W kwietniu tego roku robot o nazwie Lightning pobił ludzki rekord świata w półmaratonie o prawie siedem minut. Dla jednych to dowód na to, że humanoidalne roboty właśnie wchodzą do głównego nurtu. Dla innych – efektowny pokaz, który niewiele mówi o gotowości tych maszyn do prawdziwej pracy.
Kluczowe fakty:
- Robot Lightning pobił ludzki rekord świata w półmaratonie o prawie siedem minut, kończąc bieg w 50 minut i 26 sekund na trasie Beijing E-Town Half Marathon w kwietniu 2024 roku.
- W ciągu roku liczba robotów startujących w tym biegu wzrosła z 21 do ponad 300, a najlepsze maszyny przebiły całą dwunastotysięczną stawkę ludzkich zawodników.
- Chiny planują rozmieszczenie 100 tysięcy humanoidalnych robotów do 2027 roku, a sektor rośnie w tempie ponad 50% rocznie z przewidywaną wartością rynku 14 miliardów dolarów do 2030 roku.
Pekin, półmaraton i robot, który przewrócił się przy barierze
19 kwietnia na trasie Beijing E-Town Half Marathon pojawił się czerwony humanoid o nazwie Lightning. Ukończył bieg w 50 minut i 26 sekund, bijąc ludzki rekord świata. Jego długie nogi wzorowano na sylwetce elitarnych biegaczy, a silniki chłodzone były cieczą – technologią zapożyczoną ze smartfonów producenta, firmy Honor.
Brzmi imponująco. Tyle że ten sam robot wjechał w barierę, przewrócił się i czekał, aż opiekunowie postawią go z powrotem na nogi. Nagranie obiegło internet i sprowokowało dwie sprzeczne interpretacje: „roboty są już fantastyczne” i „roboty wciąż ledwo chodzą”. Obie są po części prawdziwe.
Rok wcześniej, na pierwszej edycji tego samego biegu, startowało zaledwie 21 robotów. Żaden nie zbliżył się do czołówki ludzkich zawodników. W 2026 roku na starcie stanęło ponad 300 maszyn, a najlepsze przebiły całą dwunastotysięczną stawkę ludzi. To naprawdę duży skok w ciągu jednego roku.
Chiny grają długo
Za wszystkim tym stoi strategia państwowa na dekady. Chińska Narodowa Komisja Rozwoju i Reform poinformowała, że w Chinach działa już ponad 150 firm produkujących humanoidalne roboty. Sektor rośnie w tempie ponad 50 procent rocznie, a wartość rynku ma przekroczyć 100 miliardów juanów (około 14 miliardów dolarów) do 2030 roku.
Plan działania na lata 2025-2027, wydany przez Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informatycznych wspólnie z pięcioma innymi ministerstwami, zakłada rozmieszczenie 100 tysięcy humanoidalnych robotów do roku 2027.
Pieniądze płyną szerokim strumieniem. Unitree – jeden z wiodących producentów – był wyceniony na około 3 miliardy dolarów po rundzie Series C, z celami sięgającymi 7 miliardów przy planowanym IPO. Galbot zebrał ponad 300 milionów dolarów świeżego finansowania, co również przekłada się na wycenę rzędu 3 miliardów.
Analitycy Morgan Stanley wprost wskazują, że krajowe wsparcie dla „embodied AI” może być w Chinach większe niż w jakimkolwiek innym kraju na świecie, co napędza zarówno innowacje, jak i przepływy kapitału.
Co tak naprawdę blokuje roboty w naszych domach?
To jest właśnie clou sprawy. Bieganie po prostej trasie to jedno. Sprzątanie mieszkania, pielenie ogrodu, opieka nad starszą osobą – to zupełnie inna skala trudności.
Profesor Nathan Lepora z Uniwersytetu Bristolskiego, który od lat bada ludzką zręczność w kontekście robotyki, podkreśla, że kluczowym wąskim gardłem są właśnie ręce.
„Robust manipulation with robotic hands would have revolutionary implications for industry and society, and is the key bottleneck in practical humanoid robots” / „Sprawna manipulacja za pomocą dłoni robotycznych miałaby rewolucyjne znaczenie dla przemysłu i społeczeństwa, i jest kluczowym wąskim gardłem w praktycznych robotach humanoidalnych” – mówi Lepora.
Jego zespół pracuje nad rozwiązaniem, które pozwala już teraz drukować całą dłoń robota w technologii 3D, razem z czujnikami dotyku potrzebnymi do sterowania nią. Brzmi jak krok w dobrym kierunku, ale droga od laboratorium do kuchennego zlewu jest wciąż bardzo długa.
Eksperci wskazują kilka konkretnych barier technicznych:
- Baterie i wytrzymałość – roboty wciąż mają ograniczony czas pracy na jednym ładowaniu
- Zarządzanie ciepłem – silniki przegrzewają się podczas intensywnej pracy
- Zręczność dłoni – chwytanie nieregularnych, miękkich obiektów pozostaje wielkim wyzwaniem
- Bezpieczeństwo w otoczeniu ludzi – robot w domu musi działać przewidywalnie i bez ryzyka urazu
Obserwując wyścig w Pekinie, trudno nie ulec entuzjazmowi – i rozumiem go. Ale warto zachować proporcje. Robot, który bije rekord w biegu, a potem czeka aż ktoś go podniesie, to nie jest jeszcze robot gotowy do pracy w fabryce czy w domu. Jednocześnie tempo postępu jest naprawdę imponujące – rok temu te same maszyny ledwo dobiegały do mety. Pytanie, na które nie mamy jeszcze odpowiedzi, brzmi: czy mówimy o wzroście liniowym, czy o progresji wykładniczej? Bo to właśnie ona decyduje, czy te technologie wejdą do naszego życia za pięć lat czy za dwadzieścia. I czy będziemy na to gotowi – jako społeczeństwa, rynki pracy i systemy regulacyjne.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Rynek pracy: nadzieja i niepokój w jednym
Chińska strategia zakłada, że humanoidalne roboty wejdą najpierw do fabryk i magazynów. Zdaniem ekspertów ostrożna ścieżka komercjalizacji powinna zaczynać się od sektorów ustrukturyzowanych i z wysokim popytem, takich jak produkcja i logistyka, zanim roboty trafią do środowisk bardziej złożonych.
Zwolennicy tej technologii mówią, że roboty humanoidalne mogą stać się stałym elementem życia przemysłowego i codziennego – od napraw sieci elektrycznych po opiekę nad osobami starszymi.
AI2 Robotics wdraża już swoje maszyny na lotniskach w Chinach oraz w fabrykach półprzewodników i placówkach ochrony zdrowia. To nie są już zapowiedzi – to działające wdrożenia, choć na razie mocno ograniczone w skali.
ChatGPT moment dla robotów – kiedy?
Porównanie do ChatGPT jest kuszące i pojawia się coraz częściej w branżowych dyskusjach. ChatGPT był momentem, kiedy technologia AI przestała być abstrakcją i stała się czymś namacalnym dla zwykłego użytkownika. Czy roboty są bliskie podobnego przełomu?
Zdaniem Rodneyego Brooksa, jednego z najbardziej uznanych robotyków na świecie, wyniki z Pekinu nie dają podstaw do takich wniosków. „There is nothing useful that you could use in any application because it shows no safety at all” / „Nie ma tu niczego użytecznego, czego można by użyć w jakiejkolwiek aplikacji, bo to pokazuje całkowity brak bezpieczeństwa”.
Ale nawet Brooks przyznaje, że sektor zmienia się szybko. Skok między edycją 2025 a 2026 pekińskiego półmaratonu jest faktem – z 21 robotów, z których większość nie ukończyła trasy, do 300 maszyn, z których najlepsze pobiły ludzki rekord świata.
Może więc nie tyle „moment ChatGPT”, co seria kolejnych małych przełomów – każdy nieco mniej spektakularny niż się zapowiadało, ale każdy o krok bliżej do czegoś, co naprawdę zmieni nasz świat.
