Google przez krótki czas udostępnił w Play Store aplikację o nazwie COSMO, opisaną jako „eksperymentalny asystent AI na urządzenia z Androidem”. Równie szybko ją wycofało, co tylko nakręca spekulacje przed zbliżającym się Google I/O 2026.
Kluczowe fakty:
- Google przez krótki czas udostępnił w Play Store aplikację COSMO – eksperymentalny asystent AI z lokalnym modelem Gemini Nano ważący 1,13 GB, który może działać częściowo offline.
- Aplikacja oferuje 10 konkretnych funkcji, w tym automatyzację zadań w przeglądarce, generowanie dokumentów, sugerowanie wpisów w kalendarzu oraz wieloźródłowe raporty badawcze.
- COSMO posiada trzy tryby pracy: hybrydowy łączący serwer z lokalnym modelem, tylko serwerowy (PI Only) oraz wyłącznie lokalny (Nano Only), co wskazuje na nowe podejście Google do asystentów AI.
Przypadkowa premiera, celowy przeciek?
1 maja 2026 roku w sklepie Google Play pojawiła się aplikacja COSMO, opublikowana na głównym koncie Google, choć jej identyfikator pakietu (com.google.research.air.cosmo) jednoznacznie wskazuje na Google Research jako miejsce pochodzenia. Aplikacja zniknęła ze sklepu zanim zdążyła trafić do szerszej publiczności. Google oficjalnie przyznało, że był to przypadkowy release. Przypadkowy, oczywiście.
Co potrafi COSMO?
Ważący 1,13 GB plik instalacyjny skrywał w środku lokalny model Gemini Nano, co oznacza, że aplikacja mogła działać przynajmniej częściowo offline. Interfejs czatu był, wedle opisów, mocno surowy i laboratoryjny. Nie wygląda to na produkt gotowy dla użytkowników, raczej na wewnętrzny testbed dla przyszłych funkcji.
Lista tzw. „Skills”, czyli umiejętności asystenta, robiła jednak całkiem konkretne wrażenie:
- List Tracker – automatyczne sugerowanie list do Google Keep
- Document Writer – generowanie dokumentów na żądanie
- Calendar Event Suggester – proponowanie wpisów w kalendarzu na podstawie rozmowy
- Browser Agent – automatyzacja zadań w przeglądarce przy użyciu narzędzia Mariner
- Add Timer – tworzenie timerów w aplikacji zegara
- Deep Research – wieloźródłowe raporty na złożone tematy
- Quick Photo Lookup – szybkie znajdowanie zdjęć z galerii podczas rozmowy
- Google it – wyszukiwanie w sieci bez przerywania konwersacji
- Recall – przywoływanie rzeczy, które chcesz zapamiętać
- Conversation Summary – podsumowanie zakończonych rozmów po zmianie kontekstu
Hybrydowy model działania
W ustawieniach aplikacji pojawiła się opcja „Fulfillment Model” z trzema trybami pracy: Hybrid (łączący serwer z lokalnym modelem), PI Only (tylko serwer) oraz Nano Only (wyłącznie lokalne przetwarzanie). Skrót „PI” pozostaje na razie niewyjaśniony. Spekuluje się, że może chodzić o „Personal Intelligence” lub po prostu o wewnętrzną nazwę serwerowego modelu Gemini.
Komentarz redaktora
Historia z COSMO to klasyczna googlerska wpadka przed dużą konferencją. Albo wpadka, albo bardzo sprytny przeciek. Coraz trudniej odróżnić jedno od drugiego.
Z jednej strony lista funkcji brzmi naprawdę obiecująco. Asystent, który nie tylko odpowiada na pytania, ale aktywnie śledzi kontekst rozmowy i proponuje działania, to coś, co Apple od lat próbuje wdrożyć w Siri bez przekonującego efektu. Działanie lokalnego modelu Gemini Nano bez połączenia z internetem to z kolei poważny argument za prywatnością.
Z drugiej strony mam pytania, na które Google na razie nie odpowiedziało. Jakie dane zbiera COSMO działając w tle? Co dokładnie oznacza „screen access”, do którego aplikacja prosi o dostęp? I kto w Google Research zdecydował, że to dobry moment, żeby taki eksperyment wrzucić publicznie?
Zobaczymy, co Google pokaże na I/O 2026. Ale jeśli COSMO to zapowiedź nowego rozdziału w historii Google Assistant, to naprawdę ciekawie się robi.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Przed Google I/O 2026
Konferencja Google I/O 2026 odbędzie się jeszcze w maju, a COSMO to najprawdopodobniej jeden z projektów, które tam zobaczymy w oficjalnej odsłonie. Warto zwrócić uwagę, że Google od pewnego czasu agresywnie przepisuje swoją strategię asystentową, stopniowo wycofując stare Asystenta Google i zastępując go ekosystemem opartym na Gemini. COSMO wydaje się kolejnym krokiem w tym kierunku, choć tym razem z wyraźnie bardziej ambitną architekturą, łączącą przetwarzanie w chmurze z modelem działającym bezpośrednio na urządzeniu.
Jeśli Google faktycznie zbudowało asystenta, który rozumie kontekst, działa dyskretnie w tle i potrafi samodzielnie inicjować pomocne działania, to rozmowa o AI na Androidzie może wyglądać po I/O zupełnie inaczej.
