Większość startupów AI w branży muzycznej ściga się o to, kto lepiej wygeneruje utwór z pustego miejsca. GRAI idzie zupełnie inną drogą – i właśnie zebrało 9 milionów dolarów seed, żeby tę tezę sprawdzić w praktyce.
Nie generowanie, lecz uczestnictwo
Suno, Udio i inne narzędzia generatywne postawiły sprawę jasno: AI potrafi dziś stworzyć muzykę od podstaw. Ale czy tego naprawdę chcą słuchacze? Założyciele GRAI twierdzą, że nie. Ich obserwacja jest prosta: większość ludzi nie chce być producentami muzycznymi. Chcą coś zrobić z muzyką, którą już kochają – zaremixować ulubiony kawałek, podzielić się nim ze znajomymi, pobawić się stylem. Uczestniczyć, nie tworzyć.
To wyraźna zmiana perspektywy w debacie o AI i muzyce.
Białoruscy twórcy z zapleczem z Pinteresta
Za GRAI stoją Białorusini, którzy nie są nowicjuszami w branży. CEO Ilya Liasun wraz z CTO Dimą Kamarouskim i prezydentem Andreiem Avsievichem sprzedali wcześniej aplikację do tworzenia wideo VOCHI – platformę nabył Pinterest w 2021 roku. Teraz zespół, w znacznej mierze ulokowany w Polsce, buduje nową kategorię w muzycznym ekosystemie.
Liasun nie owijał w bawełnę opisując problem, który chcą rozwiązać:
„We have problems — discovery is broken, listening is passive, and social context is almost non-existent.” / „Mamy problem – odkrywanie muzyki jest zepsute, słuchanie jest bierne, a kontekst społeczny praktycznie nie istnieje.”
Co GRAI właściwie oferuje?
Dziś firma wypuściła dwa produkty:
- Music with Friends – aplikacja do remixowania na iOS
- Aplikacja AI music playground – wersja na Androida
Obie mają służyć jako laboratorium: zbierać feedback od użytkowników i pomagać zespołowi zrozumieć, w jaki sposób ludzie chcą wchodzić w interakcję z muzyką poza samym słuchaniem. GRAI zbudowało własną infrastrukturę, w tym tzw. potok instrumentów pochodnych oraz systemy audio działające w czasie rzeczywistym, które mają zachowywać tożsamość oryginalnych utworów przy jednoczesnym umożliwieniu ich transformacji.
Artyści i wytwórnie – najpierw pytanie, potem działanie
To, co wyróżnia GRAI na tle wielu innych startupów AI w tej przestrzeni, to deklarowane podejście do praw autorskich. Firma twierdzi, że zanim w ogóle zaczęła budować aplikacje społecznościowe, poszła najpierw do wytwórni. Nie odwrotnie.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl:
Podejście GRAI brzmi rozsądnie – i szczerze mówiąc, odświeżająco na tle firm, które najpierw trenują modele na cudzej muzyce, a potem tłumaczą się fair use. Jeśli rzeczywiście model opt-in/opt-out dla artystów wejdzie w życie, może to być naprawdę sensowna podstawa do legalnego ekosystemu remixów. Ale diabeł tkwi w szczegółach. Jak będzie wyglądał podział przychodów z tantiem? Kto decyduje, co jest „transformacją” oryginalnego utworu, a co de facto jego kopią? I czy duże wytwórnie, które latami walczyły z remiksami na YouTube, nagle staną się entuzjastami tego modelu? Historia branży muzycznej uczy ostrożności. Pomysł jest dobry – zobaczymy, czy umowy za nim nadążą.
Liasun wprost mówi, że celem jest system, w którym artyści będą mogli samodzielnie decydować o uczestnictwie:
„The main idea here is that we want to build a future system in which artists will have the ability to opt in and opt out.” / „Główna idea jest taka, że chcemy zbudować przyszły system, w którym artyści będą mieli możliwość wyrażenia zgody lub odmowy.”
Czy już ma podpisane umowy z wytwórniami? Na to pytanie Liasun odpowiedzi nie udzielił.
Cel: pokolenie Z i Alpha
GRAI celuje w użytkowników, którzy muzykę odkrywają przez kulturę – przez znajomych, fandomy i krótkie treści wideo, głównie TikTok. To pokolenie, które nie chce siedzieć w studiu nagraniowym, ale chce jakoś uczestniczyć w tym, co słucha. Zmodyfikowane przez użytkowników wersje utworów mają docelowo generować nowe strumienie tantiemowe dla artystów i wytwórni. Przynajmniej w teorii.
Kto za tym stoi finansowo?
Rundę seed o wartości 9 milionów dolarów współprowadziły Khosla Ventures i Inovo VC. W inwestycji uczestniczyli też m.in. Tensor Ventures, Tiny.VC, Flyer One Ventures oraz a16z Scout Fund. Wśród aniołów znaleźli się Andrew Zhai (specjalista od uczenia maszynowego w Cursor, były Pinterest), Greg Tkachenko (założyciel Unreal Labs, były Snap) oraz Rob Reid, założyciel Rhapsody – serwisu, który można uznać za prehistorycznego przodka współczesnego streamingu muzycznego.
Obecność Inovo VC – polsko-środkowoeuropejskiego funduszu – w tej rundzie to ciekawy sygnał. Startup z mocnym zapleczem w Polsce przyciąga nie tylko inwestorów z Doliny Krzemowej.
Muzyka jako kolejna platforma społecznościowa?
GRAI nie chce wysyłać na platformy streamingowe kolejnych generowanych przez AI kawałków bez wartości. Liasun jest w tej kwestii bezpośredni:
„We don’t want to share new genAI slop to the streaming service. We actually focus on the interaction part.” / „Nie chcemy wrzucać kolejnych śmieci wygenerowanych przez AI do serwisów streamingowych. Skupiamy się na części interakcji.”
Jeśli wizja firmy się sprawdzi, muzyka mogłaby stać się platformą społecznościową samą w sobie – przestrzenią, w której odkrywamy artystów przez to, co robią z ich muzyką nasi znajomi, a nie przez algorytmy dużych platform. Ambitne. I dość nieoczywiste w czasach, gdy większość startupów AI w muzyce gra zupełnie inną melodię.
