Pamela Krzypkowska, jedyna kandydatka na przewodniczącą Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI), zapowiedziała podczas przesłuchania w Senacie 15 września 2026 r., że pierwsze kontrole obejmą systemy oceny emocji w pracy i aplikacje do „rozbierania”. Tego samego dnia sejmowa komisja cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologii pozytywnie zaopiniowała jej kandydaturę, a o powołaniu zdecyduje teraz Sejm za zgodą Senatu.
- Pamela Krzypkowska, jedyna kandydatka na przewodniczącą KRiBSI, zapowiedziała podczas przesłuchania w Senacie 15 września 2026 r., że pierwsze kontrole obejmą systemy oceniające emocje pracowników w miejscu pracy – zakazane w całej UE od 2 lutego 2025 r. na mocy art. 5 ust. 1 lit. f AI Act – oraz aplikacje do „rozbierania" zdjęć, których zakaz wchodzi w życie 2 grudnia 2026 r.
- Naruszenie zakazu rozpoznawania emocji w pracy mieści się w najwyższym progu kar przewidzianych przez AI Act, sięgającym 7 proc. światowego rocznego obrotu, a odpowiedzialność ponosi pracodawca używający takiego systemu, a nie jego dostawca.
- Krzypkowska zapowiedziała, że firmy będą mogły za 150 zł uzyskać indywidualną opinię KRiBSI co do klasyfikacji swojego systemu AI, a piaskownice regulacyjne dla mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw mają być bezpłatne.
KRiBSI to nowy polski regulator rynku sztucznej inteligencji. Komisja powstała na mocy ustawy z 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji, która określa krajowy system wykonywania i egzekwowania przepisów unijnego AI Act. Przewodniczącego powołuje Sejm za zgodą Senatu na pięcioletnią kadencję, a w skład Komisji wejdą także przedstawiciele UOKiK, UKE, KNF oraz KRRiT.
Pierwszy plan kontroli KRiBSI ma objąć zakazane systemy rozpoznawania emocji w pracy
Krzypkowska wskazała dwa obszary, od których chce zacząć nadzór. W pierwszym planie kontroli chce się zająć zakazanymi systemami oceniającymi emocje w miejscu pracy. Do planu zamierza też wpisać kontrole narzędzi generujących materiały przedstawiające seksualne wykorzystywanie dzieci (CSAM) oraz aplikacji do „rozbierania” zdjęć, ponieważ zakazy dotyczące tych narzędzi wchodzą w życie 2 grudnia 2026 r. Uzasadniała to ochroną kobiet i dzieci w internecie.
Zakaz rozpoznawania emocji w pracy obowiązuje w całej Unii od ponad półtora roku. Od 2 lutego 2025 r. art. 5 ust. 1 lit. f AI Act zabrania wprowadzania do obrotu i używania systemów AI do wnioskowania o emocjach osób fizycznych w miejscu pracy i w instytucjach edukacyjnych, z wyjątkiem zastosowań medycznych lub związanych z bezpieczeństwem. Wytyczne Komisji Europejskiej wykluczają stosowanie wyjątku medycznego do ogólnego monitorowania poziomu stresu, wypalenia zawodowego i depresji w pracy. Naruszenie art. 5 mieści się w najwyższym progu kar, sięgającym 7 proc. światowego rocznego obrotu.
Zakaz aplikacji do „rozbierania” jest znacznie świeższy. Wprowadziło go rozporządzenie (UE) 2026/1744, czyli pakiet Digital Omnibus dotyczący AI, które weszło w życie 27 lipca 2026 r. i dodało do art. 5 AI Act dwa nowe zakazy obowiązujące od 2 grudnia 2026 r. Zakaz obejmie również systemy ogólnego przeznaczenia, jeśli wygenerowanie takich treści jest racjonalnie przewidywalnym skutkiem, a system nie ma odpowiednich zabezpieczeń. Irlandzki eurodeputowany Michael McNamara, współsprawozdawca pakietu, mówił o tych aplikacjach, że „uderzają w prawdziwych ludzi, w przeważającej mierze w kobiety” / „They impact real people, overwhelmingly women”.
Rynek AI odczytującej emocje rośnie, choć w pracy i w szkole jest ona zakazana
Firmy analityczne szacują rynek tzw. emotion AI na kilka miliardów dolarów rocznie. Według IMARC Group globalny rynek osiągnął w 2025 r. wartość 3,53 mld dolarów i do 2034 r. ma wzrosnąć do 19,05 mld dolarów, przy średnim rocznym tempie wzrostu blisko 20 proc. Szacunki mocno się jednak rozjeżdżają: Roots Analysis wycenia ten sam rynek na 5,73 mld dolarów w 2025 r. Traktuję te liczby jako orientacyjne, ale pokazują, że sprzedawcy takich narzędzi mają motywację, by szukać klientów także wśród pracodawców.
Unijny ustawodawca postawił granicę z konkretnego powodu. Motyw 44 AI Act wskazuje na brak naukowych podstaw działania takich systemów, ich ograniczoną wiarygodność i ryzyko dyskryminujących wyników. Zakres zakazu jest przy tym węższy, niż mogłoby się wydawać:
- zakaz dotyczy wnioskowania o emocjach na podstawie danych biometrycznych, a nie wnioskowania o intencjach,
- analiza twarzy, głosu albo sygnałów fizjologicznych przybliża system do zakazu, a analiza samego tekstu zmniejsza ryzyko, choć go nie wyklucza,
- wykrywanie stanów fizycznych, takich jak zmęczenie czy choroba, nie jest rozpoznawaniem emocji,
- poza pracą i edukacją rozpoznawanie emocji nie jest zakazane, choć może zostać zakwalifikowane jako system wysokiego ryzyka,
- wyjątki medyczne i dotyczące bezpieczeństwa należy interpretować wąsko, z ograniczeniami czasowymi, osobowymi i co do skali.
Krzypkowska stawia na piaskownice regulacyjne i opinie indywidualne za 150 zł
Kandydatka przedstawiała KRiBSI bardziej jako partnera firm niż urząd nastawiony na karanie. Swoją wizję oparła na czterech filarach: pewności prawa, wsparciu instytucji budujących innowacje, edukacji i skutecznej współpracy. Piaskownice regulacyjne nazwała swoim priorytetem i przypomniała, że dla mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw będą bezpłatne. Podkreślała, że małe i średnie firmy stanowią w Polsce ponad 99 proc. przedsiębiorstw i często brakuje im kompetencji technicznych.
Drugim narzędziem mają być opinie indywidualne. Krzypkowska przekonywała, że „regulacja sama w sobie nie jest największym kosztem dla biznesu”, bo większym problemem jest niepewność, jak stosować przepisy. Opinia indywidualna ma pozwolić firmie za 150 zł uzyskać pewność co do klasyfikacji swojego systemu. Jak relacjonowała Wyborcza.biz, kandydatce zależy na tym, by zwykli ludzie wiedzieli, gdzie zgłaszać naruszenia, a polskie firmy nie musiały jechać do Brukseli, żeby dowiedzieć się, jak dostosować modele do AI Act.
Krzypkowska mówiła też o polskich modelach językowych. PLLuM i Bielik nazwała ważnym dobrem narodowym, o które trzeba dbać w imię suwerenności technologicznej. Nabór do Społecznej Rady ds. Sztucznej Inteligencji ma ruszyć na pierwszym, prawdopodobnie listopadowym posiedzeniu Komisji.
Uważam, że wybór emocji w miejscu pracy na pierwszy cel kontroli jest trafny. To obszar, w którym przewaga pracodawcy nad pracownikiem jest największa, a narzędzia rzadko nazywają się wprost „rozpoznawaniem emocji”. Częściej widzę je sprzedawane jako wskaźnik zaangażowania albo analiza tonu rozmowy w oprogramowaniu dla call center.
Mam jednak kilka pytań, na które pierwsze miesiące KRiBSI muszą odpowiedzieć. Czy urząd budowany od zera, z obsługą administracyjną w Ministerstwie Cyfryzacji, będzie miał ludzi zdolnych przeprowadzić kontrolę techniczną systemu, a nie tylko przeczytać regulamin dostawcy? Czy kontrola trafi do pracodawcy, który takie narzędzie wdrożył, czy do globalnego dostawcy, który go sprzedał? Przeszłość kandydatki w Microsofcie to z jednej strony realna wiedza o tym, jak wyglądają wdrożenia u klientów. Z drugiej strony rodzi pytania o niezależność, dlatego deklarację jawnego kalendarza spotkań traktuję jako pierwszy test wiarygodności, nie jako uprzejmość wobec organizacji społecznych.
Piaskownice i opinie za 150 zł to dobry kierunek. Małe firmy nie boją się przepisów, tylko tego, że nikt im nie powie, jak je czytać.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Kandydatka popiera jawny kalendarz spotkań i współpracę z NASK przed wyborami
Organizacje społeczne pytały o przejrzystość przyszłego regulatora. Krzysztof Izdebski z Fundacji Batorego zapytał o jawność spotkań przewodniczącego KRiBSI z przedstawicielami grup interesu, a Krzypkowska uznała pomysł otwartego kalendarza za bardzo dobry i uważa, że powinno być jawne, z kim spotykają się członkowie komisji. O publiczne przesłuchanie apelowały do marszałka Sejmu 24 organizacje, m.in. Fundacja Panoptykon, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Konfederacja Lewiatan i Związek Cyfrowa Polska.
Część pytań dotyczyła dezinformacji. W kontekście przyszłorocznych wyborów kandydatka zapowiedziała współpracę z NASK przy monitorowaniu treści w sieci oraz sprawdzanie, czy firmy oznaczają treści wygenerowane przez AI, przypominając, że system AI stworzony do manipulowania opinią publiczną to praktyka zakazana. O tym, jak szeroko obowiązek oznaczania treści AI dotyka polskie firmy, pisaliśmy w AIPORT.pl w tekście Oznaczanie treści AI w Polsce: od 2 sierpnia obowiązek dotknie firm szerzej, niż zapowiadano.
Krzypkowska mówiła też o AI w administracji publicznej. Jej zdaniem w wielu przypadkach urzędy nie powinny zaczynać od dużych modeli językowych, tylko od prostszych, statystycznych i wyjaśnialnych systemów, takich jak narzędzia do transkrypcji. Za główne ryzyko uznała ludzi, którzy przy pracy z AI tracą czujność.
Od Microsoftu do Ministerstwa Cyfryzacji: kim jest jedyna kandydatka na szefową KRiBSI
Pamela Krzypkowska łączy doświadczenie inżynierskie i urzędnicze. W Microsofcie pracowała jako cloud solution architect w obszarze danych i AI, a ostatnio była kierowniczką Zespołu ds. Technologii Przełomowych i wicedyrektorką Departamentu GovTech Polska w Ministerstwie Cyfryzacji. Jako dyrektorka Departamentu Badań i Innowacji (do kwietnia 2026 r.) odpowiadała za krajowy model językowy PLLuM, budowę dwóch fabryk AI (PIAST w Poznaniu i GAIA AI w Krakowie) oraz utworzenie instytutu badawczego IDEAS. Jest współautorką Polityki Rozwoju Sztucznej Inteligencji i odpowiadała za jej wdrażanie. Ukończyła informatykę oraz metody sztucznej inteligencji na Wydziale Matematyki i Nauk Informacyjnych Politechniki Warszawskiej, a także filozofię na Uniwersytecie Warszawskim.
Jej kandydaturę zgłosił marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, a o powołaniu, najprawdopodobniej w piątek, ma zdecydować Sejm, co będzie jeszcze wymagało zgody Senatu. Chęć kandydowania zgłaszał też ktoś jeszcze. Robert Kroplewski, radca prawny i współautor pierwszej polskiej polityki rozwoju AI, wysłał do marszałka pismo w tej sprawie, ale według jego słów nie dostał ani odpowiedzi, ani zaproszenia na przesłuchanie.
Polski pracodawca odpowiada za analizę emocji, nawet jeśli kupił ją w pakiecie od dostawcy
Dla firm w Polsce zapowiedź Krzypkowskiej oznacza konkretną pracę jeszcze przed pierwszymi kontrolami. Art. 5 ust. 1 lit. f zakazuje używania takich systemów, a nie tylko ich dostarczania, więc zakup narzędzia nie przenosi ryzyka na dostawcę, a zakaz obejmuje wdrożenia w miejscu pracy niezależnie od branży. Specjaliści od zgodności radzą przeszukać umowy i subskrypcje pod kątem marketingowych nazw, takich jak analiza sentymentu, wskaźnik zaangażowania, analiza tonu czy indeks samopoczucia, i sprawdzić, czy wyniki trafiają do przełożonego lub wpływają na decyzje.
Kalendarz, który warto mieć przed oczami, wygląda tak:
| Data | Co się dzieje |
|---|---|
| 2 lutego 2025 r. | Wchodzą w życie zakazy z art. 5 AI Act, w tym zakaz rozpoznawania emocji w pracy |
| 2 sierpnia 2025 r. | Zaczynają obowiązywać przepisy AI Act o karach |
| 27 lipca 2026 r. | Wchodzi w życie rozporządzenie (UE) 2026/1744 (Digital Omnibus) |
| październik 2026 r. | Zaczynają obowiązywać krajowe przepisy o kontrolach, skargach i karach |
| listopad 2026 r. | Prawdopodobne pierwsze posiedzenie KRiBSI |
| 2 grudnia 2026 r. | Zakaz aplikacji do „rozbierania” i narzędzi generujących CSAM |
| 2 grudnia 2027 r. | Obowiązki dla systemów wysokiego ryzyka, m.in. w zatrudnieniu i edukacji |
Ostatnia data też ma znaczenie dla działów HR. Systemy stosowane przy rekrutacji i ocenie pracowników, które nie odczytują emocji, nie są zakazane, ale od grudnia 2027 r. będą musiały spełniać wymogi dla systemów wysokiego ryzyka.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym komunikatu Kancelarii Sejmu o publicznym przesłuchaniu kandydatki z dnia 15.09.2026, komunikatu Parlamentu Europejskiego o porozumieniu w sprawie pakietu Digital Omnibus oraz analizy Future of Privacy Forum dotyczącej zakazu rozpoznawania emocji. Wykorzystano także relacje Wyborcza.biz z 15.09.2026, „Rzeczpospolitej” i WNP.pl z przesłuchania, a także materiały Bundesnetzagentur, Latham & Watkins, Orrick, TechTimes, IMARC Group i Roots Analysis.
Wypowiedzi Pameli Krzypkowskiej pochodzą z relacji medialnych z publicznego przesłuchania w Senacie. Cytat Michaela McNamary, współsprawozdawcy pakietu Digital Omnibus w Parlamencie Europejskim, został zweryfikowany z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji w temacie powołania przewodniczącej KRiBSI i pierwszego planu kontroli Komisji.
