Alpha Chicago, prywatna placówka od przedszkola do ósmej klasy przy 350 East South Water Street w chicagowskiej Pętli, przyjęła pierwszych uczniów we wtorek 8 września 2026 roku. Zamiast nauczycieli prowadzących lekcje pracują tam „przewodnicy”, przedmioty podstawowe zostały skompresowane do dwóch godzin nauki z oprogramowaniem dziennie, a roczne czesne wynosi 55 tysięcy dolarów.
- Alpha Chicago, szkoła sieci Alpha School przy 350 East South Water Street w chicagowskiej Pętli, przyjęła pierwszych uczniów 8 września 2026 roku – roczne czesne wynosi 55 tysięcy dolarów, przedmioty podstawowe realizowane są w dwugodzinnym bloku z adaptacyjnym oprogramowaniem, a dorośli pełnią wyłącznie rolę „przewodników", nie prowadząc lekcji.
- Twierdzenie Alpha School, że jej uczniowie robią postępy dwukrotnie szybciej niż rówieśnicy w tradycyjnych szkołach, opiera się wyłącznie na własnej analizie wyników testów NWEA MAP i nie zostało zweryfikowane przez żadną niezależną instytucję; nie istnieje również recenzowane badanie sprawdzające skuteczność modelu 2 Hour Learning.
- Tydzień przed otwarciem kampusu w Chicago Nowy Jork ogłosił roczne moratorium na korzystanie z generatywnej AI przez uczniów od programu dla dwulatków do ósmej klasy włącznie, obejmując około 600 tysięcy dzieci i wycofując około 40 narzędzi edukacyjnych.
Informację o otwarciu podała stacja ABC7 Chicago (WLS-TV). Otwarcie zapowiedziano w komunikacie prasowym sieci z 13 sierpnia 2026 roku, który podawał ten sam adres, ten sam zakres klas i tę samą wysokość czesnego.
Dwie godziny na matematykę i czytanie, reszta dnia na finanse osobiste i wystąpienia publiczne
Model Alpha School polega na tym, że uczeń realizuje przedmioty podstawowe w dwugodzinnym bloku porannym, korzystając z adaptacyjnego oprogramowania, które przepuszcza go dalej dopiero po opanowaniu poprzedniego poziomu. Dorośli obecni w budynku nie prowadzą lekcji. Alpha nazywa ich guides, czyli przewodnikami, i opisuje ich rolę jako motywowanie, coaching i wsparcie rozwoju społeczno-emocjonalnego.
Popołudnie wypełniają warsztaty. W przypadku Alpha Chicago ABC7 wymienia finanse osobiste, kompetencje technologiczne, wystąpienia publiczne i przedsiębiorczość.
Sam model nazywa się 2 Hour Learning i stworzyła go MacKenzie Price, współzałożycielka sieci. Alpha School powstała w 2014 roku w Austin w Teksasie, a jej drugim współzałożycielem jest Brian Holtz. Za rozwojem sieci i platformy Timeback, na której opiera się nauka, stoi finansowo Joe Liemandt, założyciel firmy programistycznej Trilogy.
Alpha otworzyła w tym roku 27 nowych kampusów, Chicago jest jednym z nich
Chicago nie jest wyjątkiem, tylko elementem największej dotąd ekspansji sieci. W komunikacie z 5 sierpnia 2026 roku Alpha School zapowiedziała otwarcie 27 nowych kampusów na rok szkolny 2026/2027, w tym w Denver, Nashville, Bostonie, Atlancie, Seattle i Miami Beach.
MacKenzie Price uzasadniała skalę tego ruchu popytem rodziców.
„Ten popyt napędza jedną z naszych największych dotychczasowych ekspansji” / „that demand is driving one of our biggest expansions to date”
Serwis Axios informował 2 sierpnia 2026 roku, powołując się na wypowiedź Price, że sieć planuje urosnąć z kilkunastu do około 50 kampusów. Czesne różni się w zależności od lokalizacji i mieści się w przedziale od 45 do 75 tysięcy dolarów rocznie. Dla porównania: w Atlancie Alpha podała 50 tysięcy dolarów, w Piedmont w Kalifornii 65 tysięcy, w The Woodlands w Teksasie 40 tysięcy, a w Palo Alto 75 tysięcy. Chicagowskie 55 tysięcy plasuje się mniej więcej w środku tej skali.
Deklaracja „dwa razy szybciej” opiera się na wewnętrznych danych szkoły
Alpha School twierdzi, że jej uczniowie robią postępy dwukrotnie szybciej niż rówieśnicy w tradycyjnych szkołach. Ta liczba nie została zweryfikowana przez nikogo spoza firmy.
Deklaracje sieci opierają się na własnej analizie wyników testów NWEA MAP. Nie istnieje recenzowane badanie, które sprawdzałoby skuteczność modelu 2 Hour Learning, ani niezależna analiza rozstrzygająca, czy wyniki uczniów wynikają z samego programu, czy z tego, kto na ten program stać. Alpha podaje też medianę wyniku SAT na poziomie 1530 dla swojego rocznika maturalnego, ale to również dane pochodzące od szkoły.
Charles Logan, badacz edukacji z Center for Responsible Technology, Policy and Public Dialogue na Northwestern University i były nauczyciel szkoły publicznej w podchicagowskim Winnetce, w rozmowie z Block Club Chicago oceniał stan wiedzy naukowej krótko.
„Badania nad spersonalizowanym nauczaniem i uczeniem się z AI są w najlepszym razie niejednoznaczne” / „The research on personalized learning and [AI learning] is mixed at best”
Logan zwracał uwagę na rozróżnienie, które w debacie o Alpha ginie najczęściej: recenzowane badanie opublikowane w styczniu w „Proceedings of the National Academy of Sciences” wykazało umiarkowaną poprawę wyników z matematyki przy korzystaniu z Khan Academy, ale analizowało tę platformę jako narzędzie wspierające lekcję, a nie jako podstawowy sposób nauczania.
Model Alpha napotkał też opór regulacyjny. Fox News podał w kwietniu 2026 roku, że starania sieci o status szkoły czarterowej, który otworzyłby dostęp do finansowania publicznego, zostały odrzucone w kilku stanach.
Nie mam problemu z tym, że ktoś próbuje zbudować szkołę inaczej. Mam problem z tym, że firma sprzedająca rodzicom najdroższy produkt edukacyjny na rynku odmawia udostępnienia danych, które ten produkt uzasadniają. Alpha School prosi o zaufanie w skali, w której zaufanie nie wystarcza: mówimy o dzieciach od przedszkola do ósmej klasy, czyli o okresie, w którym błąd metodyczny kosztuje najwięcej i najtrudniej go później nadrobić.
Widzę tu dwa osobne pytania i one się mylą w każdej dyskusji. Pierwsze brzmi: czy da się skrócić czas nauki przedmiotów podstawowych bez straty dla ucznia? To pytanie jest sensowne i sam chciałbym znać odpowiedź. Drugie brzmi: czy akurat ta firma, z tym oprogramowaniem i tym modelem biznesowym, już to udowodniła? Odpowiedź na drugie pytanie jest dziś jednoznacznie negatywna, i to nie dlatego, że krytycy są uprzedzeni, tylko dlatego, że nie ma czego sprawdzić.
Uderza mnie jeszcze jedno. Alpha rośnie z kilkunastu do kilkudziesięciu kampusów w jeden rok szkolny. Sieć szkół nie jest siecią kawiarni. Jeżeli model ma wadę, ta wada właśnie została powielona 27 razy, zanim ktokolwiek zdążył ją zmierzyć.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Śledztwa dziennikarskie opisały wadliwe materiały i nadzór nad uczniami w domach
Dwa śledztwa z ostatnich miesięcy podważyły jakość samego oprogramowania i praktyk sieci. Serwis 404 Media, na podstawie relacji byłych pracowników i wewnętrznych dokumentów firmy, opisał materiały generowane przez AI, w których pojawiały się nielogiczne pytania wielokrotnego wyboru i zadania rozwiązywalne bez czytania tekstu. Rozmowę z autorem tego materiału, Emanuelem Maibergiem, wyemitowała stacja WBUR w programie „Here & Now”.
Wcześniejsze ustalenia magazynu „Wired”, autorstwa Todda Feathersa, dotyczyły trzech spraw: dostawca oprogramowania IXL, na którym opierała się większość nauki matematyki, języka i przedmiotów przyrodniczych, dezaktywował konto szkoły za naruszenie regulaminu; spośród 31 osób figurujących na liście „coachów” na rok 2023/2024 aż 27 pracowało zdalnie z Filipin i Kolumbii dla innych spółek Joego Liemandta; nagrywanie z kamer w domach uczniów było domyślnie włączone i rodzice musieli je wyłączać samodzielnie.
Alpha School odrzuciła te ustalenia. W oświadczeniu przekazanym WBUR rzecznik sieci napisał, że firma „stanowczo kwestionuje nieścisłe i wprowadzające w błąd twierdzenia” / „strongly disputes the inaccurate and misleading claims” dotyczące platformy technologicznej, ochrony prywatności uczniów i podejścia do narzędzi opartych na AI.
Zestawienie tego, co w sprawie Alpha jest deklaracją, a co potwierdzonym faktem, wygląda dziś tak:
- Otwarcie kampusu w Chicago, adres, zakres klas i wysokość czesnego: potwierdzone w komunikacie sieci i relacji ABC7 Chicago.
- Skala ekspansji, czyli 27 nowych kampusów: potwierdzona w komunikacie prasowym Alpha School.
- Nauka dwa razy szybsza niż w tradycyjnej szkole: deklaracja firmy oparta na jej własnej analizie testów NWEA MAP, niezweryfikowana zewnętrznie.
- Wysokie wyniki SAT absolwentów: dane podawane przez szkołę, bez niezależnego audytu.
- Wadliwe materiały generowane przez AI i nadzór kamerowy: ustalenia dziennikarskie 404 Media i „Wired”, kwestionowane przez Alpha School.
Nowy Jork poszedł w dokładnie odwrotną stronę i zakazał AI uczniom do ósmej klasy
Tydzień przed otwarciem szkoły w Chicago największy publiczny system edukacyjny w Stanach Zjednoczonych wprowadził coś odwrotnego. Nowojorskie władze ogłosiły na początku września 2026 roku roczne moratorium na korzystanie z generatywnej AI przez uczniów od programu dla dwulatków do ósmej klasy włącznie. Objęło ono około 600 tysięcy dzieci i wycofanie około 40 narzędzi edukacyjnych.
Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani uzasadnił decyzję wprost.
„Dzieci potrzebują nauczycieli i ludzkiego kontaktu, żeby się uczyć i rozwijać” / „Children need teachers and human connection in order to learn and grow”
Zakaz nie obejmuje nauczycieli, którzy nadal mogą używać AI do przygotowywania lekcji, tłumaczeń i korespondencji. Przewidziano wyjątki dla uczniów z niepełnosprawnościami korzystających z technologii wspomagających oraz dla uczniów wielojęzycznych. Licealiści przejdą w tym roku dwa zajęcia z krytycznego myślenia o AI, a pilotażowe platformy trafią najwyżej do pięciu klas na szkołę, pod nadzorem nauczyciela. Chatboty towarzyszące zostały zakazane na wszystkich poziomach.
Dwa modele funkcjonują więc równolegle w tym samym kraju i w tym samym roku szkolnym. W Chicago rodzice płacą 55 tysięcy dolarów za to, żeby oprogramowanie prowadziło ich dziecko przez podstawę programową. W Nowym Jorku system publiczny wycofuje takie narzędzia z rąk uczniów tego samego wieku na rok, żeby zbadać ich wpływ.
W Polsce AI weszła do odrabiania lekcji szybciej niż do klasy
Polska nie ma odpowiednika Alpha School i nic nie wskazuje, żeby miała go w najbliższym czasie. Ma za to zjawisko, które ta amerykańska szkoła próbuje sformalizować: dzieci już uczą się z AI, tylko robią to poza szkołą i bez nadzoru.
Z badania SW Research przeprowadzonego na zlecenie Empiku na potrzeby raportu „Wyprawka szkolna 2026″ wynika, że odsetek rodziców obserwujących korzystanie ich dzieci z narzędzi AI w celach edukacyjnych wzrósł w ciągu roku z 39 do 72 procent. To najszybszy skok w kilkuletniej historii tego badania. Rodzice wskazywali przede wszystkim wyszukiwanie informacji (24 proc.), prośby o wyjaśnienie trudnego zagadnienia (21 proc.) i ćwiczenie języków obcych (21 proc.). Wykorzystanie AI w edukacji szkolnej popiera 51 procent badanych rodziców.
Jednocześnie od 1 września 2026 roku w polskich szkołach podstawowych obowiązują ustawowe ograniczenia korzystania z telefonów, z wyjątkami dotyczącymi procesu dydaktycznego, zdrowia ucznia i sytuacji nagłych. Popiera je 65 procent rodziców. Ten rozjazd jest wart uwagi: rodzice odrzucają telefon jako rozpraszacz, ale akceptują AI jako narzędzie nauki, i traktują te dwie technologie jako zupełnie różne sprawy.
Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiedziało włączenie do programów nauczania treści o sztucznej inteligencji, deepfake’ach i dezinformacji, nie tylko na lekcjach informatyki. To podejście bliższe nowojorskiemu niż chicagowskiemu: uczyć o narzędziu, zanim odda się mu prowadzenie lekcji.
W polskiej debacie o AI w szkole ten sam problem stawiał niedawno na naszych łamach twórca platformy EduHero, zwracając uwagę na różnicę między narzędziem, po które uczeń sięga, a rozmówcą, do którego się przywiązuje (rozmowa AIPORT.pl). Alpha School odpowiada na to pytanie w najbardziej radykalny sposób: usuwa nauczyciela z roli prowadzącego i zostawia dorosłego wyłącznie jako motywatora.
Czy taki model kiedykolwiek trafi do Polski, nie wiadomo. Przy czesnem rzędu 55 tysięcy dolarów rocznie realniejsze jest co innego: że polskie szkoły prywatne zaczną kupować pojedyncze elementy tej układanki, czyli adaptacyjne oprogramowanie i skrócony blok przedmiotów podstawowych, bez danych, które miałyby to uzasadniać.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiałów źródłowych, w tym komunikatu prasowego Alpha School o otwarciu kampusu w Chicago z 13 sierpnia 2026 roku, relacji ABC7 Chicago (WLS-TV) z 8 września 2026 roku oraz materiału WBUR „Here & Now” o śledztwie 404 Media, zawierającego pełne stanowisko Alpha School.
Do weryfikacji skali ekspansji, wysokości czesnego w poszczególnych kampusach oraz krytyki modelu wykorzystano również komunikaty prasowe Alpha School dotyczące kampusów w Atlancie, East Bay i The Woodlands, materiały Axios, Fox News, Block Club Chicago oraz Al Jazeera, a także ustalenia magazynu „Wired” autorstwa Todda Feathersa.
Dane o polskim rynku pochodzą z badania SW Research zrealizowanego na zlecenie Empiku w ramach raportu „Wyprawka szkolna 2026″.
Cytaty MacKenzie Price, Charlesa Logana, Zohrana Mamdaniego oraz rzecznika Alpha School zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o działalności Alpha School i o regulacjach dotyczących sztucznej inteligencji w szkołach.
