Twórcy aplikacji do medytacji Calm i słynny mówca motywacyjny Tony Robbins wspólnie postawili 14,3 miliona dolarów na startup, który chce zrewolucjonizować dostęp do terapii. The Path nie jest kolejnym chatbotem do rozmów. Przynajmniej tak twierdzą jego twórcy.
Kluczowe fakty:
- Startup The Path pozyskał 14,3 miliona dolarów od inwestorów, w tym od twórców aplikacji Calm i Tony'ego Robbinsa.
- CEO Anson Whitmer założył firmę po osobistych tragediach – samobójstwach wujka i kuzyna, co skierowało go w stronę psychologii i pracy nad dostępem do terapii.
- Aplikacja ma wykorzystywać AI do zapewnienia spersonalizowanej pomocy terapeutycznej, wypełniając lukę w dostępie do terapeutów na świecie.
Skąd pomysł na terapeutyczne AI?
Historia The Path zaczyna się nie od biznesplanu, lecz od tragedii. Anson Whitmer, współzałożyciel i CEO startupu, miał 19 lat, gdy odebrał wiadomość o samobójstwie ukochanego wujka. Ta strata skierowała go na ścieżkę psychologii. Zrobił doktorat, planował karierę naukową. A potem historia powtórzyła się w sposób, który trudno sobie wyobrazić: kuzyn zostawił mu wiadomość głosową. Whitmer zorientował się za późno, że był to wołanie o pomoc.
„I didn’t realize until it was too late. It was also a call for help, and he killed himself” / „Nie zdałem sobie sprawy, aż było za późno. To też był wołanie o pomoc, a on się zabił” – wspomina Whitmer.
To doświadczenie pchnęło go w stronę pracy, która mogłaby dotrzeć do milionów ludzi, nie tylko do tych, którzy trafiają do gabinetu specjalisty. Przez kilka lat pracował w Calm, jednej z największych aplikacji do medytacji na świecie. Jednak w 2021 roku poczuł, że to wciąż za mało.
Dlaczego Calm nie wystarczył?
Whitmer jest z tym szczery. Calm pomaga, badania to potwierdzają, ale medytacja to jedno narzędzie na jedną potrzebę. Tymczasem ludzkie problemy są, jak to ujął, „zbyt idiosynkratyczne” – zbyt osobiste, zbyt złożone, by jedna aplikacja mogła je ogarnąć. Do tego dochodzi przepaść w dostępie do terapii: na świecie po prostu nie ma wystarczająco dużo terapeutów, by obsłużyć wszystkich potrzebujących.
Tu pojawia się AI. Whitmer twierdzi, że po raz pierwszy w karierze widzi realną możliwość, by każda osoba miała dostęp do spersonalizowanej pomocy. Nie przypadkowy chatbot generyczny, ale narzędzie wytrenowane pod kątem rozumienia, a nie szybkiego „rozwiązywania problemów”.
Komentarz redakcji
Rozumiem entuzjazm twórców The Path i widzę realną wartość w ich podejściu. Dostęp do wsparcia psychologicznego to problem, który dotyka miliony ludzi – w Polsce czas oczekiwania na wizytę u psychiatry w ramach NFZ potrafi wynosić miesiące. Jeśli AI może w tym czasie zapewnić choćby bezpieczny, kompetentny kontakt i wsparcie, to trudno być przeciw. Ale właśnie słowo „bezpieczny” wymaga tu podkreślenia. Zdrowie psychiczne to wyjątkowo wrażliwy obszar. Kto ponosi odpowiedzialność, gdy chatbot, nawet bardzo dobrze wytrenowany, poradzi coś nieodpowiedniego osobie w kryzysie? Jak weryfikuje się skuteczność terapii prowadzonej przez model językowy? Liczby benchmarkowe brzmią imponująco, ale benchmark to nie kliniczne badanie kontrolowane. Czekam na dowody, nie na liczby z własnego testu.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Chatboty kontra dedykowane modele terapeutyczne
Tu tkwi sedno całego projektu i być może jego największa przewaga konkurencyjna. Whitmer wskazuje wprost na fundamentalny problem z popularnymi chatbotami używanymi do celów terapeutycznych: są zaprojektowane pod kątem zaangażowania i szybkiej gratyfikacji użytkownika. Dają odpowiedzi, potwierdzają przekonania, wciągają w pętlę interakcji. Tymczasem prawdziwa terapia działa zupełnie inaczej.
„It’s meant to challenge you. It’s not just meant to agree with you” / „Ma cię stawiać przed wyzwaniami. Nie ma cię tylko ze wszystkim się zgadzać” – mówi Whitmer o modelu AI zastosowanym w The Path.
Startup podkreśla, że jego model nie jest nakładką na ChatGPT ani żaden inny komercyjny LLM. Został wytrenowany od podstaw na bazie modeli open source, z myślą o specyfice zdrowia psychicznego. Efekt? Wynik 95 punktów w benchmarku bezpieczeństwa dla zdrowia psychicznego Vera-MH. Dla porównania, najlepsze komercyjne chatboty osiągają w tym teście najwyżej 65 punktów.
Tony Robbins jako współzałożyciel
Do projektu dołączył Tony Robbins, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w światowym świecie coachingu i samorozwoju. Robbins jest partnerem w funduszu Prime Movers Lab, który poprowadził rundę seed o wartości 14,3 miliona dolarów. Ale jego zaangażowanie poszło dalej – z inwestora stał się współzałożycielem.
Wśród pozostałych inwestorów znaleźli się:
- Apolo Anton Ohno – utytułowany łyżwiarz szybki
- Deontay Wilder – były mistrz świata w boksie
- Designer Fund – fundusz specjalizujący się w spółkach designerskich
Robbins aktywnie pomógł kształtować produkt, wnosząc swoje wieloletnie metody pracy nad rozwojem osobistym. The Path to więc nie tylko terapia w ścisłym sensie, ale hybryda terapii i coachingu.
Jak działa aplikacja i ile kosztuje?
Użytkownik może wybrać jednego z 11 wirtualnych terapeutów AI i dostosować ustawienia dotyczące stylu rozmowy, między innymi poziom bezpośredniości wypowiedzi. Aplikacja jest obecnie bezpłatna – startup buduje bazę użytkowników. Docelowo cena ma wynosić 40 dolarów miesięcznie.
Warto zauważyć, że OpenAI szacuje, iż z ChatGPT w celach związanych ze zdrowiem psychicznym korzysta co najmniej 900 milionów ludzi tygodniowo. To liczba, która pokazuje skalę zapotrzebowania. Pytanie, czy narzędzia dostosowane specjalnie do tej potrzeby, takie jak The Path, faktycznie okażą się bezpieczniejsze w praktyce, nie tylko w benchmarku.
Startup dopiero startuje. Prawdziwym testem nie będzie wynik w teście Vera-MH, lecz to, co wydarzy się wtedy, gdy po drugiej stronie ekranu znajdzie się ktoś naprawdę potrzebujący pomocy.
