Groq ogłosił w poniedziałek 17 sierpnia zamknięcie rundy na 350 milionów dolarów przy wycenie 3,5 miliarda. To dokładnie połowa tego, ile firma była warta jedenaście miesięcy wcześniej, zanim Nvidia wykupiła licencję na jej technologię i zatrudniła większość zespołu.
Kluczowe fakty:
- Groq zamknął rundę finansowania na 350 milionów dolarów przy wycenie 3,5 miliarda dolarów, co stanowi dokładnie połowę wyceny z września 2025 roku, gdy firma była warta 6,9 miliarda dolarów.
- Nvidia, która w Wigilię 2025 roku podpisała z Groqiem umowę licencyjną wartą do 20 miliardów dolarów i przejęła założyciela firmy Jonathana Rossa oraz część zespołu inżynierskiego, figuruje jako uczestnik najnowszej rundy finansowania.
- Groq dysponuje obecnie 13 centrami danych na czterech kontynentach, bazą ponad 6 milionów deweloperów oraz przetwarza biliony tokenów tygodniowo.
Rundę poprowadził fundusz Disruptive z Dallas. W dokumentach jako uczestnik pojawia się też Nvidia, czyli ta sama firma, która w Wigilię 2025 roku podpisała z Groqiem umowę licencyjną wartą do 20 miliardów dolarów i przejęła założyciela oraz prezesa. Rzadko zdarza się sekwencja, w której konkurent najpierw rozbiera spółkę na części, a potem kupuje w niej udziały.
Jedenaście miesięcy, połowa wartości
We wrześniu 2025 roku Groq zamknął rundę na 750 milionów dolarów przy wycenie 6,9 miliarda. Był wtedy jednym z najgłośniejszych pretendentów do miejsca obok Nvidii, z własną architekturą LPU (language processing unit) zaprojektowaną wyłącznie pod inferencję, czyli uruchamianie gotowych modeli, a nie ich trenowanie.
Trzy miesiące później Nvidia zatrudniła Jonathana Rossa, założyciela i prezesa firmy, oraz Sunny’ego Madrę i część zespołu inżynierskiego. Formalnie nie była to akwizycja, tylko licencja. Meta i Google robiły w ostatnich miesiącach to samo z innymi startupami AI: biorą ludzi i prawa do technologii, zostawiają pustą skorupę i unikają procedury antymonopolowej.
Rzecznik Groqa powiedział serwisowi TechCrunch, że firma nie traktuje tego jako rundy spadkowej, tylko jako ustalenie nowej wyceny dla wersji Groqa po umowie licencyjnej z Nvidią. Rozumiem argument. Ale w kategoriach czysto finansowych spadek z 6,9 do 3,5 miliarda w niecały rok, na rynku, gdzie wyceny AI idą wyłącznie w jedną stronę, to jednak korekta.
Co firma pokazuje po drugiej stronie bilansu:
- 13 centrów danych w Ameryce Północnej, Europie, na Bliskim Wschodzie i w Azji
- ponad 6 milionów deweloperów, klienci z listy Fortune 500 i tysiące spółek zbudowanych wokół AI
- biliony tokenów przetwarzanych tygodniowo
- 1 miliard dolarów pozyskany w samym 2026 roku (650 milionów w czerwcu plus obecne 350)
- plan skalowania z 54 megawatów do ponad 200 megawatów w 2027 roku
Z producenta układów w klienta Nvidii
Najciekawsze w tej historii jest to, czym Groq stał się dziś. Firma, która przez dekadę sprzedawała się jako alternatywa dla Nvidii, jest teraz certyfikowanym partnerem chmurowym Nvidii (NVIDIA Cloud Partner) i buduje centra danych na jej sprzęcie. Kupuje akceleratory od podmiotu, z którym miała konkurować.
Alex Davis, przewodniczący rady Groqa i prezes Disruptive, ujął cel bez ogródek: „Budujemy z Groqa wiodącą na świecie chmurę do inferencji. Inferencja bez cienia wątpliwości stanie się największą i najważniejszą warstwą infrastruktury AI” / „We are building Groq into the world’s leading AI inference cloud. Inference will without a doubt become the largest and most critical layer of AI infrastructure.”
Nvidia z kolei zrobiła z licencjonowanej technologii produkt. Na marcowym GTC w San Jose pokazała układ Nvidia Groq 3 LPU, zbudowany na własności intelektualnej kupionej w grudniu. Jensen Huang tłumaczył zebranym, dlaczego to teraz: „AI musi teraz myśleć. Żeby myśleć, musi wykonywać inferencję” / „AI now has to think. In order to think, it has to inference.” Architektura Groqa opiera się na przeplataniu jednostek obliczeniowych z pamięcią SRAM bezpośrednio na układzie, zamiast sięgania po pamięć HBM obok GPU. Przy chronicznych niedoborach HBM to argument sam w sobie.
Patrzę na tę transakcję i widzę dwie rzeczy naraz. Z jednej strony firma przetrwała coś, co dla większości startupów oznaczałoby koniec: straciła założyciela, prezesa i rdzeń zespołu inżynierskiego w jednym ruchu. Zebrała miliard dolarów w osiem miesięcy i ma realne obiekty w trzynastu lokalizacjach. To nie jest zombie.
Z drugiej strony nowy model biznesowy Groqa jest zupełnie inny niż stary. Producent układów ma marżę na własnej technologii i fosę, której nie da się skopiować w rok. Operator centrów danych kupuje sprzęt po cenie rynkowej, sprzedaje moc po cenie rynkowej i konkuruje z CoreWeave, Lambdą i Nebiusem o tych samych klientów, tym samym sprzętem, w tym samym momencie cyklu. Marża jest tam, gdzie umiesz taniej kupić prąd i szybciej postawić budynek.
Pytanie, które sobie zadaję: czy 3,5 miliarda to nadal dużo, czy już mało? Bo jeśli wyceniamy Groqa jak dostawcę infrastruktury, a nie jak twórcę technologii, to punktem odniesienia przestają być startupy chipowe, a stają się nim firmy budowlano-energetyczne z serwerowniami. A one nie handlują za dwadzieścia razy przychód.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Czy na neocloudach da się zarobić
Popyt na inferencję rośnie szybciej niż na trening, bo modele przeszły z fazy budowania do fazy używania. To fakt, którego nikt nie kwestionuje. Otwarte pozostaje pytanie, czy operatorzy chmur wyspecjalizowanych w AI zwrócą kiedykolwiek kapitał, który w to wkładają.
CoreWeave, największa firma tej kategorii, pokazał w drugim kwartale mocny wzrost przychodów i podpisał kontrakty z Metą oraz Anthropikiem. Inwestorzy i tak wypunktowali to samo co zawsze: ogromne wydatki inwestycyjne, oparcie finansowania na długu i sprzęt, który traci wartość szybciej, niż zdąży się zamortyzować. Nvidia dołożyła CoreWeave 2 miliardy dolarów, żeby ten mógł dobudować kolejne gigawaty. Finanse Groqa pozostają niejawne, więc trudno ocenić, po której stronie tej równowagi się znajduje.
Nvidia dostarcza układy do CoreWeave, Lambdy i Nebiusa, a jednocześnie inwestuje w te same firmy. Teraz dopisała do listy Groqa. Trudno o czystszą ilustrację tego, jak wygląda dziś struktura rynku infrastruktury AI: jeden dostawca sprzętu, który finansuje popyt na własny sprzęt.
Polska ma dokładnie ten sam problem z megawatami
Liczba, która powinna zwrócić uwagę każdego, kto patrzy na polski rynek: Groq planuje mieć ponad 200 megawatów mocy w 2027 roku. Cały polski rynek centrów danych dysponuje dziś mniej więcej 250 megawatami. Jedna średniej wielkości spółka z Doliny Krzemowej dobija do wielkości całej krajowej infrastruktury.
Z raportu Polskiego Związku Data Center i PwC wynika, że polska moc wzrośnie do ponad 550 megawatów w 2031 roku. CBRE stawia na 500 megawatów już w 2030. Audytel policzył, że komercyjne serwerownie zajmują u nas ponad 119 tysięcy metrów kwadratowych, a kolejne 50 tysięcy jest w budowie, co czyni Polskę największym rynkiem w Europie Środkowo-Wschodniej i jednym z sześciu największych na kontynencie pod względem liczby obiektów. PMR naliczył ponad 20 planowanych projektów, głównie wokół Warszawy, przy 5 miliardach złotych zainwestowanych w latach 2019-2025.
Agnieszka Jankowska z CBRE wskazuje wprost, kto ten popyt napędza: „Coraz większe zapotrzebowanie na infrastrukturę dla sztucznej inteligencji generują przede wszystkim firmy określane jako 'neoclouds’, a więc dostawcy usług w chmurze dla sztucznej inteligencji, oraz globalni operatorzy chmury”.
Europa w 2026 roku ma zapotrzebowanie na poziomie 848 megawatów przy podaży około 710. Pustostany spadły do 5,7 procenta. Dla polskiej firmy, która chce wynająć moc obliczeniową pod własne modele, oznacza to prostą rzecz: kolejka wydłuża się szybciej, niż rosną budynki, a ceny za megawat idą w górę. Groq ma zresztą w Europie tylko jeden punkt zaczepienia, obiekt w Helsinkach dzierżawiony od Equinixa. Fińskie chłodzenie naturalne i tania energia odnawialna wygrywają w tym rachunku z polskimi mocami przyłączeniowymi, których po prostu brakuje. I to jest problem, którego nie rozwiąże żaden program rządowy w rok.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiałów źródłowych, w tym oficjalnego komunikatu Groq z dnia 17.08.2026, doniesień Bloomberga (Natasha Mascarenhas) oraz TechCruncha (Rebecca Bellan). Dane techniczne o architekturze Nvidia Groq 3 LPU pochodzą z relacji IEEE Spectrum i Yahoo Finance z marcowej konferencji GTC, informacje o europejskim obiekcie Groqa z komunikatów Groq i Equinix. Dane o polskim rynku centrów danych: raport Polskiego Związku Data Center i PwC „Gospodarczy wpływ sektora Data Center w Polsce” cytowany przez CRN Polska, raporty CBRE, Audytel oraz PMR Market Experts by Hume’s. Cytaty Alexa Davisa i Jensena Huanga zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym, wypowiedź Agnieszki Jankowskiej z polskiego materiału CBRE. Komunikaty firmy publikowane są także na profilu @GroqInc. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o rozwoju infrastruktury inferencyjnej Groqa i relacji spółki z Nvidią.
