Giganci AI poręczyli już do 300 mld dol. długu na centra danych. Nvidia, Meta i Broadcom trzymają to ryzyko poza bilansami
- Meta, Nvidia, Broadcom i Alphabet udzieliły w ciągu ostatnich 12 miesięcy gwarancji wartości rezydualnej na łącznie do 300 mld dol., zabezpieczając dług zaciągany przez spółki celowe na budowę centrów danych i zakup chipów AI – przy czym w bilansach tych firm widać tylko ułamek tej kwoty.
- Nvidia gwarantuje do 105 mld dol. zobowiązań OpenAI z tytułu dzierżawy mocy obliczeniowej w kampusie PORTS-Pike w Ohio, a Alphabet zwiększył swoje poręczenia za centra danych Fluidstacka z 16,9 mld do 43,8 mld dol. w ciągu zaledwie pół roku, wykazując w bilansie jedynie 815 mln dol., czyli mniej niż 2 proc. tej kwoty.
- Analitycy Morgan Stanley policzyli, że siedmiu największych operatorów chmury i producentów chipów ma łącznie ponad 3,1 bln dol. zobowiązań pozabilansowych, a analitycy kredytowi wskazują trzy scenariusze uruchomienia gwarancji: rozczarowujący popyt na AI, nadpodaż mocy obliczeniowej oraz brak trwałych modeli biznesowych opartych na tej technologii.
Meta, Nvidia, Broadcom i inne firmy technologiczne udzieliły w ciągu ostatnich 12 miesięcy gwarancji na nawet 300 mld dol., zabezpieczając dług zaciągany na budowę centrów danych i zakup chipów AI. Z opublikowanego 20 września 2026 r. śledztwa „Financial Times” wynika, że w bilansach tych firm widać tylko niewielką część tego ryzyka, bo pieniądze pożyczają wydzielone spółki celowe, a korporacje jedynie ręczą za wartość sfinansowanej infrastruktury.
Największa pojedyncza pozycja należy do Nvidii, która gwarantuje do 105 mld dol. w projekcie centrum danych budowanego w Ohio dla OpenAI. Alphabet w pół roku zwiększył swoje poręczenia za dzierżawy centrów danych z 16,9 mld do 43,8 mld dol., a jako zobowiązanie wykazuje w sprawozdaniu mniej niż 2 proc. tej kwoty.
Gwarancja wartości rezydualnej: gigant ręczy, spółka celowa pożycza
Mechanizm opisany przez „Financial Times” pozwala firmom technologicznym korzystać z ich wysokiej wiarygodności kredytowej bez wpisywania całego długu do bilansu. Dług zaciąga spółka celowa (SPV, special purpose vehicle), czyli podmiot powołany wyłącznie do sfinansowania i posiadania konkretnego centrum danych albo partii chipów. Gigant technologiczny udziela jej gwarancji wartości rezydualnej (ang. residual value guarantee).
W praktyce działa to tak:
- inwestorzy, najczęściej fundusze obligacyjne i ubezpieczyciele, pożyczają spółce celowej pieniądze na budowę obiektu lub zakup sprzętu,
- spółka celowa wydzierżawia infrastrukturę firmie technologicznej albo jej klientowi,
- jeśli dzierżawa nie zostanie przedłużona lub najemca przestanie płacić, a infrastruktura straci na wartości, gwarant dopłaca różnicę między wartością zagwarantowaną a tym, co da się odzyskać,
- zgodnie z zasadami rachunkowości gwarant wykazuje jako zobowiązanie tylko szacowaną, prawdopodobną stratę, a nie całą kwotę poręczenia.
Obie strony zyskują. Firma technologiczna płaci mniej, niż gdyby sama wyemitowała obligacje na tak dużą skalę, i chroni swój rating. Pożyczkodawcy dostają zabezpieczenie przed ryzykiem, że szybko starzejąca się technologia gwałtownie potanieje. Według rozmówców „Financial Times” projekty z takimi gwarancjami są wyceniane z premią około 100-150 punktów bazowych ponad oprocentowanie własnego długu gwaranta.
Nvidia, Broadcom, Meta i Alphabet poręczyły razem ponad 200 mld dol.
Cztery najlepiej udokumentowane transakcje odpowiadają za ponad dwie trzecie szacunku „Financial Times”. Sumę policzyłem sam na podstawie danych z raportu, komunikatów firm i dokumentów złożonych w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).
| Gwarant | Projekt | Beneficjent | Kwota gwarancji |
|---|---|---|---|
| Nvidia | kampus PORTS-Pike w Ohio (SB Energy) | OpenAI | do 105 mld dol. |
| Alphabet | centra danych Fluidstack z chipami TPU | Anthropic | 43,8 mld dol. |
| Broadcom | 1 GW chipów wydzierżawionych przez spółkę celową | Anthropic | 29 mld dol. |
| Meta | centrum danych Hyperion w Luizjanie | Meta | 28 mld dol. |
Meta jako pierwsza zastosowała tę strukturę na dużą skalę. W październiku 2025 r. firma utworzyła spółkę joint venture z funduszami zarządzanymi przez Blue Owl Capital, która zbuduje i będzie właścicielem kampusu Hyperion. Blue Owl ma w niej 80 proc. udziałów, Meta 20 proc., a łączne koszty budowy oszacowano na około 27 mld dol. Meta w oficjalnym komunikacie potwierdziła, że udzieliła spółce gwarancji wartości rezydualnej na pierwsze 16 lat działania. Firma zapłaci ograniczoną kwotę, jeśli po nieprzedłużeniu lub rozwiązaniu dzierżawy wartość kampusu spadnie. Początkowa umowa dzierżawy obejmuje tylko cztery lata, co daje Mecie możliwość wycofania się, a ryzyko tej elastyczności przejmuje właśnie gwarancja.
Broadcom sięgnął po ten sam model w czerwcu 2026 r. Firma przyjęła na siebie 29 mld dol. ekspozycji, sprzedając chipy o łącznej mocy 1 GW spółce celowej, która wydzierżawi je Anthropic. Według „Financial Times” to element programu finansowania dostaw przygotowanego razem z Google.
Nvidia zadeklarowała największą kwotę. Zgodnie z prospektem emisyjnym SB Energy, spółki zależnej SoftBanku, Nvidia gwarantuje zobowiązania OpenAI z tytułu dzierżawy pierwszych 4,25 GW mocy obliczeniowej w kampusie PORTS-Pike w hrabstwie Pike w Ohio, do łącznej kwoty 105 mld dol. Gwarancja uruchamia się dopiero przy niewypłacalności najemcy albo nieuregulowanej zaległości płatniczej. Nvidia ma też opcję objęcia gwarancją pozostałych mocy, co dałoby kampus o łącznej mocy około 8 GW. OpenAI wydzierżawi obiekt na 20 lat, a pierwsze 800 MW ma zacząć działać w 2028 r. Do tego czasu Nvidia nie wykazuje z tego tytułu żadnego zobowiązania w bilansie.
Szef Nvidii Jensen Huang odpierał zarzuty, że to kolejny przykład finansowania w zamkniętym obiegu, w którym dostawca chipów sam zapewnia sobie popyt. We wpisie na platformie X, cytowanym przez Axios, napisał:
„Czy to finansowanie w zamkniętym obiegu? Nie. OpenAI zapłaci za dzierżawę.” / „Is this circular financing? No. OpenAI will pay the lease.”
Kontekst sprzedażowy jest jednak czytelny. Nvidia będzie wyłącznym dostawcą mocy obliczeniowej dla kampusu przez 20 lat, a według Reutersa może do 2030 r. zarobić na OpenAI nawet 600 mld dol., sprzedając mu łącznie 16 GW mocy obliczeniowej.
Alphabet wykazuje jako zobowiązanie mniej niż 2 proc. swoich poręczeń
Przypadek Alphabetu najlepiej pokazuje różnicę między ryzykiem, które firma bierze na siebie, a tym, co widać w jej sprawozdaniu. Google poręcza płatności dzierżawne Fluidstacka, dostawcy chmury AI, który buduje i wynajmuje centra danych z chipami TPU Google, a ich moc odsprzedaje Anthropic. Dzięki poręczeniu banki i inwestorzy finansują te obiekty taniej, bo w praktyce stoi za nimi Alphabet.
Według raportu kwartalnego Alphabetu za drugi kwartał 2026 r. maksymalna ekspozycja z tych umów, księgowanych jako kredytowe instrumenty pochodne, wyniosła 30 czerwca 2026 r. 43,8 mld dol. Pół roku wcześniej było to 16,9 mld dol. W bilansie Alphabet wykazuje jednak tylko wycenę tych instrumentów, czyli 815 mln dol. wobec 69 mln dol. na koniec 2025 r. To mniej niż 2 proc. pełnej kwoty. Według „Financial Times” Alphabet ma też uzgodnione kolejne gwarancje na 24,1 mld dol., które czekają na ostateczne warunki.
Takie księgowanie jest zgodne z zasadami rachunkowości, a informacje o gwarancjach firmy podają w notach do sprawozdań. Problem polega na tym, że inwestor patrzący na podstawowe wskaźniki zadłużenia zobaczy niewielki ułamek rzeczywistych zobowiązań.
Nie widzę tu oszustwa ani ukrywania czegokolwiek. Każda z tych gwarancji jest opisana w dokumentach złożonych w SEC, a część firm sama ogłasza je w komunikatach prasowych. Widzę za to coś innego: rynek, który nauczył się zamieniać wiarygodność kilku największych spółek świata w tani kapitał dla całej branży.
Plusy są realne. Bez takich struktur część centrów danych w ogóle by nie powstała albo powstałaby znacznie drożej. Ryzyko rozkłada się też na wielu inwestorów, a nie wisi wyłącznie na bilansie jednej firmy.
Ale gwarancja to obietnica zapłaty w najgorszym możliwym momencie. Jeśli popyt na moc obliczeniową okaże się niższy, niż zakładają dzisiejsze plany, wszystkie te poręczenia mogą zostać uruchomione jednocześnie, a używane GPU i puste hale stracą wartość w tym samym czasie. Najbardziej zastanawia mnie przypadek Nvidii, która gwarantuje dzierżawę obiektu wypełnionego własnymi chipami, dla klienta, w którego sama inwestuje. Jensen Huang ma rację, że OpenAI będzie płacić czynsz. Pytanie brzmi, co się stanie, jeśli w 2032 r. przestanie.
I ostatnia rzecz: kto na końcu trzyma to ryzyko? W przypadku Hyperiona to między innymi PIMCO i inni inwestorzy obligacyjni, czyli pośrednio fundusze emerytalne i ubezpieczyciele. Warto, żeby ich klienci o tym wiedzieli.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Agencje ratingowe doliczają ryzyko, którego nie ma w sprawozdaniach
Agencje ratingowe nie ignorują pozabilansowych gwarancji, choć rachunkowość pozwala wykazać je w niewielkim stopniu. Według „Financial Times” analitycy S&P korygują wskaźniki zadłużenia firm, doliczając tę część zagwarantowanej wartości, która przekracza ich własny szacunek tego, ile chipy lub centra danych byłyby warte przy sprzedaży pod presją.
Doug Colandrea, starszy dyrektor w agencji ratingowej KBRA (Kroll Bond Rating Agency), zwrócił uwagę w rozmowie z „Financial Times”, że ekspozycja pozabilansowa firm technologicznych wyraźnie wzrosła w ciągu ostatniego roku, co komplikuje ocenę ich ryzyka kredytowego. Analitycy kredytowi wskazują trzy scenariusze, w których gwarancje mogłyby zamienić się w realne wypłaty: rozczarowujący popyt na AI, nadpodaż mocy obliczeniowej oraz brak trwałych modeli biznesowych opartych na tej technologii.
Morgan Stanley szacuje zobowiązania pozabilansowe sektora na ponad 3,1 bln dol.
Gwarancje na 300 mld dol. to tylko część szerszego zjawiska. Analitycy Morgan Stanley policzyli, że siedmiu największych operatorów chmury i producentów chipów ma łącznie ponad 3,1 bln dol. zobowiązań pozabilansowych i form wsparcia kredytowego, w tym przyszłych dzierżaw, kontraktów zakupowych i poręczeń. Osobna analiza „Wall Street Journal” objęła dziewięć firm i doszła do podobnej kwoty, blisko 3 bln dol., co według dziennika odpowiada niemal pięciokrotności ich łącznych wydatków inwestycyjnych z ostatniego roku.
Obie liczby mają inny zakres niż szacunek „Financial Times” i nie należy ich sumować. Pokazują jednak kierunek: finansowanie infrastruktury AI coraz rzadziej odbywa się bezpośrednio z gotówki i bilansów gigantów, a coraz częściej przez dzierżawy, fundusze private credit, obligacje projektowe i gwarancje. Tempo wzrostu też jest wyraźne. Meta zastosowała gwarancję wartości rezydualnej w październiku 2025 r., a w ciągu niespełna roku łączna kwota podobnych poręczeń w branży doszła do 300 mld dol.
Polska gigafabryka AI ma być finansowana zupełnie innymi pieniędzmi
Skala amerykańskich gwarancji dobrze pokazuje dystans między finansowaniem infrastruktury AI w USA i w Europie. Proponowany przez Ministerstwo Cyfryzacji budżet Baltic AI GigaFactory, gigafabryki AI, o którą Polska ubiega się w ramach unijnej inicjatywy InvestAI, to 3 mld euro. To mniej niż jedna trzydziesta samej gwarancji Nvidii dla kampusu w Ohio.
Model finansowania też jest inny. Według wniosku 65 proc. kosztów ma pokryć kapitał prywatny, a 35 proc. sektor publiczny, z czego połowę zapewni Komisja Europejska. Jak opisuje portal AIsight.pl, w unijnym modelu instytucje publiczne mają pełnić rolę pierwszego klienta i przez 60 miesięcy od uruchomienia każdej fazy gwarantować zakup usług obliczeniowych, w przypadku Polski za 100 mln euro w pierwszej fazie i 400 mln euro w drugiej.
Logika jest więc podobna jak w USA: ktoś wiarygodny obiecuje przyszły popyt, żeby inwestorzy chcieli sfinansować budowę. W Europie tę rolę odgrywa jednak państwo i Komisja Europejska, a w USA prywatne korporacje o ratingach lepszych niż wiele krajów. Formalny nabór na unijne gigafabryki był planowany na lato 2026 r., a budowa pierwszych obiektów mogłaby ruszyć w 2027 r.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym śledztwa „Financial Times” z dnia 20.09.2026, oficjalnego komunikatu Meta z dnia 21.10.2025 oraz prospektu emisyjnego SB Energy (Form S-1) złożonego w SEC. Dane weryfikowano także w materiałach Reuters, Axios, CNBC, Data Center Knowledge, Traders Union i Startup Fortune oraz w raporcie kwartalnym Alphabet za drugi kwartał 2026 r. Polski kontekst: Ministerstwo Cyfryzacji oraz AIsight.pl i CyberDefence24.
Cytat Jensena Huanga, prezesa Nvidii, został zweryfikowany z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o pozabilansowym finansowaniu infrastruktury AI przez firmy technologiczne.
