Toyota, największy producent samochodów na świecie, chce zostać potęgą w robotyce i wystawić się do rywalizacji z Teslą, Hyundaiem oraz chińskimi producentami humanoidów. Koncern szacuje, że automatyzacja jego fabryk, spółek z grupy i największych dostawców może wymagać ok. 400 tys. robotów, a roczne wydatki od 2028 r. sięgną ok. 1 bln jenów, czyli 6,4 mld dolarów.
- Toyota szacuje, że automatyzacja jej fabryk, spółek z grupy i największych dostawców może wymagać ok. 400 tys. robotów, a roczne wydatki od 2028 r. sięgną ok. 1 bln jenów (6,4 mld dolarów).
- Walden Robotics, spółka wydzielona z Toyota Research Institute w styczniu 2026 r., ogłosiła 15 lipca finansowanie w wysokości 300 mln dolarów przy wycenie 1,1 mld dolarów, a wśród inwestorów znalazły się m.in. Nvidia, Boeing i Samsung Ventures.
- Analitycy Goldman Sachs szacują, że Toyota może przejąć 3–8 proc. rynku humanoidów do 2035 r., co odpowiada sprzedaży od 190 tys. do 540 tys. sztuk.
Pokaz robota CUE7 w Toyota Arena Tokyo: Toyota Times: Toyota’s New Basketball Robot CUE7 Unveiled
Toyota przedstawiła inwestorom plan 400 tys. robotów, ale to szacunek, nie zobowiązanie
Liczba 400 tys. robotów pochodzi z rozmów zarządu Toyoty z inwestorami w połowie września 2026 r. Firma nie określiła, czy plan na pewno zostanie zrealizowany ani przez ile lat miałby trwać. W liczbie mieszczą się zarówno wymiany starych maszyn, jak i nowe instalacje, roboty humanoidalne i niehumanoidalne, klasyczna robotyka przemysłowa oraz zautomatyzowana logistyka.
Podział jest następujący: ok. 150 tys. robotów ma trafić do własnych zakładów Toyoty, a ok. 250 tys. do spółek grupy i innych objętych programem obiektów, według Nikkei Asia. Maszyny będą wprowadzane stopniowo, przy okazji modernizacji fabryk, a nie jednorazowo.
Toyota zapowiedziała też powołanie osobnego zespołu robotyki pod kierunkiem dyrektora ds. produkcji. Według „Financial Times” nagła ofensywa komunikacyjna zbiegła się z objęciem stanowiska prezesa przez Kentę Kona. Osoby związane z firmą tłumaczą ją przekonaniem, że Toyota musi szybciej konkurować z Chinami na halach produkcyjnych.
Eley uczy się od pracowników, zamiast polegać tylko na symulacjach
Najciekawszą częścią planu nie jest sama liczba maszyn, tylko sposób ich szkolenia. Flagowy humanoid Eley waży 50 kg, ma dwupalczaste chwytaki i porusza się na kołach. Toyota uznała, że takie rozwiązanie będzie bardziej niezawodne niż nogi i pełne ręce. Pracownicy wykonują rutynowe zadania w specjalnych nakładkach naśladujących chwytak robota, a zebrane w ten sposób dane służą do nauki maszyn.
Docelowo Toyota chce centralnie gromadzić wyuczone umiejętności i udostępniać je fabrykom na całym świecie, aby roboty w różnych krajach nie musiały przechodzić tego samego szkolenia lokalnie. W przyszłości roboty miałyby nawet pomagać w szkoleniu nowych pracowników.
Za oprogramowaniem stoi Toyota Research Institute (TRI) z Kalifornii. Według „FT” TRI opracował model bazowy, który zamienia decyzje wysokiego poziomu na precyzyjne ruchy i sterowanie silnikami w czasie rzeczywistym. Ten sam model wykorzystuje humanoid Atlas firmy Boston Dynamics. Toyota stawia na tzw. Large Behavior Models (duże modele zachowań), które przy użyciu generatywnej AI opartej na dyfuzji uczą roboty fizycznych czynności, takich jak nalewanie cieczy czy posługiwanie się narzędziem, na podstawie niewielkiej liczby demonstracji.
Wiceprezes wykonawczy Toyoty Hiroki Nakajima zapewnia, że celem nie jest redukcja załogi:
„Dążymy do świata, w którym roboty współistnieją z ludźmi, zamiast ich zastępować” / „We aim for a world where robots coexist with humans, rather than replacing them”
Walden Robotics, spółka wydzielona z Toyoty, jest już wyceniana na 1,1 mld dolarów
Najmocniejszym dowodem, że Toyota traktuje robotykę poważnie, jest Walden Robotics. Spółka wyrosła z Toyota Research Institute w styczniu 2026 r., a 15 lipca wyszła z ukrycia z finansowaniem 300 mln dolarów przy wycenie 1,1 mld dolarów. Kieruje nią Russ Tedrake, profesor robotyki z MIT. Rundę współprowadziły Deviation Capital i Toyota, a wzięli w niej udział m.in. Nvidia, Boeing, Samsung Ventures i CoreWeave Ventures.
Analitycy Bernsteina nazwali Walden „klejnotem w koronie” robotycznego ekosystemu Toyoty. Roboty spółki już pracują w fabryce Toyoty, a firma celowo zrezygnowała z nóg. Według „FT” maszyny Waldena działają w zakładach Toyoty w Ameryce Północnej.
Robotyczny ekosystem Toyoty to dziś kilka równoległych projektów:
- Eley: kołowy humanoid uczący się od pracowników, wdrażany od 2028 r.,
- Walden Robotics: spółka wydzielona z TRI, rozwijająca roboty ogólnego przeznaczenia,
- CUE7: robot-koszykarz, poligon dla uczenia ze wzmocnieniem,
- model bazowy TRI: oprogramowanie wykorzystywane także w Atlasie Boston Dynamics,
- współpraca z Agility Robotics: dwunożne humanoidy Digit przenoszą pojemniki i obsługują logistykę m.in. w Toyota Motor Manufacturing Canada.
CUE7 trafia do kosza, ale chodzi o coś innego niż koszykówka
CUE7, najnowsza generacja koszykarskiego robota Toyoty, zadebiutował 12 kwietnia 2026 r. podczas domowego meczu Alvark Tokyo w Toyota Arena Tokyo. Robot wstał z krzesła, wziął piłkę, ustawił się na linii rzutów wolnych i trafił, bez sterowania przez człowieka.
CUE7 to pierwszy model z tej serii oparty na AI, a nie na ręcznie zaprogramowanym ruchu. Łączy uczenie ze wzmocnieniem ze sterowaniem predykcyjnym. Tomohiro Nomi, szef zespołu badań nad humanoidami w Toyocie, skomentował debiut w kontekście rywalizacji z Chinami:
„Stworzyliśmy coś, czego nie wstyd pokazać światu” / „we have created something that is not embarrassing to present to the world”
Ten sam Nomi w prezentacji z tego roku, na którą powołuje się „FT”, studził jednak oczekiwania. Najwyższy priorytet mają roboty we własnych fabrykach Toyoty, gdzie popyt jest realny, a otoczenie da się kontrolować.
Patrzę na te 400 tys. robotów z dwóch stron. Dla skali: według IFR w całej Japonii pracowało w 2024 r. ok. 450 tys. robotów przemysłowych. Toyota mówi więc o flocie porównywalnej z całym japońskim przemysłem, choć rozłożonej na świat, na lata i w dużej części składającej się z wymian starych maszyn.
Najmocniejszą kartą Toyoty nie jest humanoid, który trafia do kosza. Jest nią 10 mln samochodów rocznie i dziesiątki lat wiedzy o tym, jak się je składa. Jeśli Toyota naprawdę zamieni ruchy doświadczonych pracowników w dane treningowe i rozprowadzi je po fabrykach na kilku kontynentach, zbuduje coś, czego startupy z wideo tańczących robotów nie mają: realne środowisko produkcyjne i ogromną bazę danych.
Ale pamiętam też wodór, baterie ze stałym elektrolitem i własną platformę programową. Toyota ma długą listę zapowiedzi, które nie dowiozły tego, co obiecywały. Otwarte pytanie brzmi: co się stanie z pracownikiem, który przez kilka miesięcy uczy robota swojej pracy? Zapewnienia o „współistnieniu” brzmią dobrze, dopóki fabryki mają problem z brakiem rąk do pracy. Sprawdzianem będzie pierwsza dekoniunktura.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Hyundai i Tesla są dalej w zapowiedziach, Toyota ma przewagę w produkcji
Toyota wchodzi do wyścigu jako maruder, przynajmniej jeśli chodzi o publiczną wizję. Konkurenci z branży motoryzacyjnej już wcześniej postawili na robotykę, licząc na niższe koszty produkcji i nowe źródła przychodów.
| Firma | Robot | Najważniejsze plany |
|---|---|---|
| Toyota | Eley, roboty Walden | ok. 400 tys. robotów w grupie i u dostawców, ok. 1 bln jenów rocznie od 2028 r. |
| Hyundai | Atlas (Boston Dynamics) | produkcja Atlasa od 2028 r. w Georgii, moce 30 tys. sztuk rocznie, 86 mld dolarów inwestycji w Korei do końca dekady |
| Tesla | Optimus | produkcja ruszyła, masowa jeszcze nie, długoterminowy cel 1 mln sztuk rocznie |
Według „FT” analitycy Goldman Sachs szacują, że dzięki kompetencjom technologicznym i doświadczeniu w masowej produkcji Toyota może przejąć 3-8 proc. rynku humanoidów do 2035 r. To odpowiada sprzedaży od 190 tys. do 540 tys. sztuk. Masahiro Akita z Bernsteina uważa, że wyróżnikiem Toyoty może być nie najbardziej zaawansowany robot, tylko połączenie robotów, AI i procesów produkcyjnych w jeden sprawny system.
Carl Vine z funduszu M&G, który jest inwestorem Toyoty, idzie dalej:
„Myślę, że Toyota może zostać największym producentem humanoidów na świecie” / „I think that Toyota could be the biggest humanoid robot company on the planet”
Sceptycy przypominają, że sprzedaż 200 tys. humanoidów przy podobnej rentowności niewiele zmieni w biznesie opartym na 10 mln samochodów rocznie. Jeden z inwestorów z Azji ujął to w „FT” tak, że rynek nagrodzi robotykę, gdy samochody będą się dobrze sprzedawać, i uzna ją za rozproszenie, gdy będą kłopoty.
Toyota ma już namacalne efekty. Według raportu zintegrowanego Toyoty za 2025 r. linia montażu tłoków w zakładzie Kamigo, która ruszyła z robotami w styczniu 2025 r., przeszła od trzech operatorów do pełnej automatyzacji.
Polskie fabryki Toyoty są częścią sieci, w której mają pracować roboty
Toyota ma w Polsce dwa zakłady, w Wałbrzychu i Jelczu-Laskowicach. To jedyny poza Azją ośrodek Toyoty produkujący układy hybrydowe, ustępujący skalą tylko Japonii. W 2025 r. polskie fabryki dostarczyły prawie 1,1 mln podzespołów. Toyota zainwestowała w Toyota Motor Manufacturing Poland blisko 7 mld zł, a zatrudnia tam niemal 3 tys. osób.
Toyota nie podała, ile robotów z planu trafi do Europy ani do Polski. Zapowiedź centralnego dzielenia się wyuczonymi umiejętnościami między fabrykami na świecie oznacza jednak, że polskie zakłady potencjalnie mogłyby korzystać z robotów wytrenowanych w Japonii czy Ameryce Północnej. Na razie to tylko kierunek, nie ogłoszona decyzja.
Polska wychodzi na tym tle słabo. Na koniec 2024 r. w polskim przemyśle pracowało ok. 26,4 tys. robotów, co dawało 81 maszyn na 10 tys. pracowników przy średniej europejskiej 148. W Niemczech wskaźnik wynosił 449. Motoryzacja jest wyjątkiem: osiąga ok. 247 robotów na 10 tys. pracowników, podczas gdy w pozostałych gałęziach przemysłu ok. 62. W 2025 r. do polskich zakładów trafiło niecałe 2,4 tys. nowych robotów, o 2 proc. więcej niż rok wcześniej, podczas gdy na świecie zainstalowano ok. 621 tys., o 15 proc. więcej.
Jeśli wielcy producenci, tacy jak Toyota, zaczną przenosić umiejętności robotów między fabrykami jak oprogramowanie, dystans między zakładami globalnych koncernów a resztą polskiego przemysłu może się jeszcze powiększyć.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym tekstu „Financial Times”: Toyota takes on Tesla and China in humanoid robot race z października 2026 r., materiału Toyota Times o robocie CUE7 z 7.05.2026 oraz Automotive World. Wykorzystano także informacje Nikkei Asia, Bloomberga, The Next Web, komunikat Walden Robotics z 15.07.2026, raport zintegrowany Toyoty za 2025 r. oraz dane Międzynarodowej Federacji Robotyki (IFR) przytoczone przez Spider’s Web.
Cytaty Carla Vine’a (M&G), Hiroki Nakajimy (wiceprezes wykonawczy Toyoty) i Tomohiro Nomiego (szef badań nad humanoidami w Toyocie) zostały zweryfikowane z anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o robotycznej strategii Toyoty i wdrożeniach robotów Eley oraz Walden Robotics.
