Dario Amodei przyznał na scenie w San Francisco, że jego wizja stulecia postępu skompresowanego w dekadę może się ziścić dopiero za dziesięć lat, nie wcześniej. To rzadkie wyznanie szefa Anthropic padło przy okazji premiery Claude Science, narzędzia mającego zmienić pracę biologów tak, jak Claude Code zmienił pracę programistów.
Kluczowe fakty:
- Dario Amodei, szef Anthropic, przyznał publicznie, że wizja „skompresowanego XXI wieku" – czyli osiągnięcia 50–100 lat postępu biologiczno-medycznego w ciągu 5–10 lat – może się ziścić dopiero za około dekadę, nie wcześniej.
- Jako główne bariery opóźniające ten scenariusz Amodei wymienił trzy czynniki: niedostateczną jeszcze jakość modeli AI, potrzebę czasu na adaptację naukowców oraz wolniejsze tempo zmian infrastruktury i regulacji w porównaniu z rozwojem technologii.
- Przy okazji tego wystąpienia Anthropic zaprezentował Claude Science – narzędzie dla naukowców i firm farmaceutycznych, integrujące model Claude z ponad 60 bazami danych i narzędziami z dziedziny biologii molekularnej, genetyki i chemii, takimi jak UniProt, Protein Data Bank czy ChEMBL.
Rozmowę prowadził Matthew Herper z portalu STAT podczas wydarzenia „The Briefing: AI for Science” zorganizowanego 30 czerwca w Yerba Buena Center. Sam wywiad, choć ukryty za paywallem STAT+, doczekał się szerokich relacji w mediach technologicznych i dał wgląd w to, jak dziś Anthropic mówi o swoich najbardziej ambitnych obietnicach.
Co powiedział Amodei
W eseju „Machines of Loving Grace” z października 2024 roku Amodei pisał, że sztuczna inteligencja pozwoli skompresować postęp biologii i medycyny, który ludzkość osiągnęłaby w ciągu 50-100 lat, do zaledwie 5-10 lat. Nazwał to „skompresowanym XXI wiekiem”. Na scenie w czerwcu przyznał, że dziś jesteśmy dalej od tego scenariusza, niż sugerował.
„Nie sądzę, żebyśmy dzisiaj byli w stanie robić postęp w tempie dziesięciu lat na rok z wielu powodów” – powiedział Amodei, wymieniając trzy bariery: modele nie są jeszcze tak dobre, jak będą, naukowcy potrzebują czasu, żeby nauczyć się korzystać z tych narzędzi, a infrastruktura i systemy regulacyjne zmieniają się wolniej niż technologia.
To ważne zastrzeżenie, bo Amodei od dwóch lat jest twarzą najśmielszych prognoz w branży AI. Rzadko słyszy się od niego korektę własnych słów, a nie tylko powtórkę wcześniejszych zapowiedzi.
Czym jest Claude Science
Przy okazji tej rozmowy Anthropic pokazał produkt, który ma stanowić pierwszy krok w stronę tamtej wizji. Claude Science to środowisko pracy dla naukowców i firm farmaceutycznych, łączące model Claude z ponad 60 bazami danych i narzędziami wykorzystywanymi w biologii molekularnej, genetyce i chemii, w tym UniProt, Protein Data Bank, Ensembl, Reactome, ClinVar czy ChEMBL.
Warto podkreślić jedną rzecz, którą sama firma napisała wprost w materiałach: to nie jest nowy model ani model bardziej wyspecjalizowany w biologii. Działa na tym samym Claude Opus 4.8, do którego dostęp ma każdy użytkownik płatnego planu. Zmienia się środowisko pracy, nie silnik.
Produkt działa jako agent koordynujący, który deleguje zadania wyspecjalizowanym agentom domenowym, a wbudowany agent-recenzent sprawdza błędy w cytowaniach i niespójności obliczeniowe. Można go uruchomić lokalnie na macOS lub Linuksie albo zdalnie przez SSH na klastrach obliczeniowych, co ma znaczenie dla laboratoriów pracujących na wrażliwych danych.
- Dostęp: beta dla płatnych planów Claude Pro, Max, Team i Enterprise
- Integracje: ponad 60 baz danych i narzędzi naukowych
- Program grantowy: do 30 tys. dolarów kredytów obliczeniowych na projekt dla maksymalnie 50 zespołów badawczych, nabór wniosków do 15 lipca 2026
- Dodatkowe wsparcie: Modal dokłada do 2 tys. dolarów kredytów obliczeniowych na projekt
Eric Kauderer-Abrams, szef działu life sciences w Anthropic, powiedział, że firma stawia ten produkt na równi z Claude Code i Claude Cowork. „To pokazuje, jak ważne jest to dla naszej misji, że ten produkt stoi w jednym rzędzie z Claude Code i Claude Cowork jako kolejny naprawdę istotny produkt, który wypuszczamy” / „It represents how important this is to our mission that this is right up there with Claude Code and Claude Cowork as the next really significant product that we’re releasing” – powiedział w rozmowie z MIT Technology Review.
Anthropic zapowiedział też coś więcej niż samo narzędzie: firma sama zacznie prowadzić przedkliniczne badania nad lekami, koncentrując się na chorobach rzadkich i zaniedbanych, gdzie duże koncerny farmaceutyczne rzadziej inwestują z powodów komercyjnych. To ma dać zespołowi bezpośrednie doświadczenie laboratoryjne, które zasili rozwój samego produktu.
Trudno nie zauważyć, że mamy tu do czynienia z dwoma różnymi Amodeiami naraz. Jeden mówi na scenie, że jego własna prognoza sprzed dwóch lat była zbyt optymistyczna, a modele, infrastruktura i regulacje potrzebują więcej czasu. Drugi w tym samym tygodniu ogłasza wejście w budowę leków i uruchamia narzędzie skierowane wprost do największych koncernów farmaceutycznych świata.
Nie widzę w tym sprzeczności, raczej naturalny etap cyklu produktowego firmy, która szykuje się do wejścia na giełdę i potrzebuje historii wzrostu wykraczającej poza abonamenty na czat. Ale to właśnie każe mi patrzeć na deklaracje o „skompresowanym stuleciu” z większym dystansem niż rok temu. Realne pytanie nie brzmi, czy AI przyspieszy biologię, tylko o ile i dla kogo najpierw.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Rynek zareagował nerwowo
Reakcja inwestorów była szybka i wymowna. Po ogłoszeniu Claude Science akcje spółek zajmujących się komputerowym projektowaniem leków wyraźnie spadły: Schrodinger stracił w trakcie sesji do 8,3 procent, Recursion Pharmaceuticals zniżkował o 3,3 procent, a IQVIA traciło ponad 2,3 procent w pewnym momencie notowań. Część strat została później odrobiona, ale niepokój o to, czy narzędzia takie jak Claude Science zastąpią wyspecjalizowane firmy z sektora CRO i drug discovery, nie zniknął.
Warto dodać kontekst branżowy: rynek narzędzi AI w projektowaniu leków ma według prognoz MarketsandMarkets urosnąć w ciągu najbliższych pięciu lat ponad pięciokrotnie. Skuteczność klasycznego procesu opracowywania nowego leku wciąż jest niska i sięga zaledwie kilkunastu procent, co tłumaczy, dlaczego zarówno duże koncerny, jak i inwestorzy giełdowi tak uważnie śledzą każdy sygnał zmiany w tym modelu.
Wydarzenie w San Francisco przyciągnęło zresztą grono, które trudno nazwać przypadkowym: obok Amodeiego na scenie usiadła Lotte Bjerre Knudsen, współtwórczyni terapii GLP-1, a w panelach dyskusyjnych wzięli udział prezes Bristol Myers Squibb Chris Boerner, prezes Novartis Vas Narasimhan oraz wiceprezes wykonawcza Genentech Aviv Regev. Obecność szefów trzech dużych koncernów farmaceutycznych na premierze produktu firmy AI mówi więcej o kierunku branży niż niejedna prezentacja.
Co to oznacza dla polskich firm
Polski sektor farmaceutyczny i biotechnologiczny obserwuje ten trend z pewnym opóźnieniem, ale nie stoi w miejscu. Z danych Centrum e-Zdrowia wynika, że narzędzia AI są już obecne w ponad 13 procent polskich szpitali, głównie we wsparciu diagnostyki obrazowej. W obszarze projektowania leków polscy giganci, tacy jak Adamed czy Polpharma, inwestują w narzędzia do modelowania molekularnego i analizy danych biologicznych, a według prognoz na ten rok wykorzystanie uczenia maszynowego może skrócić fazę przedkliniczną badań nawet o połowę.
Raport Deloitte „2026 Life Sciences Outlook” wskazuje, że blisko 80 procent liderów biofarmacji na świecie uznaje AI za czynnik decydujący o przyszłej konkurencyjności. Dla polskich firm z tego sektora oznacza to prostą kalkulację: narzędzie takie jak Claude Science, dostępne w ramach standardowego płatnego planu Claude bez konieczności budowy własnej infrastruktury AI, obniża próg wejścia dla mniejszych zespołów badawczych, które nie mają budżetów porównywalnych z Novartis czy Bristol Myers Squibb. Program grantowy Anthropic, otwarty dla laboratoriów akademickich i non profit do 15 lipca, może być realną szansą także dla polskich instytutów badawczych pracujących nad sekwencjonowaniem pojedynczych komórek czy projektowaniem CRISPR.
Pytanie, czy polskie uczelnie i startupy zdążą złożyć wnioski przed terminem, zostaje otwarte. Ale sam fakt, że tego typu narzędzie trafia do powszechnego użytku razem z chatem, a nie jako osobny, drogi produkt enterprise, zmienia realia konkurencyjne szybciej, niż zmieniają się budżety badawcze.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiału STAT News I spoke to Anthropic’s CEO about how AI may affect biotech z 6 lipca 2026 roku, a także MIT Technology Review i MLQ News. Dane rynkowe pochodzą z NAI 500 oraz raportu Deloitte „2026 Life Sciences Outlook” cytowanego przez Trade.gov.pl. Cytaty Erica Kauderer-Abramsa i Daria Amodeiego zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o rozwoju Claude Science i wpływie AI na sektor biotechnologiczny.
