Dane Eurostatu za 2025 rok nie pozostawiają złudzeń: wzrost zatrudnienia specjalistów ICT w Unii Europejskiej wyraźnie wyhamował. Po kilku latach dynamicznego przyrostu liczba pracujących w sektorze technologicznym rosła najwolniej od czasów pandemii. I choć ogólne liczby wciąż rosną, za tą statystyką kryje się niepokojąca zmiana strukturalna, którą napędza przede wszystkim AI.
Kluczowe fakty:
- Wzrost zatrudnienia specjalistów ICT w UE wyhamował do 2,6% w 2025 roku, wobec 4,5% rok wcześniej. Do osiągnięcia celu 20 milionów specjalistów ICT do 2030 roku pozostało mniej niż 5 lat, a obecnie zatrudnionych jest 10,5 miliona osób.
- Polska utrzymała piątą pozycję w UE z 779 tysiącami specjalistów ICT, ale wzrost wyniósł zaledwie 1,1%. Dodatkowo spadł udział kobiet w polskim sektorze ICT z 17,5% do 16,6%, co oznacza spadek z 135 do 129 tysięcy specjalistek.
- AI fundamentalnie zmienia strukturę rynku pracy w IT, eliminując część stanowisk dla juniorów i pozwalając firmom na redukcje zatrudnienia. Oracle zapowiedział zwolnienie 30 tysięcy pracowników, a 68% polskich specjalistów IT korzysta z narzędzi AI codziennie.
20 milionów do 2030 roku? Cel coraz bardziej odległy
Unia Europejska wyznaczyła sobie ambitny cel: 20 milionów specjalistów ICT na rynku pracy do 2030 roku, przy równym podziale płci. W 2025 roku w krajach UE pracowało ich niespełna 10,5 miliona, co oznaczało wzrost o ok. 261 tys. osób rok do roku. Brzmi nieźle, dopóki nie spojrzymy na dynamikę: wzrost wyniósł 2,6 proc., podczas gdy w 2024 roku, mimo ogólnego spowolnienia w branży, sięgał 4,5 proc.
Innymi słowy, tempo się niemal o połowę skurczyło.
Udział specjalistów ICT w ogólnym zatrudnieniu w UE poprawił się symbolicznie: z 4,9 do 5 proc. Do celu 20 milionów zostało mniej niż pięć lat, a dystans jest wciąż ogromny.
Polska na piątym miejscu, ale dynamika kuleje
Polska utrzymała piątą pozycję w Unii pod względem liczby specjalistów ICT. Na koniec 2025 roku pracowało ich niemal 779 tysięcy. Ale przyrost przez cały rok? Zaledwie 8,2 tysiąca osób, wzrost o 1,1 proc. Nasz wynik jest wyraźnie poniżej unijnej średniej.
Do tego dochodzi jeszcze jeden niepokojący sygnał: spada udział kobiet w polskim sektorze ICT. Z 17,5 proc. w 2024 roku do 16,6 proc. w roku ubiegłym. W liczbach bezwzględnych to spadek z 135 do 129 tysięcy specjalistek. W tym samym czasie w całej UE liczba kobiet w ICT wzrosła o 57 tysięcy.
W Polsce idziemy pod prąd europejskiego trendu, i to podwójnie.
Liderzy wzrostu wyglądają zupełnie inaczej:
- Szwecja i Luksemburg: wzrost po 9 proc.
- Finlandia: wzrost o 8 proc.
- Niemcy: wzrost o 6 proc., ponad 2,3 mln specjalistów
- Hiszpania: wzrost o 4 proc., ponad 1 mln specjalistów
Natomiast Estonia, Słowacja i Rumunia zanotowały spadki rzędu 6 proc., a Łotwa nawet 8 proc.
Gdzie schowali się juniorzy?
To jest chyba najważniejsze pytanie, jakie powinniśmy sobie zadać: gdzie podziali się juniorzy? Przez lata to właśnie entry-level przyciągał do IT tysiące absolwentów, poszukiwaczy zmiany ścieżki kariery, samouków. Teraz AI robi sporą część pracy, którą wcześniej wykonywali początkujący programiści, testerzy, analitycy danych. Rynek zmienia się strukturalnie, nie cyklicznie. To nie jest kolejna recesja, po której wszystko wróci do normy. Ale jednocześnie nie panikujmy: historia technologii pokazuje, że każda fala automatyzacji tworzyła nowe zawody, których wcześniej nikt się nie spodziewał. Pytanie brzmi, czy uczelnie i systemy przekwalifikowania nadążają za tym, co dzieje się w firmach. Na razie odpowiedź brzmi: raczej nie.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
AI jako argument do zwolnień
Z raportu serwisu No Fluff Jobs wynika, że prawie wszyscy polscy specjaliści IT korzystają dziś z narzędzi AI, a 68 proc. robi to codziennie. Kolejne 21 proc. sięga po nie co najmniej raz w tygodniu. AI stała się standardem pracy, nie opcją.
I to właśnie tę produktywność firmy coraz częściej przekuwają w redukcje zatrudnienia. Oracle zapowiedział zwolnienie ok. 30 tysięcy pracowników. Wcześniej w tym roku podobne kroki podjęły Meta i Amazon. W każdym przypadku pada ten sam argument: AI pozwala robić więcej mniejszym zespołem.
Dane GUS dla sektora przedsiębiorstw są w Polsce jeszcze bardziej wymowne: na koniec 2025 roku w firmach ICT zatrudniających co najmniej 10 pracowników pracowało 321 tysięcy osób, o 2 tysiące mniej niż rok wcześniej. Co prawda statystyki te nie uwzględniają umów B2B, które wybiera spora część polskich specjalistów IT, więc obraz jest niepełny, ale kierunek pozostaje ten sam.
Czy 2030 rok jest jeszcze do uratowania?
Eurostatu wprost wskazuje, że bez przyspieszenia tempa wzrostu zatrudnienia w ICT unijna ambicja 20 milionów specjalistów do 2030 roku staje się coraz bardziej iluzoryczna. I to jest paradoks naszych czasów: w momencie, gdy AI wysuwa się na czoło globalnego wyścigu technologicznego, popyt na ludzi tworzących i wdrażających te systemy… hamuje.
Przynajmniej na poziomie rekrutacji juniorów i środka stawki. Bo seniorzy z kompetencjami AI i dziedzinową specjalizacją wciąż są na wagę złota. Rynek się nie kurczy, on się przeobraża. I ta przemiana postępuje znacznie szybciej, niż jesteśmy w stanie za nią nadążyć.
