Sekretarz skarbu USA Scott Bessent ogłosił podczas szczytu Trump-Xi w Pekinie, że Stany Zjednoczone i Chiny przystąpią do formalnych rozmów na temat bezpieczeństwa sztucznej inteligencji. W tle tych dyplomatycznych deklaracji widać wyraźnie realną stawkę: model Anthropic Mythos, który w ciągu tygodni wywrócił do góry nogami globalne myślenie o cyberbezpieczeństwie.
Kluczowe fakty:
- Sekretarz skarbu USA Scott Bessent ogłosił podczas szczytu Trump-Xi w Pekinie rozpoczęcie formalnych rozmów amerykańsko-chińskich na temat bezpieczeństwa sztucznej inteligencji. Celem jest wypracowanie protokołu najlepszych praktyk, który uniemożliwi dostęp do zaawansowanych modeli AI grupom terrorystycznym i innym niepaństwowym aktorom.
- Model Anthropic Mythos, opisywany jako "aktualnie daleko z przodu przed jakimkolwiek innym modelem AI pod względem możliwości cybernetycznych", wykrył dziesiątki tysięcy luk w oprogramowaniu największych banków i systemach krytycznych. Dostęp do niego mają zaledwie wybrane instytucje finansowe, w tym JPMorgan Chase i Goldman Sachs.
- W delegacji USA towarzyszącej Trumpowi znalazł się Jensen Huang, dyrektor generalny Nvidii, a Reuters podał informacje o możliwym zatwierdzeniu sprzedaży układów H200 dla kilkunastu chińskich firm technologicznych, w tym Alibaby i Tencenta. Byłoby to istotne złagodzenie wcześniejszych restrykcji eksportowych.
Bessent powiedział to bez ogródek, rozmawiając z CNBC z kuluarów spotkania obu przywódców:
„The reason we are able to have wholesome discussions with the Chinese on AI is because we are in the lead. I do not think we would be having the same discussions if they were this far ahead of us.” / „Możemy prowadzić konstruktywne rozmowy z Chinami na temat AI właśnie dlatego, że jesteśmy w prowadzeniu. Nie sądzę, żebyśmy toczyli takie rozmowy, gdyby to oni byli tak daleko z przodu.”
To twarda dyplomacja ubrana w grzecznościowy strój. USA nie siada do stołu jako równy partner, lecz jako gracz, który dyktuje warunki.
Co ma zawierać protokół AI?
Sednem porozumienia, które obie strony mają wypracować, jest protokół określający najlepsze praktyki w zakresie bezpieczeństwa najpotężniejszych modeli AI. Główny cel brzmi prosto: nie dopuścić, żeby zaawansowane narzędzia trafiły w ręce niepaństwowych aktorów, czyli grup terrorystycznych, zorganizowanych gangów czy hakerów działających na zlecenie.
Bessent sprecyzował to tak:
„The two AI superpowers are going to start talking. We’re going to set up a protocol in terms of how do we go forward with best practices for AI to make sure nonstate actors don’t get a hold of these models.” / „Dwa supermocarstwa AI zaczną ze sobą rozmawiać. Ustanowimy protokół dotyczący najlepszych praktyk dla AI, żeby upewnić się, że niepaństwowi aktorzy nie dostaną tych modeli w swoje ręce.”
Według doniesień NBC News, jako część ustaleń obie strony mogą powołać coś w rodzaju systemu komunikacji kryzysowej, który umożliwi szybką reakcję w sytuacjach zagrożenia. Szczegóły na razie pozostają mgliste.
Nvidia w Pekinie. H200 dla Alibaby i Tencenta?
Nie bez znaczenia jest fakt, że w delegacji towarzyszącej Trumpowi znalazł się Jensen Huang, dyrektor generalny Nvidii. Reuters podał, że USA mogły zatwierdzić sprzedaż układów H200 dla kilkunastu chińskich firm technologicznych, w tym Alibaby, Tencenta, ByteDance i JD.com. Bessent, zapytany o tę informację, powiedział tylko tyle, że w tej sprawie jest „a lot of back and forth” i że decyzje chipowe należą do Departamentu Handlu, nie Skarbu.
Warto odnotować: H200 to drugi co do mocy chip Nvidii. Jeśli doniesienia się potwierdzą, byłoby to istotne złagodzenie wcześniejszych restrykcji eksportowych.
Mythos w tle, czyli dlaczego ta rozmowa w ogóle się odbywa
Nie sposób zrozumieć tej dyplomatycznej ofensywy bez kontekstu, który w ciągu ostatnich tygodni zmienił globalne myślenie o cyberbezpieczeństwie. Anthropic wypuścił model Mythos, opisywany wewnętrznie przez firmę jako „currently far ahead of any other AI model in cyber capabilities” / „aktualnie daleko z przodu przed jakimkolwiek innym modelem AI pod względem możliwości cybernetycznych”. Model wykrył dziesiątki tysięcy luk w oprogramowaniu największych banków i systemach krytycznych, a dostęp do niego mają zaledwie wybrane instytucje: JPMorgan Chase, Goldman Sachs, Citigroup, Bank of America, Morgan Stanley.
Dario Amodei, CEO Anthropic, ostrzegł na początku maja, że firmy i banki mają od sześciu do dwunastu miesięcy, żeby załatać te luki, zanim chińskie modele AI osiągną porównywalny poziom możliwości.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl: Ta rozmowa w Pekinie to dobry sygnał, ale warto zachować sceptycyzm. Protokół dotyczący najlepszych praktyk AI brzmi mądrze, bo nikt poważny nie chce, żeby zaawansowane modele trafiły do grup terrorystycznych czy przestępczych. Problem w tym, że diabeł tkwi w szczegółach, których na razie nie znamy. Ameryka bardzo wyraźnie komunikuje, że siada do stołu z pozycji siły, a nie równoprawnego partnera. To może zadziałać krótkoterminowo, ale budowanie globalnych norm bezpieczeństwa AI wymaga czegoś więcej niż retoryki o przewadze technologicznej. Pytanie, które naprawdę warto zadać, brzmi: co się stanie, kiedy ta przewaga się zmniejszy? Czy protokół przeżyje zmianę układu sił? I co z resztą świata, czyli Europą, Indiami, Bliskim Wschodem, które w tej rozmowie na razie nie siedzą przy stole?
USA chce eksportować własne wartości razem z AI
Bessent był przy tym zaskakująco bezpośredni w kwestii ambicji geopolitycznych:
„So, we’re going to put in U.S. best practices, U.S. values on this, and then roll those out to the world.” / „Zamierzamy wbudować w te modele najlepsze praktyki i wartości USA, a następnie upowszechnić je na cały świat.”
To zdanie warto zapamiętać. Waszyngton nie mówi tu tylko o protokole technicznym. Mówi o kształtowaniu globalnych norm AI według własnego wzorca, zanim zrobi to ktoś inny.
Jednocześnie Bessent podkreślił coś, co często umyka w tego rodzaju geopolitycznych deklaracjach:
„What we don’t want to do is stifle innovation. So our responsibility is to come up with the highest performance calculus where we can get the most innovation and the highest level of safety.” / „Nie chcemy dusić innowacji. Naszym obowiązkiem jest znalezienie optymalnego punktu, w którym możemy uzyskać maksimum innowacji przy najwyższym poziomie bezpieczeństwa.”
Jak różnią się podejścia USA i Chin do regulacji AI?
Na marginesie tego szczytu warto odnotować fundamentalną różnicę w podejściu obu mocarstw do regulacji AI:
- Chiny: każdy nowy, potężny model generatywny musi być zarejestrowany w rządzie centralnym przed publicznym udostępnieniem; testy obowiązkowe
- USA: podejście lekkoręczne, testy dobrowolne; administracja Trumpa świadomie rezygnuje z regulacyjnego gorsetu, żeby nie hamować innowacji
Ironią jest to, że Pekin, który uchodzi za kraj ścisłej kontroli technologicznej, może mieć w niektórych aspektach bardziej sformalizowane ramy regulacyjne niż Waszyngton.
Jensen Huang w delegacji. Przypadek czy sygnał?
Obecność szefa Nvidii w oficjalnej delegacji USA to coś, czego nie można zignorować. Huang jest w Pekinie razem z Trumpem w momencie, gdy trwają spekulacje o możliwej sprzedaży chipów H200 dla chińskich gigantów technologicznych. Bessent pytany o tę kwestię był powściągliwy, ale sam fakt obecności Huanga mówi sporo o tym, jak bardzo branża technologiczna jest wpleciona w tę dyplomację.
Tymczasem summit pochłonął też tematy poza AI: Xi ostrzegł Trumpa, że sprawa Tajwanu może doprowadzić do „konfliktu”, jeśli zostanie źle rozegrana. Bessent odparł, że Trump „rozumie wrażliwość tej kwestii” i wypowie się na temat Tajwanu w „najbliższych dniach”.
Świat AI wstrzymuje oddech. To, co zostanie uzgodnione w Pekinie, może kształtować globalne normy bezpieczeństwa sztucznej inteligencji przez lata.
