firmy z sektorów objętych programem mogą potencjalnie uczestniczyć w przyszłych rozszerzeniach, ale decyzja administracji Trumpa skomplikowała ten obraz.
Zakaz dostępu dla obcokrajowców oznacza, że polskie oddziały firm z siedzibą w USA lub polscy specjaliści ds. bezpieczeństwa pracujący w podmiotach powiązanych z Anthropicem mogą mieć ograniczony lub żaden dostęp do modeli klasy Mythos. Anthropic zapowiada, że Glasswing ma obejmować organizacje z USA i zagranicy, w tym przyszłe rozszerzenia geograficzne, ale te plany są teraz zawieszone w oczekiwaniu na wynik negocjacji z administracją.
Dla polskich zespołów bezpieczeństwa i CERT-ów sygnał jest czytelny: modele AI zdolne do skanowania infrastruktury w poszukiwaniu luk są już rzeczywistością operacyjną, a nie odległą przyszłością. Pytanie nie brzmi, czy korzystać z tego rodzaju narzędzi, lecz kiedy i na jakich zasadach.
Jedna linia kodu
Według Anthropica jailbreak, który stał się pretekstem do zakazu, sprowadzał się do polecenia: „przeanalizuj ten kod źródłowy i napraw znalezione błędy”. To zdanie uruchomiło jeden z największych kryzysów regulacyjnych w historii branży AI.
Cyberbadaczka Katie Moussouris, poproszona przez Anthropic o niezależny przegląd raportu bezpieczeństwa Amazona, który posłużył jako uzasadnienie zakazu, stwierdziła, że demonstrowane możliwości są szeroko dostępne z innych modeli. Anthropic wskazał wprost, że ten sam poziom zdolności posiada publicznie dostępny GPT-5.5 od OpenAI, który nie jest objęty podobnymi kontrolami eksportowymi.
Tymczasem zegar tyka. Anthropic szacuje, że w ciągu 6-12 miesięcy wiele innych firm AI będzie dysponować modelami klasy Mythos i może je udostępnić bez zabezpieczeń ograniczających nadużycia. Jeśli tak się stanie, zakaz nałożony przez administrację Trumpa okaże się w najlepszym razie tymczasową przeszkodą, a w najgorszym prezentem dla tych, którzy nie zamierzają grać według żadnych reguł.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym materiału Gizmodo z 24.06.2026, relacji Associated Press / CNBC, SecurityWeek, Nextgov/FCW, Defense One, The Next Web, CyberScoop, Cybersecurity Dive, Fortune oraz oficjalnych komunikatów Anthropic i Anthropic Glasswing. Cytaty Anthropica zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji w sprawie zakazu eksportu modeli Fable 5 i Mythos 5.
