Przez dekady internet działał w oparciu o jedno założenie: po drugiej stronie ekranu siedzi człowiek. W połowie 2026 roku to założenie przestało być prawdą.
Kluczowe fakty:
- Po raz pierwszy w historii internetu boty generują więcej ruchu niż ludzie – według danych Cloudflare, 57,4% żądań kierowanych do obsługiwanych witryn pochodzi od zautomatyzowanych systemów, a jedynie 42,6% od prawdziwych użytkowników.
- Firma HUMAN Security odnotowała wzrost ruchu generowanego przez AI o 187% w samym 2025 roku, przy czym ruch agentów AI zwiększył się o niemal 7851% rok do roku.
- Raport wyróżnia trzy kategorie botów: training crawlers (zbierające dane do trenowania modeli), AI scrapers (pozyskujące informacje w czasie rzeczywistym, których ruch wzrósł o 597%) oraz autonomiczne agenty AI.
Matthew Prince, prezes i współzałożyciel Cloudflare, opublikował na początku czerwca wpis na platformie X, który przeszedł do historii technologii bez większego szumu. A powinien trafić na pierwsze strony gazet.
Welp, that happened faster than I predicted. Thought it would be end of 2027, then early 2027, but agentic traffic growing so fast that bots have now passed human traffic online for the first time in the Internet's history. https://t.co/2zX5bHdhsa
— Matthew Prince 🌥 (@eastdakota) June 3, 2026
Cloudflare poinformowało, że 57,4% wszystkich żądań kierowanych do obsługiwanych przez firmę witryn pochodzi od zautomatyzowanych botów, a jedynie 42,6% od prawdziwych użytkowników. Po raz pierwszy w historii otwartego internetu maszyny generują więcej ruchu niż ludzie.
Prince przyznał, że przełom nastąpił mniej więcej 18 miesięcy wcześniej, niż zakładano. Sam CEO Cloudflare spodziewał się tego momentu dopiero pod koniec 2027 roku. Rzeczywistość go wyprzedziła.
Skala, która robi wrażenie
Firma HUMAN Security przeanalizowała ponad kwadryliard interakcji cyfrowych z 2025 roku, dokumentując internet coraz bardziej kształtowany przez gwałtowny wzrost ruchu generowanego przez AI — o 187% od stycznia do grudnia. Nie jest to wzrost liniowy. To eksplozja.
Ruch automatyczny rósł o 23,5% rok do roku, osiem razy szybciej niż ruch ludzki, który wzrósł zaledwie o 3,1%.
Ale najbardziej uderzająca jest jedna liczba: ruch generowany przez agenty AI urósł o niemal 7851% rok do roku.
Nie ma tu literówki. Prawie osiem tysięcy procent.
Trzy rodzaje botów, trzy różne zagrożenia
Nie wszystkie boty są takie same. Raport HUMAN Security wyróżnia trzy kategorie, które warto rozumieć oddzielnie:
- Training crawlers — boty zbierające dane do trenowania modeli AI. Na początku 2025 roku odpowiadały za około 90% całego ruchu AI. Wciąż rosną, ale tracą dominację.
- AI scrapers — systemy pobierające aktualne informacje na potrzeby wyszukiwania i generowania odpowiedzi w czasie rzeczywistym. Ich ruch wzrósł o 597% i skupia się głównie na mediach oraz e-commerce.
- Agentic AI — autonomiczne agenty działające w imieniu użytkownika: przeglądają oferty, logują się, składają zamówienia. Praktycznie nieobecne w styczniu 2025, do grudnia osiągnęły wzrost o 7851%.
Tylko trzy firmy odpowiadają za przytłaczającą większość obserwowanego ruchu AI: OpenAI generuje około 69%, Meta około 16%, a Anthropic około 11%.
To znaczy, że decyzje trzech korporacji o tym, jak ich boty zachowują się w sieci, de facto definiują teraz większość internetowego ruchu. Bez żadnej regulacji, bez żadnego demokratycznego nadzoru.
Komentarz redaktora
To jest jeden z tych momentów, w których dane mówią coś, czego jeszcze nie czujemy intuicyjnie — ale wkrótce poczujemy bardzo konkretnie. Rozumiem entuzjazm wobec AI agentów: wygoda, automatyzacja, oszczędność czasu. To realne korzyści. Ale kiedy 57% ruchu w internecie generują maszyny działające głównie na rzecz trzech firm, musimy zadać sobie pytanie, dla kogo ten internet właściwie działa. Modele reklamowe, metryki zaangażowania, ekonomika wydawców — wszystko to było projektowane z myślą o ludziach przeglądających strony. Teraz boty „czytają” artykuły, których nikt nie zobaczy, i indeksują sklepy, z których kupują w imieniu użytkowników — bez kliknięcia w reklamę, bez wygenerowania przychodu dla wydawcy. To nie jest przyszłość za dziesięć lat. To dzieje się teraz. I szczerze, nie wiem, czy branża mediowa i reklamowa ma wystarczająco dużo czasu, żeby się dostosować.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
E-commerce i media pod największą presją
Ponad 95% ruchu AI koncentrowało się w trzech branżach: handlu detalicznym i e-commerce (62,5%), mediach i streamingu (19,7%) oraz turystyce i hotelarstwie (16,6%).
To właśnie tam są najbardziej wartościowe dane: katalogi produktów, aktualne ceny, recenzje, treści medialne. I tam agenty AI robią zakupy za użytkowników. Badania Pew Research Center wykazały, że użytkownicy byli prawie o 50% mniej skłonni kliknąć tradycyjne wyniki wyszukiwania, gdy pojawiały się podsumowania AI od Google. Ruch maleje, koszty obsługi botów rosną.
Wydawcy są w kleszczach: muszą płacić za infrastrukturę obsługującą ruch, który nie przekłada się na żadne przychody.
„Dead internet theory” staje się rzeczywistością
Przez lata „teoria martwego internetu” była traktowana jako spiskowa fantazja. Idea, że sieć zostanie zdominowana przez boty komunikujące się między sobą, bez udziału ludzi. Cloudflare odniósł się do tej teorii, zaznaczając jednak, że dane mierzą żądania HTTP, a nie uwagę, zaangażowanie ani liczbę aktywnych użytkowników.
Prince sam odrzuca najczarniejszy scenariusz. Jego zdaniem generatywna AI obniżyła barierę wejścia do publikowania treści, więc więcej ludzi niż kiedykolwiek może teraz tworzyć. Ale to nie zmienia faktu, że ekonomiczne założenia, na których zbudowano sieć: reklama, kliknięcia z polecenia, ludzka uwaga, są przepisywane w czasie rzeczywistym.
Co z tego wynika dla firm i użytkowników?
Stu Solomon, CEO Human Security, powiedział CNBC: „The internet as a whole was created with this very basic notion that there’s a human being on the other side of the computer screen, and that notion is very rapidly being replaced” / „Internet jako całość został stworzony w oparciu o bardzo podstawowe założenie, że po drugiej stronie ekranu jest człowiek. I to założenie jest teraz bardzo szybko zastępowane.”
Praktyczne konsekwencje są już widoczne:
- Wydawcy tracą ruch i przychody z reklam, bo boty nie klikają
- Sklepy internetowe muszą na nowo projektować lejki sprzedażowe pod kątem agentów AI
- Firmy cybersecurity walczą z rozróżnieniem legalnej automatyzacji od ataków — bo nowoczesne boty coraz lepiej imitują ludzkie zachowanie
- Modele subskrypcyjne stają się odpowiedzią na zanikający ruch reklamowy
Wyzwaniem dla organizacji w 2026 roku nie jest już zarządzanie wolumenem botów, ale odróżnienie legalnego handlu przez AI od wyrafinowanych nadużyć.
Internet nie umarł. Ale zasady, według których działał przez ostatnie 30 lat, właśnie zaczęły się sypać.
