Prawie 80 procent polskich przedsiębiorstw deklaruje otwartość na wdrażanie agentic commerce, modelu handlu, w którym sztuczna inteligencja wyszukuje, porównuje i finalizuje zakupy w imieniu klienta. Tak wynika z najnowszego badania Adyen „2026 EMEA Research”, a Polska ma już swój namacalny przykład tego trendu w postaci Von Halskiego, asystenta zakupowego InPost.
Kluczowe fakty:
- Prawie 80 procent polskich przedsiębiorstw deklaruje otwartość na wdrażanie agentic commerce, jednak tylko 27 procent wskazuje ten model jako strategiczny priorytet na najbliższe 12 miesięcy, a co czwarta firma planuje w tym obszarze konkretne inwestycje.
- 38 procent polskich firm obawia się, że AI jako pośrednik w procesie zakupowym może osłabić bezpośrednią relację z klientem i ograniczyć lojalność wobec marki.
- Polska posiada już przykład wdrożenia agentic commerce w postaci Von Halskiego – asystenta zakupowego InPost, który wyszukuje, porównuje i finalizuje zakupy w imieniu klienta.
Deklaratywna otwartość i realne wdrożenie to jednak dwie różne sprawy. Z badania Adyen wynika, że dla większości firm agentic commerce wciąż pozostaje kierunkiem obserwacji, a nie gotowym modelem biznesowym. 27 procent przedsiębiorstw wskazuje go jako strategiczny priorytet na najbliższe 12 miesięcy, a co czwarta firma planuje w tym obszarze inwestycje. Reszta patrzy i czeka.
Firmy widzą potencjał, ale liczą się z ryzykiem
Największą obawą polskich przedsiębiorców jest utrata bezpośredniej relacji z klientem. 38 procent firm sygnalizuje, że AI jako pośrednik w procesie zakupowym może osłabić kontakt z konsumentem i ograniczyć lojalność wobec marki. To zresztą pytanie, które zadają sobie także sami klienci.
Do tego dochodzi kwestia zaufania. Dla jednej trzeciej badanych kluczowe pozostaje to, czy AI w ogóle jest w stanie wskazać najlepszą ofertę, cenowo i jakościowo, a nie tylko tę, która akurat najlepiej pasuje do jego danych treningowych czy umowy partnerskiej ze sprzedawcą.
Matouš Michněvič, Country Manager CEE w Adyen, zwraca uwagę na inny wymiar tej zmiany:
„W dyskusji o agentic commerce często skupiamy się na pytaniu, czy konsumenci będą gotowi powierzyć AI część decyzji zakupowych. Z perspektywy handlu równie istotne jest jednak to, jak zmieni się rola samej marki. Jeśli AI stanie się głównym punktem styku z ofertą, firmy będą musiały nauczyć się funkcjonować w nowym kanale kontaktu z klientem. Przewaga konkurencyjna może coraz mniej wynikać wyłącznie z marketingu, ale na przykład także z widoczności w różnych modelach językowych, jakości doświadczenia zakupowego i zdolności do budowania zaufania.”
Innymi słowy: SEO i kampanie w mediach społecznościowych przestają wystarczać, gdy klienta reprezentuje algorytm, który czyta dane produktowe, a nie banery reklamowe.
Von Halsky, czyli agentic commerce po polsku
Podczas gdy badanie Adyen mówi o deklaracjach, InPost już działa. Firma uruchomiła w swojej aplikacji mobilnej asystenta zakupowego opartego na AI o imieniu Von Halsky. Funkcja przechodziła testy od marca 2026 roku, a od połowy czerwca jest stopniowo udostępniana wszystkim użytkownikom aplikacji InPost Mobile, docelowo nawet 17 milionom osób.
Von Halsky pozwala przejść cały proces zakupowy w jednym miejscu: od wyszukania produktu, przez porównanie ofert i płatność przez InPost Pay, po dostawę i ewentualny zwrot. Do programu dołączyło już ponad 4 tysiące sprzedających, w tym duzi gracze jak Modivo, RTV Euro AGD czy X-Kom. InPost nie pobiera przy tym prowizji od sprzedaży, co odróżnia model od klasycznego marketplace’u i stawia go w bezpośredniej opozycji do Allegro.
Prezes InPostu Rafał Brzoska nie krył ambicji projektu, mówiąc przy premierze pełnej wersji beta, że firma zmieni sposób, w jaki Polacy robią zakupy w internecie.
To lokalny wariant globalnego wyścigu. OpenAI, Google i Amazon rozwijają własne warstwy agentowego handlu, Google ma swój Universal Commerce Protocol, a Adyen w czerwcu uruchomił pakiet Adyen Agentic, zestaw API mających ułatwić firmom integrację z różnymi standardami tego typu zakupów naraz.
Agentic commerce od miesięcy krąży po nagłówkach jako rewolucja, ale prawdziwe pytanie brzmi inaczej: kto w tym układzie traci kontrolę. Sprzedawca oddaje część relacji z klientem algorytmowi, którego logiki rekomendacji nie zna. Klient oddaje czas na porównywanie ofert w zamian za zaufanie do systemu, który może mieć interes w tym, żeby polecić akurat tego, a nie innego sprzedawcę. Deklaracja 80 procent otwartości od polskich firm nie oznacza gotowości. Oznacza, że nikt nie chce zostać z tyłu, gdy Amazon, Google i InPost testują nowy kanał sprzedaży jednocześnie. To naturalna reakcja rynku na niepewność, nie dowód dojrzałości technologii. Warto obserwować, czy standardy typu UCP czy AP2 rzeczywiście zbudują przejrzystość, na jakiej zależy konsumentom, czy staną się kolejną warstwą czarnej skrzynki między sklepem a kupującym.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Cyberbezpieczeństwo rośnie razem z automatyzacją
Rozwój agentic commerce ma też ciemniejszą stronę. 24 procent polskich firm zauważa, że wraz z upowszechnieniem narzędzi AI rośnie skala bardziej zaawansowanych prób oszustw. W odpowiedzi 29 procent przedsiębiorstw wykorzystuje już AI do wykrywania i ograniczania fraudów.
Michněvič podkreśla, że automatyzacja procesu zakupowego nie zdejmuje z firm odpowiedzialności za bezpieczeństwo transakcji:
„AI może zmienić sposób, w jaki konsumenci odkrywają produkty i podejmują decyzje zakupowe, ale nie zmienia podstawowej odpowiedzialności firm za płatności i bezpieczeństwo transakcji. Nawet jeśli część relacji z klientem będzie przebiegać za pośrednictwem AI, przedsiębiorstwa nadal dysponują jednym z najcenniejszych źródeł wiedzy, danymi transakcyjnymi. To właśnie one pozwalają lepiej rozumieć zachowania konsumentów, zarządzać ryzykiem i budować doświadczenia zakupowe oparte na zaufaniu.”
Z osobnego raportu Adyen o fraudach wynika zresztą, że autonomiczni agenci AI stawiają przed systemami antyfraudowymi nowy problem: nie wahają się i nie okazują niepewności tak jak ludzie, przez co trudniej odróżnić ich działania od prób oszustwa opartych na tych samych mechanizmach.
Co to oznacza dla polskich firm?
Dla polskiego e-commerce agentic commerce nie jest już czystą teorią z amerykańskich raportów analitycznych. To konkretna konkurencja o widoczność w aplikacjach, których polscy konsumenci używają codziennie:
- InPost buduje własny kanał sprzedaży z 17 milionami potencjalnych użytkowników i zerową prowizją dla sprzedających, co bezpośrednio uderza w model Allegro.
- Sprzedawcy, którzy nie przygotują swoich danych produktowych pod odczyt przez AI, ryzykują zniknięcie z rekomendacji agentów, niezależnie od jakości oferty.
- Firmy inwestujące w AI do wykrywania fraudów zyskują przewagę w momencie, gdy autonomiczni agenci zaczynają omijać klasyczne systemy antyfraudowe budowane pod ludzkie zachowania zakupowe.
Według danych przywoływanych w innych analizach rynkowych z badania Adyen, w Polsce już 37 procent konsumentów korzysta z AI podczas zakupów, a blisko połowa deklaruje gotowość do zakupów realizowanych z udziałem AI w przyszłości. PwC szacuje z kolei, że rozwiązania agentic commerce mogą odpowiadać za 8-15 procent europejskich przychodów w e-commerce do 2030 roku. To pokazuje skalę zmiany, wobec której polskie firmy deklarują otwartość, choć realne wdrożenia wciąż dopiero raczkują.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie informacji prasowej Adyen z badania „2026 EMEA Research” przekazanej redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym doniesień o uruchomieniu asystenta zakupowego AI Von Halsky w aplikacji InPost Mobile (Wirtualne Media), analizy dotyczącej pakietu Adyen Agentic (Digital Transactions) oraz danych o zachowaniach konsumenckich z rynku polskiego (rp.pl). Wykorzystano również doniesienia CRN.pl, INNPoland i Cashless.pl. Cytaty Matouša Michněviča zostały zweryfikowane z materiałem prasowym przekazanym redakcji. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych danych o wdrożeniach agentic commerce w Polsce.
