Google i Blackstone ogłosiły powołanie wspólnego przedsięwzięcia, które ma dostarczać moc obliczeniową dla sztucznej inteligencji. To jeden z wyraźniejszych sygnałów, że wielki kapitał finansowy przestał przyglądać się boomowi na AI z boku i zaczął w nim aktywnie uczestniczyć.
Kluczowe fakty:
- Google i Blackstone utworzyły wspólne przedsięwzięcie oferujące moc obliczeniową dla AI w modelu compute-as-a-service, wykorzystujące autorskie procesory Google TPU.
- Blackstone zainwestuje 5 miliardów dolarów kapitału własnego i obejmie pozycję większościowego udziałowca, a pierwsze 500 megawatów mocy obliczeniowej ma być dostępne do 2027 roku.
- Amazon osiągnął roczny wskaźnik przychodów z segmentu chipów na poziomie 20 miliardów dolarów, rosnący 40% kwartał do kwartału, z potencjalnym run rate 50 miliardów dolarów jako osobny biznes.
Nowa spółka zaoferuje klientom dostęp do centrów danych, infrastruktury sieciowej oraz autorskich procesorów Google, czyli Tensor Processing Units (TPU), w modelu compute-as-a-service. Mówiąc prościej: kto potrzebuje mocy obliczeniowej do trenowania lub uruchamiania modeli AI, będzie mógł po nią sięgnąć tak, jak po prąd z gniazdka. Bez budowania własnych datacenter, bez wieloletnich kontraktów na sprzęt.
Google kontra Nvidia, czyli walka o kontrolę nad AI
Cały układ ma też drugi wymiar, którego nie warto pomijać. Google od lat buduje własne procesory TPU jako alternatywę dla układów Nvidii, które dominują w trenowaniu dużych modeli językowych. Udostępnianie TPU na rynek zewnętrzny przez wspólne przedsięwzięcie z Blackstone to kolejny krok w tej strategii. Anthropic już korzysta z procesorów Google. Podobno wieloletni, wielomiliardowy kontrakt na dostęp do TPU podpisał też Meta. Amazon idzie tą samą drogą, oferując własne układy Trainium przez AWS.
Podczas ostatniego earnings calla Jeff Bezos i CEO Andy Jassy powiedzieli wprost: segment chipów rośnie 40% kwartał do kwartału, a roczny wskaźnik przychodów z tego działu przekroczył 20 miliardów dolarów. Gdyby wydzielić go jako osobny biznes, miałby run rate na poziomie 50 miliardów dolarów. To nie są liczby, które można zignorować.
5 miliardów dolarów i pierwsze 500 megawatów do 2027 roku
Blackstone zainwestuje w nową spółkę 5 miliardów dolarów kapitału własnego przez swoje fundusze. Zgodnie z planem, pierwsze 500 megawatów mocy obliczeniowej ma być dostępne już w 2027 roku. Choć szczegóły struktury własnościowej nie zostały oficjalnie ujawnione, według osób znających kulisy transakcji Blackstone obejmie pozycję większościowego udziałowca.
To nie jest pierwsza taka decyzja Blackstone w obszarze AI. Firma posiada już QTS Realty Trust, jeden z największych operatorów datacenter w Ameryce Północnej. Ma też udziały w Anthropic, OpenAI i SpaceX. CEO Stephen Schwarzman powiedział ostatnio bez ogródek, że jego firma jest prawdopodobnie „największym inwestorem w infrastrukturę związaną z AI na świecie.”
Patrzę na tę transakcję z pewną dozą podziwu, ale też i ostrożności. Z jednej strony to logiczny ruch: Google ma technologię (TPU), Blackstone ma kapitał i doświadczenie w nieruchomościach komercyjnych, a popyt na moc obliczeniową rośnie szybciej niż ktokolwiek był w stanie przewidzieć. Synergia jest tu oczywista. Z drugiej strony, warto zapytać: czy masowe wejście kapitału prywatnego w infrastrukturę AI nie tworzy nowego rodzaju ryzyka koncentracji? Kilka funduszy kontrolujących dostęp do procesorów i datacenter to potencjalnie ogromna dźwignia wpływu na to, kto i na jakich warunkach będzie mógł rozwijać modele AI. Infrastruktura, która staje się zasobem strategicznym, powinna być też przedmiotem strategicznej rozmowy regulatorów. Czy są na to gotowi?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Rynek infrastruktury AI rośnie szybciej niż ktokolwiek planował
Skala inwestycji, które płyną w AI, jest po prostu trudna do ogarnięcia. Według danych z pierwszego kwartału 2026 roku, same tylko największe firmy technologiczne planują wydać łącznie ponad 700 miliardów dolarów na nakłady kapitałowe związane z rozwojem infrastruktury AI w tym roku. I mimo to rynek mówi: to wciąż za mało.
Firma Ares Management szacuje, że same datacenter obsługiwane przez podmioty zewnętrzne (third-party) to szansa inwestycyjna wyceniana na 900 miliardów dolarów. To liczba, która przyciąga uwagę każdego zarządzającego aktywami.
Wchodzi też nowa konkurencja z innej strony. W tym tygodniu swoje IPO przeprowadził Cerebras Systems, producent alternatywnych procesorów AI. Zainteresowanie inwestorów było ogromne, co potwierdza prosty wniosek:
- Nvidia nie może czuć się bezpiecznie przed własną klientelą (Google, Amazon, Microsoft budują własne chipy)
- Startupy chipowe przyciągają miliardy na giełdzie
- Fundusze private equity inwestują w fizyczną infrastrukturę, nie czekając na zyski z modeli
- Modele AI stają się coraz bardziej zasobożerne, a popyt na moc obliczeniową nie spowalnia
CoreWeave jako punkt odniesienia
Nowy joint venture Google i Blackstone będzie działać w podobnym modelu jak CoreWeave, spółka notowana na Nasdaq pod symbolem CRWV. CoreWeave zbudowała biznes właśnie na tym, że oferuje dostęp do procesorów graficznych Nvidii jako usługę. Teraz Google chce zrobić to samo ze swoimi TPU, tyle że z potężnym kapitałem Blackstone za plecami.
Pytanie, które wisi w powietrzu, jest proste: czy TPU są wystarczająco dobre, żeby przekonać rynek do odejścia od układów Nvidii? Na razie wybierają je selektywnie najwięksi gracze. Ale 5 miliardów dolarów i 500 megawatów to dopiero początek tej odpowiedzi.
