W środę, podczas kongresu Impact’26 w Poznaniu, odbyła się jedna z ciekawszych tegorocznych debat o rynku pracy i przywództwie w dobie sztucznej inteligencji. Paneliści nie owijali w bawełnę: klasa menedżerska stoi przed zmianą, która nie ma precedensu w ostatnich dekadach.
Kluczowe fakty:
- Podczas kongresu Impact'26 w Poznaniu odbyła się debata o przywództwie w dobie AI, w której wzięli udział przedstawiciele Wirtualnej Polski, BLIK-a, McDonald's Polska i TBWA.
- Eksperci zgodnie stwierdzili, że klasa menedżerska i białe kołnierzyki mają prawo być zaniepokojone, ponieważ AI uderza bezpośrednio w istotę ich pracy, a organizacje będą się spłaszczać przez redukcję warstw hierarchicznych.
- Uczestnicy debaty podkreślili, że fizyczna obecność lidera i budowanie atmosfery bezpieczeństwa wokół AI stają się kluczowymi kompetencjami, których sztuczna inteligencja nie zastąpi.
Panel nosił tytuł „Algorytmy nie zastąpią liderów – ale ich zmienią: przywództwo w dobie AI”. Wzięli w nim udział przedstawiciele m.in. Wirtualnej Polski, BLIK-a, McDonald’s Polska i agencji TBWA. Każdy z nich patrzył na problem z innej perspektywy, co nadało dyskusji realną głębię.
Michał Brański, chief strategy officer Wirtualna Polska Holding i prezes Audioteka Group, powiedział wprost:
„Tak zwane białe kołnierzyki i klasa menedżerska mają prawo być zaniepokojone i zdezorientowane, bo to jest zmiana technologiczna, która godzi w istotę pracy wielu osób”
Tłumaczenie: klasa pracowników biurowych i menedżerowie mają prawo czuć niepokój, bo AI uderza bezpośrednio w sedno ich dotychczasowych obowiązków.
Do tego Brański dodał, że organizacje „na pewno się spłaszczą”. Chodzi o redukcję warstw hierarchicznych. Mniej szczebli zarządzania to mniej stanowisk dla tych, którzy dziś zajmują się głównie koordynacją i przepływem informacji.
Obecność jako kompetencja lidera
Bartosz Brusiło z McDonald’s Polska przywołał obraz, który trudno zapomnieć. Każda restauracja sieci to według niego „wielki komputer”, zinformatyzowany od podłogi po sufit. A jednak:
„To nie serwer obsługuje gości i przygotowuje posiłki. Gdy przychodzi wycieczka 40 dzieciaków, pracownicy szukają kątem oka lidera, kierownika zmiany. Sprawdzają, czy on jest. Ten kierownik nie musi nic robić, ale sama obecność lidera sprawia, że ludzie są pewniejsi tego, co robią. To wynika z naszych fundamentalnych, ludzkich odruchów”
To ciekawy argument. Nie kompetencje techniczne, nie znajomość narzędzi AI, ale fizyczna, ludzka obecność jako wartość dodana lidera. Coś, czego model językowy nie zastąpi.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl:
Ta debata dotyka czegoś, o czym wiele firm wciąż głośno nie mówi: AI najbardziej zagraża tym, którzy do tej pory zajmowali się przetwarzaniem i przekazywaniem informacji, a więc sporej części klasy średniej i kadry zarządzającej niższego i średniego szczebla. Z jednej strony to szczera, potrzebna rozmowa, bo lepiej nazwać problem niż go przemilczać. Z drugiej strony warto zapytać: kto faktycznie wdraża te szkolenia, kto finansuje przekwalifikowanie, i czy „przygotowanie się do zmiany” nie jest przypadkiem hasłem rzucanym z mównicy kongresowej zamiast realnego działania w firmach? Optymizm jest potrzebny, ale sam charakter lidera bez konkretnych narzędzi i procesów to za mało.
Charakter ważniejszy niż dyplom
Szymon Gutkowski z TBWA Warszawa wyraził pogląd, który coraz częściej pojawia się w dyskusjach o edukacji i rekrutacji: wiedza szkolna traci na znaczeniu, rośnie rola tego, czego na studiach nie uczą.
„Dużo ważniejszy będzie charakter niż wyuczona, szkolna wiedza. Kiedyś będziemy mieli do czynienia z odpowiedzialnością i dokonywaniem tzw. smart decyzji. Już teraz większy nacisk powinno się położyć na charakter. Podstawowym zadaniem lidera jest budowanie atmosfery bezpieczeństwa wokół AI”
„Atmosfera bezpieczeństwa wokół AI” to sformułowanie, które warto zapamiętać. Pracownicy boją się, że zostaną zastąpieni. Lider ma im pomóc tę obawę przepracować, nie ignorować jej.
Pociąg już jedzie. Pytanie, kto wsiada
Michał Spoczyński z Pracodawców RP postawił diagnozę, która powinna zabrzmieć jak alarm:
„Czy my naprawdę wszyscy jesteśmy przygotowani do zmiany, czy tylko udajemy? Aktualnie liderzy nie są przygotowani do tej zmiany. Rozmawiamy o tym, co będzie, kogo AI zastąpi, komu coś odbierze, ale nie zrobiliśmy pierwszego kroku, nie wyedukowaliśmy się. Ten pociąg odjedzie, ale skorzystają ci, którzy są dobrze przygotowani”
To jest może najważniejsza teza całej dyskusji. Konferencje, panele, debaty, artykuły (ten też) to jedno. Ale rzeczywista gotowość organizacji to zupełnie inna sprawa.
Katarzyna Matuszczyk z BLIK-a zaznaczyła, że AI może paradoksalnie dać liderom coś cennego: czas. Automatyzacja rutynowych zadań uwolni przestrzeń na to, w czym człowiek pozostaje niezastąpiony. Dorzuciła jednak ważne zastrzeżenie:
„To, że AI produkuje szybko, wiemy. Ale to, że się myli, też wiemy”
Samozarządzające firmy i radykalne pytania
Najdalej poszedł Michał Brański, który nie bał się radykalnej tezy:
„Myślę, że nie ma takiego katalogu [decyzji, których AI nie powinna podejmować]. Zakładam, że te technologie już przewyższają analitycznie i systemowo ponad 90 proc. osób, z którymi wchodzą w interakcje. W którymś momencie będziemy musieli nawet zdjąć ręce z klawiatury i pozwolić firmom samozarządzać”
Firmy zarządzane przez agentów AI, bez udziału człowieka w codziennych decyzjach. Brzmi jak science fiction, ale taka właśnie jest logika technologiczna, jeśli przyjmiemy założenia Brańskiego.
Podsumowując, z debaty Impact’26 wyłaniają się co najmniej cztery wnioski:
- Klasa menedżerska stoi przed realnym zagrożeniem i nie warto tego bagatelizować
- Fizyczna obecność i budowanie zaufania to kompetencje, których AI nie odtworzy
- Charakter i etyka lidera zyskują na wartości kosztem wiedzy encyklopedycznej
- Większość organizacji mówi o AI więcej, niż faktycznie się do niej przygotowuje
Impact’26 jako barometr nastrojów
Kongres Impact’26 w Poznaniu to jedno z największych wydarzeń biznesowo-ekonomicznych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. W tym roku na dziesięciu scenach przez dwa dni wystąpi ponad 650 prelegentów. Gościem specjalnym jest były premier Kanady Justin Trudeau. Na scenie pojawił się też Daron Acemoglu, tegoroczny laureat Nagrody Nobla z ekonomii, znany z badań nad instytucjami i ich wpływem na dobrobyt społeczeństw.
Wśród polskich liderów biznesu zabrali głos m.in. Mati Staniszewski (ElevenLabs), Rafał Brzoska (InPost) i Jacek Świderski (Wirtualna Polska). Tematyka AI przenika w tym roku chyba każdy panel. I dobrze, bo najwyższy czas przestać pytać „czy AI zmieni rynek pracy” i zacząć pytać „co konkretnie robimy z tą wiedzą”.
