Największe banki w USA, w tym JPMorgan Chase, Morgan Stanley, Bank of America i Wells Fargo, wykrywają na rachunkach klientów zewnętrznych agentów AI, którzy logują się danymi właściciela konta i część działań podejmują bez jego wyraźnego polecenia. Banki odpowiadają blokadami: agentom zostawiają co najwyżej wgląd w saldo i historię, odbierają im możliwość przelewów i płatności.
- JPMorgan Chase, Morgan Stanley, Bank of America, Wells Fargo, Citi i Charles Schwab blokują zewnętrznym agentom AI możliwość wykonywania przelewów i płatności, pozostawiając im co najwyżej dostęp do odczytu salda i historii konta.
- Prezes JPMorgan Jamie Dimon ostrzegł, że klienci korzystający z zewnętrznych agentów AI powinni rozumieć, że następuje „przeniesienie odpowiedzialności" – jeśli agent wyśle pieniądze w złe miejsce, bank może uznać to za problem klienta.
- IDC szacuje, że liczba aktywnych agentów AI wzrośnie z 31 mln w 2025 roku do 2,45 mld w 2030 roku, co według artykułu oznacza, że tymczasowe blokady będą niewystarczające i rynek będzie potrzebował wspólnego standardu weryfikacji uprawnień agentów.
Agenci AI logują się hasłem klienta i dzwonią na bankowe infolinie
Sprawę opisał Axios 22 października, powołując się na osoby znające sytuację. Według serwisu część agentów próbowała wykonywać działania wyglądające na niezależne od instrukcji użytkownika. W niektórych przypadkach agenci kontaktowali się nawet z centrami obsługi telefonicznej banków.
Większość opisanych sytuacji nie ma nic wspólnego z włamaniem. Agenci zwykle wchodzą na konto za zgodą klienta i z jego loginem oraz hasłem, co łamie regulaminy większości banków wymagających, żeby człowiek logował się samodzielnie. Bank nie ma przy tym wiarygodnego sposobu, żeby odróżnić klienta od działającego w jego imieniu agenta, ani tym bardziej ustalić, czy agent działa z upoważnienia, czy wymknął się spod kontroli.
Agencja Reuters dodaje ważny szczegół prawny. Banki zazwyczaj wykrywają i blokują transakcje inicjowane w ten sposób. Takich operacji nie można jednak uznać za nieautoryzowane, jeśli klient sam przekazał dane logowania.
Jak poszczególne banki ograniczają agentów AI
Reakcje różnią się zakresem. Wspólny mianownik jest jeden: odczyt danych tak, operacje na pieniądzach nie.
- JPMorgan Chase: prezes Jamie Dimon ogłosił podczas konferencji wynikowej za trzeci kwartał, że bank blokuje zewnętrznym agentom logowanie i działanie na kontach klientów. Bank dopuszcza ograniczony dostęp tylko do odczytu przez pośredników takich jak Plaid, bez możliwości przelewów i opłacania rachunków.
- Morgan Stanley: zablokował zewnętrznych agentów na swoich platformach, choć według osoby znającej sprawę nie odnotował przypadków nieuprawnionych lub zbuntowanych agentów.
- Citi: w oświadczeniu przekazanym Retail Banker International bank napisał, że „nie pozwala zewnętrznym agentom AI ani asystentom logować się na konto klienta” / „do not permit third-party AI agents or assistants to log into a customer’s account”. Klienci mogą nadal udzielać ograniczonego dostępu do odczytu wybranym, zatwierdzonym przez Citi dostawcom usług open banking.
- Bank of America: ogranicza agentom dostęp do depozytów konsumenckich, a prezes Brian Moynihan zapowiedział prace nad zasadami ustalania, kto odpowiada za płatności zatwierdzone przez AI.
- Wells Fargo: rzecznik banku przekazał Daily Caller News Foundation, że „Wells Fargo podjął kroki, żeby zablokować nieuprawnionym agentom dostęp do kont klientów” / „Wells Fargo has taken steps to block unauthorized agents from accessing customer accounts”.
- Charles Schwab: prezes Rick Wurster powiedział Bloomberg Television, że firma blokuje zewnętrznych agentów próbujących przenosić pieniądze klientów, w tym Muse od Mety.
Jamie Dimon: klient, który oddaje konto agentowi, bierze na siebie ryzyko
JPMorgan, największy bank w USA pod względem aktywów, postawił sprawę najostrzej. Uzasadniając blokadę, Dimon ostrzegł: „Nie chcesz zbuntowanych agentów, a mogą ich być tysiące” / „You don’t want rogue agents, and it could be thousands of them”.
Drugi wątek z wypowiedzi Dimona może okazać się ważniejszy dla klientów. Prezes JPMorgan stwierdził, że osoby korzystające z zewnętrznych agentów powinny rozumieć ryzyko i wiedzieć, że następuje „przeniesienie odpowiedzialności” / „They should understand there’s a liability transfer”. W praktyce oznacza to, że jeśli agent wyśle pieniądze w złe miejsce, bank może uznać, że to problem klienta.
Rick Wurster z Schwaba mówił podobnym językiem: „Nie chcemy, żeby ktoś po prostu podawał Muse swoje hasło” / „We don’t want someone just giving their password to Muse”. Wurster dodał, że co tydzień dostaje raport o zablokowanych agentach i że chodzi o kilkanaście do kilkudziesięciu przypadków tygodniowo. To pokazuje skalę zjawiska lepiej niż alarmistyczne nagłówki. Agentów w kontach jest na razie niewielu.
Lawinę uruchomił Muse, osobisty agent Mety
Problem urósł w ciągu kilku tygodni. Meta uruchomiła Muse we wrześniu jako agenta, który wysyła maile, rezerwuje podróże i zarządza kalendarzem. Muse potrafi też łączyć się z kontami finansowymi przez Plaid. Amazon zablokował go na swojej platformie już w dniu premiery, 21 września.
Muse nie jest jedynym takim produktem. Kilka tygodni później OpenAI wypuściło własnego agenta o nazwie Dots. CNBC wymienia też Instinct, cyfrowego asystenta firmy Spear Street Technology, która w zeszłym miesiącu osiągnęła wycenę 10 mld dolarów.
Meta szuka rozwiązania po swojej stronie. Firma poinformowała Fortune, że razem z Sierra, firmą od AI do obsługi klienta, buduje protokół Poppy, który ma jasno sygnalizować, kiedy osobisty agent AI działa w imieniu klienta.
Czytam te komunikaty banków i widzę w nich dwie warstwy. Pierwsza to zdrowy odruch. Oddanie botowi loginu i hasła do konta to dokładnie to, przed czym banki ostrzegają nas od lat w kampaniach o phishingu. Agent, który sam dzwoni na infolinię i próbuje zlecić przelew, nie ma żadnej tożsamości, którą bank mógłby sprawdzić.
Druga warstwa jest mniej szlachetna. JPMorgan blokuje cudzych agentów i jednocześnie testuje własne narzędzie Smart Cash. Schwab odsyła klientów do swojego asystenta Charley. Trudno nie zauważyć, że troska o bezpieczeństwo pokrywa się tu idealnie z obroną taniego depozytu.
Czy zaufałbym agentowi AI z pełnym dostępem do mojego konta? Dziś nie. Zaufałbym takiemu, który ma weryfikowalną tożsamość, wąskie uprawnienia i limit kwotowy ustawiony przeze mnie. Otwarte pytanie brzmi, czy banki zbudują taki standard razem z firmami AI, czy każdy zamknie klientów we własnym ogródku.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Banki bronią także tanich depozytów
Bezpieczeństwo to nie jedyny motyw. Banki obawiają się, że agenci zaczną masowo przesuwać leżącą na rachunkach gotówkę tam, gdzie da się na niej więcej zarobić. Akcje banków traciły, gdy popularność Muse rozbudziła obawy, że konsumenci użyją agentów do przenoszenia środków z nisko oprocentowanych kont na lepiej płatne.
JPMorgan nie rezygnuje z agentów jako takich. Pilotowany przez bank Smart Cash przewiduje przepływy pieniężne klienta i przesuwa środki między jego własnymi kontami w JPMorgan, żeby zmaksymalizować zysk. Różnica polega na tym, że pieniądze nie opuszczają banku.
Regulatorzy stoją po stronie banków. Według źródeł menedżerowie z Wall Street kontaktowali się w sprawie agentów AI z nadzorcami z Rezerwy Federalnej, a ci nieoficjalnie poparli decyzje o blokadach.
Presja będzie rosła. IDC szacuje, że liczba aktywnych agentów AI wzrośnie z 31 mln w 2025 roku do 2,45 mld w 2030 roku. Przy takiej skali tymczasowy zakaz przestanie wystarczać i rynek będzie potrzebował wspólnego sposobu potwierdzania, że agent działa z prawdziwym upoważnieniem.
W Polsce samo hasło nie wystarczy agentowi do przelewu
Europa przerobiła ten spór kilka lat temu. Przed 2019 rokiem aplikacje do zarządzania finansami działały w Europie tak jak dziś agenci AI: klient podawał im login i hasło, a one logowały się w jego imieniu i czytały ekran. Unia uregulowała to dyrektywą PSD2 i przepisami o silnym uwierzytelnianiu, obowiązującymi od 14 września 2019 roku. Polskie banki przygotowały do tego wspólny standard PolishAPI, rozwijany pod egidą Związku Banków Polskich.
W efekcie polski klient, który oddałby agentowi login i hasło, i tak musiałby zwykle zatwierdzać przelewy w aplikacji mobilnej. Amerykański scenariusz, w którym bot samodzielnie przelewa pieniądze, jest u nas znacznie trudniejszy do zrealizowania.
Ryzyko prawne istnieje jednak i tutaj. Ustawa o usługach płatniczych ogranicza odpowiedzialność klienta za nieautoryzowane transakcje do równowartości 50 euro. Ochrona ta przestaje działać, jeśli klient umyślnie lub przez rażące niedbalstwo nie dochował obowiązku ochrony danych uwierzytelniających. Przekazanie hasła zewnętrznemu narzędziu AI może zostać właśnie tak ocenione, podobnie jak w USA, gdzie Dimon mówi o przeniesieniu odpowiedzialności.
Polskie banki testują przy tym kontrolowaną ścieżkę. PKO Bank Polski razem z Visą przeprowadził 2 lipca 2026 roku pierwsze zakupy zainicjowane przez agenta AI w imieniu posiadacza karty, z założeniem, że transakcje odbywają się zawsze za zgodą i pod pełną kontrolą użytkownika. Ten sam bank wdrożył wewnętrznego agenta AI do obsługi korespondencji mailowej i planuje w tym roku uruchomić 30 kolejnych. Kierunek jest więc podobny do amerykańskiego: agent tak, ale wpuszczony przez bank i na jego warunkach.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym materiału serwisu Axios z dnia 22.10.2026 oraz Reuters, Fortune i CNBC. Wykorzystano także relacje Bloomberg Television, Retail Banker International, Daily Caller News Foundation, Forbes oraz komunikat PKO Banku Polskiego z dnia 02.07.2026.
Cytaty Jamiego Dimona (prezes JPMorgan Chase), Ricka Wurstera (prezes Charles Schwab) oraz oświadczenia Citi i Wells Fargo zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o zasadach dostępu agentów AI do kont bankowych.
