Elon Musk kontaktował się z prezydentem OpenAI Gregiem Brockmanem zaledwie dwa dni przed rozpoczęciem głośnego procesu sądowego, sondując możliwość zawarcia ugody. Ujawniają to dokumenty złożone przez OpenAI w niedzielę wieczorem – i to właśnie ta korespondencja robi dziś największe wrażenie.
Kluczowe fakty:
- Elon Musk kontaktował się z Gregiem Brockmanem zaledwie dwa dni przed rozprawą, sondując możliwość ugody, a następnie groził, że Brockman i Altman staną się "najbardziej znienawidzonymi ludźmi w Ameryce".
- Musk pozwał OpenAI zarzucając zdradę non-profit misji i "kradzież organizacji charytatywnej", podczas gdy OpenAI twierdzi, że to Musk forsował model for-profit i teraz atakuje konkurenta poprzez swoją firmę xAI.
- Musk domaga się odwołania Altmana i Brockmana z zarządu OpenAI, co w przypadku sukcesu mogłoby wstrząsnąć całą branżą sztucznej inteligencji.
Wiadomość, która trafiła do sądu
26 kwietnia, na dwa dni przed otwarciem procesu w federalnym sądzie w Oakland w Kalifornii, Musk miał napisać do Brockmana w celu – jak to ujął sam OpenAI w złożonym piśmie – „zbadania zainteresowania ugodą”. Brockman odpisał, proponując, że obie strony po prostu wycofają wzajemne roszczenia. Reakcja Muska była natychmiastowa i dosadna.
„By the end of this week, you and Sam will be the most hated men in America. If you insist, so it will be” / „Do końca tego tygodnia ty i Sam będziecie najbardziej znienawidzonymi ludźmi w Ameryce. Jeśli nalegasz, tak się stanie” – napisał według złożonych dokumentów Musk.
Prawnicy OpenAI próbowali wprowadzić tę wiadomość jako dowód w sprawie, argumentując, że pokazuje ona prawdziwe motywy powoda. Sędzia Yvonne Gonzalez Rogers odmówiła jednak dopuszczenia dowodu – stwierdziła, że strona powinna była go przedstawić podczas zeznań Muska, nie po fakcie.
O co tak naprawdę toczy się ta bitwa
Musk pozwał OpenAI i jego kierownictwo, twierdząc, że organizacja zdradziła swoje pierwotne, non-profit misję poprzez przekształcenie się w spółkę nastawioną na zysk. Jako współzałożyciel i wczesny donator OpenAI zarzuca firmie i jej liderom – w szczególności CEO Samowi Altmanowi oraz Brockmanowi – że w istocie „ukradli organizację charytatywną”, manipulując nim i wyciągając pieniądze pod pretekstem tworzenia AI dla dobra ludzkości.
OpenAI odpowiada zupełnie inaczej. Według firmy to sam Musk forsował model for-profit, a prawnicy przedstawili dowody wskazujące, że zlecił on swoim współpracownikom zarejestrowanie spółki pod nazwą OpenAI. Kiedy nie udało mu się zachować kontroli nad organizacją – odszedł z zarządu w 2018 roku – założył własną firmę AI o nazwie xAI. Zdaniem OpenAI, cały ten proces to nic innego jak atak na konkurenta.
„Ta sprawa to dla mnie papierek lakmusowy dla całej branży AI. Z jednej strony mamy uzasadnione pytania o to, czy fundacja non-profit może w ogóle rzetelnie nadzorować gigantyczną korporację wartą setki miliardów dolarów – to pytanie, na które nikt do tej pory nie udzielił satysfakcjonującej odpowiedzi. Z drugiej strony – i tego nie możemy ignorować – Musk jest dziś właścicielem xAI, bezpośredniego konkurenta OpenAI. Trudno oceniać czyjś altruizm, gdy ma się w tym finansowy interes. Warto też zadać sobie pytanie: czy gdyby Musk zachował kontrolę nad OpenAI, w ogóle byśmy rozmawiali o tej sprawie?”
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Altman wiedział. I się bał.
Sam Altman jeszcze przed rozprawą przyznał publicznie w podkaście Core Memory, że obawiał się scenariusza, w którym Musk wycofa pozew w ostatniej chwili. Dlaczego? Bo OpenAI chciało w końcu publicznie przedstawić swoją wersję wydarzeń – i bez procesu ta szansa by przepadła.
W sądzie pojawiły się też inne ciekawe fragmenty komunikacji między stronami. Prawnicy Muska zaprezentowali wiadomości z 2022 roku, w których ich klient pisał do Altmana, że wycena OpenAI na 20 miliardów dolarów po inwestycji Microsoftu wartej 10 miliardów przypomina mu „bait and switch” – czyli klasyczne naciągactwo.
„I agree it feels bad” / „Zgadzam się, że to nieprzyjemne uczucie” – odpisał Altman, po czym dodał, że Musk odmówił pakietu udziałów, który mu zaproponowano.
Kto jeszcze zeznaje
Proces dopiero nabiera tempa. W kolejnych tygodniach przed sądem mają zeznawać m.in.:
- Greg Brockman – prezydent OpenAI
- Sam Altman – CEO OpenAI
- inne prominentne postaci ze świata technologii
Stawka jest ogromna. Musk domaga się m.in. odwołania Altmana i Brockmana z zarządu OpenAI – co, jeśli mu się uda, dosłownie wstrząsnęłoby całą branżą sztucznej inteligencji.
Na razie jednak to dokumenty sądowe robią za najgłośniejsze doniesienia. I chyba nieprzypadkowo.
