Amerykańskie siły powietrzne i Lockheed Martin ujawniły 4 sierpnia wyniki programu HAVE HEAT, w którym eksperymentalny X-62A VISTA wykonał 27 symulowanych przechwyceń załogowego T-38 Talon podczas ośmiu lotów. Nowością nie jest to, że algorytm pilotował myśliwiec, bo to potrafi od 2022 roku, tylko to, że sam patrzył, sam znajdował cel i sam decydował o manewrze.
Kluczowe fakty:
- W ramach programu HAVE HEAT eksperymentalny X-62A VISTA wykonał 27 symulowanych przechwyceń załogowego T-38 Talon podczas ośmiu lotów przeprowadzonych w bazie Edwards w Kalifornii w kwietniu 2025 roku.
- X-62A wykorzystał zasobnik Legion z głowicą podczerwona IRST21, która wykrywa cele pasywnie po sygnaturze cieplnej – dane z głowicy trafiały bezpośrednio do agenta AI, który samodzielnie wypracowywał manewry przechwycenia.
- X-62A VISTA to jedyny na świecie głęboko przebudowany F-16D, któremu Amerykanie nadali status dobra narodowego; od kilku lat służy do testów oprogramowania autonomicznego, a we wrześniu 2023 roku przeprowadzono na jego pokładzie pierwsze walki manewrowe AI z żywym pilotem.
Nagranie z prób koncern opublikował na swoim profilu w serwisie Lockheed Martin na Twitterze. Trwa kilkanaście sekund i pokazuje dokładnie tyle, ile Amerykanie chcieli pokazać: start X-62A z podwieszonym zasobnikiem Legion i nic ponadto.
Skunk Works®' AI used Legion Pod® sensor data on the X-62A VISTA to autonomously intercept live targets. 🦨 pic.twitter.com/ogPAtOsdrj
— Lockheed Martin (@LockheedMartin) August 4, 2026
Osiem lotów w kwietniu, ujawnione dopiero w sierpniu
Loty odbyły się w bazie Edwards w Kalifornii przez cały kwiecień tego roku. Do wiadomości publicznej trafiły dopiero cztery miesiące później, jednocześnie z komunikatem 412. Skrzydła Doświadczalnego i osobnym materiałem prasowym Skunk Works, oddziału Lockheeda odpowiadającego za programy specjalne.
X-62A VISTA to głęboko przebudowany F-16D, do czerwca 2021 roku oznaczony NF-16D. Amerykanie nadali mu status dobra narodowego, bo jest jeden na świecie i potrafi udawać charakterystyki pilotażowe niemal dowolnego samolotu. Od kilku lat służy przede wszystkim do prób oprogramowania autonomicznego. To na jego pokładzie we wrześniu 2023 roku odbyły się pierwsze walki manewrowe agenta sztucznej inteligencji z żywym pilotem w ramach darpowskiego programu ACE.
Tym razem zadanie było inne. X-62A niósł zasobnik Legion z głowicą podczerwoną IRST21, która wykrywa cele pasywnie, po sygnaturze cieplnej, nie emitując przy tym żadnej energii. Dane z głowicy szły prosto do agenta sterującego samolotem, a ten w czasie rzeczywistym wypracowywał manewry prowadzące do pozycji przechwycenia. Rolą pilotów w kabinie było czuwanie nad bezpieczeństwem, nie sterowanie.
Różnica względem wcześniejszych prób jest zasadnicza i sami Amerykanie ją podkreślają. Do tej pory agent dostawał cel wstrzyknięty z symulatora albo obsługiwany przez człowieka. Teraz dostał surowy strumień z pokładowego sensora, czyli ten sam bałagan, z którym mierzy się prawdziwy pilot.
„Pętla od sensora do działania” zamknięta
Ron Fehlen, wiceprezes i dyrektor generalny Lockheed Martin Skunk Works, ujął to tak: „Nasze autonomiczne agenty przetwarzały niejawne dane z podczerwonego systemu wyszukiwania i śledzenia oraz wykonywały w czasie rzeczywistym manewry o znaczeniu bojowym. To osiągnięcie jest zdecydowanym krokiem w stronę dominacji powietrznej Stanów Zjednoczonych wspieranej przez sztuczną inteligencję” / „Our autonomous agents consumed classified infrared search and track feeds and executed combat‑critical maneuvers in real time. This achievement marks a decisive advance toward delivering AI‑augmented air dominance for the United States.”
Firma chwali się też tempem. Pełna integracja agentów z X-62A wraz z próbami naziemnymi zajęła trzy miesiące, co Skunk Works przypisuje własnemu narzędziu do generowania agentów o nazwie Supermassive.
Podpułkownik Joshua Strafaccia ze Szkoły Pilotów Doświadczalnych USAF opisał to z perspektywy wojska: „HAVE HEAT to znacząca rozbudowa możliwości awioniki w stronę zintegrowanego, sterowanego przez sztuczną inteligencję zarządzania wieloma sensorami i statkami powietrznymi na potrzeby autonomii misji. To zasypuje lukę w zdolnościach i pozwala nam szybciej testować zaawansowaną autonomię” / „HAVE HEAT represents a meaningful expansion of avionics capability towards integrated, AI-driven control of multiple sensors and air vehicles for mission autonomy. This bridges a capability gap and positions us to test advanced autonomy faster.”
HAVE HOLIDAYS, czyli obcy agent na pokładzie
Równolegle prowadzono drugi program, o którym mówi się mniej, a który uważam za ciekawszy z inżynierskiego punktu widzenia. HAVE HOLIDAYS sprawdzał, czy do komputera misji X-62A, pracującego w architekturze Enterprise Open Mission System, da się jednocześnie wpiąć wiele niezależnych modułów. W jednym locie badano:
- integrację agenta autonomicznego pochodzącego od dostawcy spoza grona głównych wykonawców, czyli od małej firmy,
- rozszerzone reguły bezpieczeństwa, które mają uniemożliwić maszynie autonomicznej wyjście poza granice operacyjne wyznaczone przez człowieka,
- kolejne układy scalone służące do przetwarzania danych z zaawansowanych sensorów.
Ten drugi punkt jest ważniejszy niż brzmi. Amerykanie testują nie tylko to, czy algorytm potrafi latać, ale też czy potrafi się zatrzymać tam, gdzie człowiek postawił płot. Cała reszta programu ma sens tylko wtedy, gdy ten płot działa.
Ostatnie testy przeprowadzono 29 kwietnia. Od 11 do 13 sierpnia w Edwards odbędzie się pierwsze sympozjum badawcze poświęcone X-62A.
Trudno przecenić to, co pokazano w Edwards, i równie trudno nie zauważyć, jak ostrożnie to opisano. Przechwycenie to nie jest atak. Agent doprowadził samolot do pozycji taktycznej i na tym skończył, decyzji o użyciu uzbrojenia nikt maszynie nie oddał. Ale ta granica jest cieńsza, niż sugerują komunikaty prasowe, bo od „zajmij dobrą pozycję” do „odpal” dzieli nas wyłącznie zapis w regułach zaangażowania, a nie żadna bariera techniczna. Amerykanie sami zresztą to rozumieją, skoro w HAVE HOLIDAYS testowali mechanizmy powstrzymujące autonomiczny statek powietrzny przed przekroczeniem limitów ustalonych przez operatora. Pytanie, które zadaję sobie po lekturze obu komunikatów, brzmi inaczej: kto będzie te limity ustalał, gdy podobne oprogramowanie trafi na tanie, masowo produkowane bezzałogowce, a tempo walki przestanie pozwalać na konsultację z człowiekiem? Trzy miesiące od integracji do lotu to imponujący wynik inżynierski. To także tempo, w jakim regulator nie jest w stanie nadążyć za technologią, i akurat ta arytmetyka powinna nas martwić bardziej niż same przechwycenia.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Polski wątek: PhantomStrike, FA-50PL i milczenie w sprawie broni autonomicznej
Ten temat ma dla nas konkretne przełożenie, i to podwójne.
Po stronie sprzętowej: kolejny etap modernizacji X-62A przewiduje zabudowę radaru PhantomStrike firmy Raytheon, o czym RTX poinformował w grudniu 2025 roku. Fizyczna integracja i pierwsze próby mają się odbyć do końca tego roku, zaawansowane testy w powietrzu na początku przyszłego. Dzięki radarowi Amerykanie zaczną sprawdzać sztuczną inteligencję w walce powietrznej poza zasięgiem wzroku, a nie tylko w przechwyceniach na identyfikację wzrokową.
Pierwszym użytkownikiem PhantomStrike na świecie będzie Polska. Radar trafi do samolotów FA-50PL, zamówionych 16 września 2022 roku w ramach dwóch umów na 48 maszyn o łącznej wartości 3,005 mld USD netto. Na konferencji Defence24 Days w maju tego roku przedstawiciel RTX w Polsce Tomasz Zakrzewski poinformował, że do polskich FA-50 dostarczono już cztery egzemplarze przedprodukcyjne i trwają ich próby w powietrzu, w tym w warunkach walki powietrznej. Pierwsze seryjne systemy mają być gotowe do końca 2026 roku, całość dostaw do 2028. Raytheon deklaruje, że PhantomStrike kosztuje blisko połowę tego, co typowy radar kierowania ogniem klasy APG-79 czy APG-82, przy masie liczonej w kilkudziesięciu kilogramach i chłodzeniu wyłącznie powietrznym.
Innymi słowy: to samo urządzenie, które ma dać polskim lekkim samolotom bojowym zdolność do walki poza zasięgiem wzroku, posłuży Amerykanom jako oczy dla agenta sztucznej inteligencji. Nasze FA-50PL i ich testbed autonomii będą patrzeć na świat przez ten sam radar.
Po stronie regulacyjnej sytuacja wygląda gorzej. Unijny AI Act nie obejmuje systemów wykorzystywanych wyłącznie do celów wojskowych, obronnych i bezpieczeństwa narodowego, co przesądza artykuł 2 ustęp 3 rozporządzenia. Rozmowy o ograniczeniu śmiercionośnych systemów broni autonomicznej toczą się więc na forum ONZ, a nie w Brukseli. W marcu tego roku „Rzeczpospolita” ustaliła, że Polska w tej dyskusji nie uczestniczy, bo ograniczenia nie leżą w interesie rodzimego przemysłu. WB Electronics odpowiedziało redakcji, że w kontekście rosnącej automatyzacji i robotyzacji pola walki firma na bieżąco analizuje pojawiające się propozycje regulacyjne, a cały proces powstawania wyrobów obronnych i tak podlega ścisłym przepisom.
Trzymamy się więc pozycji, w której kupujemy amerykańskie sensory dla własnych samolotów, rozwijamy własne bezzałogowce i jednocześnie nie zabieramy głosu tam, gdzie ustalane są zasady użycia autonomii w walce. To wygodne. Nie jestem pewien, czy rozsądne.
Szerszy kontekst: autonomia przestaje być eksperymentem
HAVE HEAT nie jest odosobnionym epizodem. Siły powietrzne USA przyznały 17 czerwca tego roku kontrakty produkcyjne w programie Collaborative Combat Aircraft firmom Anduril i General Atomics, a równolegle badają autonomię na seryjnych F-16 w programie VENOM w bazie Eglin. Modernizacja systemów misji X-62A ruszyła w grudniu 2025 roku i ma docelowo pozwolić na łączenie systemów walki, sensorów i agentów pokładowych w sieci kratowej.
Stacy Kubicek, wiceprezes i dyrektor generalna pionu sensorów Lockheed Martin, powiedziała o tym tak: „Nasza zdolność dostarczania wiarygodnych danych z sensorów jest ważna, ale prawdziwa przewaga pojawia się wtedy, gdy te dane potrafią bezproblemowo połączyć się ze sztuczną inteligencją i przełożyć na działanie” / „Our ability to provide reliable sensor data is critical, but the real advantage comes when that data can connect seamlessly with AI to take action.”
Dwadzieścia siedem przechwyceń to nie jest wojna. To jest wpis w dzienniku lotów. Ale jeszcze trzy lata temu byłby to slajd na konferencji.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz materiałów źródłowych, w tym komunikatu prasowego Lockheed Martin Skunk Works z 4 sierpnia 2026 roku i komunikatu 412. Skrzydła Doświadczalnego US Air Force z tego samego dnia. Wykorzystano również doniesienia The War Zone, Air & Space Forces Magazine, Defense Daily, AeroTime i The Aviationist oraz komunikat RTX z 19 grudnia 2025 roku dotyczący radaru PhantomStrike. Kontekst polski opracowano na podstawie materiałów Defence24, Konflikty.pl i ustaleń „Rzeczpospolitej” z marca 2026 roku w sprawie stanowiska Polski wobec regulacji broni autonomicznej. Cytaty Rona Fehlena, Stacy Kubicek i podpułkownika Joshuy Strafacci zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o programach autonomii na pokładzie X-62A VISTA i integracji radaru PhantomStrike.
