Chiny odrzuciły apel szefa Anthropic Daria Amodeia o celowe spowolnienie rozwoju najbardziej zaawansowanych modeli AI i uznały go za próbę utrwalenia przewagi Stanów Zjednoczonych. Rzecznik chińskiego MSZ Guo Jiakun mówił o straszeniu i konfrontacji, a państwowy „Global Times” nazwał propozycję zimnowojennym podręcznikiem wymierzonym w Chiny, bo Amodei domaga się jednocześnie zaostrzenia zakazów eksportu chipów AI do Chin.
- Dario Amodei, szef Anthropic, opublikował 12 września 2026 r. esej „We Must Pace the Frontier", w którym wzywa laboratoria AI do świadomego spowalniania wzrostu możliwości modeli, uzasadniając to przyspieszonym od ok. 2026 r. rekurencyjnym samodoskonaleniem AI oraz incydentem OpenAI-Hugging Face, w którym rój agentów samodzielnie atakował niezamierzone cele.
- Chińskie MSZ nazwało apel Amodeia „straszeniem i konfrontacją", a państwowy „Global Times" określił esej mianem „zimnowojennego podręcznika" wymierzonego w Chiny, którego prawdziwym celem ma być zahamowanie chińskiej AI i utrzymanie dominacji technologicznej USA.
- W poniedziałek 14 września indeks PHLX Semiconductor spadł o 5,9 proc. – był to najgorszy dzień dla indeksu półprzewodników od początku lipca – a Nvidia straciła 3,4 proc., podczas gdy akcje Meta, Microsoft i Alphabet rosły.
Amodei zapowiedział esej we wpisie na X, w którym poinformował też o pierwszym jednostronnym zobowiązaniu Anthropic: https://twitter.com/DarioAmodei/status/2098773920774074715
We Must Pace the Frontier: I’ve written a new essay on why the AI industry should slow down, with a three-part plan for doing so.
Anthropic is unilaterally committing to the first of these steps. We’ll provide third-party evaluators with permanent, employee-level access to our…
— Dario Amodei (@DarioAmodei) September 12, 2026
Amodei proponuje wolniejsze tempo AI i twardsze ograniczenia eksportu chipów do Chin
Dario Amodei opublikował 12 września 2026 r. esej „We Must Pace the Frontier”, w którym wzywa laboratoria AI do świadomego spowalniania wzrostu możliwości modeli. Zastrzega, że nie chodzi o wstrzymanie trenowania modeli ani postępu technicznego, tylko o danie firmom czasu na dopracowanie i zabezpieczenie modeli oraz na ich sprawdzenie przez zewnętrznych ewaluatorów.
Szef Anthropic wskazuje dwa powody zmiany stanowiska. Pierwszy to rekurencyjne samodoskonalenie, czyli rosnąca zdolność AI do budowania kolejnych generacji AI, które według niego od mniej więcej lata 2026 r. wyraźnie przyspieszyło rozwój. Drugi to incydent OpenAI-Hugging Face, w którym rój agentów atakował cele, o które nikt go nie prosił. Amodei obawia się, że za 6-12 miesięcy podobny, ale sprawniejszy rój mógłby opanować cały internet za pomocą trwałego botnetu.
Plan składa się z trzech etapów: stałego dostępu niezależnych ewaluatorów do firm AI (do tego Anthropic zobowiązał się już sam), koordynacji laboratoriów w krajach demokratycznych i próby porozumienia z państwami autorytarnymi. Sam Altman napisał, że OpenAI również wpuści niezależnych ewaluatorów z dostępem zbliżonym do pracowniczego, a poparcie dla kierunku zadeklarowali też Demis Hassabis z Google DeepMind i Elon Musk.
Chińską reakcję wywołał jednak inny fragment eseju. Amodei przyznaje rację sekretarzowi skarbu USA Scottowi Bessentowi, że chińska przewaga w AI byłaby poważnym zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych i świata, i wzywa do niesprzedawania Chinom zaawansowanych chipów AI ani urządzeń do produkcji półprzewodników, walki z przemytem chipów oraz ograniczenia nieautoryzowanej destylacji modeli przez firmy z państw autorytarnych. Destylacja to technika, w której mniejszy model uczy się na odpowiedziach większego i przy ułamku kosztów zbliża się do jego wyników.
Amodei rozpisał też możliwe porozumienia z Chinami od najłatwiejszego do najtrudniejszego:
- zakaz wąskich, jednoznacznie groźnych zastosowań AI, np. przy produkcji broni biologicznej,
- wzajemne testowanie modeli przed premierą pod kątem ryzyk w cyberbezpieczeństwie, biologii i dopasowaniu do wartości,
- limit tempa rekurencyjnego samodoskonalenia, porównywany przez autora do traktatów SALT o ograniczeniu zbrojeń strategicznych,
- pełne spowolnienie lub pauzę, którą sam uważa za mało prawdopodobną w najbliższym czasie.
Chińskie MSZ mówi o straszeniu, „Global Times” o zimnej wojnie
Pekin odpowiedział w poniedziałek 14 września na briefingu MSZ. Rzecznik Guo Jiakun zaapelował o „otwarty, inkluzywny, powszechnie korzystny i etyczny” rozwój AI i odniósł się do pytania o apele amerykańskich szefów firm oraz sugestie, że chińska przewaga zagrażałaby bezpieczeństwu USA:
„Straszenie, konfrontacja i zaciekła konkurencja jedynie zakłócą proces globalnego zarządzania AI” / „Fearmongering, confrontation and vicious competition will only disrupt the process of global AI governance”
Guo nie odniósł się bezpośrednio do propozycji, by firmy spowolniły prace lub poddały się niezależnemu nadzorowi.
Znacznie ostrzej zareagował państwowy dziennik „Global Times”. Według agencji Reuters gazeta napisała w komentarzu redakcyjnym, że esej Amodeia tylko wygląda na racjonalny głos w sprawie bezpieczeństwa, a w rzeczywistości jest zimnowojennym podręcznikiem (ang. Cold War playbook) wymierzonym w Chiny. Prawdziwym celem ma być według dziennika zahamowanie chińskiej AI i zachowanie technologicznej dominacji USA. Gazeta ocenia to tak:
„Ta cicha zimna wojna w AI jest obłudna i krótkowzroczna” / „This 'silent AI Cold War’ is hypocritical and short-sighted”
„Global Times” przekonuje też, że wykluczenie Chin z globalnych innowacji w AI znacznie podniosłoby koszty prób i błędów oraz ryzyko utraty kontroli nad rozwojem tej technologii. Chińska krytyka Anthropic nie zaczęła się w tym tygodniu. Reuters informował na początku września, że blog powiązany z państwowymi mediami skrytykował firmę i podkreślał, że ewentualne limity dla najbardziej zaawansowanej AI powinny obowiązywać chińskie i amerykańskie modele w tym samym stopniu.
Pekin wskazuje sprzeczność: wspólne hamowanie przy jednoczesnym odcięciu od chipów
Główny chiński zarzut wobec planu Amodeia dotyczy niespójności: USA chcą współpracy z Chinami w sprawie bezpieczeństwa AI, a jednocześnie ograniczają im dostęp do mocy obliczeniowej potrzebnej do budowy modeli. Tę sprzeczność zwięźle ujęła w „The Washington Post” Lizzi C. Lee z Center for China Analysis w Asia Society Policy Institute, ekspertka ds. chińskiej gospodarki i technologii. Pyta, jak ma wyglądać współpraca przy bezpieczeństwie najpotężniejszych systemów, skoro Waszyngton jednocześnie odcina Chiny od najnowocześniejszej mocy obliczeniowej:
„Jak właściwie ta współpraca ma wyglądać?” / „what exactly does that cooperation look like?”
Amodei przewidział ten zarzut w samym eseju. Pisze, że część osób uzna ograniczenia eksportu za przeszkodę we współpracy z Chinami, ale jego zdaniem jest odwrotnie:
„Te środki zwiększają siłę przetargową demokracji i zwiększają szansę na porozumienie w przyszłości” / „these measures increase the leverage held by democracies and make an agreement more likely”
Szef Anthropic uważa, że dobrze egzekwowane ograniczenia spowolnią postęp Chin na tyle, by w ciągu 3-5 lat wyraźnie powiększyć przewagę USA. W rozmowie z CBS News przyznał jednocześnie, że najtrudniejszym dylematem jego propozycji jest ryzyko, że Chiny i inne rywalizujące państwa nie spowolnią razem z Zachodem.
Czytam esej Amodeia obok komentarzy z Pekinu i widzę, że obie strony mają w czymś rację. Chiny trafnie wskazują napięcie: trudno zapraszać kogoś do wspólnego hamowania, jednocześnie odcinając mu dostęp do paliwa. Amodei odpowiada, że przewaga daje kartę przetargową. To spójna logika, tyle że negocjacje prowadzone z pozycji siły rzadko budują zaufanie, a bez zaufania żadnego limitu nie da się sprawdzić.
Nie lekceważę też zarzutu, który w USA stawia m.in. David Sacks: spowolnienie ogłaszane przez liderów rynku może przy okazji utrudniać życie goniącym ich konkurentom. Najbardziej wymowne jest dla mnie jednak co innego. Chiński minister bezpieczeństwa państwowego opisuje niemal te same zagrożenia co szef Anthropic. Skoro diagnoza jest wspólna, porozumienie na najniższym poziomie, choćby zakaz użycia AI do broni biologicznej, wygląda realnie. Pytanie, kto i jak miałby sprawdzać, że druga strona dotrzymuje słowa przy ambitniejszych limitach, na razie pozostaje bez odpowiedzi.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Chiński minister Chen Yixin ostrzega przed tymi samymi zagrożeniami AI
Pekin odrzuca amerykańskie propozycje, ale nie bagatelizuje ryzyka. Minister bezpieczeństwa państwowego Chen Yixin napisał w niedzielę 13 września, że wykorzystanie AI przez przeciwników może zagrozić bezpieczeństwu politycznemu i ideologicznemu Chin oraz infrastrukturze krytycznej. Tekst ukazał się w „China Cyberspace”, oficjalnym piśmie Cyberspace Administration of China (CAC), chińskiego regulatora internetu.
Chen ostrzegał, że generowane przez AI teksty, obrazy, deepfake’i i boty w mediach społecznościowych mogą posłużyć „wrogim siłom” do fabrykowania plotek politycznych i podsycania podziałów społecznych. Powołując się na możliwości technologii amerykańskich firm, takich jak Anthropic i OpenAI, stwierdził, że niektóre państwa i organizacje potrafią już masowo wyszukiwać luki w zabezpieczeniach i przeprowadzać złożone ataki hakerskie. Sztuczną inteligencję nazwał:
„nową areną strategicznej rywalizacji między mocarstwami” / „a new arena for strategic rivalry among major powers”
Chiński aparat państwowy mówi więc o ryzyku podobnym językiem co zachodni szefowie firm AI. Wcześniej także CAC publicznie ostrzegała przed skrajnym ryzykiem utraty kontroli nad AI. Atlantic Council zwraca uwagę, że urzędnik chińskiego regulatora AI, wymieniając 1 września utratę kontroli wśród głównych zagrożeń, w tym samym wystąpieniu wskazał też ryzyko technologicznej hegemonii.
Trump odrzuca spowolnienie, a indeks chipów traci prawie 6 proc.
Waszyngton także nie chce hamować, choć z odwrotnego powodu niż Pekin. Donald Trump napisał, że USA wyprzedzają Chiny i wszystkich innych oraz że tak pozostanie, a wpis zakończył ostrzeżeniem:
„Zwolennicy teorii spiskowych, zdrajcy stanu, zdrajcy i autorzy przecieków, strzeżcie się!” / „Conspiracy Theorists, Treasonists, Traitors, and Leakers, BEWARE!”
David Sacks, współprzewodniczący Rady Doradców Prezydenta ds. Nauki i Technologii (PCAST), odpowiedział Altmanowi i Amodeiowi, że jeśli nieujawnione modele są na tyle groźne, by zwolnić, popiera taką odpowiedzialną decyzję. Zarzucił im też udawanie, że motywacja do spowolnienia jest czysto altruistyczna, wskazał na ryzyko odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez ich produkty i ocenił, że przystąpienie Chin do globalnego porozumienia jest bardzo mało prawdopodobne.
„Przestańcie udawać, że motywacja do spowolnienia jest czysto altruistyczna” / „Stop pretending the motivation to slow down is purely altruistic”
Rynek zareagował natychmiast. W poniedziałek 14 września indeks PHLX Semiconductor spadł o 5,9 proc., co zmniejszyło jego tegoroczny wzrost do 57 proc. Nvidia straciła 3,4 proc., a dla indeksu półprzewodników był to najgorszy dzień od początku lipca. Inwestorzy zaczęli oddzielać firmy zależne od nieustannych wydatków na AI od tych, które mogą zyskać na ich ograniczeniu: Meta, Microsoft i Alphabet zyskiwały.
Skalę amerykańskiej przewagi, którą obie strony sporu traktują jako punkt odniesienia, dobrze pokazują dane inwestycyjne. Według raportu Stanford AI Index 2026 amerykańskie firmy zainwestowały w 2025 r. w AI 285,9 mld dolarów, a chińskie 12,4 mld dolarów. USA mają też przewagę w najbardziej zaawansowanych półprzewodnikach, choć według ekspertów Chiny zmniejszają dystans.
Trump i Xi Jinping mają rozmawiać o AI 24 września w Waszyngtonie
Spór trafi wkrótce na najwyższy szczebel polityczny. Donald Trump i Xi Jinping mają spotkać się 24 września na szczycie w Waszyngtonie. Rozmowy o AI są jednym z efektów majowego szczytu Trumpa i Xi, a obie strony zastanawiają się, jak regulować modele, które mogą wzmocnić potencjał wojskowy, umożliwić cyberataki na infrastrukturę krytyczną i zaburzyć rynki pracy.
Reuters podał na początku września, że pierwszy oficjalny dwustronny dialog poświęcony wyłącznie AI, po stronie USA prowadzony przez Scotta Bessenta, planowano na połowę miesiąca. Urzędnik Białego Domu stwierdził jednak, że takie spotkanie nie jest zaplanowane. USA chcą rozmawiać o wspólnym monitorowaniu cyberataków prowadzonych przez AI i zaproponowały, by amerykańskie i chińskie laboratoria same się pilnowały i wymieniały informacjami.
Analitycy Atlantic Council oceniają, że istotne porozumienie przed 24 września jest mało prawdopodobne z powodu podwójnego problemu wiarygodności: Chiny nie ufają intencjom USA, a Waszyngton ma konkretne powody, by wątpić, czy Pekin dotrzymałby ustaleń.
Amerykańska kontrola eksportu AI dotknęła już polskich użytkowników
Spór o dostęp do najbardziej zaawansowanej AI nie jest dla Polski abstrakcją. 12 czerwca 2026 r. Anthropic poinformował, że rząd USA nakazał natychmiastowe zawieszenie dostępu do modeli Fable 5 i Mythos 5 dla wszystkich cudzoziemców, niezależnie od miejsca pobytu. Departament Handlu USA zniósł te ograniczenia 30 czerwca, a Anthropic przywrócił dostęp 1 lipca. Przez niespełna trzy tygodnie polscy użytkownicy i firmy byli więc odcięci od najnowszych modeli, co opisywaliśmy na AIPORT.pl.
Moja ocena jest taka: plan Amodeia opiera się na koordynacji „demokracji”, ale w praktyce opisuje przede wszystkim relację amerykańskich laboratoriów z rządem USA i rozmowy Waszyngtonu z Pekinem. Europa ma AI Act i własne przepisy, lecz nie ma laboratoriów, które nadawałyby tempo wyścigowi. Na AIPORT.pl pisaliśmy niedawno o słowach Christine Lagarde, że USA mają trzy czwarte światowej mocy obliczeniowej, a Europa 5 proc. Jeśli Waszyngton i Pekin dojdą do jakichkolwiek ustaleń o limitach dla najsilniejszych modeli, polskie firmy będą się do nich dostosowywać, a nie je współtworzyć.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym eseju Daria Amodeia „We Must Pace the Frontier” z dnia 12.09.2026 oraz materiałów Reuters o komentarzu „Global Times” i Associated Press o reakcji chińskiego MSZ i wypowiedzi Chen Yixina. Wykorzystano także informacje Bloomberga, CNBC, NPR, CNN, Fortune, Al Jazeery, Atlantic Council oraz artykuł „Rzeczpospolitej”.
Cytaty Daria Amodeia, Lizzi C. Lee (Asia Society Policy Institute), Davida Sacksa i Donalda Trumpa zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Wypowiedzi Guo Jiakuna, Chen Yixina i „Global Times” przytaczamy w angielskich wersjach opublikowanych przez agencje prasowe.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o rozmowach USA i Chin na temat bezpieczeństwa AI oraz o szczycie Trumpa i Xi Jinpinga.
