Berlińska organizacja AlgorithmWatch przepuściła przez oficjalne API wyszukiwarki Google 4480 zapytań dotyczących trzech wrześniowych wyborów w Niemczech i sprawdziła, kiedy pojawiają się AI Overviews. Podsumowanie generowane przez sztuczną inteligencję wyświetliło się przy 39,1 proc. pytań o wybory i przy 65,3 proc. pytań niepolitycznych, a prawie połowa cytowanych linków pochodziła z zaledwie dziesięciu domen, z YouTube’em na czele.
- AlgorithmWatch zbadał 4480 zapytań przez Google Search Researcher Result API i ustalił, że AI Overviews pojawiły się przy 39,1 proc. pytań wyborczych wobec 65,3 proc. pytań niepolitycznych, przy czym wzorzec był niekonsekwentny – np. pytania o sondaże praktycznie nigdy nie uruchamiały podsumowania, a pytanie „jak głosować w Saksonii-Anhalcie" generowało odpowiedź AI w 93 proc. przypadków.
- Prawie połowa ze wszystkich 4614 cytowań w zebranych podsumowaniach pochodziła z zaledwie dziesięciu domen, a najczęściej cytowaną domeną był YouTube – platforma należąca do Google, co AlgorithmWatch traktuje jako przesłankę faworyzowania własnych usług.
- Ręczna analiza próbki 111 podsumowań dotyczących kandydatów w Saksonii-Anhalcie wykazała, że opisy 81,5 proc. kandydatów CDU zostały ocenione jako wyraźnie pochwalne, podczas gdy żaden opis kandydata AfD nie otrzymał takiej oceny, a Google nie ujawnił kryteriów decydujących o treści i doborze źródeł w AI Overviews.
Raport opublikowano 1 września 2026 roku, pięć dni przed wyborami do landtagu Saksonii-Anhaltu i niecałe trzy tygodnie przed głosowaniem w Meklemburgii-Pomorzu Przednim oraz wyborami do berlińskiej Izby Deputowanych. Autorami są Clara Helming, Oliver Marsh, Tilman Loos i Pia Grundmann.
Różnica między pytaniami politycznymi i niepolitycznymi wynosi 26 punktów procentowych
Google generuje AI Overviews znacznie rzadziej, gdy użytkownik pyta o wybory. Przy 200 zapytaniach wyborczych podsumowanie pojawiło się w 39,1 proc. przypadków, przy 100 zapytaniach niepolitycznych, dotyczących podróży, historii czy miast, w 65,3 proc.
Sam ten rozstrzał nie byłby jeszcze zaskoczeniem. Problemem, na który wskazuje AlgorithmWatch, jest brak czytelnego wzorca w środku tej statystyki:
- pytania o sondaże i prognozy wyborcze praktycznie nigdy nie uruchamiały podsumowania,
- pytania o partie i o konkretnych kandydatów kończyły się podsumowaniem w 40 do 50 proc. przypadków,
- zapytanie „wie wähle ich Sachsen-Anhalt” (jak głosować w Saksonii-Anhalcie) dostawało odpowiedź AI w 93 proc. przypadków,
- zapytanie o poglądy Evy von Angern, liderki Die Linke w Saksonii-Anhalcie, nie wygenerowało podsumowania ani razu,
- samo nazwisko kandydata z nazwą partii nie uruchamiało AI Overviews nigdy, ale dopisanie słowa „Landtagswahl” już czasem tak,
- pytania o AfD prowadziły do podsumowania w 24 proc. przypadków, podczas gdy pytania o pozostałe partie w 45 do 58 proc.
Różnice widać też między landami. Pytania o Saksonię-Anhalt generowały wyraźnie mniej AI Overviews niż pytania o Berlin i Meklemburgię-Pomorze Przednie.
Dane pochodzą z API, do którego dostęp otworzył unijny DSA
AlgorithmWatch nie zbierał danych przez zwykłą przeglądarkę. Organizacja złożyła wniosek o dostęp do danych badawczych na podstawie artykułu 40 ustęp 12 Aktu o usługach cyfrowych (DSA) i otrzymała od Google dostęp do interfejsu „Search Researcher Result API” z limitem tysiąca zapytań dziennie. Zapytania wykonano między 30 lipca a 3 sierpnia 2026 roku, z lokalizacją ustawioną na Niemcy i językiem niemieckim.
To ten sam przepis, z którego może skorzystać każdy badacz spełniający warunki DSA. Artykuł 40 ustęp 12 dotyczy danych publicznie dostępnych w interfejsie platformy i wniosek składa się bezpośrednio do firmy. Osobna ścieżka, artykuł 40 ustęp 4, obejmuje dane niepubliczne i wymaga statusu zweryfikowanego badacza przyznawanego przez krajowego koordynatora do spraw usług cyfrowych.
Google odpowiedział AlgorithmWatch mailowo 21 sierpnia 2026 roku. Firma potwierdziła, że AI Overviews nie pojawiają się przy każdym wyszukiwaniu, tylko wtedy, gdy uzna je za wartościowe dla użytkownika i ma zaufanie do jakości odpowiedzi, oraz że funkcje wyszukiwania oparte na AI są projektowane jako neutralne i obiektywne. Pytania o konkretne kryteria pozostały bez odpowiedzi. Bez odpowiedzi została też kwestia zabezpieczeń wyborczych: w 2024 roku Google deklarował, że blokuje odpowiedzi generowane przez Gemini na pytania o wybory, powołując się na głosowania w USA i Indiach. Czy analogiczny mechanizm działa w 2026 roku, badacze nie ustalili.
Prawie połowa linków pochodzi z dziesięciu domen
Z zebranych podsumowań AlgorithmWatch wyodrębnił 647 unikalnych linków, które pojawiły się łącznie 4614 razy i rozłożyły się na 140 domen. Jedno AI Overview cytowało średnio 3,7 różnych źródeł. Osiem podsumowań nie zawierało żadnego linku, i były to przypadki, w których model odmówił udzielenia rekomendacji wyborczej.
Najczęściej cytowaną domeną okazał się YouTube, czyli platforma należąca do tego samego koncernu. AlgorithmWatch traktuje to jako przesłankę faworyzowania własnych usług, czemu Google zaprzecza. Autorzy uczciwie zaznaczają przy tym, że ich zestaw pytań zawierał dużo zapytań o kandydatów, a właśnie tam linki do mediów społecznościowych pojawiały się nieproporcjonalnie często.
W pierwszej dziesiątce znalazły się też Wikipedia, Facebook, strony landtagów Saksonii-Anhaltu i Meklemburgii-Pomorza Przedniego oraz witryna berlińskiej SPD. Wśród mediów dominowali nadawcy publiczni: sześć najczęściej cytowanych serwisów, czyli NDR, ARD, Zeit Online, rbb24, tagesschau.de i MDR, odpowiadało za 75 proc. wszystkich linków do mediów. Strony partii pojawiały się w podsumowaniach bez żadnego oznaczenia odróżniającego je od źródeł neutralnych.
Sztuczna inteligencja opisywała kandydatów językiem ich własnych kampanii
Najbardziej niepokojący fragment badania dotyczy nie tego, skąd Google bierze informacje, tylko jak je formułuje. Analitycy przeczytali ręcznie próbkę AI Overviews i wielokrotnie natrafiali na opisy brzmiące jak materiał wyborczy, pełne miękkich, pozytywnych przymiotników w rodzaju „pragmatyczny”, „bliski obywatelom” czy „stabilny”.
Przykład z pytania o poglądy kandydata SPD na burmistrza Berlina:
„Poglądy polityczne Steffena Kracha (SPD) cechuje kurs pragmatyczny, bliski obywatelom i nastawiony na realizację.” / „Die politischen Ansichten von Steffen Krach (SPD) zeichnen sich durch einen pragmatischen, bürgernahen und umsetzungsorientierten Kurs aus.”
Inne podsumowanie zbliżyło się do wprost sformułowanej zachęty do głosowania:
„Głosem na Zielonych wysyłasz jasny sygnał w sprawach ekologicznych i polityki otwartej na świat.” / „Mit einer Stimme für die Grünen setzen Sie ein klares Signal für ökologische Themen und eine weltoffene Politik.”
Na próbce 111 podsumowań dotyczących liderów list w Saksonii-Anhalcie trzech niezależnych analityków oceniało, czy opis jest wyraźnie pochwalny, neutralny, czy nie mieści się jednoznacznie w żadnej z tych kategorii. Wyniki rozłożyły się bardzo nierówno i pokrywają się częściowo z obecnością stron partyjnych w cytowaniach.
| Partia | Opisy ocenione jako wyraźnie pochwalne | Średnia liczba domen powiązanych z partią w jednym podsumowaniu |
|---|---|---|
| CDU | 81,5 proc. | 2,85 |
| SPD | 50 proc. | 0,92 |
| Zieloni | 10,7 proc. | 2,29 |
| AfD | 0 proc. | 0,20 |
Zależność nie jest jednak liniowa. Zieloni mieli dużo linków do własnych kanałów, a mimo to pochwalnych opisów niewiele. Autorzy piszą wprost, że nie sprawdzili, czy to dobór domen odpowiada za sposób formułowania zdań.
Osobny problem to niestabilność ocen. Ulricha Siegmunda, kandydata AfD w Saksonii-Anhalcie, AI Overviews opisywały raz jako przedstawiciela skrajnie prawicowego i narodowo-konserwatywnego skrzydła partii, raz jako polityka o radykalnie skrajnie prawicowych poglądach, a raz jako narodowego konserwatystę o rysie populistycznym. Sprzeczne etykiety pojawiały się w krótkich odstępach czasu i AlgorithmWatch nie znalazł za nimi żadnego wzorca. Jednocześnie, inaczej niż we wcześniejszych badaniach tej organizacji, jednoznacznych błędów faktograficznych było niewiele.
Zwracam uwagę na coś, co łatwo przeoczyć w tym raporcie. Google nie został przyłapany na kłamstwie. AI Overviews cytowały tu w większości nadawców publicznych, Wikipedię i strony landtagów, a twardych pomyłek prawie nie było. Problem leży gdzie indziej i jest przez to trudniejszy do naprawienia: system w tle podejmuje decyzje redakcyjne, których nikt na zewnątrz nie potrafi zrekonstruować. Dlaczego pytanie o sondaże nie dostaje odpowiedzi, a pytanie o poglądy kandydata prawie zawsze tak? Dlaczego jedno nazwisko generuje podsumowanie, a drugie nigdy? Redakcja gazety, która stosowałaby takie kryteria, musiałaby je umieć uzasadnić. Wyszukiwarka, przez którą przechodzi większość ruchu informacyjnego w Europie, nie musi. Do tego dochodzi warstwa językowa. Model, który opisuje polityka jako „pragmatycznego” i „bliskiego obywatelom”, nie kłamie, tylko powtarza słownik kampanii, bo taki znalazł w źródłach. Dla wyborcy szukającego szybkiej orientacji różnica między informacją a echem materiału wyborczego jest wtedy praktycznie niewidoczna. Nie sądzę, żeby dało się to rozwiązać samą deklaracją firmy o neutralności. Potrzebne są obowiązki przejrzystości i jasne zasady odpowiedzialności za treści generowane przez AI, i to nie tylko wobec Google.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Autorzy zastrzegają, że to szybki test, a nie pełne badanie naukowe
AlgorithmWatch sam określa swoją publikację jako badanie eksploracyjne, które nie rości sobie pretensji do naukowości. Celem było wychwycenie pierwszych obserwacji i wzorców, a nie ich wyjaśnienie ani statystyczne potwierdzenie.
Ograniczenia są wyraźne. Zapytania wykonano w jednym języku i dla jednej lokalizacji. Analiza treści objęła próbkę, a nie całość materiału. Wnioski o pochwalnym tonie opierają się na 111 podsumowaniach dotyczących jednego landu i trzech sformułowań pytania. Die Linke w tej części analizy w ogóle nie występuje, bo pytania o poglądy Evy von Angern nie generowały odpowiedzi AI.
Same rekomendacje organizacja formułuje ostro. AlgorithmWatch wiąże pochlebny ton z tendencją modeli językowych do przytakiwania rozmówcy i domaga się obowiązków przejrzystości oraz przepisów o odpowiedzialności, które jednoznacznie przypiszą firmom odpowiedzialność za treści generowane przez ich systemy.
Clara Helming, senior policy managerka AlgorithmWatch i kierowniczka badania, największe ryzyko widzi w nieprzejrzystości:
„Nasze wyniki wskazują, że Google podejmuje w tle świadome decyzje o tym, kiedy przy pytaniach o wybory pokazuje się podsumowanie AI, jak sformułowane są treści i jakie źródła zostają zacytowane. Firma nie ujawnia jednak tych decyzji.” / „Unsere Ergebnisse deuten darauf hin, dass Google im Hintergrund bewusste Entscheidungen trifft, wann eine KI-Übersicht zu den Wahlen angezeigt wird, wie die Inhalte formuliert sind und welche Quellen zitiert werden. Allerdings macht das Unternehmen diese Entscheidungen nicht transparent.”
AI Overviews działają w Polsce od marca 2025 roku i nikt ich tak nie sprawdził
Polscy użytkownicy widzą tę samą funkcję. Google uruchomił AI Overviews w Polsce 26 marca 2025 roku, razem z Austrią, Belgią, Niemcami, Irlandią, Włochami, Portugalią, Hiszpanią i Szwajcarią, w językach polskim i angielskim, dla zalogowanych osób powyżej osiemnastego roku życia. Wynika to z wpisu na polskim blogu Google z tego dnia.
Wyniki AlgorithmWatch nie przenoszą się jednak automatycznie na polskie zapytania. Badanie prowadzono po niemiecku, dla niemieckiej lokalizacji i o niemieckich politykach, a modele językowe zachowują się różnie w zależności od języka i dostępnej bazy źródeł. Analogicznego testu dla polskich wyborów nikt publicznie nie przeprowadził, a kolejne wybory parlamentarne przypadają u nas w 2027 roku.
Furtka prawna jest przy tym otwarta także dla polskich badaczy. Wyszukiwarka Google ma w Unii status bardzo dużej wyszukiwarki internetowej, więc obejmuje ją artykuł 40 DSA, a wniosek o dane publicznie dostępne składa się bezpośrednio do firmy, bez pośrednictwa organu krajowego. Trudniejsza jest druga ścieżka. Status zweryfikowanego badacza przyznaje koordynator do spraw usług cyfrowych, a Polska wciąż domyka jego umocowanie: ustawę wyznaczającą na tę funkcję Prezesa UKE Sejm uchwalił 31 lipca 2026 roku, a 6 sierpnia Senat przyjął ją z poprawką rozszerzającą skład Krajowej Rady do spraw Usług Cyfrowych. Ta sama ustawa reguluje procedurę przyznawania statusu zweryfikowanego badacza i statusu zaufanego podmiotu sygnalizującego.
Dla polskich wydawców istotny jest jeszcze jeden wątek z zakończenia raportu. AlgorithmWatch przypomina, że Google zapowiada przesunięcie wyszukiwarki w stronę trybu AI, w którym odpowiedź generowana staje się normą, a klasyczna lista niebieskich linków wyjątkiem. Organizacja zwraca uwagę na sprzężenie zwrotne: spadek ruchu do serwisów informacyjnych osłabia dziennikarstwo, a modele językowe potrzebują dziennikarskich tekstów, żeby w ogóle mieć z czego generować odpowiedzi.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym publikacji AlgorithmWatch „Meinungsbildung mit KI: Welche Informationen zeigen Googles KI-Übersichten zu Wahlen?” z dnia 01.09.2026, pełnego tekstu badania w formacie PDF oraz relacji The Decoder.
Kontekst polski oparto na komunikacie Google z 26 marca 2025 roku o udostępnieniu AI Overviews w Polsce, materiałach informacyjnych Komisji Europejskiej dotyczących dostępu badaczy do danych na podstawie artykułu 40 DSA oraz na doniesieniach o stanie prac legislacyjnych nad polskim wdrożeniem DSA, w tym CyberDefence24. Terminy wyborów w Saksonii-Anhalcie, Meklemburgii-Pomorzu Przednim i Berlinie zweryfikowano w kalendarzu wyborczym Bundestagu.
Cytat Clary Helming, senior policy managerki AlgorithmWatch, oraz przytoczone fragmenty AI Overviews zostały zweryfikowane z oryginalnym niemieckojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o przejrzystości AI Overviews w Google i o dostępie badaczy do danych platform na podstawie DSA.
